Zaduma losu.

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
almagus
Posty: 3578
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus » śr sie 03, 2011 5:42 pm

Tragedii sprawcy, krwi i ciała zbawcy.
Nie odbiorą rozumu. Nie jestem z tłumu!

W Mongolii kłopoty z samolotem.
Gdzie jest nowy? Odrzutowy.
Lech chce Japonię, Irlandia bełkotem.

Na dworcu tokijskim utkwiła świta.
Brata słowa. Wyjdź od nowa.
Tyś Rzeczpospolita, ktoś was przywita.

Poznał się na nim „jego cesarska mać”.
Śmierdzi trupkiem, leci głupkiem.
On bez brata może w salonowca grać.

Głośno o lotach, odlotach w Brukseli.
Dorwać krzesło. On jak przęsło.
Weekendy na Helu choć mgła się ścieli.

Osetyjczycy, Abchazi do Gruzji.
Wino, winiak. Gieroj bliźniak.
Zamach zamachu z kałacha czy fuzji.

Najazd gruziński, rosyjska obrona.
Lecą „cary”. Zew niezdary.
Chce do Tbilisi, on Rosjan pokona.

Bezpieczne lotnisko. Tupią nogami.
Naczelny wódz, może was zmóc.
Paprawo i Sąd rozprawią się z wami.

Wyborcze groby wraz z telewizją.
Śmierdzi trupkiem, lecą z głupkiem.
Wygra wybory ze świtą i misją.

Co samo leci, to pewnie samolot.
Czary mary. Leć w opary.
Spełnij życzenie, w automacie odlot.

Spece wiarygodne mają zdanie.
„Nic nie widać”. Wnet krzyk słychać.
Śmiertelne decyzje przez naciskanie.

Pas nie lotnisko, a wieża to kurnik.
„Ląduj dziadu”. Dla przykładu.
Na spadochronie dziad, generał wspólnik.
almagus 2011-08-03

http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katas ... omosc.html
Raport nie przekonał Polaków. Komu ufają ws. katastrofy?

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... alnie.html

Sondaż: Lech Kaczyński w Gruzji postąpił nieodpowiedzialnie
Monika Margraf
2008-11-26

almagus
Posty: 3578
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus » czw sie 04, 2011 3:30 pm

Nawracacze, PiS-dzicz stacze.

Niech zmartwychwstanie Sobieski.
Bo krzyżak przyczyną klęski.
Poznali skądś moje dane.
Do parafii przekazane.
Podsłuch stwierdziłem już dawno.
Miałem dziwną sprawę karną.
Nie miałem na adwokata.
I w zawieszeniu dwa lata.
W spółce regon opłacony.
Komornik, bo zagubiony.
Wykluczony z forum z wierszem.
Bo protesty z krzyżem marszem.
Nawiedzą mieszkanie „barana”.
Niechaj padnie na kolana.
Dwóch, oszołom na oszołomie.
„Chrystus nas miłuje”, do mnie.
Niechaj pan mówi za siebie.
Nie jestem w jego potrzebie.
Znam ich, chcą wejść do rozumu.
Kapłani świeccy sił tłumu.
„Przyjmij wiary aksjomaty.
Ciebie ukarzą zaświaty”.
Ważniejszy dla mnie Sobieski.
A kościół przyczyną klęski.
Dlaczego były rozbiory?
Podziały aż do tej pory.
Wyraźnie stałem się wrogiem.
A przecież przyszli z bogiem.
A bóg ich taki malutki.
Majątek, wódki i …tutki.
I jak po schodach toto już szło.
Pamiętaj, nie głosuj na PełO!

almagus 2011-08-04

http://wiadomosci.dziennik.pl/polityka/ ... e.html,1,8
J. Kaczyński: Tusk próbuje zrzucić odpowiedzialność za katastrofę
2011-08-04





almagus
Posty: 3578
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus » pn sie 08, 2011 4:06 pm

Rodak Polak, Iwan brat, „Konik Garbusek” uciekł w świat.

Niepokornym postaw pomnik.
Niech jeszcze jego zobaczą.
Niech nadziei będzie wspornik.
Niech głazami go otoczą.

Krzyże u mogił cmentarza.
Krzyże niszczą demokrację.
Nadużycie aż obraża.
Kamienie za dekorację.

Niedobici, stan przetrwania.
Niewolą faszyzm, socjalizm.
Nie chcą przygłupców powstania.
Bunt młodzieży, liberalizm.

Pomnik, „gdzie chodzi wicher spać”.
Jana Palacha na Smreku.
Rękami, z kamieni ma trwać.
Jak wypalone w człowieku.

Rewolucja „dzieci kwiatów”.
Zahartowana jaźń wiosną.
Karnych kompanii i batów.
Przywódcy wolności rosną.

Jedzenie od robotników.
Nadzieją wasze przetrwanie.
Nie chcą „Dziadów” wspólników.
Wyjdziecie to pałowanie.

Osobnik „polskojęzyczny”.
Relegowany parszywy.
Jako pracownik fizyczny.
Patronat egzekutywy.

Solidarność przydeptanych.
Z proletariatem aktywu.
Przez „stan wojenny” przegranych.
Wygrani na fali sprzeciwu.

Księża w roli sekretarzy.
Religia za referaty.
Episkopat partia straży.
Chrystusa króla, zaświaty.

To nie Chrystus dał nam wolność.
Żywi sami sobie wzięli.
Na zwycięstwo weszła próżność.
Która wraz z dewocją dzieli.

http://www.beskidzkie.fora.pl/karpaty-z ... ,3683.html

Kam tenkrát šel (můj bratr Jan) Karel Gott

Pochodnie - Jacek Kaczmarski

Kasabian - Club Foot
http://www.youtube.com/watch?v=lk5iMgG-WJI&ob=av2e

Inner Universe Lyrics- origa

Zablokowany