Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: pomorzak » czw sie 15, 2019 8:15 am

Obrazek

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: pomorzak » pn sie 19, 2019 4:30 am

Obrazek

rekin oceanu
Posty: 3334
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: rekin oceanu » wt sie 20, 2019 2:26 am

Oto hit reklamowy to pod koniec rządów Tuska.
Pod pretekstem komisyjnym wyburzanie Blokowisk Mieszkalnych.
To już było bardzo głośno.
Zabór działek pracowniczych u ponad milion posiadaczy Polskich.
To ponad kilka milionom obywateli.
Prywatyzacja lasów Totalna.
Inaczej Totalna opozycja wysiedleńcza Polaków.
Ta propozycja była głośna i ogólnopolska.
Rostowski przez przejęzyczenie wydając PO.
Mówi Polak nie powinni dłużej żyć jak 60 Lat.
Tak się mówi w kręgach Partyjnych.
Przestano badań dla osób ponad 60 lat.
Komornicy dostali wszelkie Prawa.
Bakowscy dostawali pełnomocników w pełnej okrasie
Uprawnień.
Gdzie okradali obywateli.

Takiej chcecie refundować nam Polskę.
To nie były fikcje a Holokaust po drugiej wojnie światowej.

To co powinno grozić Tuskowi za takie rządy w Polsce.
rekin

Działacie w imię przestępczego procederu moralnego.
Gdyż w Polsce jesz możliwe prawo nie jest jeszcze uregulowane.
Dlatego Partia PO i jej kompany kwiczą i są w rozłamie.
SMOK.

Jeśli to jest nieprawda można mnie osądzić.
A jeśli tak jest dalej mocno się zdemaskują.
I stanie się reklamą ogólnoświatową.

grom
Czy jeszcze coś chcecie.
Jak traktowano Polaków.
To tylko co miało być.

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: pomorzak » wt sie 20, 2019 2:57 am

Śledztwo Onetu. Farma trolli w Ministerstwie Sprawiedliwości, czyli "za czynienie dobra nie wsadzamy"

Wiceminister sprawiedliwości i prawa ręka Zbigniewa Ziobry stoi za zorganizowanym hejtem wobec sędziów, którzy sprzeciwiają się wdrażanym przez PiS zmianom w wymiarze sprawiedliwości. Onet ustalił, że wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak aranżował i kontrolował akcję, która miała skompromitować szefa największego sędziowskiego Stowarzyszenia "Iustitia".
Akcja dyskredytowania głośnego krytyka polityki PiS prof. Krystiana Markiewicza, szefa "Iustitii", opierała się na anonimowej historii zawierającej plotki, pogłoski i domysły na temat jego życia prywatnego, w tym intymnych kontaktów z kobietami oraz sposobów budowania swojej pozycji w środowisku sędziowskim. Dokument wiceministrowi sprawiedliwości przekazała w czerwcu 2018 r. kobieta o imieniu Emilia, choć jak wynika z korespondencji, którą ujawniamy poniżej, wiceminister już wcześniej tę notatkę widział.

To Emilia osobiście, współpracując z wiceministrem Piebiakiem, przeprowadzała dyskredytację sędziego Markiewicza: anonimowo rozsyłała, m.in. do mediów, kompromitujące materiały.

Prywatnie Emilia jest związana z jednym z pracowników Krajowej Rady Sądownictwa, sędzią, który wcześniej pracował w Ministerstwie Sprawiedliwości. Dała się poznać też jako internetowa hejterka, która pod pseudonimem w bardzo ostry sposób atakowała w mediach społecznościowych sędziów. To jeden z jej wpisów na Twitterze dotyczący sędziego Waldemara Żurka, znanego z krytyki działań PiS: „Wyp…!!! Przynosisz uczciwym sędziom wstyd a Polsce hańbę”. Pisała też o nim „won z Polski gnido”.

Nasze źródła potwierdzają, że Emilia dała im dostęp do swojego konta na Twitterze, by można było skopiować historię jej wpisów, także tych wykasowanych. W rozmowie z Onetem kobieta przyznała, że "bardzo wstydzi się tego, co robiła i że swoimi działaniami mogła zaszkodzić co najmniej 20 sędziom".

Mamy dowody, że Emilia pozostawała w bezpośrednim kontakcie z ministrem Piebiakiem, z którym na komunikatorach WhatsApp oraz Messenger ustalała sposoby kompromitowania sędziów w mediach społecznościowych oraz w mediach prorządowych.

