Aby cieszyć się zdrowiem

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
rekin oceanu
Posty: 3335
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: rekin oceanu » wt sie 20, 2019 10:29 am

Obrazek

Wyraz tego człowieka wskazuje na ogromny strach.
Gdyż każdy niefortunny ruch może narazić Europę na ogromne straty.
I realizację NWO
Ma czego się bać.
Jest więc w strachu grać tym kim nie jest niejednokrotnie.
A no bierzesz kasę.
A i możliwość poślizgnąć się na dwóch biegunach.
Jako był potraktowany Petru przez Balcerowicza.
Nie ma zlituj się.
Współczujecie mu?
rekin

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7503
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: Reflex » wt sie 20, 2019 11:34 am

Donald z wnuczkiem. Zadnych ochroniarzy, czysty relax.

Obrazek


Teren wokół willi posła Jarosława Kaczyńskiego na warszawskim Żoliborzu ochraniają policjanci – informuje „Duży Format”. To funkcjonariusze Wydziału Wywiadowczo-Patrolowego Komendy Stołecznej, który ściga złodziei samochodów, narkotykowych dilerów i włamywaczy. – Nie po to zaliczamy szkolenia, żeby teraz robić za ochroniarzy płotu, furtki i kota – mówi jeden z nich.

Obrazek

rekin oceanu
Posty: 3335
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: rekin oceanu » śr sie 21, 2019 1:57 am

Po co w ogóle mówicie o Polsce i serwujecie proniemiecko jako bratnią partię przyklejeń-ca. PO Partia obywatelska .
jako fałszywka nie służąca obywatelowi Polskiemu.

Jeśli chodzi o szpitale to rozbiór szpitali nastąpił za Tuska.
Które je zadłużał.
Jako Likwidacja tego tworu.
Nic darmowe.
Czy coś jest darmowe jak się opłaca składki.
Zakłamanie Narodu Polskiego narzędziami okultyzmu i mediami 80% nie polskimi.
Przestańcie zabijać i dobijać Polaków.
Słowem kłamstwem dezorientacji też się zabija.
Nie wstydzicie się
Gdyż to nie wasz kraj.
Gdyż swoje się szanuje.
Ten rząd nie dzieli społeczeństwa.
Ani Ludzi.
Ale ich postępowanie w brew Humanitarnego postępowania.
I wszyscy traktowani są równo.
I nie mówcie że to co jest wynaturzeniem odwiecznym jest Normalnością.
Gdzie świat został w starym świecie zlikwidowany
Za Noego.
Sodoma i gomora spalona ogniem piekielnym.
Odłam wszeteczeństwa żydowskiego.
Za Mojżesza spalony ogniem Bożym.
ITD.
Nie mówcie tu o demokracji.
Czy potępianiu ludzi.
Potępiane są czyny.
Które wprowadzają świat w demoralizację.
Inaczej tworząc rozłam.
Nie służące normalnemu rozwojowi świata.
A jeśli ktoś tak sobie Myśli nie ma prawa narzucać większości.
To prywatna sprawa każdego.
rekin

Nie jest to zdrowe jeśli przed mówieniem Prawdy ustawia się kordony Policji.

Bezprawie jest dzikie poco je bronić ono atakuje

Tak odwracacie kota ogonem.

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: pomorzak » śr sie 21, 2019 4:03 am

Aby cieszyc sie zdrowiem warto przeczytac
Higiena życia psychicznego

Drukuj

Kategoria: Psychologia w służbie

Czy można wypracować nawyki pozwalające utrzymać nasz umysł w czystości i sprawności? Czym jest higiena psychiczna?

Połowa XIX wieku. Wiedeń. Spodziewająca się dziecka kobieta nie mogła pozwolić sobie na kosztowny poród w szpitalu. Miała dwa wyjścia – albo rodzić w domu, albo skorzystać z programu Vienna General Hospital (VGH), który udostępniał ubogim bezpłatną opiekę lekarską w zamian za zgodę na wykonywanie praktyk przez studentów medycyny. Wiele kobiet skorzystało z tej sposobności. Wiele przypłaciło to życiem. Jedna na trzy lub cztery kobiety dostawała gorączki połogowej i umierała. Znacznie mniejszym ryzykiem było urodzenie dziecka na ulicy. Wkrótce szpital VGH został obwołany przez gazety „Domem Śmierci”.

Doktorowi Ignazowi Philippowi Semmelweisowi problem ten nie dawał spokoju. Za wszelką cenę chciał dowiedzieć się, co było przyczyną tak wielu zgonów. Czarę goryczy przelała śmierć jego przyjaciela – lekarza, który skaleczył się skalpelem podczas autopsji zwłok (co było codzienną praktyką umożliwiającą studentom poznawanie ludzkiego ciała). W swoim dzienniku napisał: „Dzień i noc prześladował mnie obraz jego choroby, zmuszając do przyjęcia założenia, że choroba, z powodu której zmarł, była identyczna z tą, z powodu której zmarło tak wiele chorych matek”.

