Nie ma ludzi zdrowych są tylko

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
alohilani
Posty: 2551
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: alohilani » śr maja 22, 2013 6:03 pm

Oh, widze ze wszystkowiedzacy i "prawdomowny" domaga sie mojej uwagi...

Hmm... wiele jej raczej nie dostanie.

Dosc setnie sie usmialam, LOL! Zachowanie faceta bully w srednim lub starszym wieku, no komiczne!

Radze wypowiadac sie na zapodany temat, to jest zadaniem tego forum, a nie lekcewazaca, wyssana z wlasnego palca bezczelna charakterystyka uczestnika forum powiazana prawdopodobnie z wlasnym niedowartosciowaniem, co nie jest problemem tego forum.

Na ma sie nic do powiedzenia na temat zdrowia, itd? No to szanownie zamknac swoja wlasna buziuchne, to znaczy w tym przypadku raczki swedzace i trzesace sie od zlosci jak u zazdrosnej panienki odlozyc od klawiatury, strzelic sobie sete lub dwie, moze nawet trzy jak potrzeba i lulu, zamiast osmieszac sie na forum swoim wykrzywionym i glupawym pisaniem pod moim adresem. Moze takze potrzebna byc pielucha dla doroslych tak na wszelki wypdadek, przeciez to zaden wstyd w tym wieku. Uczestnicy forum dobrze asana znaja jak przyslowiowy zly szelag i wiedza kto jest kto na tym forum poprzez jej/jego wypowiedzi. Asan tylko za przeproszeniem obszczekuje (wierni przyjaciele czlowieka mi to wybacza) wyssanymi ze swojego moze burdnego palucha obelgami roznego rodzaju czlonkow nie uzywajac wprawdzie przy tym wulgarnych slow, co nie jest przez to mniej wulgarne. Poza tym klamliwie , zlosliwie oraz osmieszajco przedstawia sprawy o ktorych ktos pisal, a przez to usiluje upodlic innych uczestnikow forum sam nie piszac na zapodany temat ani be ani me ani kukuryku!
Wystarczy. Pisanie niewiele tu zdziala, ale jednak jeszcze raz przypomni, ze nie jest tu bezkarny, ze jego pisanie przekracza dozwolone normy i na to jest zdecydowany sprzeciw. Widac musi miec jakis swoj malutki udzial w sponsorowaniu tego forum, inaczej przeciez wyciupaliby (czytaj wy*ebaliby jakby to Godzilla dosadnie i bez ogrodek powiedzial) z tego forum nie za to tylko, ze falszuje w chorze i za glosno to robi, ale za to ze przeszkadza innym godnie spiewac kopiac i rozdajac kuksance na lewo i na prawo, co nie daje nadziei na udany concert.
Uczestnicy czynni tego forum lub bierni tzn. czytajacy tylko znaja ten temat od lat, ja od ponad 10-ciu. Ci nowi wkrotce poznaja kto jest tu kto i czym naprawde pachnie. Nie bede im zaklocac przyjemnosci dalszego poznawania;)

Aloha, a jakze!

alohilani
Posty: 2551
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: alohilani » śr maja 22, 2013 6:39 pm

Zgadzam sie z Toba.
Sok z burakow musi odstac swoje
Jesli pijemy od razu po przygotowaniu,sensacje gastryczne gwarantowane.
Zdrowia usmiechu I pogody ducha :
A dziekuje, nawzajem, tego mi nigdy nie brakuje i to zawsze potrzebne do zycia!

Godzilla :o

Aloha, a jakze!

godzilla
Posty: 12931
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: godzilla » czw maja 23, 2013 1:42 am

aloha pisze:Godzilla :o
przyznam ze TEGO akapitu akurat nie zrozumialem...
ze sie chlopcy za rasie prowadzaja i jeden drugiemu siusiu pomaga robic?
a co w tym dziwnego? to takie nowoczesne i swiatowe dzisiaj...
widac reflex ma problemy skoro kolega klon musi mu pomagac...