Aby zdyskredytować Krystiana Markiewicza, Emilia postanowiła rozesłać anonimowo szkalujące go informacje z czterostronicowego anonimu do wszystkich oddziałów Stowarzyszenia "Iustitia" oraz do niego samego, pocztą na adres domowy.

Onet jest w posiadaniu dowodów na to, że Łukasz Piebiak taki plan w pełni zaaprobował przed jego realizacją.
"Za czynienie dobra nie wsadzamy"

Poniżej fragment konwersacji na komunikatorze między wiceministrem sprawiedliwości i Emilią. We wszystkich cytowanych fragmentach zachowaliśmy oryginalną pisownię.

Emilia: Dzień dobry Panie Ministrze. Czy informacje są przydatne? I czy cis z nimi robimy?

Piebiak: Ja to już kiedyś dostałem ale nie miałem pomysłu jak wykorzystać więc nie wykorzystałem. Jeśli Pani ma to świetnie

Emilia: Pomysł mam taki. Rozesłać to anonimowo do wszystkich oddziałów Iustitii. I do samego zainteresowanego. Gazety odpadają bo brak dowodów. Mam nr do męża kochanki. Jest możliwość skorzystać z bramek internetowych lub z karty sim, ale nie mam jej na kogo zarejestrować. Mogę zagadać z R. [tu pada nazwisko znanego dziennikarza TVP]. Może on pogrzebie ale brak źródła i dowodów, trochę kiepsko. Jakie jest Pana zdanie? I czy ogólnie nam coś to da. Czy nam pomoże?

Piebiak: Myślę, że da i pomoże. Ważne, żeby się przeszło choćby i po Iustitii z kim mamy do czynienia. Ludzie to rozniosą, a Markiewicz przygaśnie wiedząc co na niego jest. Może Kuba [jak wynika z innych wiadomości, które widzieliśmy, chodzi o Jakuba Iwańca, bliskiego współpracownika wicemin. Piebiaka] miałby pomysł jak to rozpowszechnić, nie zostawiając śladów?

Emilia: Hyyymmm

Piebiak: Dziennikarz i materiał byłby świetny ale nie wiem czy znajdzie się taki odważny

Emilia: Kuba się jakby boi. To chyba koledzy dawni. Ok. Zrobię co mogę.

Piebiak: Dziękuję

Emilia: Pogadam z dziennikarzami i porozsyłam pisma. Anonimowo, mailem. Ale i listami. Jedyny problem to nie mam adresów i maili. Zrobię wszystko tak jak umiem, jak zawsze. Za rezultat nie ręczę ale postaram się. Mam nadzieję, że mnie nie wsadzą.

Piebiak: Za czynienie dobra nie wsadzamy.

Anonimowych maili i listów z plotkami na temat szefa "Iustitii" rozesłanych zostało łącznie ok. 2,5 tys. Jeden z nich trafił pocztą na domowy adres samego oczernianego Krystiana Markiewicza. Emilia dostała ów adres od wiceministra Piebiaka, który bez oporów przekazał kobiecie także dane kontaktowe sędziów z warszawskiego oddziału „Iustitii".

23 czerwca 2018 r., o godz. 21.16 minister Piebiak odpisuje Emilii, przesyłając jej adres sędziego Markiewicza:

Emilia: To jego adres domowy czy meldunkowy?

Piebiak: Chyba obydwa..............................

https://wiadomosci.onet.pl/tylko-w-onec ... df6ilgqnyk

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: pomorzak » wt sie 20, 2019 5:29 am

Tomasz Piątek: “Dobra zmiana” to prezent od Rosjan

Walka z Kremlem to podstawowy warunek, żeby wygrać, bo to Rosjanie dają zwycięstwa Kaczyńskiemu. To ich agenci podarowali mu aferę taśmową w 2014 r. To kremlowskie trolle i fake newsy wspierają PiS w Internecie – uważa Tomasz Piątek, dziennikarz, autor książek o tajemnicach Macierewicza i Morawieckiego. – Badałem bardzo dokładnie życie Macierewicza. O ile wiem, nigdy nie był homoseksualistą ani pedofilem. Natomiast lubi młodych chłopców z przyczyn politycznych: są bardziej posłuszni. Młody chłopiec na rozkaz ministra włamie się w nocy do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO, a człowiek trzydziestoparoletni raczej się zastanowi, zanim to zrobi – mówi

Od 2015 r. mamy do czynienia z antyzachodnim, antywolnościowym obozem władzy, którego najważniejsi przedstawiciele, jak Antoni Macierewicz czy Mateusz Morawiecki, mają powiązania z mafią sołncewską.

