Nie ma ludzi zdrowych są tylko

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
godzilla
Posty: 12935
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: godzilla » wt kwie 23, 2013 1:56 am

ja bym typowal na tego ciula z broda... ale on za glupi zeby pisac skladnie i inteligentnie...

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: zoskicyc » wt kwie 23, 2013 3:12 am

panie godzila szanowny,
nie podejrzewaj kogos ze nie jest tym kim jest
bo stalo sie u ciebie chorobliwe - i kto wie czy
nie dojdziesz kiedys do przekonania ze to ja
a nie wieszcz - napisalem pana tadeusza.....

ja tak z przyzwyczajenia pytam czesto a szczegolnie
kiedy nie wiem ale sniegowiec damski-owlosiony wie
i moze wyjasni jak to jest z "diagnostyka alternatywna"

medycyna szkolna (tak nazywaja) posluguje sie niezliczona
iloscia instrumentow pomiarowych ktorych celem jest
wykluczenie zgadywanki diagnostycznej - szczegolnie
kiedy nie kazdy pacjent potrafi okreslic symptomy - a te
moga sie u roznych osob nieco roznic - zatem - skad bierze
sie owa pewnosc diagnostyczna medycyny alternatywnej -
uwaza sie ze taki diagnostyk posiada nie kazdemu czlowiekowi
dane walory duchowe-energetyczne i tak dalej - i na tym
bazuje znachorstwo ktore niejednego wyleczylo na zasadzie
przypadku ktory mogl zaistniec bez pomocy znachora

pytanie brzmi
czy diagnostyka naprawde dochodzi zrodel choroby czy tylko
jej posrednich skutkow - dalej - czy leczenie dotyczy
samych zrodel - czy likwidacji uciazliwych symptomow?

wszystko jest do bani kiedy pomysli sie o chorobach spolecznych
nadwaga-cisnienie-cukrzyca-choroby krazeniowe a przede wszystkim
o podlozu neuro-psychicznym
medycyna zarowno alternatywna jak i klasyczna twierdzi ze wina tych
polega na niewlasciwym odzywianiu i trybie zycia - braku ruchu ect.

jak tu zyc panowie - jak zyc?
czy wystarczy czytac biblie?

CYC

godzilla
Posty: 12935
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: godzilla » wt kwie 23, 2013 4:19 am

o, pan cycu tyz potrafi ladnie skladac zdania!
znaczy juz brodatego nie podejrzewam o nic...
:mrgreen:

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: zoskicyc » wt kwie 23, 2013 5:03 am

jeszcze dzieckiem w kolebce bedac
chcialem napisac pana tadeusza -
potem matka kazala mi chodzic do
szkoly - a trafialem do niej sporadycznie
a jesli to dlatego ze padal deszcz i trzeba
bylo sie gdzies schowac - nauczyciele
mawiali - o jakis nowy przyszedl......

ta szkola mnie bardzo rozczarowala
bo dowiedzialem sie w niej ze ktos
juz napisal pana tadeusza - ale ja trwalem
w postanowieniu i napisalem juz nawet
tytul "pan tadzio" - ale potem ostrzezono
(i ostrzyzono) mnie ze moze powstac plagiat
a to przestepstwo grozi kara wiezienia do
lat pieciu - ponioslem fiasko

okrutny los jednak mnie nie zalamal na
duchu - raczej wzniecil moje checi dokonania
dziela i w ten sposob napisalem dalsza czesc
biblii za co powolano mnie na swietego w
kosciele parafialnym w suchej beskidzkiej
gdzie co tydzien blogoslawie wode swiecona
z hektara (a hektarow mamy duzo)

CYC

tekajot
Posty: 2043
Rejestracja: wt lis 16, 2010 7:02 am

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: tekajot » wt kwie 23, 2013 8:58 am

Jeśli ktoś miał zawał serca i stawili mu stent dzieki któremu i zazywanym lekom wrócil do fizycznej sprawności to ta osoba jest CHODZĄCYM przykladem że zastosowana kuracja była własciwa i na dodatek jest w pełni udokumentowana potwierdzając prawidłowe rozpoznanie, szczegółową diagnozę, podjetą metodę leczenia i jej wynik.

