piosenka dla pani Alohy

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
Zapata
Posty: 206
Rejestracja: pn lip 01, 2013 2:17 am

piosenka dla pani Alohy

Post autor: Zapata » pt sie 09, 2013 11:45 pm

"...If I fail
To no avail
Still I always try to be
Like the wise ant who
Takes the sugar home
And just leaves the sand alone..."


uklony,

-- Z ;)



Awatar użytkownika
alohilani
Posty: 2350
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: piosenka dla pani Alohy

Post autor: alohilani » pn sie 12, 2013 6:32 am

Nie wiem kim Pan jest i to nie jest wlasciwie wazne. Moze ma Pan dwie twarze na rozne potrzeby... Tego tez nie wiem. Czasem zastanawiams sie czy nie pisze tego ta sama osoba, tego nie wiem i wiedziec nie bede.
Byc moze jest Pan tym oswieconym spirytualnie naukowcem, ktory kiedys pracowal nas lekiem na raka lub szczepionkami, przypomina mi Pana pisanie kogos z pewnego blogu polskojezycznego. Jesli to Pan, to pan porzucil te swoja prace nie chcac z tym wszystkim wiecej zajmowac z waznego powodu poznawszy kuluary tego wszystkiego wybierajac inne zycie.
Jednak zdumiewa mnie lekko jeden fakt, ze to co Pan zaleca mnie (nie zwracac uwagi) Pan sam nie stosuje wzgledem siebie nieraz w wypowiedziach na tym forum (dyskusja z Pania o pseudonimie Lelija na przyklad).
Smutne jest to, ze to chamstwo ma aprobacje administracji i to jest szokujace bardziej niz dzialalnosc tego chamstwa na forum. Nie ma bowiem gorszego chamstwa niz uderzanie w godnosc osobista innego uczestnika szczegolne wtedy, jesli to jest kobieta. I wlasnie na to osobnik reprezentujacy niezwykla chamstwo a tym froum ma pozwolenie. Pan nie ma z tym problemu, Pan nie jest kobieta. Ja bylam wychowana w bardzo kulturalnej rodzinie i nigdy na takie chamstwo nie wyraze zgody, je jego nie aprobuje i na nie wzgledem siebie nie pozwalam. A Pan sie na to chamstwo godzi. Gdyby bylo inaczej, sam Pan tak przeciez kulturalny zwrocilby sie z uwaga do administracji, ale Panu ono widac nie przeszkadza, Pan lekcewazy nawet domaganie sie zaprzestania szykan forumowych, Pan to wszystko lekko traktuje. Pan nawet poblazliwie patrzy na kogos, komu ono przeszkadza.
Tego nie zlagodza zadne uprzejme slowa ani piosenka.

Zapata
Posty: 206
Rejestracja: pn lip 01, 2013 2:17 am

Re: piosenka dla pani Alohy

Post autor: Zapata » pn sie 12, 2013 11:58 pm

aloha pisze:Nie wiem kim Pan jest i to nie jest wlasciwie wazne. Moze ma Pan dwie twarze na rozne potrzeby... Tego tez nie wiem. Czasem zastanawiams sie czy nie pisze tego ta sama osoba, tego nie wiem i wiedziec nie bede.
Byc moze jest Pan tym oswieconym spirytualnie naukowcem, ktory kiedys pracowal nas lekiem na raka lub szczepionkami, przypomina mi Pana pisanie kogos z pewnego blogu polskojezycznego. Jesli to Pan, to pan porzucil te swoja prace nie chcac z tym wszystkim wiecej zajmowac z waznego powodu poznawszy kuluary tego wszystkiego wybierajac inne zycie.
Jednak zdumiewa mnie lekko jeden fakt, ze to co Pan zaleca mnie (nie zwracac uwagi) Pan sam nie stosuje wzgledem siebie nieraz w wypowiedziach na tym forum (dyskusja z Pania o pseudonimie Lelija na przyklad).
Smutne jest to, ze to chamstwo ma aprobacje administracji i to jest szokujace bardziej niz dzialalnosc tego chamstwa na forum. Nie ma bowiem gorszego chamstwa niz uderzanie w godnosc osobista innego uczestnika szczegolne wtedy, jesli to jest kobieta. I wlasnie na to osobnik reprezentujacy niezwykla chamstwo a tym froum ma pozwolenie. Pan nie ma z tym problemu, Pan nie jest kobieta. Ja bylam wychowana w bardzo kulturalnej rodzinie i nigdy na takie chamstwo nie wyraze zgody, je jego nie aprobuje i na nie wzgledem siebie nie pozwalam. A Pan sie na to chamstwo godzi. Gdyby bylo inaczej, sam Pan tak przeciez kulturalny zwrocilby sie z uwaga do administracji, ale Panu ono widac nie przeszkadza, Pan lekcewazy nawet domaganie sie zaprzestania szykan forumowych, Pan to wszystko lekko traktuje. Pan nawet poblazliwie patrzy na kogos, komu ono przeszkadza.
Tego nie zlagodza zadne uprzejme slowa ani piosenka.
droga pani Aloho,

pan CYC zdaje sie apelowac do administracji od 7-8 lat... skutek jego zabiegow jest zaden.
coz wiec zmienic moga moje w tym kierunku starania?
do tego z perspektywy kilku tygodni widze, ze uczestnictwo w tym forum oferuje droczenie sie jesli nie z prostakami najbardziej ordynarnego gatunku to z ludzmi nie majacymi nic pozytywnego do zaoferowania. oczywiscie z malymi wyjatkami ale jak wiadomo wyjatki potwierdzaja tylko regule...
mozna wyciagnac ludzi z ignorancji ale z chamskiej glupoty nie mozna.

piosenka nie miala niczego zlagodzic, mialem nadzieje, ze usmiechnie sie pani przez moment I moze zdecyduje sie zajac jakimis wdzieczniejszymi rzeczami niz odreagowywanie na tutejsze prostactwo.

piszacy tutaj zdaja sie miec wyrobiony jakis rodzaj zaleznosci od dokuczania innym.
degeneraty czuja sie lepiej jak komus nawtykaja, doznaja w ten sposob gradyfikacji, ktorej w normalnym zyciu im tak bardzo brakuje...
swiadczy to o gleboko zakorzenionych kompleksach I niezrownowazeniu psychicznym.
osobiscie nie cierpie ani na tego rodzaju problemy ani nie mam profesjonalnego treningu aby takim ludziom pomagac. nie pozostaje mi wiec nic innego jak zajac sie sprawami, ktore przynosza mi przyjemnosc albo pozytek albo I jedno I drugie czego I pani serdecznie zycze.

-- Z ;)


Obrazek

ODPOWIEDZ