Chichot

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Tradycja

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 4:57 am

Tradycja.

Hołd Twej przeszłości,
W zwyczajach powtarzam.
Hołd jej odnawiam,
I sercem pomnażam.

Tradycja piękna,
Śpiewana w kolędzie.
Kruchy opłatek.
Życzeniami wszędzie.

Noc Zmartwychwstania,
I zwycięstwo życia.
Wartość nad wszystko,
I wiecznego bycia.

I w Konstytucję świątecznie,
majowo,
Zawsze Królowa Ty mojej
Ojczyzny,
Modlitw bukiety,
Stare -nowe blizny.

Ojczyzny Miłej,
Wolności wspomnienie.
I powstaniowe,
W pamięciach westchnienie.

W sercach Polaków,
Wspomnieniem powraca,
I świeci dumnie,
Jak na niebie raca.

A małe wiersze historii
spisane,
Kiedy historie ludu
wymazane,
Będą wspomnieniem,
Życiowego trudu,
Nie ciągłą walką broniącego
ludu.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Szumowiny

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:01 am

Szumowiny

Wsze kanalie, wszelkie brudy,
Wsze paprochy i paskudy,
Życie pędzą tuż o zmierzchu.
Lub zbierają się na wierzchu.

Intrygantów śmiecie płynne,
Zmasowane dziś, niwinne,
Jako czerniak toczy ciało,
Wieku życie mu przyznało.

Wyuzdani w polityce,
Odkrywają swe przyłbice.
Patrz, pamiętaj, każdy pysk.
I cygański oczu błysk.

Pamięć ważna, litość, skrucha,
Każdym słowem z pyska bucha.
Z zrozumieniem zwieszasz głowę,
Sens uznając i odnowę.

Brukiem z piekła handlowano,
Dobre chęci też sprzedano.
I została ziemi piędź,
Na co piekło też ma chęć.

I do póty miało będzie,
Póki siedzi na urzędzie.
Zaś gospodarz będzie chcieć,
Trzymać w Domu taki śmieć.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

U wrót

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:03 am

U wrót

U wrót kapliczka, stojąca przed murem,
Dziś nadszarpnięta już czasu pazurem,
W niej napisano "Módl się za nami,
O niepodległość Ciebie upraszamy."
W białym kamieniu mistrz wyrzeźbił dzieło,
Słowa modlitwy z serca się poczęło,
I od dwóch wieków wzdycha nieprzerwanie,
Jak i Ojczyzny w niewole skazanie.

Pani w sukience, błękitnej jak niebo,
Wznosi ku Bogu, za naszą potrzebą,
By mężów pułki, którzy legli w boju,
Z szczęścia czerpali, wiecznego pokoju.

Przystań przechodniu, schyl czoło w zadumie,
I z serca głębi, jak ci szeptać umie,
Wspomnij w modlitwie tych którzy za wiarę,
Ojczyznę, z życia złożyli ofiarę.

Niech przez ich pamięć dzieło wraca święte,
Które ofiarą zostało poczęte.
Niechaj przykładem będzie naśladowań,
Nie zmyślnych intryg, przekręceń i knowań.

To co Bóg Stworzył samo w sobie święte,
Bo świętą myślą, bo z Boga poczęte.
Tak i w Swym Boskim Bóg zapisał planie,
Ich śmierć chwalebna, nie zapominanie.
Niechaj przykłady pamięta historia,
I westchnień modlitw będzie w każdym
do dnia.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Tamten Krzyż

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:06 am

Tamten Krzyż.

Z Tobą dżwigałem tamten Krzyż,
Wygniatał mi ramiona.
Raził kantami nagą skroń,
Wbijała w nią korona.

Stosem płonęło ludzkie zło.
Trawiło żywcem ducha.
Szatan na swoją nutę grał.
A lud posłusznie słuchał.

Upadam raz-upadam trzy,
Podżwignąć nie ma komu.
Czy się w najgorszych wizjach śni,
Nie dość blużnierskich gromów?

Drogą Golgoty nieszczęść sto.
Upada to podnosi.
Takie biedniutkie słabe szło,
Nie płacze -i nie prosi.

A krzywda z boku ludzka łka,
Skąd we mnie ta obłuda?
Skąd w mej naturze tyle zła,
Pomiesza w Bożych cudach.

I zło zawisło w krzyżach trzech,
Jedyne nie uklękło.
Na środku wisiał Wielki Grzech,
A z prawej-przebacz jękło.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Jesteś

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:08 am

Jesteś.

Jesteś Boże Wielki!
Chcemy czy nie chcemy.
W jakiekolwiek plugastwa,
Ciernie ubierzemy.

Małpiszona futerko,
Wytarte przez wieki.
Za to umysł wykształcił,
W instynkcie kalekim.

Widzi co chce widzieć,
Czuje lub nie czuje.
Chce być bożkiem
na ziemi.
Kiepsko kombinuje.

Cyrografy spisawszy,
Z piekielnym "prorokiem",
W chorobowej substancji,
Porażają szokiem.