Wysunął hipotezę, że śmierć kobiet mogła mieć coś wspólnego z dotykaniem zwłok. W czasach poprzedzających działalność Louisa Pasteura ludzie nie wiedzieli o tym, że choroby mogą być wywoływane przez bakterie. Dr Semmelweis podejrzewał, że „opary” unoszące się ze zwłok mogą mieć wpływ na śmiertelność pacjentek. Nakazał więc lekarzom i studentom pracującym przy zwłokach mycie rąk i usuwanie przykrego zapachu dzięki użyciu roztworu chlorku wapnia. Podejrzewał, że usuwając zapach usunie też „opary śmierci” z rąk lekarzy. W trzy miesiące po zastosowaniu wymogu mycia rąk śmiertelność kobiet spadła z 30% do 1%, a dr Sommelweis został obwołany zbawicielem kobiet.

Mycie rąk przez lekarzy, choć z dzisiejszej perspektywy wydaje się oczywiste, jest w miarę świeżą procedurą. Warunki higieniczne w szpitalach jeszcze w połowie XIX w. były fatalne. Ponad 50% pacjentów umierało na tężec oraz inne infekcje. Dopiero wprowadzenie obowiązku mycia rąk przez lekarzy, dezynfekcji narzędzi chirurgicznych i noszenia białych fartuchów, na których wyraźnie widać zanieczyszczenia, pozwoliło zmniejszyć śmiertelność pacjentów do 10%.

Wiele zwyczajów, które dziś uznajemy za oczywiste, w przeszłości było nieznanych. Popularne w czasach Szekspira powiedzenie „Częste mycie skraca życie” nie sprzyjało zachowaniu higieny osobistej. Panujący w Anglii król Jakub I rzadko zmieniał ubrania, często nawet w nich spał. Wielu ludzi w tamtych czasach miało tylko cztery komplety odzienia – jeden na każdą porę roku. Innym niezdrowym nawykiem było używanie wysoko toksycznego hydroksowęglanu ołowiu (tzw. bieli ołowianej) jako środka kosmetycznego. W szesnastowiecznej Anglii królowa Elżbieta I co rano zamiast mycia twarzy nakładała na nią warstwę ołowiu, aby lepiej wyglądać, co zdaniem wielu historyków zrujnowało jej zdrowie. Powszechna higiena jamy ustnej też ma krótką historię. Choć szczoteczki do zębów zaczęły się pojawiać w masowej produkcji już pod koniec XVIII w., jeszcze na początku XX w. ludzie nie mieli zwyczaju regularnego mycia zębów. Wraz z bogaceniem się społeczeństwa i wzrostem spożycia słodkiej i przetworzonej żywności stan uzębienia znacząco się pogarszał. Gdy rząd USA rozpoczął pobór rekrutów podczas I wojny światowej, okazało się, że wielu z nich miało tak fatalne zęby, iż złą higienę jamy ustnej uznano za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

W dzisiejszych czasach większość ludzi wypracowała nawyki zapewniające higienę fizyczną. Lekarze nie tylko standardowo myją ręce przed każdą operacją, lecz także przed każdym kontaktem z pacjentem. Większość ludzi myje regularnie zęby, co pozwala uniknąć próchnicy oraz brzydkiego zapachu z ust, a regularne mycie ciała nie pozwala na rozwój chorób odpasożytnicznych i grzybicznych.

Nawyki dbania o ciało pozwalają regularnie powtarzać pewne ratujące zdrowie i życie zachowania. Nie można na zapas najeść się czy umyć. Trzeba to robić codziennie. Czy o psychikę można dbać również w taki sposób?

Higiena psychiczna

Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że ponad 300 mln ludzi na świecie cierpi z powodu depresji, a co roku liczba ta się zwiększa. W Polsce statystyki są jeszcze gorsze. Według Raportu Rzecznika Praw Obywatelskich 1/4 Polaków doświadczy w ciągu życia przynajmniej jednego zaburzenia psychicznego. Ponad 16% cierpi na stany lękowe, 10% na depresję, 7% skarży się na bezsenność, a 4% wpada w uzależnienia. Depresja jest diagnozowana u coraz młodszych osób; niektóre raporty wykazują, że u co trzeciego nastolatka można rozpoznać jej objawy. Wiele osób wstydzi się przyznać do swoich zaburzeń, gdyż obawiają się wyśmiania, odrzucenia, uznania za słabych, niepotrafiących radzić sobie z życiem.

Skąd takie statystyki? Zmiany technologiczne, przyspieszenie tempa życia, potrzeba ciągłego kreowania swojego wizerunku, kultura sukcesu i osiągnięć, rozpad więzi społecznych na pewno sprzyjają rozwojowi zaburzeń psychicznych. Świat tak się zmienił, że nawyki przejęte od naszych przodków już się nie sprawdzają. Ludzie często nie uświadamiają sobie swoich prawdziwych potrzeb i w rezultacie nie robią nic, aby je zaspokoić. Higiena psychiczna to działania chroniące zdrowie psychiczne. Mając świadomość różnic w psychice każdego człowieka, postaram się opisać cztery obszary, w których wprowadzenie małych, rutynowych nawyków może w znaczący sposób wpłynąć na poprawę naszego zdrowia psychicznego.