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: zoskicyc » czw maja 23, 2013 4:15 am

dobrze ze zaczeto pisac - wymieniac doswiadczenie
na temat o ktorym kochanowski napisal tak:

"szlachetne zdrowie
nikt sie nie dowie
jako smakujesz
az sie zepsujesz
.................
........"

z tym tylko ze piszemy o tzw. prfilaktyce
a nie leczeniu do ktorego nie jestesmy
upowaznieni i brak nam na ten temat
wiedzy - jestem przekonany ze profilaktyka
powinna wspoldzialac z medycyna szkolna

moim szczesciem (zawsze podobne mialem
w tym przypadku) jest moj doktor ktory
tlumaczy mi pewne mechanizmy dzialania
lekow (chemia) i srodkow naturalnych a jesli
nie wiem to pytam mojego kumpla chemika
i biochemika - przy czym - kiedy musi isc do
lekarza (taki z niego gagat) zaczana pouczac
lekarza - ja bedac lekarzem wypedzilbym go
z gabinetu

nie chce sie wymadrzac - ale wyksztalcenie
lekarzy jest na ogol jednostronne bo czesto
brak im wiedzy na tematy z zakresu "innej"
medycyny - niektorzy sie ucza ale wiem ze
szpitale nastawione sa na diagnostyke i na
ratowanie zycia - zbyt malo na proces
leczenia - bo nie sa w stanie odsylajac
pacjenta do jego medyka by podjal proces
leczenia - ale w dalszym ciagu nie wiem
czy diagnostyka doszukuje sie pierwotnych
zrodel choroby czy tylko skutkow nieznanej
przyczyny

pytanie - np.
jak wyleczyc neurodermitis - tu nastepuje
zaciecie - jedni lecza chemicznie - inni -
bioalternatywnie a inni lecza neuropsychika
wymyslono dziesiatki "skutecznych" na to
lekow ktore funkcjonuja doraznie i chwilowo
i nie mozna wykluczyc ze przyczyna tkwi
w systemie nerwowym - a jesli tak - wowczas
padnie pytanie - jak system uregulowac
clou
nikt nic nie wie - jest jak jest
ale doswiadczenie wspomaga
jesli nawet nie bezposrednio
to daje uczucie ze cos sie dzieje
i podnosi ducha

CYC

alohilani
Posty: 2551
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: alohilani » czw maja 23, 2013 8:29 pm

"Na zdrowie", poniewaz tak pewnie nazywa sie ten wiersz Kochanowskiego to jeden z moich ulubionych.

Wymiana doswiadczen na temat zdrowia ogolnie oraz leczenia i tego medycznego i tego alternatywnego moga byc wg mnie bardzo pozyteczne. Jest tylko jedno ale, ze piszac szczerze i dzielac sie cennym doswiadczeniem oraz wlasnymi spostrzerzeniami z innymi ludzmi mozna sie narazic na perfidne docinki, przekrecanie, motanie w wykonaniu tego samego uczestnika od lat. Nikt sie tego nie boi, ale to paskudnie wyglada jesli proboje sie ponizac innych tylko dlatego, ze kiedys chorowali, a podzielili sie z ogolem forum swoim doswiadczeniem. Nie bede sie jednak zbytnio na tym rozpisywac. Nadmienie tylko, ze kolega Whp kilka ladnych lat temu wysmiewany byl pod tym wzgledem, a byl wtedy powaznie chory, a wiec i szczuply, zalecano mu nawet noszenie cegiel w kieszeniach.

Wydaje mi sie, ze lekarze szkolni (ci medycyny zachodniej) koncentruja sie glownie nad skutkami chorob i je lecza, dojscie do zrodla chorob wymaga zmudnej pracy nie tylko lekarza, ale i pacjenta (obserwowanie siebie, kiedys o tym pisales).

