Chyba wiem jak się umiera.

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » ndz sie 27, 2017 4:25 pm

„Inny punkt widzenia”.

Dotyk pożyć, przeżyte dołożyć.

Śmierci ujęcie kwantowe.
Rozproszone wymieranie.
Narodzą się dzieci nowe.
Tragiczne zagazowanie.

Wolne bozony struktury.
Uwalnianie przestrzeni.
Gdy skremowany niektóry.
Lub pochowany do ziemi.

Czasoprzestrzeń z protezą.
Ubytek uzębienia.
Lata użytek mierzą.
I moment rozproszenia.

Fotony życia drogi.
Brak na jawie obrazu.
Ulicą nie niosą nogi.
Postać w środkach przekazu.

Zapisane, pamiętane.
Póki jeszcze błądzimy.
Przeszłością zasypane.
Bo wszyscy odchodzimy.

2017-08-26 almagus
almagus.blox

Jakby domownik umarł. Współczuję rodzinie i bliskim!
Dotknęło i mnie.


Jak wyjdę ze szpitala.
Dołożę pożyj sobie.
Bo serce mi nawala.
Lub ukwiecisz na grobie.

Co ty, wyglądasz świetnie.
Kardiochirurgów serce.
Coś się wytnie czy przetnie.
Koniak będzie w podzięce.

Pozostał na przeżyłem.
Utracona świadomość.
Pustkę po nim odkryłem.
Dzieło wielkie, znikomość.

2017-08-19 almagus

almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » śr mar 21, 2018 5:46 am

Astrofizyka co z grzechem znika.

Wszechświat jak wielki spadochron.
Zawija się w stronę boga.
Wielki wszechbytu jamochłon.
Oziębi, ognia doda.

Odbytem się stanie gęba.
A może rozrodczym organem.
Czas ruszy i potęga.
Tworzenie będzie panem.

Zawija się w drugą stronę.
Fizykochemia zadana.
Światło wyznacza zonę.
Spadochron ma szatana.

Przeciwstawny jamochłon.
Gębę zamienia w odbyt.
I w stronę boga pokłon.
Tak grzechu, dobra pobyt.

Dwa jamochłony chłoną.
Ziają jeden w drugiego.
Chwilowo światy płoną.
I nie ma zwyciężonego.

Czy was to nie rusza?
W astrofizyce nie ma Jezusa!

2018-03-20 almagus
http://almagus.blox.pl/html

Nie ma stanu stacjonarnego, ale co w nauce jest jego!
I DLATEGO!

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... owany.html

https://www.youtube.com/watch?v=5vQnN84 ... jreload=10

almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » czw mar 22, 2018 1:49 pm

Utopce , utopce ciągot w stronę błot

Taki sam, jestem sam.
Idę tam, ścieżkę znam
Idę sam, gwiezdna noc.
Jakiś błysk, ciągnie moc
Buzia, pysk. Chodź tu, klnąc.
Niebo gwiazd. Wody toń,
Z dala miast. Podaj dłoń.
Podaj dłoń, weź się skłoń.
Jesteś mój. Jesteś mój.
Z wody swój. Chodź, nie stój.
Pocałuj, Pocałuj.
Jesteś mój, jesteś mój.
Wodą pój. Jeszcze wdech.
Jeszcze wdech, byś nie ssechł.
Jesteś mój, jesteś mój.
Jesteś mój, jesteś mój.

Tulę cię, gwiezdna twarz.
Ciebie chcę, w toni wraz!

2018-03-22 almagus
https://www.youtube.com/watch?v=j0GucWIDEM0

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7035
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: Reflex » pt mar 23, 2018 12:05 pm

Obrazek

almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » ndz mar 25, 2018 6:28 am

Sahara.

Pierwszy dzień piach.
Drugi dzień piach.
Zielono w snach.

Woda w bukłakach.
Sucho w nozdrzach.
I dalej piach.

Przewiew w szatach.
Sen o basenach.
I z potem piach.

My na wielbłądach.
O słońca wschodach.
W naczyniach piach.

Słońce tak pali.
Miraż w oddali.
Piach mi nalali.

Spękane usta.
Manierka pusta.
Piach, żebra ruszta.

5 Gru 2009 almagus
https://www.youtube.com/watch?v=6n5fZBHupgg

almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » pn mar 26, 2018 4:00 pm

Życie w obozie, ale mamy bozie.

W fabryce drutu swoi.
Niby nic takiego.
Partia ludu się boi.
Chce drutu kolczastego.

Nikt nie zerwie okowy.
Nawy wiary z łańcuchów.
Obóz pracy gotowy.
Wykończymy komuchów.

Z partią jedynie czarni.
Kto nie z partią czerwony.
Do nagród elitarni.
Pałace to ich domy.

Powstała z ruiny wolność.
Naiwnych socjalizmu.
Ustroju niewydolność.
Podobna do nazizmu.

Z etosu sami herosi.
Podnóżki sekretarzy.
Może, to donosi.
I kariera się marzy.

Za wiedzę wola boża.
Prawa boże od ręki.
Wyczerpywane złoża.
I przeżycia udręki.

Od zepsucia was murem.
Drut kolczasty, łańcuchy.
Inteligencja szczurem.
Najlepsze rwie podsłuchy.

Czołobitność, pełzanie.
Zbyt małe te wypłaty.
Cierpliwości kazanie.
Braki, ale zaświaty!

To już było i wróciło!
Coś jakby znajomych ubyło!

2018-03-26 almagus

https://www.youtube.com/watch?v=TzbSRo9cEXc

http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... mowil.html
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/ ... -m-in.html

almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » czw mar 29, 2018 4:46 am

Gdy znika widzenie, wybierasz niebo czy ziemię?

