Złoty list

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Tatry-Urwisko

Post autor: JOZEF1949 » pt kwie 01, 2011 6:28 am

Tatry-Urwisko

Bezdenna przepaść ukołysze,
Nutkami głuchej ciszy.
Słyszę ,nie słyszę,nic nie słyszę,
Choć dzwoni w skalnej niszy.

Żywiołem Boga okiełzana,
Nie stanie ludzka noga.
Żywiołem,czasem przeorana,
Osłoni skalna droga.

Po krzesanicach wiatrem spływa,
Lub deszczem łez, strumyki.
W studni urwiska wiatr zatrzyma,
Zgubione chmur kosmyki.

Na dolnej półce,nad urwiskiem,
Szarotka uczepiona.
Jedyny kwiatek jej siedliskiem,
Dla świata skał stworzona.

W głuchej przepaści- wieczne mroki,
Wraz z ciszą wypełniają.
Dziwne tajemne jej uroki,
Na ścianach zawieszają.

Jednako z dołu jak i z góry,
Gdy spojrzysz świat kołuje.
Te bezimienne Tater córy,
W górzysty świat wpisuje.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Kaczeńce

Post autor: JOZEF1949 » pt kwie 01, 2011 6:34 am

Kaczeńce

Zapłakane kaczeńce,
Lgną przy brzegu wieńcem,
I do słońca wpatrują buziami.

Na podmokłej murawie,
W modrej wodzie na stawie,
Złote słońce maluje kwiatami.

Ranne łezki,kropelki,
Rosy wodne bąbelki,
Zapłakane,a buzie szczęśliwe.

Pewne swojej urody,
W piękne ,brzydkie pogody,
Ze łzą w oku spoglądają ckliwie.

Letni wietrzyk poruszy,
Łezki z kwiatów osuszy,
Wtulą główki w zielone listeczki.

I odbite na wodzie,
Kwiaty w całej urodzie,
Jak piorące przy studni dzieweczki.

Cienie z słońcem odchodzą,
Już po wodzie nie brodzą,
Teraz kolej na żabie muzyki.

Płaszczem nocy okryte,
Żabim śpiewem spowite,
W granie włączą wieczorne świerszczyki.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Miód

Post autor: JOZEF1949 » pt kwie 01, 2011 6:37 am

Miód

Lipcowy miodzie kto ci zdzierży w smaku,
Gdy odcedzony spływasz z wybieraku,
Złoto ze smakiem i zapach w bukiecie,
W słonecznych zdrojach wypluskanych w lecie.

Ty się uśmiechasz bursztynu rumieniem,
Życiem słoneczka zasilasz promieniem.
Dla ciała mowa, dla duszy natchnienie,
W każdej drobince jesteś pokrzepieniem.

Cudem rozkoszy podniebienie pieścisz,
W smaku ,zapachu promieniujesz treści.
Lip zasiedziałych w polu,od wieku staruszki,
Wierne tej ziemi miododajne strużki.

Walory twoje poznał niedżwiedż stary,
Z barci podbiera miodowe puchary,
Mimo obrony o miód dzielnie walczy,
By rozkoszować, wzmocnić podmiot starczy.

Przez ludzi zawsze hodowany w ulach,
Na dworach pańskich i na stołach króla.
Na miejscu pierwszym pucharami pity,
Póki żył w Polsce duch Rzeczpospolitej.

W zdrowiu i smaku nikt cię nie zastąpi,
Smakosz nie tylko ,w walory nie wątpi.
Boski napoju,w niewielkim procencie,
Masz pośród wielu nieustanne wzięcie.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Jeden z dwunastu-Lipiec

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 02, 2011 3:48 am

Jeden z dwunastu- Lipiec

Lipcowym miodem pachną łąki ,pola,
Złoci się ,srebrzy życiodajna rola.
Chlebem pachnąca i mlekiem płynąca,
Dojrzewa tchnieniem palącego słońca.

Szalę przechyli już niedługo Hanka,
Chłodu oddechem,wieczorów,poranka.
Nie ma to wpływu na dalsze wzrastanie,
W sadach,ogrodach,wspólne dojrzewanie.

Dzień choć się chyli to słonko wysoko,
Puszcza ku światu wesolutkie oko.
Nie musi mówić,rozumią się wszyscy,
Przez wieki całe byli sobie bliscy.

A lato kroczy w powabnej sukience,
Słonko spogląda w oczęta panience.
I podniecone akwarelą kwiatów,
Po nocy chętnie przybywa z zaświatów.

Uwielbia patrzeć na kwitnące łąki,
Młodą latorośl,rozwijane pąki.
Dane przez Boga na daru patenie,
Zdobiąc tu ziemię-jak gwiazdy sklepienie.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Jeden z dwunastu-Czerwiec

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 02, 2011 3:52 am

Jeden z dwunastu-Czerwiec

Czerwcowe kwiaty w gazonach, rabatach,
Na akwarelach malowane tęczą.
Jak baletnice na estradach świata,
Miżdżą na balu,motylami wdzięczą.

Utkane w łąkach,w szachownicy polach,
Z Raju sfrunęły nam na ziemskie niwy.
Bo taka Boża przy stworzeniu Wola,
Jego stosunek do nas ludzi ckliwy.

Na stole miodem łąki zapachniały,
W wazonie zeschłe w bukiecie jesieni.
A te ze stołu młodo uśmiechały,
W okiennym słońcu i firan półcieni.