Nie dziwie sie, ze znajomy biochemik mowi lekarzowi co i jak, poniewaz to on zna wszystkie procesy i relacje biochemiczne zachodzace w organizmie czlowieka. Zna je bardzo szczegolowo, to jego specjalizacja. Nie wiem jak jest w przypadku ksztalcenia lekarzy, ale sadze ze biochemia jesli jest jako przedmiot na uczelni, jest zapewne jedynie szczatkowa. Dlatego to wlasnie medycyne alternatywna czesto reprezentuja biochemicy i lekarze naturopatii w jednym, a nazywa sie ich nieraz pogardliwie szarlatanami. A oni znaja i budowe procesy zachodzace w organizmie czlowieka od strony medycznej oraz bichemicznej. To nie sa znachorzy, to sa precyzyjni specjalisci od reakcji zachodzacych w organizmie czlowieka. Lekarz medycyny zachodniej koncentruje sie glownie na efekcie choroby, na symptomach, jak je usunac, poniewaz tak go uczono w szkole. Ten biochemik i lekarz naturopatii szuka powodow powstawania danych chorob, korzeni, aby to skorygowac. Dlatego tak wielokrotnie tacy lekarze/biochemicy tepieni sa przez zwiazki lekarzy medycyny zachodniej powiazane jak wiadomo z wielka farmacja, ktorzy nadaja sobie jedyne prawo do leczenia. Kiedys o tym drobiazgowo pisalam, a dotyczylo to historii kilka wiekow wstecz, byl to przypadek Antoine Bechamp’a (tego koncentrujacego sie na chemii i mikrobiologii, choroby tworzone sa przez organizm czlowieka w zanieczyszczonym srodowisku wewnetrznym) oraz Louis’a Pasteur’a, koncentrujacego sie na skutkach chorob, ktore pochodza z zewnatrz). Pasteur mial wieksze przebicie jak Napoleon w polityce. Od Pasteur’a zaczela sie zachodnia medycyna, farmakologia chemiczna, koncerny farmaceutyczne pozniej. Teorie Bechamp’a nie umarly, kontynuuja je lekarze naturopaci/biochemicy, ktorch to glownie przedstawiciele farmakologii nazywaja pogardliwie szarlatanami.

Choroby skory to bardzo skomplikowane i trudne do leczenia dolegliwosci. Duza przyczyna tkwi w dziedzicznosci, znam kogos kto to ma od malenkosci po ojcu, ogromna wrazliwosc skory na wszelkiego rodzaju zmiany i czynniki zewnetrzne. Jest juz dorosly.

Pewna doktor, doktor medycyny w dziedzinie arelgologii i dermatologii podaje w swojej bardzo szczegolowej ksiazce nazwiska kilku zasluzonych w skali swiatowej lekarzy, miedzy innym prof. Douglas'a Sandberg'a z Miami, juz emeryta. To lekarz “od trudnych i niezrozumialych przypadkow” alergicznych zarowno u dzieci jak i doroslych. On pomogl jej samej w przypadku jej wlasnej alergii.

W Europie autorytetem jest profesor Sergio Bonnini, byly prezydent Europejskiej Akademii Alergologii i Immunologii Klinicznej. To on poddal w watpliwosc pewne utarte schematy w diagnozowaniu I leczniu alergii.

W Polsce jest profesor Marek Dabrowski, niekwestionowany autorytet w immunologii i badacz roli grasicy w zdrowiu I chorobie czlowieka.

Sa i inni nauczyciele nauczycieli, jak profesor Jonathan Brostoff, najwiekszy autorytet w swiecie w dziedzinie alergii i nietolerancji pokarmowej, wielki nauczyciel wszystkich alergologow.

Profesor Sami Bahna z Universytetu St. Petersubrg na Florydzie zostal uznany za najlepszego aerologa i nauczyciela w USA, to obecny prezydent American College of Allergy.

W Polsce jest takze pani profesor Sabina Chyrek-Borowska, zwana pierwsza dama polskiej allergolgii.

Sa takze inne nazwiska.
Mam nadzieje, ze i w Niemczech tez jacys wyjatkowi lekarze sa.

Czesto alergenem jest to, co sie najbardziej lubi jesc. Przez lata moze nie dawac oznak, ale przyjsc moze taki moment, ze naskapi nagly i niespodziewany ogromnie zmasowany atak.
Neurodermatoza czesto nazywa sie trudna do wyjasnienia dermatoze. Nie jestem lekarzem, ale mysle ze podloze moze byc takze fizyczne.
W twoim przypadku Cycu moga to byc srodki przy pomocy ktorych malujesz lub dzialasz inaczej artystycznie. A co na to kolega biochemik? On chyba tez moglby tu wniesc swoja powazna cegielke.

Interesuje sie wieloma zagadnieniami zwiazanymi ze zdrowiem. Jednym z nich sa rowniez alergie, poniewaz zostawalam kiedys z malutkim dzieckiem sasiadow i nigdy nie zpaomne tego chlopca juz stojacego w lozeczku z buzia w strupach i rekawiczkami z pieluchy na raczkach, aby sie nie drapal… To bylo z kilkadziesiat lat temu, ale ten obraz biednego malucha czesto mam przed oczami, kiedy mowi sie o alergiach.

