Czy to KONIEC?

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8650
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex » pt lip 24, 2020 9:49 am

Ciekawostka energetyczna.

Budowa największego na świecie bateryjnego magazynu energii kosztowała 66 mln dolarów australijskich. Tymczasem tylko w pierwszym roku funkcjonowania wygenerował on oszczędności dla odbiorców energii wynoszące ponad 50 mln dolarów. Teraz stojący za tym projektem deweloper Neoen podjął decyzję o dostawieniu kolejnych baterii.

Obecnie nadal największy na świecie bateryjny magazyn energii Hornsdale Power Reserve, o mocy 100 MW i pojemności 129 MWh został zainstalowany w stanie Południowa Australia pod koniec 2017 roku.

Inwestycja była odpowiedzią na problemy z lokalna siecią, które skutkował blackout-em), który pozostawił bez dostępu do energii elektrycznej 1,7 mln ludzi.

Uruchomienie ogromnej instalacji od momentu zdobycia zamówienia zajęło amerykańskiej Tesli tylko 100 dni. Inwestorem jest wywodzący się z Francji deweloper odnawialnych źródeł energii Neoen.

W miejscu, w którym powstał magazyn energii, znajduje się postawiona przez Neoen duża farma wiatrowa. Baterie pomagają w utrzymaniu odpowiednich parametrów sieci, niwelując wahania eksportu energii produkowanej przez wiatrak

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8650
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex » pt lip 24, 2020 12:11 pm

Na facebooku przeczytalem artykul organizacji: "Mlodzi Nowoczesni"
Inne niż moje a wlaściwie potwierdzajace zdanie Viki o przyszlości energii elektrycznej .

Warto przeczytać.

Obrazek

🌍Świat stoi przed widmem katastrofy klimatycznej. Jedynym sposobem na zapobieżenie jej jest redukcja emisji gazów cieplarnianych do zera netto. Polska jest w trudniejszym położeniu od innych krajów, gdyż prawie cała energetyka naszego kraju opiera się na paliwach kopalnych.

❓Jakie są inne, nieemisyjne alternatywy? W naszym położeniu na mapie jest do wyboru fotowoltaika, energetyka wiatrowa i jądrowa.

➡️Warto poświęcić tej ostatniej nieco uwagi, choćby ze względu na to, że Michał Sołowow stara się o wybudowanie elektrowni tego typu dla swojej firmy Synthos.
Według raportów International Panel on Climate Change, komórki ONZ, budowa nowych elektrowni jądrowych jest niezbędna do zahamowania globalnego ocieplenia. Raporty tej organizacji stanowią kompilację obecnych badań, stanowią głos światowego środowiska naukowego.

⚛️Elektrownie jądrowe to najstabilniejsze znane nam źródło energii na skalę przemysłową. Według danych Departamentu Energii USA, średnia moc dla tego typu energetyki to 94% znamionowej. Dla elektrowni wiatrowych jest to 35%, zaś dla słonecznych – 25%. Często przeciwnicy poruszają wątek odpadów. Nie stanowią one jednak aż tak dużego problemu, jakby się mogło wydawać. Wszystkie odpady wyprodukowane przez komercjalne elektrownie od zarania dziejów przemysłu jądrowego zmieściłyby się na stadionie piłkarskim. Wydaje się, że to dużo, ale elektrownie węglowe produkują taką ilość w godzinę.

❌Innym argumentem przytaczanym przez organizacje przeciwatomowe to ryzyko awarii. Często przywoływane są tu trzy konkretne przypadki: katastrofa w Czarnobylu, w Fukushimie i awaria na Three Miles Island. Warto jednak wiedzieć, że w dwóch ostatnich nikt nie ucierpiał na skutek promieniowania. Zdarzenia z Fukushimy nie nastąpiłyby, gdyby nie trzęsienie ziemi skutkujące tsunami. Katastrofa z Czarnobyla była zaś skutkiem tak wielu zaniechań, błędów i braku kultury technicznej, jakie mogły być możliwe tylko w kraju takim, jak ZSRR, jest obecnie nie do powtórzenia.

➡️Faktem jest, że budowa elektrowni jądrowych dużo kosztuje.Owszem, jednak warto wiedzieć, że jest to inwestycja na lata. Większość amerykańskich elektrowni po osiągnięciu planowanych 40 lat eksploatacji uzyskało zezwolenie na pracę przez następne 20 lat, a eksperci twierdzą, że nie ma przeszkód, żeby pracowały jeszcze dłużej, na przykład 80 lat. Warto to porównać z okresem działania ogniw fotowoltaicznych – ok. 20-25 lat, podobnie turbiny wiatrowe.