Życzliwość

Po zajęciu Tybetu przez Chiny w 1951 r. duchowy przywódca Tybetu, XIV Dalajlama, zmuszony był do ucieczki do Indii. W tym czasie zachodni psychologowie zaczęli się interesować filozofią buddyjską, która miała wiele do zaoferowania światu nauki. Zaczęto zwoływać konferencje psychologiczne pozwalające skonfrontować wschodni i zachodni sposób postrzegania rzeczywistości. Na jednej z nich Dalajlama – znający całkiem dobrze język angielski – nie mógł zrozumieć pewnego wyrażenia. Debatę przerwano, próbując wytłumaczyć, co ono oznacza. Kłopotliwym pojęciem było low self-esteem – po polsku niska samoocena. Najwyraźniej Tybetańczycy nie mają w swoim słowniku odpowiednika tego zwrotu.

Powyższa historia pokazuje, że kultury mogą się od siebie bardzo różnić. Niska samoocena lub niskie poczucie własnej wartości jest łatwe do zrozumienia przez prawie wszystkich ludzi na Zachodzie, a wielu z nich dotyczy osobiście. System edukacji uczy nas od małego, aby koncentrować się na tym, co zrobione jest źle. Nauczyciele podkreślają błędy uczniów, rodzice krytykują zachowania dzieci. Intencje są dobre, ale skutki fatalne. Dzieci tracą odwagę, inicjatywę, kreatywność. Wypracowują krytyka wewnętrznego, którego zadaniem jest ochrona przed popełnianiem błędów. Efektem jest paraliż decyzyjny, niechęć podejmowania działań i utrata pewności siebie. Na szczęście na Zachodzie możemy obserwować już zmianę podejścia. Sześcioletnia córeczka mojej siostry po powrocie ze szkoły w Londynie powiedziała do mamy: „Mamo, a wiesz, że jeśli popełnimy błąd, to dobrze?”. „Dlaczego?” – zapytała mama. „Bo się w ten sposób czegoś uczymy”.

Zmiana naszego sposobu myślenia może nastąpić poprzez wykształcenie nawyku zadawania sobie dobrych pytań. W momentach trudności, błędów, porażek zamiast dokładać sobie ciężaru krytyki, możemy zapytać: „Czego nauczyłem się z tej sytuacji? Jak mogę wykorzystać to doświadczenie na przyszłość? Co zrobię inaczej następnym razem?”. Takie myślenie buduje zdrowie psychiczne. Innym dobrym zwyczajem jest codzienne uświadamianie sobie tego, za co jesteśmy wdzięczni. Ciągła koncentracja na zagrożeniach i problemach w życiu powoduje dużo stresu i nie pozwala dostrzec całego obrazu. Nawyk zapytywania siebie przed snem, za co jestem dzisiaj wdzięczny, pozwala krok po kroku przechodzić na pozytywną stronę mocy. Trzecim prostym nawykiem mogą być małe bezinteresowne akty życzliwości w stosunku do innych osób, jak choćby przepuszczenie kogoś w drzwiach, uśmiech czy powiedzenie „dzień dobry”. Badania pokazują, że redukują one znacząco poziom przeżywanego przez nas stresu (o czym więcej pisałem w artykule „Systemy regulacji emocji”, zamieszczonym w „Przeglądzie Pożarniczym” nr 7/2017).

Społeczność

W połowie XX w. w USA główną przyczyną zgonów mężczyzn przed 65. rokiem życia były zawały serca. Nie było leków na obniżenie cholesterolu, nie wiedziano wiele o tej chorobie. Statystyki te nie dotyczyły jednak jednego małego, zamieszkanego przez Włochów miasteczka w Pensylwanii – Roseto. Praktycznie nie można było znaleźć tam osoby w wieku poniżej 55 lat, która miałaby jakiekolwiek problemy z sercem. Naukowcy zaczęli gruntownie badać to zjawisko. Jeden z lekarzy podsumowujących badanie populacji Roseto stwierdził: „Wśród tych ludzi nie było samobójstw, nie było alkoholizmu, uzależnienia od narkotyków i notowano bardzo małą przestępczość. Nikt nie był na zasiłku. Nie stwierdzono występowania wrzodów trawiennych. Oni po prostu umierali ze starości. Koniec kropka”. Próbowano dociec przyczyn tak dobrego zdrowia fizycznego i psychicznego mieszkańców Roseto. Nie było to łatwe. Ich dieta była mniej zdrowa niż u przeciętnego Amerykanina – bogata w tłuszcz, sól i słodycze. Źródłem zdrowia nie były także ćwiczenia fizyczne – nikt nie uprawiał jogi, joggingu czy innych sportów. Ponadto mieszkańcy Roseto dużo palili, a wielu z nich miało nadwagę. Sprawdzenie uwarunkowań genetycznych także nie przyniosło rezultatu – ich krewni żyjący w innych miastach USA nie charakteryzowali się tak dobrym zdrowiem. Mikroklimat też nie był czynnikiem różnicującym – ludzie w sąsiednich miasteczkach wykazywali znacznie wyższą umieralność i gorsze zdrowie. Zdesperowani naukowcy zaczęli po prostu przyglądać się temu, jak wygląda życie w miasteczku. Zauważyli, że Rosetanie nieustannie odwiedzają się nawzajem, zatrzymują się, żeby porozmawiać ze sobą na ulicy, wielu z nich gotowało wspólnie na podwórku. Ludzie żyli w wielopokoleniowych rodzinach pod jednym dachem, starsze osoby darzone były szacunkiem. W mieście, które liczyło mniej niż 2 tys. mieszkańców, działały 22 odrębne organizacje obywatelskie. Ludzie po prostu spędzali ze sobą bardzo dużo czasu. Trudno było czuć się samotnym. Naukowcy zrozumieli, że to właśnie nawyki społeczne były tym, co decydowało o zdrowiu psychicznych i fizycznym. Historię tę szczegółowo opisał Malcolm Gladwell w książce „Poza schematem. Sekrety ludzi sukcesu”, a zjawisko to w socjologii nazwano efektem Roseto.