Jeśli osoba miała sttwierdzonego rakowego guza w piersi, który został usunięty nastepnie okazało sie że ma także rakowego guza w głowie i gwałtownie traci wzrok gdyz jest ten guz usadowiony na nerwie przekazujacym obraz z oka do płatu mózgu. Ten guz takze zostal usunięty, chemoterapia zastosowana z wynikiem pozytywnym i ta osoba prowadzi normalne życie zawodowe, rodzinne i towarzyskie - to jest dowód na to że dokonano prawidłowego rozpoznania, prawidlowej diagnozy i zastosowano wlaściwe leczenie. Ta osoba jest na chodzącym przykładem sukcesu lekarzy współczesnej medycyny konwencjonalnej.

Jeśli osoba która zapadła na zdiagnozowaną i opisaną chorobę nowotworową, nastepnie została poddana leczeniu przy pomocy tzw medycyny niekonwencjonalnej, której przebieg i wynik końcowy kuracji są dokladnie opisane, to ta osoba może być chodzacym przykładem na sukces tzw medycyny niekonwencjonalnej i powinna rozglaszać to na cały swiat aby rozwiewać wątpliwości niewierzących w tego rodzaju leczenie.

Nic prostszego, przedstawić lub opublikować całą dokumentację, poddać się badaniom specjalistom medycyny konwencjonalnej, którzy potwierdzą zaistniały przebieg choroby i całkowite wyzdrowienie.

tekajot
Posty: 2043
Rejestracja: wt lis 16, 2010 7:02 am

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: tekajot » wt kwie 23, 2013 9:01 am

Przychodzi milicjant do ksiegarni i pyta ekspedientkę: Czy jest Pan Tadeusz?
Ekpedientka odwraca się i woła": panie tadziu, ktoś do pana!

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: zoskicyc » wt kwie 23, 2013 9:22 am

panie tekajot
dwa ostastnie akapity sa /dla mnie
bom glupi/ niezbyt jasne czy moze
pan uproscic - chyba ze uzyl pan
metody sakastycznej wypowiedzi
wowczas nie trzeba niczego
wyjasniac.......................

CYC

alohilani
Posty: 2552
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: alohilani » wt kwie 23, 2013 10:00 pm

Cos doktor Ewa Dabrowska zostala zostawiona w spokoju, choc i ona wzmiankuje o Tombaku.
Notabene, biochemik zapewne o niebo wiecej wie na temat zaleznosci biochemicznych w organizmie czlowieka niz lekarz medycyny, poniewaz on tym zawodowo sie zajmuje i bada!!!!!
A moze troszke pieskow i na pani dr Dabrowskiej by powiesic?
Aaaa, Radio Maryja wydalo jej ksiazke, to nie...
To nie jest szarlatan, to doktor medycyny konwencjonalnej przeciez.
Chicalalabym cos ulsyszec na temat jej szarlatanerii, tego samego rodzaju przeciez.
No a dotkor alergolog, ktory mowi podobnie o jedzeniu?
Tez nie? Rozumiem, bo to przeciez prawdziwi lekarze to ich nie wypada ruszac, ale i nie wypada "blogoslawic" za szerzenie wiedzy i pomocy ludziom, choc rzadko uzywaja farmakologii, a najwiecej edukacji i pomocy w dobieraniu jedzenia.
Ksiazki pani doktor Dabrowskiej Pan nie kupil jeszcze?
I Pan nie kupi, tak samo jak nie obejrzal Pan filmu mowiacego o tych spawach, gdzie glowna doktor od badan jest doktor medycyny z Polski, poniewaz to chodzi o tzw. zaprzeczenie.
Pan tylko osmiesza. Mozna i tak.
Ile prawdy jest w tym co przytoczyl CK (?!) nie potwierdza http://www.feingold.org, a zalozyl ja madry zydowski lekarz dla dzieci z alergiami dosc dawno temu, nie potwierza tez to zrodlo ponizej.
Poczytaj pan NutritionFacts.org (http://nutritionfacts.org ), to lekarz medycyny pisze i mowi i podaje na to wszystko dowody w slowie i pismie z roznych lekarskich zrodel.
Czy dr Feingold and dr Greger to tez szarlatani?
A prawdziwi szarlatani wg mnie to sa ci, ktorzy podwazaja ich wiedze i usiluja wmowic ludziom, ze to co sztuczne na pokach sklepowych jest bezpieczne, ze to tylko dla konserwacji (a te uzalezniajace od ich jedzenia i chemiczne kolory powodujace ADHD to gips?) wszyscy inni to dla nich quacks. Reszte panu Godzilla moze wyjasnic. Po co to jest. On o tym bebni przy okazji tematow zwiazanych ze zdrowiem od lat przeciez, o koncernach i zwiazkach lekarzy z komapniami farmaceutycznymi na przykladach z samej Szwajcarii.
To robota koncernow farmaceutycznych i Pan o tym sam doskonale wie!