➡️Elektrownie jądrowe mogą pracować w obecnym systemie tak samo dobrze, jak obecne węglowe. Budowa rozproszonych źródeł w postaci fotowoltaiki i wiatraków wymaga jednak dostosowania Krajowego Systemu Elektroenergetycznego i znacznych nakładów na jego modernizację. Warto też zaznaczyć, że ze względu na zmienny charakter tych źródeł mocy sieć musi być przygotowana na ok. 3 razy większe od średniej przepływy prądu (i 9 razy większe straty)

➡️Elektrownie jądrowe mogą być wykorzystywane jako tzw. baza systemu energetycznego. Takie zastosowanie można zaobserwować we Francji, w Szwecji, w Wielkiej Brytanii – krajach, które mają bardzo niskie emisje dwutlenku węgla. Funkcjonują tam w duecie z odnawialnymi źródłami energii i wzajemnie się uzupełniają. W Niemczech w tym celu używane są elektrownie gazowe, jednak mimo różnych zalet nadal emitują ok. połowę CO₂ emitowanego przez elektrownie węglowe.

❌Powszechny jest mit, że w Polsce nie ma firm, które byłyby w stanie brać udział w budowie takiej elektrowni. Tymczasem 70 polskich firm brało udział w ciągu ostatnich 10 lat w budowach elektrowni jądrowych na świecie. Szacunki potencjalnych wykonawców inwestycji za czasów rządu Donalda Tuska mówiły o od 50 do 70% zleceń prowadzonych przez krajowe podmioty.

➡️Inne mylne przekonania to przeświadczenie o tym, że w naszym kraju nie ma paliwa do reaktorów. Tymczasem wstępne szacunki wskazują, że na Podlasiu znajduje się ok. 100 tys. ton konwencjonalnych złóż uranu, a na Dolnym Śląsku dostępne jest 144 tys. ton w pokładach miedzi. Odpowiada to ilości energii elektrycznej produkowanej przez 900 lat przez blok jądrowy o mocy 1000 MW.
Wiele osób twierdziło, że budowa elektrowni w Żarnowcu była niebezpieczna. Straszono wtedy „powtórką z Czarnobyla”, niestarannością wykonania, niespełnianiem zachodnich norm. Większość z tych argumentów była błędna – konstrukcja reaktora była zupełnie innego typu, jakość prowadzenia robót nie była przedmiotem krytyki zagranicznych instytucji, zaś do projektu można było jeszcze wnieść poprawki podwyższające jej bezpieczeństwa.

❗Niestety, populizm i bieżące problemy finansowe przysłoniły korzyści wynikające z budowy przemysłu jądrowego w Polsce, co poskutkowało zaprzepaszczeniem szansy na modernizację i dekarbonizację krajowej energetyki. Ale zawsze można to zmienić. Co prawda budowana przez Synthos elektrownia, jeśli oczywiście powstanie, będzie zaspokajać tylko potrzeby energetyczne firmy, jednak może stanowić przetarcie szlaku dla dalszego rozwoju tejdziedziny w naszym kraju, a przy tym być prekursorem na skalę europejską.

Awatar użytkownika
pomorzak
Posty: 7876
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: pomorzak » pt lip 24, 2020 1:55 pm

Vika pisze:
czw lip 23, 2020 4:51 pm


Pomorzaku - pozdrawiam jak zawsze serdecznie nawet jak nie czytam i nie bywam za często.

na dobranoc moje
z pozdrowieniami : https://www.youtube.com/watch?v=odEg9O0vEbE

vika
Serdecyne dzięki Viko i pozdrowienia od łowcy pozytywnej energii.
Proszę o wyrozumiałość dla tej kaczki.
Raz jeszcze serdeczności.

pomorzak

sprawiedliwy
Posty: 1787
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: sprawiedliwy » sob lip 25, 2020 8:54 am

Nie wchodząc w szczegóły, bez popisywania się się taką czy siaką wiedzą, wiadomo od dawna , że
ekonomia nigdy nie będzie ekologiczna.
a tym bardziej ekologia nie jest i nie będzie jeszcze długo ekonomiczna.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8650
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex » sob lip 25, 2020 11:35 am

Z ta wiedzą u rożnych ludzi jest różnie. Wiadomo, że każdy czlowiek ma jakąś wiedzę, opinię o życiu. Niestety nie każda z tych opinii jest wiedzą. Wiadomo, że czlowiek wyksztalcony, oczytany i inteligentny wie więcej od przecietniaka, ale nie ma czlowieka, który wie wszystko. Po prostu jest to niemożliwe a nawet nie potrzebne. W końcu lekarz, nie musi posiadać wiedzy na temat budowy rakiet a kosmonauta umieć zaprojektować budowę mostu. Nie mowiąc o polityce, filozofii i tysiącu innych spraw.