W dzisiejszych czasach bardzo często żyjemy w psychicznej izolacji. Świat przyspieszył, przyswajamy 50 razy więcej informacji niż nasi przodkowie 100 lat temu. Komputery, smartfony, media społecznościowe – z jednej strony pozwalają na szybką komunikację, z drugiej strony bardzo spłycają jej jakość. Niektóre osoby nie potrafią przestać się promować na Facebooku czy Instagramie. Gdzie w tym wszystkim miejsce na nasze słabości, prawdziwe uczucia i emocje? Na szczęście coraz częściej pojawiają się tendencje przeciwdziałające kulturze nieustannego promowania się. W Dolinie Krzemowej w Kalifornii – centrum przemysłu nowoczesnych technologii coraz bardziej popularne są tak zwane fuck-up meetings. To nieformalne spotkania ludzi z branży, którzy co jakiś czas spotykają się na kolacji zakrapianej winem, na której każdy musi podzielić się jakąś swoją porażką z ostatniego czasu. Paradoksalnie buduje to poczucie pewności siebie, a także wspólnoty, normalności i tolerancji wobec błędów swoich i innych osób. Potrzebujemy życzliwych przyjaciół, przy których możemy się bezpiecznie wygadać. Badania przeprowadzone na ludziach pracujących w stresujących, wrogich środowiskach pokazują, że wystarczy znalezienie jednej życzliwej, przyjacielskiej osoby w takim otoczeniu, aby znacząco zminimalizować skutki stresu. Kiedy 17 lat temu zaczynałem pracować w wielkiej amerykańskiej korporacji, starszy kolega powiedział mi: „To fajna praca. Problem tylko w tym, że nie masz czasu na spotkania z przyjaciółmi. A kiedy kończysz tu pracować, też się z nimi nie spotykasz, bo wtedy nie masz już żadnych przyjaciół…”. Ważne, aby nie dopuścić do takiego stanu, bo w dłuższej perspektywie przełoży się to negatywnie na nasze psychiczne i – jak pokazują doświadczenia z Roseto – także fizyczne zdrowie.

Poczucie sensu

Pewien wypalony menedżer zwrócił się po pomoc do coacha. Skarżył się, że praca nie przynosi mu satysfakcji, nie ma poczucia sensu tego, co robi, a na samą myśl o pójściu do firmy robi mu się niedobrze. Coach zapytał, czy w ogóle chce robić to, co robi. Oczywiście nie chciał. Zapytany o pracę marzeń, wskazał zawód trenera koszykówki. Opowiedział, że w młodości wychowywał się w patologicznej rodzinie, a sport pomóg mu wyjść na ludzi. Większość dzieciństwa spędził na boisku, trener stał się dla niego autorytetem, mentorem i przyjacielem. Po chwili rozmarzenia przerwał jednak swoją opowieść: „To przecież nie ma sensu. Nie mogę zrezygnować z pracy, na której się znam i zacząć pracować jako trener. Nie mam uprawnień, a jeśli nawet coś wiem o koszykówce, kto by mnie zatrudnił?”. Coach jednak nie przestał drążyć tematu – spytał, czy jest możliwość, aby chociaż częściowo zrealizował swoją pasję. Menadżer przez chwilę pomyślał, po czym powiedział: „Niedaleko mojej pracy jest dom dziecka. Mogę zapytać, czy zgodziliby się, abym dwa razy w tygodniu potrenował chłopaków”. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Dyrekcja domu dziecka i wychowankowie bardzo ucieszyli się z perspektywy regularnych treningów koszykówki. Menedżer wreszcie poczuł, że to, co robi, ma głęboki sens. Przypominało mu to jego dzieciństwo, trenera, który go ukształtował, sport, który zbudował jego psychikę – teraz on mógł przekazać to innym. Regularnie spotykał się z chłopcami na treningach, kształtował w nich ducha zespołu, stawał się dla nich autorytetem. Jego życie osobiste także się zmieniło. Zaczął z chęcią rano wstawać, miał więcej energii, wróciła mu motywacja do życia. Po pewnym czasie wpadł na pomysł, aby rozbudzić także ducha zespołu w swojej firmie. Zaczął wychodzić z podwładnymi na lunch, interesować się ich problemami. Atmosfera znacząco się poprawiła, a wraz z nią wyniki firmy i satysfakcja pracowników.