Duzo szlachetnego zdrowia!

:)

Aloha, a jakze!

tekajot
Posty: 2043
Rejestracja: wt lis 16, 2010 7:02 am

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: tekajot » pt maja 24, 2013 7:35 am

byl to przypadek Antoine Bechamp’a (tego koncentrujacego sie na chemii i mikrobiologii, choroby tworzone sa przez organizm czlowieka w zanieczyszczonym srodowisku wewnetrznym) oraz Louis’a Pasteur’a, koncentrujacego sie na skutkach chorob, ktore pochodza z zewnatrz)
Ci którzy zapadli na raka płuc, jamy ustnej, kratani błogosławiliby i wychwalali pod niebiosa tego, kto potrafiłby wygonić z nich te przypadlości bez użycia promieniowania i mordujacej komórki chemii dowodząc że przyczyną ich powstania nie są warunki zewnętrzne(azbest,papierochy,spaliny, wyziewy z fabryk, itp) i tylko zmiana odżywiania i sposobu życia doprowadzi cierpiących do stanu pełnego zdrowia fizycznego.

Środowisko wewnętrzne nie zanieczyszcza się samo. Nawet niektóre przychodzące z zewnątrz warzywa i owoce w nadmiarze stają się zabójcze. Nie trzeba nikomu wspominać o ziołach. Tylko firma Coca Cola z Atlanty ma prawo importować liście koki z których wyciąg dodawany jest do ich napoju. A to przecież trucizna. Podobnie jak kwas fosforowy, kofeina i inne g.wna dodawane do tego najpopularniejsczego napitku.
Tytoń pierwotnie był rosliną leczniczą teraz jest przyczyną raka płuc. Chociaż, może nie sam tytoń ale nasączony chemikaliami i papierek w którym też nie bardzo wiadomo co jest.

Każde z nas musiałoby mieć swojego: genetyka, biochemika, mikrobiologa, farmakologa, farmaceutę, dietetyka, psychologa, trenera ćwiczeń fizycznych i wielu innych specjalistów.
Może kiedyś, w przyszłości wystarczy położyć paluszek na czytniku i na ekranie wyświetlą się dolegliwości. Zaraz potem odpowienia kompozycja leków zostanie bezboleśnie wstrzyknięta do naczyńka krwionośnego tegoż paluszka i wszystkie dolegliwości znikną w ułamku sekundy.

A, to prosty sposóba na uszczęśliwienie kobiety.
"Wystarczy tylko być dla niej: przyjacielem, partnerem, kochankiem, bratem, ojcem, wychowawcą,
spowiednikiem, psychologiem, mechanikiem, elektrykiem, hydraulikiem, stolarzem, szoferem i tragarzem."

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: zoskicyc » pt maja 24, 2013 11:22 am

od stosowania alternatywney
niejeden juz oddal ducha
bogu - ale nie lekcewaze jej
jako rodzaju profilaktyki
na przyklad chodzenia -
ruchu - poruszania nogami
zamiast jezdzenia autem
do piekarza oddalonego 100
metrow po bulki - lepiej
chodzic - jesli nawet "po
czterech"

CYC

alohilani
Posty: 2551
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:34 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: alohilani » sob maja 25, 2013 5:32 am

To nie o takie srodowisko chodzi Panie Tekajot. To chodzi o tzw. teorie germs, ze choroby pochodza jedynie od nich, od bakterii i wirusow nie uwzgldeniajac srodowiska wewnetrznego czlowieka. Za czasow A. Bechamp'a tych zanieczyszczen zewnetrznych, o ktorych pan mowi bylo bardzo niwiele, a wewnetrznych rowniez, nie bylo wysoce procesowanej chemicznie zywnosci.
Tak, ogromy wplyw ma srodowisko zewnetrzne, ktorego elementy Pan wymienia. To jest niezalezne od zwyklego zjadacza chleba, to skutki cywilizacji i industrializacji. Ale samemu mozna sie zabezpieczac przed tymi z zywnosci, poprzez swiadomosc ktorych unikac, a ktore zwiekszyc w swoim pozywieniu i odpowiednio je dobrac. Zgoda, tyton ulepszony chemikaliami szkodzi. Ktos na to coraz lepsze ulepszanie wyraza zgode. Po co produkowac takie papierosy, ktore szkodza? Ano poniewaz one zawieraja substancje chemiczne, ktora uzalezniaja i jest cialgle klient na nie, poniewaz bardzo ciezko mu rzucic takie palenie. Ale to jest dozwolone, to jest legalne, ale np. taka "fajka pokoju" nie. Papierosy z duza dawka chemikalii sa tansze niz te bez (American Spirit), itd., itd. A zeby ktos rzucil palenie to musi kupic to co wyprodukuje farmaceutyka i biznes sie kreci kosztem ludzkiego zdrowia i zycia... Mozna tez rzucic palenie w inny sposob, ale nie jest taki latwy.