Niestety na forach dyskusyjnych mamy ludzi "genialnych" i absoluuuutnie wszystko wiedzących. Wypowiadają się na każdy temat, trzeba mieć odwagę, żeby wyrazic inne zdanie, bo od razu od geniusza lecą obrażone, wściekle i wulgarne ozdobniki.
I nie ma znaczenia, czy ten ktoś komuś zaprzeczyl, czy po poprostu odważyl się napisać ciekawy post, który sprawia, ze nasz geniusz zawistnie wściekly i spluty, brutalnie sie rzuca na autora postu.

Nie ważne jest, czy zawsze mamy rację, czy nasze przekonanie jest zawsze sluszne, czy wiemy lepiej niż reszta. Ważne jest że jestesmy razem, że piszemy co w danym momencie czujemy. Nie jesteśmy tu po to, żeby sie popisywać, tylko po to by powiedziec co myślimy i wysluchać co myśla inni. Dyskusja jest ważna, wychodzimy z niej bogatsi i madrzejsi. Powinien nas lączyć szacunek a nie prywitywna zawiść i nienawiśc.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8650
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex » sob lip 25, 2020 12:09 pm

Przepraszam sprawiedliwy. Napisalem nie na temat, po prostu twoje slowa o nie popisywaniu sie swoja wiedzą, wrzucily mnie w inny wymiar. Wiem o czym piszesz, tak bylo cale wieki. Ale dzisiaj jest zupelnie inna sytuacja, grozi nam katastrofa i wiele panstw to zaczyna rozumieć. Miedzy innymi Niemcy, którzy zdecydowanie idą planecie na ratunek. Ludzkość MUSI zrozumieć sytuacje i ratowac życie planecie, czyli naszemu i naszych wnuków życiu. Inaczej cywilizacja zginie w straszliwy sposób..

sprawiedliwy
Posty: 1787
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: sprawiedliwy » ndz lip 26, 2020 4:48 am

Reflex pisze:
sob lip 25, 2020 12:09 pm
Ludzkość MUSI zrozumieć sytuacje i ratowac życie planecie, czyli naszemu i naszych wnuków życiu. Inaczej cywilizacja zginie w straszliwy sposób..

Robert Majewski
11 godz.
Chyba będę to wrzucał codziennie. Myślę, że Wy też powinniście. Długie, ale trzeba przeczytać, tak jak Biblię (korzystam z książki Zygmunta Miłoszewskiego "Kwestia ceny"): Carlowi Saganowi, jednemu z najwybitniejszych astronomów wszech czasów, udało się jakieś trzydzieści lat temu namówić ludzi z NASA, żeby sonda Voyager przed opuszczeniem Układu Słonecznego odwróciła się i sfotografowała Ziemię z odległości sześciu miliardów kilometrów. Udało się. I trzeba się dobrze przypatrzeć, żeby na tym zdjęciu, zrobionym z bardzo bliskiej jak na kosmos odległości, dostrzec mikroskopijny bladoniebieski punkcik. Carl Sagan napisał potem takie słowa:
"Spójrz raz jeszcze na tę kropkę. To tutaj, to jest nasz dom, to jesteśmy my. Na niej każdy, kogo kochasz, każdy, kogo znasz, każdy, o kim kiedykolwiek słyszałeś, każde ludzkie istnienie, które kiedykolwiek było, toczyło swój byt. Całe nasze szczęście i całe cierpienie, tysiące zbyt pewnych siebie religii i ideologii, doktryn politycznych, każdy łowca i każdy zbieracz, każdy bohater i każdy tchórz, każdy twórca i niszczyciel cywilizacji, każdy król i każdy chłop, każda młoda zakochana para, każda matka i każdy ojciec, każde dziecko, każdy wynalazca i każdy odkrywca, każdy nauczyciel moralności i każdy skorumpowany polityk, każda „gwiazda”, każdy „najwyższy przywódca”, każdy święty i każdy grzesznik w historii naszego gatunku żył tutaj, na źdźble kurzu zawieszonym na słonecznym promieniu.

Ziemia jest bardzo małą sceną w przeogromnej arenie kosmosu. Pomyśl o rzekach krwi przelanych przez generałów i cesarzy po to, by w glorii i chwale mogli na chwilę stać się panami ułamka tej kropki. Pomyśl o niekończących się okrucieństwach, które mieszkańcy jednego krańca tego piksla są gotowi uczynić ledwie odróżnialnym mieszkańcom innego krańca, jak częste są ich zatargi i nieporozumienia, jak chętnie zabijają się nawzajem, jak płomienna jest ich nienawiść.

Nasze pozy, nasza wyimaginowana ważność, złudzenie specjalnej i uprzywilejowanej pozycji we Wszechświecie, są kwestionowane przez ten punkt bladego światełka. Nasza planeta jest samotną drobinką w ogromnej, oszałamiającej ciemności kosmosu. W tym mroku, w tej pustce, nic nie wskazuje, żeby pomoc mogła nadejść skądkolwiek, aby uratować nas przed nami samymi.