Małostkowy i pusty,
Czubek nosa ino.
Na piekielnym folwarku,
Z budy tylko psiną.

Merda kiedy mu każą.
Łaszenie za darmo.
I z wątpliwym przywództwem.
I z wiecznością marną.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Krok po kroku

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:10 am

Krok po kroku

Krok po kroku, pomalutku,
Pcham machinę, życia smutku.
Choć do Hioba mi daleko,
Łzy się cisną wieczną rzeką.

Chociaż biedzie daję radę,
Gości rzadko. Jest sąsiadem.
Nieporadny toczy świat.
I doświadcza częściej brat.

Pomoc moja, nie na tyle,
Choć dosytu tworzy chwilę,
Nie dla wszystkich i za mało,
Niż by serce pomóż chciało.

Na przekorze zbudowane,
Zło niechciane, niekochane.
Wbija w serca ludzkie miecz,
Choć przegania każde precz.

Krew się burzy. Na wichurze,
Spotęguje wielką burze.
Przegna światem, upokorzy,
Możnych, biednych w grób ułoży.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Perły z ziemi

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:12 am

Perły z ziemi

Wieniec cierni, zwycięstwa,
Światło Ducha i męstwa.
Wieniec chwały, świętości,
Szczęścia, wiecznej radości.

Perły ziemi dla chwały,
By Anioły utkały.
Matce Boskiej do kolii,
Wieniec chwały i glorii.

Niech przykładem się świecą,
Piękna, szlachetności.
Ognie święte swe wzniecą,
Wzorem potomności.

Perła Matki w koronie,
Sercem świętych rzeźbiona.
Wypraszają dłonie,
Matka Boża - to Ona.

Przykład świętych zaprasza,
Budzi z odrętwienia.
Zmartwychwstanie ogłasza,
We chwale imienia.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Ukołysaj...

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:14 am

Ukołysaj...

Wiej, kołysaj myśl żałosną,
Niechaj wiecznie trwa.
Niech pokoleń rady rosną,
Jako dębu drwa.
Biały Orzeł załopoce,
Nad sztandarem zła.
Wypełniwszy sny prorocze,
Wiecznym czasem gna.

Wynagradza winnych karze,
I buduje dom.
Świętych wznosi na ołtarze,
A dla Boga tron.
Dobro sieje, ubogaca,
Pali żywcem chwast.
Niechaj prawem będzie praca,
Ludziom wsi i miast.

Oby żalu prysła bańka,
Kłamstwa pustych mów.
W chorych głowach nie wykluwa,
Gama podłych słów.
Niech historia będzie prawa,
Nie ugorem kat.
Oby naukę nie pobrali,
Bagaż wiecznych strat.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Cmentarz

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:16 am

Cmentarz

Ciszy sennej nieprzejrzany szept,
Czarny padół i ty w tym padole.
I na Krzyżu zwisający Bóg,
Zatroskane Anioła pachole.

Bruzdą wieku poorana twarz,
Krzyżem życia pochylona skroń.
W darze zmarłym drży modlitwy szept,
Spracowana pokrzywiona dłoń.

Ogień trawi dopalając znicz,
Czas rozmaże żółte ognia tło.
Wiatr jesienny skręcił zimny bicz,
By przez cmentarz w Dzień Zaduszny szło.

W cichym kącie zapomniany grób,
Zmarłe liście mają tu swój kąt.
Zapomniany życia kogoś trud,
Nie z tej ziemi, a może i stąd.

Ciemnej nocy migający świat,
Czyśca świateł migający znak.
Życia chwilka, smagający wiatr,
Piekła skrzydła, nocy ciemnej ptak.

Dusz czyściowych tęskny szeptów żal,
Wśród konarów wyłuskuje wiatr.
I powraca niepamięci dal.
Czasu wierny i wieczności brat.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Chichot

Post autor: JOZEF1949 » sob sty 07, 2012 5:17 am

Chichot

Wiatr chichotał wśród sennych jabłoni,
Uwikłany w gołe drzewa sadu.
Okiennicą u altanki dzwonił,
Poszarpując pnącza winogradu.

Kłuje zimnem jesiennej wilgoci,
W wierchami grusz leniwie słania,
Na podwórzu suchym liściem psoci,
Ciszę nocną mącąc od zarania.

Oddech pola przyniósł zapach ziemi,
Snuł marzenia minionego lata,
I powracał z tęsknotą jesieni,
Na granicę kończącego świata.

Uplótł z włosów, babie lato zwinął,
Suchym ostom poszarpał kosz wełny.
Stromą skarpę ku rzece precz spłynął,
Wypełniwszy świat już wiatru pełny.

Świat szarzyzną jesienną zapłonął,
Wzbił się lotem na skrzydłach krakania.
Od północy lodu zimnem zionął,
Aby sprawić ból do narzekania.

Uwinąwszy się z niecnym zamiarem,
Nie zamierzał dzisiaj spóścić z tonu.
Wychłostawszy swym biczem ofiarę,
Został świadkiem swego właśnie zgonu.

Józef Bieniecki

ODPOWIEDZ