Zostało to dokładnie udokumentowane nie tylko w moich publikacjach, ale także w publikacjach Radosława Grucy i dziennikarza śledczego „Polityki” Grzegorza Rzeczkowskiego, autora książki „Obcym alfabetem. Jak ludzie Kremla i PiS zagrali podsłuchami”.

Mafia sołncewska to jedna z najpotężniejszych organizacji przestępczych na świecie, jeszcze w latach 80. założona przez rosyjski wywiad wojskowy GRU. Tu nasuwa się pytanie, dlaczego za poprzednich rządów służby pozwalały GRU i mafii sołncewskiej penetrować polską politykę. Dlaczego pozwalały działać bezkarnie Macierewiczowi i nie przyjrzały się również Morawieckim – ojcu i synowi?

Nie mam tu na myśli kwestii rodzinnych, ale ich związki polityczno–biznesowe. Obaj mają koneksje, które należy wyjaśnić.

Kornel Morawiecki m.in. sponsorowany był przez firmę Cedrob, która importuje paliwa z Rosji i Kazachstanu.

Jak głęboko wg Pana sięgają powiązania rosyjskich służb w Polsce? Jak dalece te służby mogą wpływać na wyniki kolejnych wyborów?
Mogą, oczywiście. Jak udowodnił Grzegorz Rzeczkowski w książce „Obcym alfabetem”, rosyjskie służby za pośrednictwem rosyjskiej mafii założyły słynne „restauracje podsłuchowe” Lemongrass oraz Sowa i Przyjaciele. A gdy rozeszła się plotka, że w Lemongrassie są podsłuchy i trzeba było zlikwidować restaurację, to rosyjskie służby zadziałały w tej sprawie bezpośrednio. W obu lokalach podsłuchiwano polityków Platformy Obywatelskiej. Liczni informatorzy twierdzą, że w Lemongrassie podsłuchiwano również Donalda Tuska. Tego jednak nie wiemy na pewno, gdyż taśmy z Lemongrassu nie zostały upublicznione. Najprawdopodobniej są trzymane w Moskwie i w każdym momencie mogą trafić do mediów. Być może po to, żeby wpłynąć na wynik następnych wyborów.

Nie wiemy też, czy nadal polscy politycy są podsłuchiwani. Albo raczej – nie wiemy, gdzie w tej chwili są podsłuchiwani.

Bo to, że wciąż są podsłuchiwani, jest co najmniej bardzo prawdopodobne. Nie wiemy, jakie jeszcze niespodzianki mają dla nas wrogie służby.

Jedno natomiast jest jasne: od kilku lat Rosja popiera PiS, mimo że partia rządząca przez lata używała i nadużywała antyrosyjskiej retoryki. To jednak nie jest dla Kremla wielka przeszkoda. Tym bardziej, że partia porzuciła już tę retorykę. Wzywa nas teraz do wojny kulturowej z Zachodem, a nie z Rosją. Podjęła również szereg kroków antyukraińskich, np. stworzenie listy Ukraińców, którym nie wolno wjechać do Polski.

Na koniec można dodać zwiększenie importu rosyjskiego węgla. Broniąc polskiego rynku zbytu dla tego surowca, rząd zablokował działania Unii Europejskiej na rzecz ochrony środowiska przed dalszymi zmianami klimatycznymi.

Mówi się nam, że w ten sposób chronimy nasz węgiel i nasze miejsca pracy. A równocześnie wszyscy wiemy, że w Polsce coraz więcej pali się rosyjskim węglem, dusząc Polaków smogiem i napełniając kieszeń Putinowi. Zatem blokujemy działania UE po to, by bronić interesów Kremla. Mamy więc do czynienia z jawną i jasną prorosyjskością. Rząd jest gotów niszczyć planetę tylko dlatego, żeby palić węglem. A ten węgiel jest już coraz mniej polski, a w coraz większym stopniu rosyjski.

