Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.-Śmieć.

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 17, 2010 4:26 am

Rzucony śmieć do kąta,
Tak w tym kącie rzecze:
Chociaż wiatr mnie sprząta,
Nie jednym na świecie.

Prawda przykra, zasadna,
Tu się nie pomylę.
Gdy na każde skinienie,
Wiatrom czoła chylę.

Przykre zewsząd przykłady,
Śmiecia przykry smrodek.
Ludziom bardziej przydatny,
Przy chałupie wychodek.

Po co jednak krytyka?
Wysławiać się będę.
Moje wszak że media,
Sławą więc uprzędę.

I na murze skrzydlate,
Zawiesił pozory.
Mimo opiń przeciwnych,
Nie zgiął do pokory.

I najczęściej tak bywa.
U nas, w całym świecie.
Do gadania ma dużo.
Nie człek, ino śmiecie.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.-Człeczyna.

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 17, 2010 4:28 am

Przewrotny mały człowiek,
Magister z uśmiechu.
Beztalencie z kontekstu,
Zła wola w człowieku.

Targowica z powtórki,
Praprawnuk wygnańca.
Nieudacznik, człeczyna,
Wypierdek zasrańca.

Nacją zwany czerwoną,
Obrzydliwy piewca.
Na historii śmietnisku,
Wynaturzeń siewca.

Bity w ciemię nie równo,
Stąd też uchynięty.
Stanowiskiem masońskim,
Raz na zawsze spięty.

Polityczna miernota,
Izraelski kundel.
Poplątany mieszaniec,
Z moralnością burdel.

Ma troszeczkę z człowieka,
Przede wszystkim z zwierza.
Nieprawości kłamstwa,
W człowieka uderza.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.-Nad Fiordem.

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 17, 2010 4:30 am

Biały dym,
Nieba szkwał.
Płynął stokiem,
Wiatrem wiał.
Ponad granią,
Zwisł obłokiem.
Osiadł na nią,
Gnał potokiem.

Skały nagość,
W słońcu błysnął.
Złoty diament,
Z niej wycisnął.
Białą nocą,
Na wierszyczkach,
Baraszkował,
po promyczkach.

Tulił świerki.
Karły sosny.
Przygarbiony i radosny.
Ponad wszystko.
Było dziwnie.
Przed północą.
Skały piwne.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.-Tatry-Tatry,Tat

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 17, 2010 4:32 am

Tatry,Taterki,ile w was uroku,
I wczesnym rankiem,i za dnia, o zmroku.
Kłujące igły i owale wierchów,
W rannej poświacie,gdzieś tam w horyzoncie,
Rzeżkich powiewów,skalistych oddechów,
I Krzyżu Pańskim-stoi na Giewoncie.

Śpiewów,jodłowych lasów i buczyny,
Które zdrowymi dziewczęta głosami,
Dżwięcznie śpiewają,góralskie dziewczyny,
Pieśnie tatrzańskie niosą nad wierchami.
Dzwonków zbyrkanie wysoko na halach,
Stadami owiec kropione upłazy,
Śpiewy Juhasów,w ich góralskich gwarach,
Grożnie wiszące nad głowami głazy.
Polne kapliczki hołd Bogu składają,
W artyzm wpisane Królowej Tatr całe,
I głowę chylą,a serce wzruszają,
Z wiarą tworzone tu kościółki małe.

Tajemnych legend okryte jaskinie,
Groty,uskoki,człek nizinny ginie,
Gdzie dziś nocami zbójnik ogień żarzy,
Dzikość z pogardą na odbitej twarzy.

Pogodną nocą niebo rozpalone,
Kwiatem gwiazd rajskich utkane wzorami,
Tutaj je widać,wszystkie zaświecone,
Żyrandol niebios wiszący nad nami.
Strumienie wody ściekające skałą,
To znów szumiące wodami kaskady,
Potoków pieśnie w okolicę cała,
Wrzawami głośna lub ciche narady.
W tysięcy twarzach odbite księżyce,
W spokojnej wodzie lub Bystrej mrugają,
Srebrzą potoki,wstęgi srebrne-lice,
Kryształem nocy w kropelkach błyskają.

W wielkiej orkiestrze przyroda nutami,
Zawsze poważnie,miło i świątecznie,
Grają smyczkami,grają organami,
A ta orkiestra gra dziś ,wczoraj,wiecznie.

W całości jakby wielki duch spoczywa,
Przez Boga dany dla piękna porządku.
Żywioł ucisza i tchnieniem ożywia,
Wpisany w całość z samego początku.

Są urokliwe,lśnią w promieniach słońca,
Piękne nocami we świetle miesiąca.
Osnute ciszą albo rozhukane,
Na zawsze piękne.Góry me kochane.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.-Matka Boska Kat

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 17, 2010 4:36 am

Cierpiąca Matko zgodzona z losem,
Schylona w dole, z smutku patosem.
Pod Krzyżem smutna płakać nie może,
Z słowem modlitwy- zlituj się Boże.

Matko Katyńska z bolesnej ziemi,
Żle traktowana razem z wszystkimi.
Zgięta zgryzotą,śmiercią podlona,
Z Jezusa Krzyżem na Swych ramionach.

Ubiczowana-gwożdżmi przybita,
Odwiecznie cierniem-Rzeczpospolita.
W cichych mogiłach,tu Matka leży,
Też rozstrzelana pośród żołnierzy.

Legła bezbożnie,obdarta ,zbita,
Z czaszek rozbitych potrafi czytać.
W kolczastym drucie i bez wyroku,
Oczodół patrzy bez imion w oku.

