Dziecko Święte

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Jezusieńku

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 4:32 am

Jezusieńku

Jezusieńku, Jezusieńku,
Mała Ci Twa szopka.
Tyle miejsca na przypiecku,
U polskiego chłopka.

Choć przypiecek, zimno przecie,
Brakuje drewienka.
Pochuchają Ci bydlątka,
Przytuli Panienka.

Boży lud się wkoło tuli,
Pewne, że obrońce.
Och, gorące mają serca,
Jako Twoje słońce.

Rano, wieczór, przypilnują,
Ile by się zdało.
Jeśli trzeba przyfrandzlują,
Jeśli będzie mało.

Głód nie będzie, jeść Ci dadzą,
Nie będziesz pracował.
Nam wystarczy żeś na ziemi,
Za nas pokutował.

Kolędujmy zatem śmiało,
W tą wielką godzinę.
Bóg się w ludzkość wpisał całą.
Synowską Dziecinę.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Przydrożny Krzyż

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 4:35 am

Przydrożny Krzyż

W znaku cierpienia Krzyża wisi,
W pamięci krzyż przydrożny.
Przechodzą głośni,chodzą cisi,
Modli się lud pobożny.

U stóp bukietu mak czerwony,
Jak krew znaczy purpurą.
Kielichem kwiatu poruszony,
W kolorze ważny królom.

Maki wtulone w Krzyż Jezusa,
Chwieją ,kwiatem zawodzą,
Zadane rany krwią się pocą,
Gwożdzie we ranach brodzą.

A lud przechodzi wzdycha Panu,'
Uzna, że nie zna,że nie widzi,
Wyrzeknie prawdy-z Bożych planów,
Szydzi jak tamci Żydzi.

W kielichach maków krew zciemniała,
W płatkach pokory spada.
Z siebie ofiary tyle dała,
Że więcej nie wypada.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Wielkanocne nadzieje

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 4:38 am

Wielkanocne nadzieje

Po wielkopostnej drodze idę,
Do Ciebie Panie w Krzyż Golgoty,
Idę potykam,znowu idę,
Pomimo znoju i sromoty.

Tam na Golgocie w Krzyż wpatrzony,
Ciężko mi Panie ,też mi duszno,
Ja tylko człowiek zrozpaczony,
Wiem,że zadano mi go słusznie.

Upadam ,wstaję ,coś kołacze,
Świstają razy życiem dane.
Nic mnie nie wzrusza, już nie płaczę,
Rwą się me myśli potargane.

Jeszcze ta chwila, gdy zawisnę,
Zawisnę w wielkiej karze bólu,
Daj chwilę wytrwać do skonania,
Poskracaj męki- Chryste Królu.

W cichości serca, gdy spokojnie,
Promyk nadziei w nim zaświta.
Dzień życia straszny,chociaż znojnie,
Uśmiech mnie Panie Twój przywita.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Będę prezydentem

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 4:42 am

Będę prezydentem

Będę Rosji konfidentem,
Nie dla Polski prezydentem.
Jestem partii kandydatem,
Kliki -która Polski katem.

Z ministralnym beztaleńciem,
I nieróbstwa też zacięciem.
Polska z sztormem podryfuje,
Co się da z statku zrabuję.

Obstawiwszy klakierami,
Których racje z różnych bytów,
Balansują z niemotami,
Do najwyższych pnąc zaszczytów.

Władek często z michy jada,
Tak naprawdę zwią korytem.
Mówić przekręt-nie wypada,,
Jak Poniński strzeli kitę.

Lech daruje też poparcie,
I bełkocze coś pod nosem.
Chociaż skończy się rozdarciem,
Ale szczeka jednym głosem.

Andrzej- w filmach od boleści,
Na historii zbił kapitał.
W poprawności mnie umieścił,
Nienawiści hasła czyta.

Grono mniejszych już obwiesiów,
"Mędrców ",ze sprzedajnym kontem,
Chce się w moim interesie,
Na starość-załapać prądem..

Tak inaczej-stęchłe stadko,
Potakuje mi gromadką.
Okazyjne biją brawa,
Rzeczywistość wykoślawia.

A ja mówię-choć ze wstrętem,
Będę opcji prezydentem.
Przykład ściągnę z mego Dodka,.
Robiąc g***-dla wychodka.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Polska banicja

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 4:45 am

Polska banicja

Znam rządową definicję,
Jak skazywać na banicję.
Pod pozorem bezrobocia,
Następuje jej promocja.

Naród prawem nie skazany,
Do legalnej pędzi pracy.
Na obczyżnie zniewalany,
We wątpliwej integracji.

Wolno im -bo sami chcieli,
A wyboru-nie,nie mieli!!
Polskę starość.ból rozłoży
Rozbierając - upokorzy.

Pomysł wprawdzie z piekła
rodem,
Kielich piją już goryczy.
Tu banicję puszczą przodem,
Na rząd nie ma już co liczyć.

Hulaj dusza,jakoś będzie,
Mam piłkarstwo na urzędzie.
Spęd kibiców-tępogłowych,
To jest program nasz rządowy.