A to jest dosc zastanawiajace, ze i od zywnosci wysoce procesowanej o dziesiatkach skladnikow (nawet chleb) chemicznych i od tej calej chemicznej farmakologii, ktora potem zajmuje sie leczeniem skutow zywnosci jak wyzej jest ta sama instytucja, Food and Drug Administration. To tak wyglada jakby to drugie dawalo temu pierwszemu wskazowki na to jak produkowac zywnosc, ile chemii w nia wpychac (co roku wiecej), aby potem bylo zajecie dla farmaceutyki. Brzmi to niemal jak szalenstwo, a jednak na to to wszystko wyglada. Wielkie pieniadze, wielki przemysl rafinowanej zywnosci, wielka farmakologia dla maskowania jej skutkow, bo przyczyna przeciez znana, choc czesto bardzo zlozona poprze kombinacje roznych skkaldnikow i ich proporcji oraz roznej odpornosci kazdego czlowieka. Dlatego tak wazna jest swiadomosc i informacja, edukacja w celu profilaktyki.
Ciekawe jak jest innych krajach, np. w Niemczech czy Szwajcarii, czy jest ta sama instytucja kontrolujaca zywnosc i leki.

Ach, przy tym wszystkim pominelismy taka organizacje jak Monsanto,
ktora zajmuje sie genetycznym modyfikowaniem zywnosci z niewiadomo jakimi skutkami dla ludzi, zwierzat, owadow itd. I tak przenosza dyrektorow z Monsanto do FDA i odwrotnie. To samo i z sedzia federalnym, teraz zatwierdza to co kiedys bronil...
Podobno 70% zywnosci jest genetycznie modyfikowana. Jakaz to jest walka ze spoleczenstwem o to, aby GMO mialo naklejki odpwiednie. Za duzo jest tego widac, skor Monsanto musi sie tak mocno bronic przed tymi nalepkami.

Kolego forumowy Cyc'u, to zalezy jaka alternatywe ten czlowiek wybierze. Jesli wybierze faktycznie jakas niesprawdzona i ryzykowna z niewiadomego wlasciwie zrodla, moze przeplacic nawet i wlasnym zyciem. Alternatywa alternatywie nierowna i zalezy od tego, jakie doswiadczenia mieli z nia inni ludzie i pod jakim kierunkiem jest prowadzona, przez jakiego specjaliste. Musi byc pod kontrola i wg okreslonych wskazowek co do dnia i nawet godziny. Aby byla bezpieczna, musi byc wlasciwa pod wzdledem oczyszczajacym i zarazem leczniczym oraz utrzymajacym ogranizm odpowiednio zaopatrzony w potrzebne do zycia elementy. Ma pomagac, a nie szkodzic.

A dla kobiety panie Tekajot trzeba byc wszystkim, aby jej dogodzic. Z tym uszczesliwianiem to ona musi byc szczesliwa sama z soba, ze zwoim umyslem, poniewaz jesli nie bedzie, to nikt i nic jej nie dogodzi. To samo moze byc i z mezczyzna;)

Aloha, jak zawsze!

zoskicyc
Posty: 9818
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: zoskicyc » sob maja 25, 2013 1:10 pm