Krwi tamtej mało oprawcom,katom,
Rosji przywódcom bez czci psubratom.
Z idei władzy i pazerności,
W krzywdzie bezmiaru ,kłamstwa ,podłości.

Matko Katyńska leżysz wśród sosen,
Ty z martwych powstań-krzycz światu głosem,
Niechaj się prawo pochyli prawem,
Prawdzie katyńskiej oddając sprawę.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-.-Powiedziałeś Prezydencie.

Post autor: JOZEF1949 » sob kwie 17, 2010 2:50 pm

Powiedziałeś wszystko,
Mową sercu bliską.
Nikt Ci ust już nie zamyka,
Nie rzuca kalumnie,
Ty na stosie powiedziałeś,
Powiedziałeś dumnie!

I podałeś je na sercu,
Nim stos się wypali.
Świat rozpozna słowo Katyń,
I pamięć ocalisz.

Tyle trzeba było ofiar,
By listę otwierać,
I tragedii trzeba ludzkich,
Na służbie umierać.

Ta ofiara Bogu miła,
Tą uświęci Ziemię.
Dżwigającą poprzez wieki,
Krzyża Twego brzemię.

Przyjmij Panie tam na służbę,
Przy Twym służą boku.
Bo ci Oni już sprawdzeni,
Dotrzymają kroku.

Poprzez ziemię tą nieludzką,
Katyńskiego lasu.
Daj nam Panie też doczekać,
Wiekuistych czasów.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.-Tatry-Orzeł.

Post autor: JOZEF1949 » wt kwie 20, 2010 10:22 am

Jak żaglowiec w błękicie,
Podniebnie faluje.
W bezruchu opływa,
I ptakiem szybuje.

Kręgi piszą po niebie,
Jest swoją orbitą,
Wielki ptaka majestat,
Kołuje ku szczytom.

W dole korony wierchów,
Tatrzańskie klejnoty.
Boskim dłutem rzeżbione,
Misternej roboty.

On król ptaków i Tater,
Razem z wiatrem spływa,
W majestacie gór piękny,
Tym pięknem zadziwia.

W wieczność legend wpisany,
Jak te wieczne góry,
Domem jego urwiska,
Błękit nieba ,chmury.

Na tatrzańskim niebie ,
I w Godła Koronie,
W świecie ptakom króluje,
W Polsce siadł na tronie.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.-Kozioł.

Post autor: JOZEF1949 » wt kwie 20, 2010 10:24 am

Kozioł me. baran be.
Choć to samo każdy chce.
Gospodarza me, be wita.
I nerwowy stuk kopyta.

Kozioł już nastawił ucha,
Trawa dziś, czy karma sucha?
Jakoś ci się dotąd wiedzie.
Nie skarmiają ziarnek w biedzie.

Makuszyński dał ci pole,
Zatem miewasz przednie role.
Inny, by cię obłaskawił.
W rządzie z innymi postawił.

Siwa bródka - jak u Żydka,
Sępia gęba - rzekłbym, brzydka.
Też nikomu nie daruje,
Gdy na krzywy pień wskakuje.

Każdym gościom para rogów,
Od samego grożą progu.
A na zadku wtedy siada,
Gdy kij dzierży syn sąsiada.

Kawał kija, w garści bródka,
Jednym, drugim to odtrudka.
Pewne, wcześniej nie ubodzie,
Kiedy pierwszy przyrżniesz, srodze.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.-Tatry-Smrekowy

Post autor: JOZEF1949 » wt kwie 20, 2010 10:26 am

W smrekowym lesie,
Ranna smuga słońca.
Kłuje promieniem,
Złotego gorąca.

Budzi nadzieje,
I piękno przyrody.
Rozjaśnia troski,
I jutrzenki chłody.

Smrekowym wierchem,
W brązowej cotynie.
By z zakamarków,
Powyciągać cienie.

Tchneła znów życie,
Nawet w potok śpiący.
Kiedyś szemrzący,
Dzisiaj głośny ,rwący.

W wodzie odbite,
Dziesiątki promyków.
I brylantowe,
Tysiące ogników.

W słońca koronie,
Ogromne ,potężne.
Kłują ku niebu,
Mężne niebosiężne.

Józef Bieniecki

JOZEF1949
Posty: 919
Rejestracja: czw lut 25, 2010 6:03 am

Re: Mam talent-ciąg dalszy-Tatry-Do Białego.Terroryzm.

Post autor: JOZEF1949 » wt kwie 20, 2010 10:27 am

Terroryzmu niecne treści,
Jakiś "mądry" ci obwieścił.
To inaczej forma walki,
W którą wepchły cię rywalki.

Partyzantka wśród zbrodniarzy,
Miała też swój mandat wraży.
Nazywano ich banditen.
Wymyślono pod sufitem.

Tak inaczej-walka ino,
Wolność-wszak jest tu przyczyną.
Dajcie ludziom dychać wolno,
Odzyskacie myśl pokorną.

Wy terroryzm- oni na to,
Terroryzmu myśl skrzydlatą.
Banda w państwie-państwo bandą,
Tak jak kłamstwo, między prawdą.

Dziś w rządzeniu często państwa,
Jest terroryzm- szczytem draństwa.
I dla swoich-państw sąsiedzkich,
Jest ostoją form zdradzieckich.

Krótko mówiąc -okłamują,
Swych- sąsiadów obrabują.
I podrzucą sprytne hasła,
To terroryzm- no i basta!

W Izraelu-żli sąsiedzi,
A sam na atomie siedzi.
Innym zatem do nich wara,
Zakazane jest się starać.

Terroryzmem idzie drogi,
Naród słaby i ubogi.
By upomnieć się o własną!!
Terrorystę -w mordę trzasnąć!!

Józef Bieniecki

ODPOWIEDZ