Dwór-Potawy.

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
jozbie49
Posty: 132
Rejestracja: śr sie 28, 2013 4:29 am

Dwór-Potawy.

Post autor: jozbie49 » sob cze 21, 2014 3:13 am

Dwór - Potrawy

Barszcz czy krupnik, na udźcu tłustym uważony,
Mógł być biały, czerwony, burakiem barwiony,
Na nim tłuste rosoła wypływały oka,
Wytworzona w gorącu mięsiwa posoka.
Z różnych mięsa gatunków, dane do rosołu,
Od kurczaka, kaczki, poprzez łatkę wołu,
Dziczyzny odrobinka dodawała smaku,
W szczególności kuropatw, innych tłustych ptaków.
Kapuśniak czy grochówka, staropolskie danie,
Robiono z namaszczeniem, daremne czekanie.
Groch dobrze wymoczony w obróbce ogniowej,
W kostki z boczku łączono w zupie bulionowej,
Ozdobione w przyprawach, w smak i aromaty,
Miały zapach osobny- jak szlachetne kwiaty.


Ze śmietaną piwo, zupa migdałowa,
Flaki, bigos hultajski, zupa ogonowa,
Zrazy z kaszą, kiszki, pierogi leniwe,
Naleśniki, hrecuszki, wędzonki treściwe,
Pieczeń huzarska lub karp z miodownikiem,
Pączki, jajecznica, szczupak ze żołtykiem.
Ryb smażonych z kapustą, te zimno podane,
Chłodziec, kołduny, półgąski- w Litwie przyrządzane.
Wiele też potraw różnych, nie próbuję spisać,
Zapewniam, że przysmaki, palce można lizać.


Tuż po zupie, kiełbasa, potem sztuka mięsa,
Pietruszka, sól w wodzie, na gorąco mieszać,
Chrzan z octem, śmietaną, ćwikła, gar pełen ogórków,
Musztardy, sos z cebuli, ziemniak bez mundurków.
Mięso nie tylko z wołu,tur,żubr,bawół, z łosia,
I pospolite z dzika, zamiast swego prosia,
Z dziczyzną, bywało za wiele zachodu,
Dwie niedziele kruszało, przed gośćmi do przodu,
Za przysmak uważano, raz niedźwiedzie łapy,
Gdy ich brakło, starczały też łosiowe chrapy.


Ryb mnogość, przesyt ,dawały łowiska,
Ptactwa wielkie bogactwo, stawy i pastwiska.
Lasy- płową zwierzynę, pachniały dziczyzną,
Pola mlekiem i chlebem, w miody były żyzne.
Dalekie od miast dworki, jak księstwa udzielne,
W każdym potrzeb przybytku były samodzielne.


Są ostoją polskości, tam w mieście z francuzka,
Była pora, nosili swe zwyczaje z ruska.
Przekręty różne, zdrajcy których dla pieniądza,
Ogłupiała, spodlała poniżeniem żądza,
Tu w ostojach polskości często nie lubianych,
Żyła szlachta, Ojczyźnie w większości oddanych.
W Narodowych Powstaniach spiżarnią i domem,
Patriotyzm promieniał ,tu w sercach ogromem,
I mowa nie daremna "szlachcic na zagrodzie,
Równy bywał od zawsze, nawet wojewodzie".

Józef Bieniecki

ODPOWIEDZ