Czy można powiedzieć, że jesteśmy w stanie wojny hybrydowej z Rosją?
Tak.

Jak długo według Pana ta wojna trwa? Kiedy się zaczęła?
Z tego, co wiem,

pierwszym próbnym krokiem „zaczepnym” była sprawa senatora Krzysztofa Piesiewicza [z 2009 r.]. Rosjanie sprawdzali, w jaki sposób zareagują polskie elity na przestępcze upokorzenie polityka, prawnika i artysty, który cieszył się opinią autorytetu moralnego.

Przypomnę, jak to wyglądało. Senator Piesiewicz jechał samochodem i został zatrzymany przez nieznaną kobietę, która prosiła o podwiezienie. Ta kobieta zaczęła się z nim zaprzyjaźniać. Zapraszała do jego domu znajomych, wreszcie podała mu pigułkę gwałtu. Przebrała go w sukienkę, gdy był nieprzytomny. Zrobiono wtedy symulowane zdjęcia, mające wyglądać tak, jakby senator wciągał biały proszek do nosa. Nagrania te dostarczono do restauracji Lemongrass, do rąk Łukasza N. Tego samego, który później podsłuchiwał polskich polityków w Sowie i Przyjaciołach. Dodajmy również, że Lemongrass został założony przez dyrektora polskiego oddziału rosyjskiego koncernu paliwowego Lukoil. Na ten cel pan dyrektor dostał pieniądze od Andrija Persony, prominentnego przedstawiciela rosyjskiej mafii. Natomiast kiedy rozeszła się plotka, że w restauracji są podsłuchy, przysłano dwóch Rosjan z Kaliningradu w celu likwidacji lokalu. Jeden z nich był absolwentem szkoły FSB (rosyjskich służb specjalnych).

Spróbujmy sobie wyobrazić, co by się stało, gdyby polskie elity i instytucje opiniotwórcze zareagowały właściwie:

– gdyby media zainteresowały się nie tym, że senator jest w sukience, tylko tym, kto i jak go w nią ubrał;
– gdyby politycy stanęli w obronie ofiary;
– gdyby opinia publiczna zainteresowało się gangiem związanym z polskimi służbami i powiązanym z rosyjskimi;
– gdyby prokuratura nie próbowała zniszczyć senatora Piesiewicza, wmawiając mu, że posiadał jakieś mikroskopijne ilości kokainy.

Cóż, gdyby to wszystko się stało, to być może Rosjanie tak śmiało by sobie nie poczynali w Polsce. Ale stało się tak, jak się stało. Mamy, niestety, takie elity i kręgi opiniotwórcze.

Dodam jeszcze, że do Lemongrassu próbowano zaciągnąć samego senatora Piesiewicza. On sam potwierdza tę informację. Mówi, że miał w Lemongrassie przekazać pieniądze i otrzymać kompromitujące nagrania, aby uniknąć szantażu. Natomiast w Lemongrassie czekała na niego pułapka. Zamiast swoich nagrań miał dostać materiały pedofilskie. Po to, żeby można go było jeszcze skuteczniej szantażować i niszczyć. Podczas odbioru tych materiałów miał zostać nagrany (dobrze, że wcześniej zawiadomił policję o szantażu).

Najprawdopodobniej to wtedy zaczęła się polsko-rosyjska wojna hybrydowa – albo też hybrydowy podbój Polski przez Rosję. Albowiem my, niestety, okazaliśmy się łatwymi ofiarami. Zbyt rzadko myślimy o tym, co jest poważne i co jest istotne. W tej chwili w polskich mediach i w polskim Internecie toczy się dyskusja – czy Antoni Macierewicz jest homoseksualistą, czy raczej heteroseksualnym uwodzicielem? Badałem bardzo dokładnie życie Macierewicza. O ile wiem, nigdy nie był homoseksualistą ani pedofilem. Natomiast lubi młodych chłopców z przyczyn politycznych: są bardziej posłuszni. Młody chłopiec na rozkaz ministra włamie się w nocy do Centrum Eksperckiego Kontrwywiadu NATO, a człowiek trzydziestoparoletni raczej się zastanowi, zanim to zrobi.

Niestety,

z powodu ekscytacji takimi kwestiami jak rzekomy homoseksualizm Macierewicza mało kto zadaje sobie pytania podstawowe.