Niech się kula bieda z nędzą,
Niechaj jakoś życie pędzą.
"A gdy rzeknie dość soliter,
i wyskoczy z czterech liter,
Gdy przeleci świata kupę,
Znowu odda nura w dupę.
I odrzeknie:,że za równo,
w dupie g***-w Polsce g***".

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Serca cisza

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 4:47 am

Serca cisza

Z przycupniętej małej chatki,
U podnóża polskich Tatr,
Tęsknych kolęd nucą dziatki.
Niesie w Polskę halny wiatr.

I nadzieja i otucha,
Piękne słowa mroźnych nut,
Śnieżynkami zima chucha,
Narodzenia wielbiąc cud.

Skrzypie wiatrem we szałasie,
W zaśnieżonych zaspach hal.
Po smrekowym płyną lasie,
I w ojczystą niosą dal.

W cichym niebie gwiazd miliony,
Nieme świadki tamtych dni.
Narodzenia biją dzwony,
Niebem ślicznym dziecię śni.

Nieś po górach halny wietrze,
Na Mazowsze, morzem fal,
Niech radością wraca jeszcze,
Narodzenia Boga dar.

Niechaj w sercach nam zapisze,
Narodzenia Boży dzień.
Świętej nocy, serca ciszę,
I oświetla życia cień.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Nocy szarada

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 4:49 am

Nocy szarada

Mróz, mróz, zima,
Mocno trzyma.
Wiater śniegiem dyma.

Zaspy śniegu,
Z wichrem biegu.
Wzdłuż drogi, w szeregu.

Olbrzym biały,
Śniegu zwały.
Napór nie wytrzymały.

Drzewa ścina,
Pęd, lawina.
Drży kosodrzewina.

W białym żlebie,
W chmurnym niebie,
Wiatr śniegiem kolebie.

Porwał tuman,
Który dumał.
Wedle lasu skumał.

Z nieba spada,
Gwiazd gromada.
I nocy szarada.

Na księżyca twarzy,
Chmur nieba, malarzy.
Z niebieskich witraży.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Karmik

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 4:51 am

Karmik

Tuż koło karmika,
Ziarnka słonecznika,
Zboża także mała miarka,
Okruch chleba i sucharka.
Sadła zwitek i słoninki,
Suche ziarnka jarzębinki.

Ćwirki dziś nielicznym gronem,
Odstraszają starą wronę.
Wrona niczym niewzruszona,
Nasrożyła tył ogona.
Kracze na nie: precz g***,
Kto tu rządzi, wam pokażę.
A na płocie sroka kracze,
Nie, nie dajcie się smarkacze.

Korzystając z zamieszania,
Dzwońce kłócą się od rana.
Znane z tego - ura, bura.
Obca ptasia im kultura.

Szczygieł, który lubi pole,
Wyczuł zimy już niedolę.
Więc zagląda za opłatki,
Przyniósł z sobą polne plotki.

Zięba, która lasem skrada,
Dzisiaj z wróblem w stole siada,
Z mazurkami przekomarza,
I nie dajcie się, powtarza.

Kawki z natury spokojne,
Pokorniutkie, bogobojne.
Dobre kąski wyzbierały.
Z ptasiej kłótni skorzystały.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Pierwsza gwiazdka

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 5:07 am

Pierwsza gwiazdka

Już pierwsza gwiazdka błysła,
Na opłatku czystym.
Myśli w niebo wzniosła,
Czasem wiekuistym.

Sianko z pustym talerzem,
Choć nadzieją krótką.
Podzieliło się ze zwierzem,
Swej miłości nutką.

Grzechy cudze zapomną,
Słowem przy opłatku.
Przyjmą duszę bezdomną.
Siadaj z nami bratku.

Słowa piękne w powodzi,
W ubogiej stajence.
Moc struchleje, Bóg rodzi.
Z Józefemw Panience.

Dwa tysiące lat z górą,
Życie swe poświęca.
Rośnie z polską kulturą,
Rok cały uświęca.

Walczą myśli z sumieniem,
Na co wszystko zdało?
Zwyciężyły z zwątpieniem.
Słowo Ciałem stało.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Dziecko Święte

Post autor: JOZEF1949 » pn wrz 26, 2011 5:09 am

Dziecko Święte

Niech się kończą już adwenty,
Bóg się rodzi, Dzieckiem Świętym,
Będzie stąpał po naszej ziemi,
Niosąc Krzyż swój,ze wszystkimi.

Już się zrodził, z łez padołem,
Bieda wita wraz z chochołem.
Z myślą Bożą kroczy w biegu,
Na możności życia brzegu.

To co Bóg by nie wymyślił,
Człowiekowi zawsze przyśni.
Niewinnemu Krzyż w ramiona.
Zaś bandycie wolność - ona.

Śpij spokojnie, choć Cię szuka,
Herodowa zawierucha.
Nie popuszczą nawet Tobie,
Póki legniesz w ziemskim grobie.

Póki co i jesteś mały,
Niech Anioły dla Twej chwały,
Dadzą część poprzez pokłony.
I królowie z różnej strony.

Witaj Boże w ludzkiej biedzie,
Jesteś we mnie, w mym sąsiedzie.
Każdy, który Cię zrozumie,
Pewne kochać zawsze umie.

Józef Bieniecki

ODPOWIEDZ