Poczucie sensu tego, co robimy, życie w zgodzie z własnymi wartościami jest naszą głęboką potrzebą. Jeżeli nie jest zaspokajana – wcześniej czy później ulegniemy wypaleniu. Jeśli praca nie przynosi nam satysfakcji i zadowolenia – być może idąc za przykładem menadżera z powyższego przykładu – możemy znaleźć inny obszar życia, w którym będziemy mieć poczucie robienia czegoś wartościowego. Poczucie sensu to bardzo osobista sprawa. Mają na nie wpływ wszystkie nasze przeszłe przeżycia i uwarunkowania. Nie można go sobie narzucić. Można je tylko w sobie odkryć. Im bardziej zaczynamy żyć w zgodzie z własnymi wartościami i mieć poczucie sensu, tym bardziej wraca nam chęć do życia, energia, stajemy się zdrowsi psychicznie i fizycznie.

Budowanie siły psychicznej

Jeden z moich klientów opowiedział mi kiedyś historię:

Miałem kiedyś taki nawyk, że prawie każdego dnia wieczorem piłem trochę alkoholu. Aż pewnego dnia dowiedziałem się, że mój przyjaciel trafił na OIOM. Przedawkował narkotyki. Było to dla mnie zaskoczeniem, nie miałem pojęcia, że miał problem z narkotykami. Leżał w śpiączce farmakologicznej, walcząc o życie, a ja nie mogłem nic zrobić. Z rozpaczy zacząłem się modlić i podjąłem decyzję, że w jego intencji do wakacji nie tknę ani grama alkoholu. Taki trochę układ z Bogiem. Przyjaciel doszedł do siebie, wyrwał się ze szponów śmierci. Ja postanowiłem dotrzymać swojej obietnicy, mimo że brakowało mi piwa czy lamki wina wieczorem, a w najbliższych miesiącach byłem zaproszony na dwa wesela. Udało się. Niesamowite, jak rozwinąłem swoją siłę psychiczną dzięki dotrzymaniu tego postanowienia. Nigdy wcześniej nie czułem się tak silny psychicznie. Nigdy wcześniej nie miałem takiej wiary w siebie.

Każdy z nas zdaje sobie sprawę, że jeśli chcemy rozwinąć siłę fizyczną, potrzebujemy zacząć trenować mięśnie. Zapisać się na siłownię, poznać odpowiednie ćwiczenia, dowiedzieć się, w jaki sposób ćwiczyć (jak często, jak długie przerwy, czym się odżywiać itp.) i co najważniejsze – zacząć regularne treningi. Niewielu z nas zastanawia się, jak można rozwinąć siłę psychiczną. Niewielu ma też świadomość, że można ją wzmacniać tak samo, jak siłę fizyczną. Powyższy przykład opisuje, jak pewien mężczyzna przypadkowo odkrył sposób na jej zbudowanie. Potwierdza to wiele osób, które wypracowały nawyk codziennej porannej gimnastyki – oprócz wzmocnienia organizmu poczuli się o wiele silniejsi psychicznie. Kiedy coś lub ktoś nas zainspiruje i postanawiamy zmienić swoje życie, na przykład wdrożyć nawyk wczesnego chodzenia spać i wstawania, czy też porannej medytacji, często w pierwszych dniach czujemy się pełni entuzjazmu i zapału, lecz wkrótce kończy się miesiąc miodowy i pojawia się znużenie, niechęć i opór. To bardzo ważny moment. To wtedy zaczynamy ćwiczyć nasze mięśnie psychiczne. Kiedy pomimo oporu podejmujemy działanie, „mięśnie siły woli” stają się coraz silniejsze. Tak jak nasze ciało potrzebuje regularnego wysiłku fizycznego, nasza psychika potrzebuje regularnej presji, aby odpowiednio się rozwijać. Istnieje pewien optymalny punkt obciążenia, w którym nasza efektywność i zadowolenie są największe, co wprost przekłada się na zdrowie psychiczne.

Musimy jednak pamiętać o tym, że nasza psychika, tak jak mięśnie po każdym treningu, potrzebuje odpoczynku, aby się zregenerować. Jeżeli przeciążymy system, zamiast rozwinąć siłę psychiczną, doprowadzimy do spalenia mięśni psychicznych. Kiedy zaczynałem swoją karierę trenerską, spytałem doświadczonego kolegę z mojej branży, co jest najważniejsze, aby być dobrym trenerem. Pomyślał chwilę i powiedział: „Najważniejsze są dwie rzeczy – po pierwsze dobrze się wyspać, a po drugie – jakkolwiek dużo pracy miałbyś w tygodniu, zawsze musisz zrobić coś przyjemnego dla siebie”. Ta banalna rada wiele razy ratowała moje zdrowie psychiczne. Jeżdżąc po Polsce, pracując czasami siedem dni w tygodniu, wielokrotnie przekonałem się, że ignorując tę radę, wpadam w tarapaty. Wypalam się, tracę chęć do pracy, staję się rozdrażniony, nie chce mi się nic robić. Po prostu spalałem swoje mięśnie psychiczne, zamiast je budować.

Więcej o trzech zasadach efektywnego odpoczywania pisałem w artykule „Jak radzić sobie ze stresem?” w „Przeglądzie Pożarniczym” nr 6/2017 (dostępnym w internecie pod adresem https://www.ppoz.pl/do-pobrania/pelne-numery).

Jak zacząć dbać o higienę psychiczną?