Macierewicz wyrzucił z wojska ponad stu generałów i wyższych oficerów o długiej historii współpracy z NATO. Odebrał armii liczne środki, przesuwając je do amatorskich wojsk obrony terytorialnej, które przed niczym nas nie obronią. Do wojsk terytorialnych są werbowani prawicowi ekstremiści, kibole, a nawet jawni zwolennicy Putina z partii Zmiana i organizacji Falanga. Macierewicz zablokował niezbędne zakupy dla armii. Wreszcie, jak powiedział gen. Różański w wywiadzie dla „Polityki” – Antoni Macierewicz zrezygnował z jedynego planu obronnego, który w symulacjach strategicznych dawał możliwość zatrzymania Rosjan przez jakiś czas, gdyby napadli nas zbrojnie. Macierewicz zrezygnował z koncentracji wojsk na linii Wisły. Zamiast tego jednostki zostały rozproszone w taki sposób, że Rosjanie w kilka godzin mogliby je zniszczyć. Za coś takiego ludzie stawali kiedyś przed sądem wojskowym. Ale my w ogóle się tym nie zajmujemy, tylko chichoczemy o rzekomych romansach Antka z jego Misiem. To jest przerażające.

Oczywiście, media społecznościowe doprowadziły do tabloidyzacji życia publicznego i to na całym świecie. My jednak sąsiadujemy z Rosją.

W przeszłości już wiele razy byliśmy przez Kreml atakowani, więc jako społeczeństwo powinniśmy zachowywać się odpowiedzialniej.

Czy sądzi Pan, że budzące się w Europie i Ameryce tendencje autorytarne i antydemokratyczne są indukowane przez rosyjskie służby? Czy może jednak to naturalna i niesprowokowana przez zewnętrzne oddziaływania zmiana?
Twierdzenie, że Putin jest przyczyną całego zła na świecie, byłoby absurdalne. Nie, Putin nie jest demiurgiem. Na Kremlu siedzą bardzo sprytni ludzie, ale oni nie są w stanie zrobić wszystkiego.

Tendencja do autorytaryzmu, którą obserwujemy, bierze się z tego, że niektóre społeczeństwa zbiedniały, a niemal wszystkie – także te, które się względnie bogacą – coraz boleśniej przeżywają wszelkie nierówności. Nie tylko nierówności pieniężne, ale też „godnościowe” – poczucie, że ktoś inny ma więcej mocy, władzy, decyzyjności, chwały, dostępu do mediów etc. Na pewno zostało zachwiane poczucie bezpieczeństwa społecznego. Neoliberałowie zdemontowali państwo dobrobytu, które istniało na Zachodzie i do którego my też dążyliśmy. Przecież „Solidarność” walczyła z komuną, żeby wprowadzić w Polsce państwo dobrobytu, a nie po to, żeby wprowadzić dziki kapitalizm. Chodziło o kapitalizm cywilizowany i socjaldemokratyczny. Demontaż tego cywilizowanego kapitalizmu spowodował frustrację. Wielkim źródłem frustracji był kryzys 2008 r., który całkiem już realnie zagroził podstawom bytu wielkich mas ludzi, także na Zachodzie.

Druga rzecz to postępująca dezintelektualizacja naszego życia społecznego. Ta dezintelektualizacja wiąże się z eksplozją nowych mediów, przed którymi nie umiemy się bronić.

Znamy to zjawisko z historii, ale teraz mamy je w zupełnie nowym natężeniu. Gdy pojawiło się radio, to wywołało wielkie zagrożenia, ale po jakimś czasie – i po wielu tragediach – ludzie wytworzyli sobie jakieś „przeciwciała intelektualne”, które zwiększyły ich odporność na radio. Podobnie było z telewizją. W tej chwili jesteśmy bombardowani przez Internet i media społecznościowe natłokiem informacji, często bezsensownych lub nieprawdziwych. To powoduje, że ludzie przestają sobie radzić z informacjami. Przestają je analizować, przestają odróżniać prawdę od kłamstwa, a nawet dobro od zła. Na pewno trzeba wysiłku indywidualnego i zbiorowego – wysiłku znacznie większego, niż ten, który był konieczny w przypadku radia – żebyśmy wytworzyli sobie odporność na Internet i media społecznościowe. Społeczeństwa i państwa powinny stworzyć nad nimi mechanizm kontroli. Przecież dobrze wiemy, że gdy pojawia się nowe medium, a jednocześnie trwa kryzys gospodarczy, to dzieją się rzeczy niedobre. Dobrym przykładem są lata 30., epoka wielkiej kariery Hitlera. Radio rozwinęło się wtedy jako medium masowe, a jednocześnie trwał wielki kryzys gospodarczy. To pozwoliło Hitlerowi wygrać. On był „radiowym celebrytą”. Jego siłą były przemówienia, których dzisiaj się nam dziwnie słucha. Miał głos zimny, wysoki, wibrujący, a momentami piskliwy. Ale najwyraźniej to odpowiadało ludziom, którzy wówczas czuli się zagrożeni nędzą. A

