Nowy Roku

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Son-Na niebie astralnym

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 19, 2011 5:10 am

Son-Na niebie astralnym

Wyszły na niebo,widma gwiazd błękitne,
Biel zaś śniegowa zlewała się z mgłami,
Dla szczytów,które stały się żaglami.
Tatry pokryte w płaszcze aksamitne.

Zajeły miejsce na niebie zaszczytne.
Zdało się widzieć posiane kwiatami,
Dumnie zwisają tuż ,tuż nad halami.
Zmiennie puszczając oko w ziemię chytre.

A zapach wiatru, w łagodnym poszumie,
Dnia słonecznego odrobiny ciska.
Arie śpiewając,jak on tylko umie.

I trzeba dotknąć i popatrzeć z bliska,
Bo wyobrażnia nie dojrzy w rozumie.
Gdy Bóg cudami,brylantami tryska.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Mój Aniele

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 19, 2011 5:13 am

Mój Aniele

Wciąż po bezdrożach tego świata,
Anioł się Pański błąka.
Stróż mój z miłości mi oddany,
Choć ciąży ci rozłąka.

W swojej dobroci służ miłości,
Dla Boga wiecznej chwały.
Niech tego świata upadłości,
Rozpuszczą serca skały.

Strzeż mój Aniele,prowadż drogą,
I wciąż ucz mnie miłości.
Złe moce wtedy nic nie mogą,
Łzy smutku zmień w radości.

Obym w Chrystusie wciąż w przyjażni,
Ozdabiał moje życie.
Nie była żródłem mej bojażni,
Wzrastała z moim byciem.

A gdy czas przyjdzie-Drogą Mleczną,
Zaprowadż mnie do Boga,
Wskaż choć początek w drogę wieczną,
Bym nie znał słowa trwoga.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Pieśń zwycięstwa

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 19, 2011 5:28 am

Pieśń zwycięstwa

Z radością w sercu, do stóp Krzyża,
Zaniosę pieśń zwycięstwa.
Złoże hołd Panu,wiecznie chwaląc,
W ofierze nabożeństwa.

Za chwilę zwątpień,niepewności,
Przyjm moje Panie żale.
W dzień Twojej Chwały,w dzień radości,
Umocnij moją wiarę.

Z grobu już powstał-Polską Ziemią,
Zagląda za opłotki,
Czujność uśpiona,jeszcze drzemią,
Wpisane w trud sierotki.

Na rezurekcji radość swoją,
Zaniosę w pieśniach chwały.
Ze łzami w oczach,Chwałę Twoją,
Ogłosi lud wspaniały.

Niech pieśń zwycięstwa niosą wieki,
Zaniosą w kraj daleki,
Niech ją ogłoszą starzy młodzi,
Niech w łonie matek wschodzi.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Krasnoludki

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 19, 2011 5:30 am

Krasnoludki

Z dawien dawna,wszyscy wiecie,
Że na naszym pięknym świecie,
Żyją małe mini ludki,
Znane dzieciom,krasnoludki.

Mają w lasach domy,jamki,
Labirynty, w pniakach zamki.
Zaś nad nimi król panuje,
Mądrze rządzi i króluje.

Nie ma wojen, się kochają,
Wszystkie wszystkim pomagają.
Są uczeni ,są żołnierze,
I złotnicy i snycerze.

Żołnierz ćwiczy dla ogłady,
Dla turniei i parady.
Dla porządku wciąż pracują,
Orzą pola i handlują.

Każde pewnie grzeczne dziecię,
Chce zamieszkać w takim świecie.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Baśniowy świat zimy

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 19, 2011 5:33 am

Baśniowy świat zimy

Baśniowy świat zimy, białopióry ptak,
Osiadł szronem na łozie, jałowcowy krzak.
Puchem piórek popruszył, białośnieżnej gładzi,
Pomalował przyrodę w skrzącej w słońcu szadzi.

Wyhaftował na szybach misterne koronki,
Zwisa w brzozie warkoczem, w malownicze strąki.
Zawisł stożkiem lizawek, dzid przejrzyste sople,
Z których słonko wytacza brylantowe krople.

Na podwórku gdzie kopców owale pagórka,
Mróz nasrożył śnieżynki w platynowe piórka,
Śpią plecami dotknięte tuż przyrożnej siatki,
Rozpoznaje po futrze, polarne niedźwiadki.

Gdzie potoki, dziś nitka, otulona struga,
W białych śnieżnych kołnierzach, futra, okiem mruga.
Mruczy, mrozem strwożona, tam gdzie wody wstęga,
Nie zniewoli jej zima gdyż wspólnoty głębia.

Wiszą nad nią schylone wiekiem i żywiołem,
Różne drzewa gatunki, przemienne i społem,
Dziś względem jednakie, te groźne, kosmate,
Finezyjnie wysmukłe, garbate, sękate.

Wiatr zbudował kurhany, zimowe pomniki,
Małe bąbki ozdobił, kajki róży, dzikich,
Dmie po polu dmuchawce, gwizda nad potokiem,.

Tuman śniegu wzbił w niebo, stał chwilę obłokiem,
Spada gwiazdek milionem, jak drogie kamienie,
Którym pewnie Bóg chciałby obdarować ziemię.