Bardzo przykro mi, kiedy wejde do supermarketu po cos i przechodze obok tych polek pelnych sztucznosci i chemii, pieknych kolorow poniewaz wiem, ze w kazdym z nich jest bardzo szkodliwa chemia, ktora niszczy zdrowie dzieci juz od zarania. A jeszcze bardziej przykro mi bylo, kiedy widzialam to samo prawie w Polsce...
Bardzo mi przykro patrzec, kiedy widze w sklepach ludzi otylych do tego stopnia, ze musza jezdzic na tych specjalnych wozkach, poniewaz im samym ciezko chodzic od utylosci. Przykro mi patrzec, co kupuja i czym sie tucza, jak sie uzalezniaja od tego co kupuja. Jak kieruja sie tymi reklamami w tv (teraz w Polsce takze to jest...) Przykro mi rowniez patrzec na to co jedza w restauracji, a brzuch im wisi na kolanach... Nie jest to regula, ale az tylu dwie dekady temu sie ich nie widzialo.
Wtedy przypomina mi sie dawna Polska, kiedy zadnych chips'ow ani tych czerwonawych cheetos nie bylo na pokach, a wszystko bylo robione rekami gospodyni domu.

Czekam teraz nadal na krytyke lekarzy medcycyny konwencjonalnj (podalam nazwiska, jest ich kilka), ktorzy mowia to samo co lekarze medycyny alternatywnej (nie szarlatani jacys tam nie wiadomo skad). I to z dowodami prosze!
Ciekawe czy sie doczekam.

Czyli wg Was koledzy (dwoch) sam Hipokrates, zwany ojcem medycyny, byl idiota, poniewaz mowil to samo wiele wiekow temu.
No to jestesmy w domu;)

Duzo zdrowia!

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: zoskicyc » śr kwie 24, 2013 5:19 am

nie wiem czy chodzi o krytyke medycyny
alternatwnej - nie nalezy tego pojecia
mylic ze sceptycyzmem

medycyna klasyczna posluguje sie
poteznym instrumentarium ktorego
sensu i funkcji naukowo podwazyc
sie nie da i to instrumentarium nie
jest w stanie postawic jednoznacznej
i stuprocentowej diagnozy - rezultaty
pomiarowe trzeba umiec interpretowac
a to wlasnie jest najistotniejsze w
diagnostyce - instrumentarium jest
zatem elementem wspomagajacym
ktotego medycyna alternatywna nie posiada

wiec
logika nakazywalaby powiedziec ze mozliwosci
medycyny alternatywnej sa mniejsze i ze
bazuje ona na przyjetych schematach oraz
doswiadczeniu i intuicji - a stad powstaje
wiele watpliwosci ktore nie sa rowne slowu
"krytyka"

wiemy - i to jest faktem ze medycyna
alternatywna - jesli nie jest szarlataneria
wspolpracuje z medycyna klasyczna - jesli
zna i stosuje sie do swych granic mozliwosci
a jestem przekonany ze sluzy ona raczej
"zdrowemu zyciu" i rownowadze biologicznej
niz leczeniu i uleczaniu - dlatego zadalem
pytanie jak jest mozliwy proces diagnostyczny
czy wymaga to wyjatkowych zdolnosci i
umiejetnosci czy tez wlasciwosci lekarza?
nie sadze ze jest to pytanie bez sensu

biochemia a rowniez biofizyka wyjasniaja
wiele zjawisk z ktorych korzystaja obydwa
warianty medycyny i dlatego dzielenie
jej na dwa gatunki jest niekoniecznie
sluszne