Hitler swoim głosem i swoimi słowami skutecznie wyrażał stres, zagubienie, frustrację i płynącą z nich agresję. Dzisiaj nie ma takiego Hitlera, na szczęście. Ale na Kremlu siedzą sprytni ludzie, którzy obecne szkodliwe tendencje potrafią dobrze wykorzystać.

Kremlowscy kozacy zobaczyli dzikiego rumaka i wskoczyli mu na grzbiet. Teraz już nauczyli się nad nim panować. Nie mieli roli sprawczej w naszych kłopotach, ale za chwilę będą już ją mieć. Będą panami naszych kłopotów.

Niestety, wszędzie na Zachodzie mają sojuszników. Wypatrzyli ich, gdy byli jeszcze słabi i pomogli im urosnąć w siłę. Myślę o takich sprzymierzeńcach Kremla jak Matteo Salvini we Włoszech. On nie zawsze, ale często działa na korzyść Rosji. Chodząc z podobizną Putina na koszulce i chwaląc jego poczynania, niszczy autorytet demokracji w naszych krajach. A przede wszystkim dąży do zniszczenia europejskiej waluty. Byłoby to spełnienie marzeń Władimira Putina. Zdaniem wielu analityków Putin dąży do tego, by Unia Europejska się rozpadła jako organizm polityczny i gospodarczy. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta: każde państwo oddzielnie Rosja będzie mogła sobie łatwiej podporządkować.

Z kolei w Niemczech mamy AfD, która jest przez Putina wspierana, ma też związki z polskimi zwolennikami Kremla, z organizacją Falanga. Udowodniono, że niemiecki działacz AfD finansował prowokację polskich putinowców na Ukrainie (podpalenie ośrodka mniejszości węgierskiej – chodziło o podżeganie Węgrów przeciwko Ukraińcom). We Francji jest Marine Le Pen, otwarcie finansowana przez Putina. W Wielkiej Brytanii mamy brexitowców, którzy – jak się okazuje – finansowani byli przez multimilionera robiącego interesy z Rosją.

W Polsce mamy PiS, który w coraz oczywistszy sposób jest związany z Kremlem. I mamy też Konfederację, która otwarcie przyznaje się do prorosyjskości.

W USA jest Donald Trump. Jak piszą amerykańscy dziennikarze – przede wszystkim Brian Frydenborg i Craig Under – Trump sponsorowany był przez Rosjan na długo zanim został prezydentem. Działo się to wtedy, gdy był tylko ekscentrycznym przedsiębiorcą w ciągłych tarapatach finansowych, z których wyciągali go Rosjanie. Bardzo ciekawą postacią jest współpracownik prezydenta Trumpa od zadań specjalnych i tajnych, Felix Sater z firmy Bayrock, która pomagała Trumpowi jako biznesmenowi. Sater to syn Michaiła Szeferowskiego – jednego z przybocznych głównego superbossa rosyjskiej mafii, Siemiona Mogilewicza. Tego samego Mogilewicza, którego przybocznym był także Andrij Persona, czyli sponsor warszawskiej „restauracji podsłuchowej” Lemongrass. Mamy więc do czynienia z skomplikowaną, ale spójną i zwartą siatką. To rosyjskie służby działające za pośrednictwem mafii i biznesu.

Czy da się nauczyć społeczeństwo obrony przed tym natłokiem informacji tak samo jak to miało miejsce w przypadku radia i telewizji?
To wielki kłopot, ponieważ ten natłok dostarcza nam ogromnej ilości przyjemności. Z radiem i telewizją problem był mniejszy, gdyż informacje radiowo-telewizyjne przez bardzo długi czas w ogóle nie były interaktywne. I nadal są interaktywne w bardzo małym stopniu. Oglądało się to, co akurat „leciało” w telewizji – i w dużej mierze nadal tak się ogląda TV. Natomiast Internet z definicji jest interaktywny.