Na modrym oczku w symfonii słowików,
Nutki patosu w ornamencie lata.
I tylko wietrzyk przemyka po cichu,
I pieśnią lasu ku wyżynom wzlata.

W gaju olszowym kumek senne stadko,
Będzie czekało chłodnego wieczora.
Aby wyśpiewać orkiestry gromadką,
Chorał wieczora po łąkach i polach.

Czerwcowe Serce Jezusa w kapliczkach,
I we świątynnych wzniesionych Ołtarzach.
W Tabernakulum Bóg w otwartych drzwiczkach,
I w każdym kwieciu Sam Siebie powtarza.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Dzieciom

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 02, 2011 3:57 am

Dzieciom

Jak kwiaty łąki kolorowe,
Z ufnością w oczy patrzą,
Świeże, pachnące, zawsze zdrowe,
Niech życie dzieciom znaczą.

Pełne dobroci i miłości,
Niech zawsze będą dzieci.
A buzie pełne ich radości,
By słonkiem w domach świecić.

Bajkowych marzeń dopełnienie,
Niech spełnia się przez życie.
I będzie miłym wam wzruszeniem,
Nie rońcie łezek skrycie.

Bądżcie kochane i kochajcie,
Wzrastajcie wciąż w mądrości.
Zawsze wesołe,rozśpiewane,
Unoście w świat radości.

A każde przyjście- ich rodzicom,
Radością w domy wkroczy.
Szczęście- iż mogę w rękach pieścić,
I spojrzeć dziecku w oczy.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Tatry-Jaskinia

Post autor: JOZEF1949 » ndz kwie 03, 2011 8:45 am

Tatry-Jaskinia

Pełna mroku i chłodu,
Wodnych cieków i lodu,
To chodnikiem ucieka i spada.

Okiem studni zastrasza,
Korytarzem zaprasza,
Ciemną sztolnią się w prawo układa.

Z lewej otwór"przezioru",
Okiennego otworu,
Orginalne widoki tatrzańskie.

W oświetlonej komorze,
Lśni na ścianach w kolorze,
Jak nie skalne,a komnaty pańskie.

Wąskim stromym tunelem,
Kończy oczom wesele,
I zagłębia się w czeluść bez końca.

To zwaliska kamienia,
U skalnego sklepienia,
Kogo ręka tajemna je strąca.

To się znowu rozdziela,
Chodnik w wiele powiela,
I wplątuje w labirynt bez końca.

Letni powiew przeciągu,
Chodnik wskaże ci w ciągu,
Bo byś został jak dusza-
błądząca.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Czerwcowa pieśń

Post autor: JOZEF1949 » ndz kwie 03, 2011 8:50 am

Czerwcowa pieśń

Przyjmij Panie mą modlitwę,
I słowa litanii.
Przytul jako cie przytula,
Jasnogórska Pani.

Niechaj serce me gorące,
Czerwcowym wieczorem.
Niesie pieśni me chwalebne,
Razem z ptasim chórem.

Drogą ,polem mej Ojczyzny,
Drżą pieśnie wspaniałe.
I litanii pieśń czerwcowa,
Też na Twoją chwałę.

Niech ulotna myśl kołuje,
Wznosi razem z duchem.
W każdym sercu nam króluje,
Wypraszając skruchę.

Po bezdrożach serca mego,
Cieniem się nie kładzie.
Tobą serce niech wypełni,
Nie posłuży zdradzie.

Słuchaj modlitw Twego ludu,
Zdążamy zdrożeni.
Krocząc z krzyżem jak kazałeś,
Życiem upodleni.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

W procesji uwielbienia

Post autor: JOZEF1949 » ndz kwie 03, 2011 8:55 am

W procesji uwielbienia

Po drogach świata w Hostii małej,
Podąża żywy Bóg,
I w każdej cząstce Hostii całej,
W procesjach wielu dróg.

Czwartkowa pamięć wieczernika,
Dziś chwałą otoczona.
Osobą Boga nas przenika,
Bo w życie nas włączona.

W śpiewnej modlitwie uwielbienia,
Szelestem drzewo śpiewa.
Ptaszki przejęte ze wzruszenia,
Obsiadły wszystkie drzewa.

Wielbimy Boże Syna Twego,
I w hołdzie się chylimy.
A każdy śpiewa z serca swego,
Kochamy i wierzymy.

Procesję niosą w serc świątyniach,
W Komunii Święte Ciało.
Niech wciąż uświęca i przemienia.
Bo ciągle dobra mało.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Trójca Przenajświętsza

Post autor: JOZEF1949 » ndz kwie 03, 2011 9:00 am

Trójca Przenajświętsza !!!

Wysoko w Niebie jeden Bóg,
Na Bożym siedzi Tronie.
A Syn jedyny,Święty Duch,
Jak gwiazdy lśnią w koronie.

Gdzie wszego Stwórca tam i Syn,
Wraz z Duchem tworzą jedno.
Jedyna myśl ,jedyny czyn,
W pojęciu ludzkim bledną.

W Jedynym Bóstwie Osób Trzy,
Choć ich osobno wzywasz.
Każde z nich Boże, Boże brzmi,
Choć imion trzy odkrywasz.

Nie zrozumiały jest mój Bóg,
Dziękuję, że tchnął darem.
Że nie dociekam,szukam dróg,
Dał mi gorącą wiarę.

Bez pytań wierzę,tak chce Bóg,
Nieważne zdań różnice.
Zechce to powie,będzie mógł,
Dziś Boskie tajemnice.

Józef Bieniecki

ODPOWIEDZ