Czy ci się to podoba, czy nie, na razie Ziemia jest wszystkim, co mamy. Dla mnie to zdjęcie tylko podkreśla naszą odpowiedzialność, aby traktować się nawzajem z większą uprzejmością, a także aby zachowywać i troszczyć się o bladą niebieską kropkę, jedyny dom, jaki kiedykolwiek znaliśmy."



no i jeszcze kwestia bomby demograficznej. powtórzę przez 75 lat, a więc 3 pokolenia, ludność zwiększyła się 3 krotnie. ledwie ponad 2 mild. do dziś blisko 8 mild. W tym tempie to obecnym wnukom ich wnuki będą współmieszkańcami ilu ludzi za następne 50 lat? 75 lat? czy 24 mild? ( wszyscy muszą jeść i pić i mieć energię elektr. - znajdą technologię) odpady( tu gorzej, ale też znajdą technologię, oj ciasno, ciasno będzie.

godzilla
Posty: 12912
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: godzilla » wt lip 28, 2020 5:46 am

Vika pisze:
czw lip 23, 2020 4:51 pm
3.BigANDY „ Może si, może no” mawiał bohater książki Stephen’a Kinga pt. „ Ręka mistrza”.
To taka opowieść, o tym, że kiedy postrzegamy coś, właściwie jedno wydarzenie… Fakt drastyczne! Jak tragedię?! możemy wykorzystać sytuację, żeby przekształcić nasze życie, wpływając mniej lub bardziej świadomie, na sposób, widzenia rzeczywistości przez innych. I to, jak zechcemy zobaczyć czyjeś doświadczenia, czyjąś mądrość życiową? Ten BiG ANDY jest ogniwem, które dało mi możliwość poznania - Na tym co łączy, na tym, co jest ważne. Od tamtego czasu kiedy wspominłes o swojej babci Wiktorii :) szukam oglądu Świata, nie w tej formie, która ma być ładna, czy wygodna. Szukam cudzych prawd, z których wyniknie pożytek. Zatem dziękuję… za to, co tu czasem ofiarowałeś bez gniewu, bez okazywania przewagi ignorantce. Przyjmę, albo odrzucę… To, co proponujesz, zwykle jednak, coś we mnie zostaje.
vika
Dziekuje Vika
Te pare slow uswiadomilo mi ze bywa tu czasem chociaz jedna normalna osoba.
Tych bzdur reflexa nie da sie niestety strawic. Obserwacje i wnioski on nazywa "krwiozerczymi instyktami"...
Sprawiedliwa, o ktorej ja od samego poczatku wiedzialem kim jest, nagle zmienila sie z faceta w kobiete i nikomu ten fakt nie wadzi. Jej celem bylo tu wejsc, odszukac mnie i juz w pierwszym poscie zaatakowac. Kobieta w wieku siedemdziesieciu lat, majaca swoj bagaz, nie moze zyc bez tego aby znalazlszy swojego wyimaginowanego "wroga" nie uprzykrzac mu zycia, a przeciez probowala z blogami czy innymi publikacjami, ktorymi mogla trafic do wiekszej liczby czytelnikow. Coz... widac inaczej zyc nie potrafi...

A ty Viko szukaj dalej cudzych prawd, ja tez ich szukam.
Zycze zdrowia i spokoju wewnetrznego.
Andrzej

sprawiedliwy
Posty: 1787
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: sprawiedliwy » wt lip 28, 2020 8:50 am

godzilla pisze:
wt lip 28, 2020 5:46 am
Coz... widac inaczej zyc nie potrafi...
gratula godzil, nie pierwszy raz masz siłę uderzenia, ciesz się godzil, sprawiedliwą szlag trafił ...kolejny raz.

koniec meldunku !

Bawcie się dalej, tańcuj godzilo
zdrowia życzę
Sprywiedliwy.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 8650
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Czy to KONIEC?

Post autor: Reflex » wt lip 28, 2020 9:28 am

Proszę. Męski typ. Dla niego opluć kobietę z dziką satysfakcją, pisać do kobiety walczącej z chorobą zdechnij, publicznie ja zdeptać to jego masochizm. Nie pierwszy raz na tym forum i pewnie w życiu prywatnym. "Big Andy", ale tylko w nienawistnej wulgarności, objętości pasa i rozlanych póldupków. Chamski, zawistny, wulgarny, obrzydliwy koprofilik. Wszystko czym on żyje, jest pasjonackim sprowadzaniem ludzi do szamba. Nikt się nim nie zajmuje, zawsze on nietykany, pojawia się z ordynarnym atakiem. Jeżeli na tym forum kiedykolwiek pojawiala się awantura, wulgarność i okrucieństwo; ZAWSZE miala na imie godzilla.

ODPOWIEDZ