Jeżeli ktoś chce „przyjemności” polegającej na nienawiści, jeśli chce otrzymywać materiały nienawistne, np. na temat Żydów, Arabów, gejów, Niemców itd. – to może je sobie dostarczać nieustannie.

Wobec tego o wiele trudniej jest się opamiętać, ocknąć, nabrać dystansu. Nawet za Hitlera radio nie nadawało jego przemówień bez przerwy. Teraz ktoś, kto chce słuchać przemówień Trumpa lub czytać putinowskie fake newsy na polskojęzycznych anonimowych „portalach informacyjnych”, może to robić bez przerwy.

Trudno przekonać ludzi, by zrezygnowali z czegoś, co daje im nieograniczoną ilość rozkoszy. Trudno też przekonywać miłośników nienawiści, żeby przerzucili się na inne przyjemności. Nienawiść i pogarda to emocje o szczególnej mocy. W porównaniu z nimi inne rozrywki mogą się jawić jak mdła kaszka z mleczkiem. Nawet ktoś, kto w dobrej wierze próbuje się przerzucić z kremlowskich wylęgarni nienawiści na portale hobbystyczne dla majsterkowiczów, to zawsze ma pod ręką kuszący ocean zła.

Czym dla zaplecza politycznego PiS-u jest spółka Srebrna? Dlaczego sprawa tej afery tak słabo przebija się do opinii publicznej, chociaż chyba mogłaby być głównym „paliwem” obecnej kampanii wyborczej?
Nie sądzę, żeby ta afera mogła być paliwem kampanii. Sprawa jest oczywiście skandaliczna i przez chwilę nadszarpnęła mocno wizerunek Jarosława Kaczyńskiego, co było widać w sondażach. Prezes jednak rozwiązał problem ogromną ilością pieniędzy. Wydał 40 mld zł na różnego rodzaju programy socjalne.............................

https://wiadomo.co/tomasz-piatek-dobra- ... zIsuPa0gtI

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7061
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: pomorzak » pn sie 26, 2019 4:06 am

Mieszkanie plus: 100 tys. lokali do końca roku nie będzie. Wybudowano 887

W tym roku nie będzie 100 tys. mieszkań obiecanych przez premiera Morawieckiego - pisze "Puls Biznesu" we wprowadzeniu do wywiadu z Mirosławem Barszczem, prezesem PFR Nieruchomości, czyli państwowego dewelopera odpowiedzialnego za program. Barszcz tłumaczy w nim, że na koniec roku będzie ich niemal 1000.

- Mamy 887 wybudowanych mieszkań, 663 jest w budowie. Zakładamy, że jeszcze w tym roku zacznie się budowa około 1000 mieszkań - mówi Mirosław Barszcz w rozmowie z "Pulsem Biznesu". Dodaje, że w tym roku oddane będą jeszcze 42 mieszkania w Kępicach, co łącznie ma dać 929 tanich lokali na wynajem. W przyszłym roku najemcy mają otrzymać klucze do 513 mieszkań w Katowicach wybudowanych w ramach Mieszkania plus.
100 tys. lokali w Mieszkaniu plus? "To potencjał tej części rynku"

"PB" przypomina, że premier Mateusz Morawiecki w kwietniu 2018 r. powiedział, że do końca 2019 roku powstanie 100 tys. mieszkań w ramach Mieszkania plus. Szef PFR Nieruchomości zarzeka się, że chodziło o mieszkania w przygotowaniu, a nie gotowe lokale.

- To nieporozumienie, które spróbuję wyjaśnić. Zacznijmy od tego, skąd wzięła się liczba 100 tys. mieszkań. Kiedy trzy lata temu zaczęliśmy zajmować się programem M+, jeszcze jako BGK Nieruchomości, oszacowaliśmy, ile jest gruntów, na których potencjalnie można realizować budownictwo na wynajem. Okazało się, że na około 100 tys. mieszkań. Na tyle oceniliśmy potencjał tej części rynku, przy czym był to konserwatywny szacunek - mówi.