Doświadczenie wielu osób pokazuje, że warto zacząć od zmiany jednego małego nawyku. Można wybrać małą rzecz z powyższych przykładów i konsekwentnie, dzień po dniu ją stosować. Pewna amerykańska zakonnica, od wielu lat zmagająca się z nadwagą, nie mogła zmobilizować się do zadbania o ten aspekt jej życia. Wiedziała, że powinna ćwiczyć, zmienić dietę, jednak cały czas odkładała to na później. Aż pewnego dnia, w wieku 48 lat, usłyszała, jak jakiś mężczyzna, wskazując na nią, powiedział do swojego kolegi „Patrz, zakonnica w ciąży”. To przelało czarę goryczy. Następnego dnia zakupiła buty do biegania, strój sportowy i wyszła biegać. Pierwszego dnia udało jej się przebiec… 300 m. Nie zniechęcała się jednak. Wyszła biegać kolejnego, następnego i jeszcze następnego… Dziś ma 87 lat i ukończone 325 triathlonów, w tym 45 wyścigów „Iron Man” (przepłynięcie prawie 4 km, następnie przejechanie rowerem 180 km i zaraz po tym ukończenie maratonu – ponad 42 km, wszystko w czasie poniżej 17 godz.). Sekretem sukcesu były małe kroki, które dawały motywację i budowały siłę woli. Po pewnym czasie bieganie stało się nawykiem, dawało przyjemność i niepotrzebna była dodatkowa motywacja. Być może w naszych głowach także tli się coś, co moglibyśmy zacząć robić z dnia na dzień – rozwijanie życzliwości, regularne spotkania z przyjaciółmi, jakieś działanie na rzecz innych, wcześniejsze chodzenie spać i wstawanie, poranna gimnastyka, odreagowanie stresu poprzez ruch, przeznaczenie kilka razy w tygodniu czasu na swoje hobby bez poczucia winy.

Zachęcam do wybrania jednej małej rzeczy i wypracowania nawyku. Jeżeli wybierzemy jedną małą rzecz i będziemy ją stosowali konsekwentnie, dzień po dniu – po pewnym czasie wzrośnie nasza siła psychiczna, wytworzy się nawyk, będziemy potrzebowali wkładać w nią coraz mniej wysiłku, a odnosili z niej coraz większe korzyści, czego serdecznie życzę.

Tomasz Zalas jest trenerem Mindfulness MBLC, psychologiem, doradcą szkoleniowym


https://www.ppoz.pl/index.php/zajrzyj-d ... hicznego-3

rekin oceanu
Posty: 3335
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: rekin oceanu » śr sie 21, 2019 4:41 am

Aby to zmienić to jest problem globalny.
Nie tylko Polski.
Powstają uzależnienia komputerowe.
Które zniekształcają psyche ludzką.
Ci ludzie mogą mieć trudności w odnajdywaniu się w świecie realnym
Poważny problem nie tylko nasz.
Toteż to Tusk walczył o tą przestrzeń dla młodzieży.
Polacy nie dali sobie odebrać władzy.
W Niemczech tak jest.
Ale to już nie mój wóz nie moja działka. ich kraj.
rekin

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: pomorzak » śr sie 21, 2019 4:56 am

Choroby psychiczne - rodzaje, objawy, przyczyny

Choroby psychiczne - czym są?

Choroby psychiczne to zaburzenia czynności psychicznych oraz zachowań. Najczęściej wiążą się z odczuwaniem ogromnego dyskomfortu, znacznie utrudniają lub nawet uniemożliwiają funkcjonowanie społeczne. Choroby psychiczne dzieli się na kilka grup.

Rodzaje chorób psychicznych

Według tradycyjnego podziału zaburzenia psychiczne dzieli się na:

zaburzenia psychotyczne (psychozy)
zaburzenia niepsychotyczne (nerwice, niepełnosprawność intelektualna, zaburzenia osobowości, nałogi, dewiacje seksualne)

Według innego podziału wyróżniamy:

zaburzenia lękowe: fobie, lęk uogólniony, zaburzenia paniczne, lękliwość społeczna
zaburzenia psychotyczne: schizofrenia, psychoza
zaburzenia nastroju: choroba afektywna dwubiegunowa, depresja, cyklotymia
zaburzenia łaknienia: bulimia, anoreksja
zaburzenia obsesyjno-kompulsywne: nerwica natręctw
zaburzenia osobowości: zaburzenia paranoiczne, zaburzenia obsesyjno-kompulsywne, zaburzenia antyspołeczne
uzależnienia: kleptomania, pornografia, seks, alkohol, narkotyki, nikotyna

Za mniej typowe zaburzenia psychiczne uważa się:

zaburzenia pozorowane
zaburzenia płciowe
zaburzenia adaptacyjne
zaburzenia dysocjacyjne
zaburzenia somatoformiczne
tiki nerwowe

Choroby psychiczne - objawy

Choroby psychiczne różnorodnie się objawiają. W przypadku chorób takich jak schizofrenia oraz psychoza charakterystyczne są urojenia oraz omamy. Zachowania osób cierpiących na te zaburzenia są postrzegane przez otoczenie jako nietypowe. Do innych objawów chorób psychicznych należą:

niska samoocena
brak poczucia sensu w życiu
derealizacja
depersonalizacja
pesymizm
autoagresja
nagłe zmiany zachowań
nieuzasadnione stany euforii, depresji
zmienny apetyt
zmiana trybu życia, np. z dziennego na nocny
gonitwy myśli
lęk, apatia
problemy w kontaktach społecznych
problemy ze spożywaniem posiłków w przypadku bulimii lub anoreksji

Choroby psychiczne - przyczyny

Przyczyny występowania chorób psychicznych mogą być rozmaite. Mogą one mieć podłoże genetyczne, psychologiczne, biologiczne lub środowiskowe. Duży wpływ na pojawienie się choroby psychicznej ma trudne dzieciństwo: wychowywanie w rodzinie patologicznej, w atmosferze braku miłości, chłodu emocjonalnego.