wydaje mi sie ze podstawa sceptycyzmu
i braku zaufania sa fakty niewytlumaczalne
wiec wroce do konkretnego przykladu
"osteopatii" o ktorej uslyszalem w radio
mowi lekarka (w hesjii jest uznany jako zawod
ze stopniem akademickim - akademia medyczna
frisenius w bad homburg) jak przebiega diagnostyka
i jak przebiega leczenie - potwierdza to osoba
ktora owa lekarka wyleczyla a chodzilo o bezustanne
"swidrowanie w uszach" (nie wiem jak to nazywaja)
procedura diagnozy i leczenia polegala na "tastowaniu"
pacami calego ciala i szukaniu miejsca ktore nalezy
z sila (cytuje) jednego kilograma nacisnac.............
szum w uszach ustapil.....................................

rodzi sie pytanie a raczej pytan wiele

- klasyczna neurologia nie potrafila sobie
z tym problemem poradzic

- alternatywna metoda problem rozpoznala
i skutecznie wyleczyla pacjentke

- szum w uszach zapewne jest usterka typu
neurologicznego - zatem - jaki ma zwiazek
z tym "tastowanie" tkanek i nacisk?
nie wiem czy biochemik moglby to wytlumaczyc
moze neurolog? nie wykluczam ze do kazdego
skutku mozna dopasowac jakas teorie ktora
nie musi - ale moze byc logiczna i sluszna

zatem
przecietny smiertelnik moze takie zjawisko
uznac za szarlatanerie - bo dla niego jest to
niewytlumaczalne i czy wowczas nalezy dziwic
sie sceptycyzmowi?

niewytlumaczalnosc zjawisk i zwiazkow czesto
bywa uzasadniane falszywymi teoriami ktore
potem okazuja sie nieporozumieniem - jak ow
slynny szpinak zawierajacy zelazo i bog wie co
oraz nafta ktora polscy znachorzy polecali
"na wszystkie dolegliwosci"

przypominam ze arystoteles twierdzil ze
"miesniami porusza dusza" ale my dzis wiemy
(pomiary) ze poruszenie dlonia spowodowane
jest elektroimpulsem ktory wystapil o ulamek
sekundy wczesniej niz poruszenie dlonia
przypominam rowniez ze pewien polski biskup
mial odleciec z nowojorskiego lotniska by
zdazyc na konferencje biskupow w warszawie
byla mgla i start stanal pod znakiem zapytania
wowczas polski biskup pomodlil sie do swej
zamarlej matki i mgla natychmiast ustapila
(na podstawie "biskupiej" notatki prasowej
w pewnym katolpismie)

CYC

tekajot
Posty: 2043
Rejestracja: wt lis 16, 2010 7:02 am

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: tekajot » śr kwie 24, 2013 5:59 am

Ktoś ma rozproszoną uwagę, bo przecież napisałem, iż mam w swoim komputerze książkę dr Dąbrowskiej w dwóch formatach doc i PDF.
Napisałem także, że przejrzałem kilka potraw zalecanych przez pania doktor pracownicę naukowa Akademii Medycznej w Gdańsku (kto nie przeczytał to radzę przetrzeć zaślepione oczka i przeczytać w moim poście). Pani doktor Dabrowska w swoich przepisach potraw nie żałuje soli ani masełka.
Nie zapoznałem się dokładnie z jej książka ale rozmawiałem z kimś kto był w Mielnie Unisety na 3 tygodniowym turnusie odchudzająco-oczyszczającym. Na koniec turnusu okazało się, że waży o 20 kilogramów mniej. Nie jest to najlepszy sposób na utratę wagi, o czym ta osoba miała się przekonać w dotkliwy sposób jako że po kilku miesiącach okazało się, że należy usunąć opanowany przez raka gruczoł prostaty.
Znam innego człowieka, który był na podobnym odchudzającym programie w renomowanym szpitalu. Miał wyznaczona dietę, której zobowiązał się przestrzegać. Schudł, poprawiło się ciśnienie tętnicze ale po kilku miesiącach od kuracji wykluł się bezobjawowo rak prostaty (PSA powyżej 4,5) i należało go wyciąć. Nie wiem o innych podobnych przypadkach. Czy to zbieg okoliczności czy nie, nie potrafię powiedzieć.
Wnoszę jednak, że każde raptowne zmiany w sposobie odżywiania mogą wywoływać niepożądane reakcje organizmu.