Cisza. Zwiastun przed burzą lub nocy zaćmienie.
Półmrok lasu obrzeżem, w pojedyncze drzewa,
Kępy krzewów, pól skraje, szal nocy obwiewa.

Snuje rowem potoka, już zwisa nad lasem,
W szale chmury okryty, wypływa tym czasem,
Warkocz włosów anielskich, stoczył się potokiem,
Z księżycowym uśmiechem po świecie szerokim,
Znów miliony gwiazd ziemi rozbłysły brylanty,
Promieniste zabłysły pary wodnej kwanty.
Przyodziane w kożuchy przy drodze, drzew raje,
A na polach i łąkach, strojne mikołaje.

Księżyc nocy przewodnik, pradawnym zwyczajem,
Jakby nie chciał przeszkadzać, ślizga lasu skrajem,
W mateczniku wyszukał hałaśliwe dziki,
Ryją pośród dębczaków, strzelają patyki,
Kwik, ogólny harmider. Znużony hałasem,
Księżycowym wiódł okiem, po koronach, lasem,
W oszronionych modrzewiach, jak latem igiełki,
Zimą zdobiły śnieżki, gwiazd szronu perełki.
W szmaragdowej jedlinie na śnieżnym prześwicie,
Platynowy zwisł diadem w księżyca zenicie.
Inny w słońcu, zaś w nocy innym ogniem strzela,
W aksamicie gwiazd nieba, zaskoczy wizjera.

Jaru nie mógł oświetlić, zbyt głęboki pewnie,
Twarz swą zwrócił ku wiosce, żachnowszy się gniewnie,
Smogiem dymu pokryta, jak skaliste szczyty,
Wystawały nad chmur dym, resztą chałup pokryty,
Komin tylko i strzecha, skaliste wysepki,
Strzechy dym już ogarniał, a kominów łebki,
Jak wulkanów gejzery ku niebu buchały,
Domowego ogniska ciepłem pilnowały.

Rozgniewany do końca jej nie gościnnościa.
Po drabinie wspiął nieba, z przekorą i złością,
Usiadł w nieba zenicie i w końcu zrozumiał,
Że mieszkaniec tej ziemi, bronił się jak umiał,
Też przed zimą i nocą, taka Stwórcy Wola,
Zatem wszystko co stworzył niech łączy pokora.
I od tamtego razu bez cienia wątpienia,
Choć Bóg pory roku, dzień w noce przemienia,
Wiedzie żywot przyjazny i zwady nie szuka,
Dobrze kiedy z życia właściwa nauka.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Czy wato

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 19, 2011 5:36 am

Czy warto?

Jestem zimny, a dusza głęboka,
Jako kamień, jak skała, opoka.
Dam na dłoni ostatnie życzenie,
Mego zejścia, bytu zaprzeczenie.
Lutnia wygra, duchem czasu dawna,
Na historii zawiśnie powabna.
Zakłamana od świata zarania.
Wiele weźmie. Nie mając do dania.

Krzyżów pole, szatani, Anioły,
W chmurach kłamstwa "sępy i sokoły.
Na padliny wychowani śmieciach.
Krwi pijawki na niewinnych dzieciach.
Wyuzdane matrony i dziewki,
Wedle starej diabolicznej śpiewki:
"Hulaj dusza piekła nie ma,
Bierz z życia rękami obiema".

Siada w tronie koślawym okrakiem,
Ni to człowiek, zwierzę, ni to ptakiem,
Nie poradzi, ale rządzić będzie,
Tchnienie piekła, w domu, na urzędzie.
Puści wodze bezbożnej swołoczy,
Dobrze, późno, nim swe błędy zoczy.
We krwi swojej topią się nawzajem,
Jej idea wypływa zwyczajem.

Kamień wcześniej przemówi, wysłucha,
Niż się w piersi uderzy ich skrucha.
A czeluście na kości ramionach,
Czaszką ludzką będzie wypełniona.
Dawna buta, cwaniactwo w proch starto,
Nie osadzą. Nie zdążą. Czy warto?
Nie, nie warto, gdyż wszystko szlak trafi,
Sam trzymając swój kołnierz, ucapi.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Nowy Roku

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 19, 2011 5:39 am

Nowy Roku

Nowy Roku,
Krok po kroku.
Życie nam ucieka.
Miewaj zatem trochę względów.
Na przyszłość człowieka.

Nie zasypuj gruch w popiele,
Gdy o to nie proszą,
Nie ogłaszaj wszem wesele,
Kiedy brednie głoszą.

Odbierz głupkom w końcu władzę,
Pogoń do Brukseli,
Aby teraz, nawet potem,
Wszyscy diabli wzięli.

Ludzie niczym błędne ślepce,
Więc im rzec się przyda:
Gdzie komuchy państwem rządzą,
Tam terror i bieda.

Pozwól zatem Nowy Roku,
By z kroczącą wiosną,
Wypełniło się życzenie,
Z marazmu otrząsną.

Oby koniec twój ze smutkiem,
Żegnał lud ze łzami.
Aby każdy zwał go krótkim.
Był wielki zmianami.

Józef Bieniecki

ODPOWIEDZ