Barszcz zaznacza, że na deskach kreślarskich jest 18 tys. mieszkań. - Wszystko, co robiliśmy do tej pory, było przygotowaniem się do rozpędzenia tej maszyny. Wystartuje z podwójnym napędem jeszcze pod koniec tego roku. W przyszłym będzie działała na najwyższych obrotach - mówi "PB".

https://businessinsider.com.pl/firmy/st ... UUA0QbAF1w

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7503
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: Reflex » pn sie 26, 2019 2:45 pm

Każdy kto podaje jakieś fakty, podaje ADRES zródla informacji.
Rekin NIGDY nie podaje zadnych adresów ani zródel. Dlaczego?
Bo wszystkie jego informacje to PLOTKI starej baby spod kościola.
Ani jedna nie jest prawdą! Metoda PiS-owskiego motłochu.
Trzy lata prowadzą śledztwa i ani jeden przedstawiciel rządu PO
nie zostal postawiony w stan oskarżenia. Nie ma dowodów.
PiS ze swoimi wyborcami to nie partia polityczna. To przestępcza mafia
na spółkę z kościolem pożerająca Polske. Będziecie siedzieć!!!

rekin oceanu
Posty: 3334
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: rekin oceanu » wt sie 27, 2019 12:31 pm

Picuś picuś fotomontaż prima aprilis.
Bo się pomylisz gdyż nikt się nie będzie angazował w małe kłamstwka przed wyborami.
Jak Polska gospodarka stoi na zdrowych filarach.Gra pod wybory.
Ale tańczycie.
Jak by wam kazali tańczylibyście oberka.
To są Fakty i fakty oficjalne wzrost gospodarczy
jak inflacja
CZY W NORMIE JAK SIĘ WZNOSI SPOŁECZEŃSTWO>
JAKIE BEZROBOCIE>
JAKIE MIEJSCE W SZEREGU MA POLSKA>
PANIAŁ
REKIN

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7503
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: Reflex » śr sie 28, 2019 3:52 pm

Wzrost gospodarczy w Polsce, to zadna zasluga PiS-u. Nie zapominaj tumanie, ze Polskę do tego wzrostu doprowadzil rząd Tuska, po wyrzuceniu z przez naród ze stanowiska Kaczynskiego, ktory chcial m.in. silą usuwać strajkujące pielęgniarki i lekarzy.
Teraz gospodarka rzadzi sie sobą sama. Ty zapomnialeś sieroto, że to już nie socjalizm, tylko kapitalizm, nie rzadzi gospodarką rząd, jest samodzielna - a jak się gospdarka rozpędzi, (a uczyniil to rząd Tuska), rozkreca się potem sama.

PiS-dzielce upaństwowili Stocznie i dzis one upadają. Potem PiS upaństwowowil SAN i oni maja juz miliony strat. PiS nie stworzyl przez przeszlo trzy lata nic. Autostrady zbudowal Tusk - ponad tysiąc sześćset km autostrad, tysiace kilometrow szybkich drog w Polsce. PiS rozdawal nie swoje pieniadze na lewo i prawo nierobom, to jest cala jego robota. Wiele rzeczy podrożało, zeby wyrównać straty z rozdawania.

Pis dopiero po trzech latach ruszyl z autostradami, ale z tempem jest daleko w tyle - stracil z UE miliony Euro, za nie wykonanie zobowiazań. Dziesiatki produktów żywnościowych podrożalo. Szpitale i lekarstwa w coraz gorszej sytuacji, Polskie powietrze zanieszczyszczone jak w mało ktorym kraju w Europie. To nie jest troska o naród. To jest przestępstwo i szachrajstwo złodziejskiego rządu. Dlatego w UNI nikt z PiSowcow nie dostal, żadnego stanowiska. Europa powiedziala i m STOP oszuści i kombinatorzy.

sprawiedliwy
Posty: 1426
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Oszustwa Kaczyńskiego i PiS-u

Post autor: sprawiedliwy » wt wrz 03, 2019 9:56 am

Twitter
Barbara Nowacka
@barbaraanowacka
·
2 Std.
Te wybory wygrają kobiety! I mądrzy mężczyźni. Wszyscy Ci stojący po stronie wolności, demokracji i praw człowieka.
@M_K_Blonska
kandydatką Koalicji Obywatelskiej na premiera RP.
Gratulacje dla Małgorzaty, i dla
@SchetynadlaPO
. Tak się wygrywa!

ODPOWIEDZ