Wpatrzony w toń jeziora. Światła drugiego brzegu.
Środek nocy ta pora. Oczy widzą coś w biegu.
Postacie z mgły na wodzie. Gdy ciemność się odgraża.
Światło dławią w pochodzie, jakby z bramy cmentarza.
Znicz przygasa na knocie, skwierczą iskry płomienia.
Strach mówi o powrocie, znajome w mleko zmienia.
Pod nogami brzeg chlupie, ciągnie coś w czerń jeziora.
Człek zostałby w chałupie, tu jakby końca pora.
Jak daleko do świtu? Taka zimna przyducha.
Dosyć mam tu pobytu i jakby szła kostucha.
Skulić się pod pałatką, we własny świat ciemności.
Sny mieć z ciepłą herbatką, póki świt nie zagości.
Niby szkoła przetrwania i strachy standardowe.
Twardziel bez narzekania, czymś tam zaprzątnie głowę.

Wybornie mieć maszynę i wyraźny tor jazdy.
Ogrzewaną kabinę, dobrze we mgle nie każdy.
Wehikuł co ma radar, widzi przeszkody we mgle.
I choć widzenia ma dar, tył stuknie jadący źle.
Pędząc z nosem do okna, aby nie zgubić drogi.
Taka jazda okropna, galop, a gaz ostrogi.

Statek we mgle na wodzie, buczy, gdy nie ma wizji.
Przeczeka gdzieś na redzie, by uniknąć kolizji.

Samolot lecąc w chmury, trzyma zawis, kierunek.
Taki urok natury, żaden lotu frasunek.
Gdzieś ma swoje lotnisko. Zasób pewien paliwa.
Kalkulują to wszystko. I czy też mgła napływa.
Braki naprowadzania. Prymitywne lotnisko.
Życzenie lądowania. W samolocie panisko.

Lecą z nosem przy szybie, wyłączona technika.
Na widok pasa dybie. Lecz wszystko we mgle znika.
Nie ma wsparcia automat, więc prowadzi bezwładnie.
Nie wykluczył alkomat. Ku tragedii przykładnie.

Gdzieś z ssania bagna, z krzaków, mgła idzie w stronę krzyża.
Mgły jak dusze Polaków, jakby pełzając się zniża.
Jak na wodzie mgły słupy. Gdzie rozbił się samolot.
Jak mgławicowe trupy. Poderwą się i odlot.

2011-02-09 almagus
https://www.youtube.com/watch?v=iIno4x8Hdf8

almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » wt kwie 03, 2018 3:48 pm

Próby czas, każdego z nas.

Wiesz kim jesteś i byłeś.
Na pogrzebu obrzędzie.
Kontakt zamknąć przybyłeś.
Którego dalej nie będzie.

Nieobojętne doznanie.
Scheda doraźna, wieczność.
I uporządkowanie.
Ta wspólnoty zależność.

By skromnie, w zapomnieniu.
Bezimiennie w śmierci dole.
Zagazowaniu, spaleniu.
Lub płaćcie i na cokole.

Zrównanie wobec śmierci.
Dalsza nierówność po niej.
Nieba, piekła petenci.
Zło, dobro, nienawiść ziej.

Z potrzeby samooceny.
Tak poumierać zwrotnie.
Z zadanej śmierci weny.
Raczej chyba łagodnie.

Dać wierzeniom świadectwo.
Gdy ciało zostaje na Ziemi.
Czy jest dla ducha królestwo?
Człowiek w sobie coś zmieni?

2018-04-03 almagus

https://www.youtube.com/watch?v=5YRfGYhUTmE

https://www.youtube.com/watch?v=onaF93- ... jreload=10

almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » pt kwie 06, 2018 5:55 pm

Świeci.

Nadzieja przychodzi cicho.
Gdy gaśnie panika.
Dopadło mnie licho.
Rytm serca zanika.

Z chaotyczną myślą.
Strachy co po chwili.
Owych po mnie wyślą.
Aby zakończyli.

Zagłuszyć świadomość.
Na marność i starość.

Ominąć te świństwa.
Na podskokach zdrowie.
Do czasu dzieciństwa.
Szansa na odnowie.

Pod ręką niespokojnie.
Z myślą o matce.
Nagle z ręki płonie.
Kładę ją na klatce.

Zagłuszyć świadomość.
Na marność i starość.
Radość.

I od żaru mdleję.
Widzę się bezwolny.
Wyraźnie młodnieję.
I jestem spokojny.

Pić, wypiję morze.
Krew wymaga płynu.
Lepiej, było gorzej.
Pożyjesz mój synu!

2018-04-06 almagus

http://almagus.blox.pl/html
Oliver Shanti - Journey to Shambala
https://www.youtube.com/watch?v=pTaOf9ozO64

almagus
Posty: 3045
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Chyba wiem jak się umiera.

Post autor: almagus » sob kwie 07, 2018 3:57 pm

Wokół zdrowo, ale w środku nie wesoło.

We mnie jest muzyka.
Dzięcielina pała.
Łąki u strumyka.
Tymianek gdzie skała.

Powtarza się we mnie.
Zanurzonym w nurcie.
Glebą i korzennie.
Ze mną ją przytulcie.

Nieśmiało daj rękę.
Niepotrzebne słowa.
Poczuj mą udrękę.
Może się spodoba.

Możesz i na sercu.
Wdechem uniesiona.
Na łąki kobiercu.
Dzięcielina wonna.

Czy idzie na burzę?
Słyszysz łubu duby?
Wykrzywiłaś buzię.
Jestem bliski zguby?

2018-04-07 almagus
http://almagus.blox.pl/html

https://www.youtube.com/watch?v=ZvvvKr5XhgM
https://www.youtube.com/watch?v=eUlUHz53rV8

ODPOWIEDZ