Nie wiem, dlaczego broni pani tej metody leczenia żywnością jak Ordon reduty - ze szczególnym uwzględnieniem Tombaka i dr Dąbrowskiej.

Zapewne słyszała pani termin VILCACORA boski lek z Peru. Była w Londynie grupa szarlatanów, pod której działalnością podpisywał się polski misjonarz. Mój kolega przejechał się na drugi – TEN LEPSZY świat po długotrwałym zażywaniu oczyszczająco-leczących preparatów z tej polskiej firmy lekarskiej (jak siebie określali) z Londynu. Pił napary z jakiegoś g.wna, kory, czy czegoś niezidentyfikowanego.
Stwardniał mu miesień sercowy do tego stopnia, że wszczepiony defibrillator nie był w stanie go rozruszyć i chłop odszedł a w młodości był gimnastykiem.

Jakie ma pani dowody że Tombak ma jakiekolwiek biologiczno-medyczne wykształcenie a pani dr Dąbrowska nie robi po prostu dobry interes na „fachowej” opiece nad ośrodkami w których „kuracjusze” z bezkrytycznym zaufaniem poddają się jej „kuracjom”?
Zapewne zna pani termin „zasięgania drugiej opinii”. Problem z naturopatią jest taki, iż człowiek jej się poddający nie ma żadnej ochrony prawnej w przypadku jeśli kuracja okaże się nieskuteczną i pacjent idzie do piachu.
Wymieniana kilkakrotnie moja znajoma miała kilka półek książek typu szarlatan Tombak. Już była pewna że wyleczyła się z raka piersi. Zmieniła tryb życia na ten bardzo zdrowy ze zbalansowanym pH, kiedy okazało się że ma zaatakowanę: wątrobę, trzustkę i mózg. Najlepszy specjalista nie był w stanie ją z tego wyciągnąć. Guzek w piersi był wielkości fasoli. Należało go tylko wyłuskać.

A teraz cos rozrywkowego z „profesora” (taki on profesor jak i Bartoszewski) Tombaka.
W jego książce „Droga do zdrowia” na stronie 59 jest tabelka gdzie w jednej kolumnie są wymienione choroby a w drugiej widoczne oznaki zewnętrzne.
Choroba:długowieczność – oznaki zewnętrzne: duże uszy z wyraźnie zarysowanymi płatkami.
Choroba: zapalenie prostaty – oznaki zewnętrzne: gruba dolna warga, bladoróżowe zabarwienie skóry wokół oczu.
Choroba:osłabienie gruczołów płciowych u kobiet – oznaki zewnętrzne: włosy na górnej wardze, zakola na czole u kobiet, gęste krzaczaste brwi ( to chyba Anna Grodzka)
Nie chce mi się więcej przepisywać chociaż jest to dobry dział humoru.

Od strony 52 do 57 jest dział Skóra i biorytmy, w którym opisane są one dla osób urodzonych w poszczególnych znakach zodiaku.
Czy ktoś normalny traktuje te „profesorsko-tombakowe” wywody poważnie?

Przejrzę dokładniej książkę pani doktor Dąbrowskiej.

Włączyłem zalecany do obejrzenia film (jaki jest koszt uczestniczenia w takiej sesji), kiedy przejrzałem w jakiej grupie filmów (ikony po prawej stronie) znajduje się ten zalecany przez panią, dałem sobie siana i wyłączyłem chociaż zauważyłem jakieś polskie nazwisko. To, ze tam było polskie nazwisko nie rusza mnie nic a nic, bo wiem jacy są w naszej Ojczyźnie lekarze. Tacy sami jak cały system opieki zdrowotnej.
Kiedyś przeczytałem fragment pracy doktorskiej z pediatrii, w której przyszła pani naukowiec napisała, że kiedy dziecko zakłada skarpetkę na nóżkę to tył tejże skarpetki powinien być równoległy do pionowej linii czoła dziecka.

ODPOWIEDZ