Prawdopodobieństwo zachorowania zwiększa się również u tych, którzy mają za sobą jakieś traumatyczne doświadczenie: śmierć kogoś bliskiego, poważny wypadek, nagła utrata pracy, rozwód rodziców, gwałt itp. Ryzyko zachorowania wzrasta również u tych, których rodzic lub dwoje rodziców także cierpiało na jakąś chorobę psychiczną.

Występowanie chorób psychicznych może także nastąpić jako skutek zażywania substancji psychoaktywnych, nadmiaru lub niedoboru serotoniny, zażywania narkotyków, tkwienia w długotrwałym, przewlekłym stresie.
Najczęstsze choroby psychiczne

Do najczęściej występujących chorób psychicznych współcześnie należą: zaburzenia osobowości, depresje, nerwice. Nieco rzadziej występują choroby takie jak schizofrenia czy choroba afektywna dwubiegunowa, choć zauważa się coraz większy wzrost zachorowań na te choroby. Diagnozę na temat choroby psychicznej stawia wyłącznie specjalista psychiatra.

Depresja

Depresja to wyjątkowo uciążliwa choroba, która pozbawia człowieka sił do życia. Niestety ignorowanie objawów depresji może prowadzić do bardzo niebezpiecznych konsekwencji. Dowiedz się, czym jest depresja, jakie są rodzaje depresji, jej objawy somatyczne oraz przyczyny, a także jak ją skutecznie wyleczyć.

Czym jest depresja?

Depresja jest dzisiaj słowem często nadużywanym. Sezonowe obniżenie nastroju bądź też pogorszenie nastroju związane z jakimś trudnym wydarzeniem nazywamy potocznie depresją. W rzeczywistości to bardzo poważna choroba, które może prowadzić do groźnych powikłań. Często bowiem prowadzi do myśli samobójczych, odbiera choremu jakąkolwiek nadzieję. Główna różnica pomiędzy depresją, a naturalną emocją (smutkiem, chandrą) jest taka, że depresja się przedłuża, a z czasem również pogłębia.

Ogólne objawy depresji

Do najbardziej ogólnych objawów depresji zaliczamy przede wszystkim: znaczne pogorszenie stanu emocjonalnego (dominują uczucia smutku i przygnębienia; pojawia się ogólny pesymizm). Chorzy uskarżają się również utratę wiary we własną wartość, silną samokrytykę, czarne myśli na temat własnej przyszłości, silną koncentrację na sobie (która notabene ma znaczenie we wszystkich chorobach afektywnych).

Somatyczne objawy depresji

Głównymi objawami somatycznymi depresji są:

problemy ze snem. Może to być zarówno całkowita bezsenność, a z czasem idące za tym wyczerpanie, jak i ciągły niedosyt snu, powodujący, że cierpiący na depresję przesypia większość czasu. Zdarza się również, że udaje się spokojnie zasnąć, ale chory zrywa się bardzo wcześnie i nie jest w stanie kontynuować snu, (tzw. niedosypianie)
wahania wagi. Osoba chora może tracić na wadze, ponieważ podczas trwania choroby jej apetyt gwałtownie spada. Zdarza się również (rzadziej), że jego apetyt jest nasilony i zaczyna przybierać na wadze
ogólne zmęczenie i osłabienie. W przypadku ciężkiej, zaawansowanej depresji może dojść do nieumiejętności podniesienia się z łóżka z powodu uczucia wyczerpania
różnego rodzaju dolegliwości bólowe (m.in. głowy, szyi, pleców)
nieumiejętność przeżywania przyjemności. Wiąże się z tym zmniejszenie libido lub jego całkowity zanik
nadmierna ruchliwość (u osób, które poza depresją cierpią również na rozmaite stany lękowe) lub swoiste spowolnienie
problemy z miesiączką u kobiet (może dochodzić do jej całkowitego zaniku)

Schizofrenia

Schizofrenia (inaczej "psychoza schizofreniczna" lub choroba Bleurera; termin "schizofrenia" pochodzi od słów schizis i phren, tłumaczonych odpowiednio jako: "rozszczepić" i "umysł") to przewlekła choroba, którą można i trzeba leczyć. Należy do tzw. zaburzeń psychotycznych (psychoz), czyli stanów charakteryzujących się zmienionym chorobowo, nieadekwatnym postrzeganiem, przeżywaniem, odbiorem i oceną rzeczywistości. Chory cierpiący na psychozę ma poważnie upośledzoną (lub nie jest do niej zdolny) umiejętność krytycznej, realistycznej oceny własnej osoby, otoczenia i relacji z innymi. Występuje kilka postaci schizofrenii. W zależności od przeważających objawów wyróżnia się schizofrenię paranoidalną, hebefreniczną, katatoniczną, prostą, rezydualną i niezróżnicowaną. W Polsce najczęściej rozpoznawana jest postać paranoidalna.

