SA - czyli SOM /CYC/

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
zoskicyc
Posty: 9814
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

SA - czyli SOM /CYC/

Post autor: zoskicyc » sob mar 18, 2017 6:25 am

to jest znakomity temat do "opierdoleniaa" mnie
przez wielkiego idiote reflexa

-----------------------------------


Sa /som/
dwa rodzaje muzyki

1/ taka ktora wychodzi „z brzucha“ wchodzac do niego
przez glowe majaca uszy

2/ drugi rodzaj muzyka to taka ktora usiluje wejsc do
brzucha rziciom i wciaz sie zmaga z otworem

dla przykladu „1“ - koncert erolla w kosciele w carmen
- to ten ktory mial „opozniona lewa reke -
tematy bardzo znane – np april in paris – wpierw przez piec
minut“obrabia „ temat - potem dzieli sie ze sluchaczami
tym co jest trescia tego temaciku

przyklad“2“ zaczal sie ggzies u schönberga /nawet wczesniej/ –
zakwitala u pendereckiego - rozbrzmiewa u „symfonisty“ -
syna mojego kumpla – z ktorym nie dziele zdania – zapytana
pierwej murra - po wysluchaniu jego „dziela symfonicznego“
/zaznaczam na zamowienie - dla orkiestry pl radia w
stalinogrodzie/ - powiada – to tak jakbym weszla to
pomieszczenia – ja zapytany odpowiedzialem wprost
i bez ogrodek – to tak jakbym wyszedl z ciasnego
pomieszczenia na zdrowe powietrze i wreszcie odetchnal
uslyszalem tylko „z czegos trzeba zyc“

dodam – na koncerty przykladu „2“ chodza snoby - -panie
w futrach w kapeluszych – zasiadaja – zanieczyszczaja powietrze
sali koncertowej i zasypiaja – chyba ze „dupnie“ beben – wowczas
sie budza

opowiadal mi kumpel ktory w czasie festowalu szopenowskiego
byl w pl – powiada – wiekszosc slucha - nie – maja otwarte radia
i telewizory - bo transmituja „ cos narodowego“ - czytajac przy tam
gazete wyborcza - tez narodowa

jednak
najdoskonalszym rodzajem muzyki sa wypocce niejakiego szymon
und szymon ktory tytulem wlasnej kompozycji „glos cioszy“
/fizyczny idioityzm/ udowodnil swe istnienie – ale to nazywa sie
„popmusik“

ax vel CYC

ODPOWIEDZ