Kolego forumowy Cyc'u, to zalezy jaka alternatywe ten czlowiek wybierze. Jesli wybierze faktycznie jakas niesprawdzona i ryzykowna z niewiadomego wlasciwie zrodla, moze przeplacic nawet i wlasnym zyciem. Alternatywa alternatywie nierowna i zalezy od tego, jakie doswiadczenia mieli z nia inni ludzie i pod jakim kierunkiem jest prowadzona, przez jakiego specjaliste. Musi byc pod kontrola i wg okreslonych wskazowek co do dnia i nawet godziny. Aby byla bezpieczna, musi byc wlasciwa pod wzdledem oczyszczajacym i zarazem leczniczym oraz utrzymajacym ogranizm odpowiednio zaopatrzony w potrzebne do zycia elementy. Ma pomagac, a nie szkodzic.
-----------------------------------------------------------------------------
wszystko ma "pomagac" - powiadaja komorka
promieniuje - wiec uwazay! - wlasciwie na
wszystko nalaloby uawazac a brak idealnego
rozwiazania bo gdzies wszystko czemus szkodzi
a byc moze inne wspomaga - wiec o zrobic?
trzeba sie zdecydowac i zadac sobie podobne
pytanie czy bmw lepsze od mercedesa czy lepiej
jezdzic pasatem - najwieksi fizjolodzy organizmu
ludzkiego tez umieraja znayac mechanizmy - pytanie
brzmi - kto ma racyje? - a zyc trzeba nawet swiety
asyzfranc zez umarl przedwczesnie jedzac (podobno
zdrowe) korzonki - trzeba zyc i miec odrobine
uciechy z zycia - wiec dlaczego odmowic sobie
steaka - cygaro-faje czy kielicha? - w imie czego?
zdrowia? - wiem - czlowiek chcialby zyc wiecznie
nie dlatego ze pojdzie tam gdzie nie trzeba
- ale chce istniec w nieskonczonosc - chce
zostac w pamieci i dlatego istnieje fotografia
rodzinna - boi sie rozstania - pytanie - czy jest
to czegokolwiek warte kiedy spojrzec na to
troche filozoficznie?

doceniam jedno
leczenie - bo profilaktyka jest pytaniem na
ktore nie ma jednoznaczney odpowiedzi - a
leczenie jest wariantem ratunku w stanie
zagrozenia organizmu - o ile jest to wogole
mozliwe - bylo dawniey ze ludzie umierali
"na smiec" - dzis umiera sie na cos i dobrze
ze medycyna (klasyczna) usiluje dac na to
odpowiedz szukayac srodkow zaradczych
typu nie pij - nie pal - lecz kazdy boi sie
wypowiedzi - "pij sok z rzepy bo..." nikt
nic nie wie...................

dobrze,
mnie uratowala klasyczna mikrochirurgia
bo wrzneli wszystko co bylo podejrzane
z oswiadczeniem "nie pozostawilismy niczego
co bylo podejrzane - ale to byla faza optymalna
(limpfdrüsenkrebs - 90 %recydywy)
i dzis klaniam sie w tym kierunku - lecz nie wiem
co powiedziec o mojej znajomej z rakim gardla
ktora odrzucila wszelkie propozycyje rzniecia
i wstawienia plasykowej rury by nie mogla mowic
z niewiadomym slutkiem trwania w tym stanie
i znalazla lekarza medycyny szkolney praktykuyacego
rownoczesnie alternatywe - a ten ustawil jej
motoryke zycia codziennego tak ze zyje dobrze
od kilku lat bez jakichkolwiek zmian organicznych
zatem pytanie...
czy falszywa diagnostyka rakowa czy tez metodyka
regulacyji organizmu..............ja tego nie wiem
ona tez nie wie - - ale jestem sklonny uwazac ze
diagnostyka byla pod psem - bo trudno mi wierzyc
w cuda jak pokazal pewien amerykanski film kiedy to
panienka chora na raka zostala nagle uzdrowiona
bo............... sie zakochala - jak powiadaja milosc
czyni cuda - albo - "silna wola cuda zdola"

ja nic nie wiem
ja wiem jedno
ze nadejdzie dla
kazdego czas

pozdrawiam

CYC

Awatar użytkownika
ChiefKrähe
Posty: 410
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:28 pm
Lokalizacja: Sodoma/Gomora

Re: Nie ma ludzi zdrowych są tylko

Post autor: ChiefKrähe » ndz maja 26, 2013 9:14 am

Nie mowi sie medycyna klasyczna,tylko medycyna szkolna,Schulmedizin.Od szkoly,miejsca w ktorym zdobywa sie wiedze.Podobnie jest z matematyka,mamy matematyke szkolna oraz matematyke alternatywna,gdzie 2x2=kilkanascie a 3+3 bywa wiele.

ODPOWIEDZ