Schizofrenia - kto choruje

Ryzyko zachorowania na schizofrenię w ciągu całego życia wynosi około 1 proc. Równie często chorują kobiety, jak i mężczyźni. Jest to choroba ludzi młodych - ponad połowa zachorowań rozpoczyna się przed 30. rokiem życia. Mężczyźni zaczynają chorować średnio w nieco młodszym wieku (15.-24. rok życia) niż kobiety (25.–34. rok życia).

Schizofrenia to choroba przewlekła, jej leczenie trwa kilka-, kilkanaście lat, a najczęściej - do końca życia. Przebieg schizofrenii może być liniowy (ciągły, stopniowo i powoli postępujący) albo tzw. falujący (epizodyczny), z okresami nasilenia objawów chorobowych/epizodów choroby i powrotów do pełnego lub częściowego zdrowia (remisja pełna, niepełna). W okresach remisji objawy chorobowe nie występują (remisja pełna) lub ich nasilenie jest nieznaczne (remisja niepełna). Niezależnie od przebiegu choroby osoba nią dotknięta wymaga stałego leczenia, a także postępowania profilaktycznego w okresach remisji.

http://zdrowie.gazeta.pl/Zdrowie/7,1015 ... czyny.html

rekin oceanu
Posty: 3335
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: rekin oceanu » śr sie 21, 2019 5:14 am

Aby to zmienić to jest problem globalny.
Nie tylko Polski.
Powstają uzależnienia komputerowe.
Które zniekształcają psyche ludzką.
Ci ludzie mogą mieć trudności w odnajdywaniu się w świecie realnym
Poważny problem nie tylko nasz.
Toteż to Tusk walczył o tą przestrzeń dla młodzieży.
Polacy nie dali sobie odebrać władzy.
W Niemczech tak jest.
Ale to już nie mój wóz nie moja działka. ich kraj.
rekin

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: pomorzak » śr sie 21, 2019 5:19 am

Najczęstsze przyczyny zaburzeń psychicznych

Międzynarodowe konsorcjum badawcze dało nadzieję tysiącom pacjentów z zaburzeniami psychicznymi dzięki identyfikacji częstych przyczyn szeregu zaburzeń poznawczych oraz ułatwieniu diagnozy i leczenia.

Zaburzenia kognitywne, takie jak upośledzenie umysłowe, autyzm, choroba Alzheimera oraz choroby psychiczne, są znacznym obciążeniem dla systemów służby zdrowia, pacjentów i ich rodzin. Naukowcy zidentyfikowali setki genów leżących u podstaw takich zaburzeń, lecz większość przyczyn pozostaje nieznana.

Finansowana przez UE inicjatywa GENCODYS (Genetic and epigenetic networks in cognitive dysfunction) miała na celu odkrycie, jak mutacje genetyczne powodują nieprawidłowości w funkcjonowaniu mózgu. Dzięki tej wiedzy członkowie konsorcjum mają nadzieję na stworzenie leków na wiele zaburzeń poznawczych.

Naukowcy z Iranu, Pakistanu i siedmiu krajów członkowskich UE pracowali wraz z siecią zrzeszającą pacjentów nad identyfikacją powszechnych mechanizmów powstawania upośledzenia poznawczego. Oprócz poznanych wcześniej 400 genów odkryto dalszych 150, związanych z wczesnym (przed 18 rokiem życia) pojawieniem się zaburzeń poznawczych.

Do końca projektu GENCODYS, jego uczestnicy stworzyli biobank i bazę danych zawierającą próbki DNA i dane kliniczne od ponad 13 000 osób z zaburzeniami poznawczymi. Po poznaniu przyczyn zaburzeń u wielu pacjentów badacze stworzyli diagnostyczny test genetyczny, który wraz z doradztwem genetycznym natychmiastowo zapewni ulgę pacjentom.

Aby wyjaśnić skomplikowane szlaki neurologiczne, które są zaburzone poprzez mutacje nowo zidentyfikowanych genów związanych z zaburzeniami poznawczymi, badacze stworzyli również modele zwierzęce. Aby zmierzyć stopień upośledzenia rozwoju neurologicznego, uczenia się, pamięci i innych zachowań, użyto dobrze scharakteryzowanych genetycznie modeli muszki owocowej i myszy.

Reasumując, badacze stworzyli cele lecznicze do naprawy funkcji poznawczych, co może ostatecznie prowadzić do otrzymania leków dla ludzi. Jak do tej pory użyli modelu ssaczych komórek neuronalnych, jak również scharakteryzowali modele zwierzęce do dalszych badań na rzecz nowych interwencji terapeutycznych.

https://cordis.europa.eu/project/rcn/94690/brief/pl

rekin oceanu
Posty: 3335
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: rekin oceanu » śr sie 21, 2019 5:23 am

Nie masz co pisać jesteś spalony kwiczysz
to wziąłeś się za trelowanie wątków.
I tak się błaźnisz.
Nie piszesz nic z siebie.
Gdyż jesteś pusty.
Jako balon na wysokości który pękł.

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Aby cieszyć się zdrowiem

Post autor: pomorzak » śr sie 21, 2019 5:24 am

Obrazek

ODPOWIEDZ