Merkel dla "GW": Miłość do Europy nie wystarczy, musimy dla niej pracować

O swoich motywach w dążeniu do silnej, zjednoczonej Europy Merkel mówi: - My, Europejczycy, stanowimy jeszcze 7 procent ludności świata. Jeżeli nie będziemy trzymali się razem, nasz głos i nasze wartości nie zostaną dostrzeżone. (...) Nie pragnę Europy będącej muzeum tego wszystkiego, co kiedyś było dobre, lecz Europy, w której z powodzeniem tworzy się coś nowego. (...) Jeżeli przestraszymy się wysiłku, jeżeli będziemy dla siebie tylko mili i nie będziemy się dostatecznie mocno reformować, to z pewnością Europie zaszkodzimy.
Emocjonalnie dodaje:
- Europa jest naszym szczęściem - szczęściem, które musimy chronić. Gdybyśmy nie mieli Europy, być może również nasze pokolenie prowadziłoby ze sobą wojnę. Ja przez 35 lat, do momentu upadku muru berlińskiego, cierpiałam, bo nie mogłam pojechać na Zachód. A było to moim marzeniem. Bo to mój kontynent. Kontynent, na którym ludzie przywiązani są do tych samych wartości co ja.
Kończy przesłaniem: - Ale sama miłość do Europy nie wystarczy, by dać jej mieszkańcom dobrobyt i pracę. Musimy dla niej pracować.]
Kiedy Europa zmaga się najcięższym od 60 lat kryzysem, sześć najważniejszych gazet europejskich rozpoczyna projekt "Europa", którego celem jest przybliżenie swoim czytelnikom wizji wspólnej Europy.
Już jutro z PAPIEROWĄ ''GAZETĄ WYBORCZĄ'' SPECJALNE WYDANIE ''DUŻEGO FORMATU''.
W numerze m. in.: - Jak żyć i przetrwać w Niemczech, Hiszpanii, Francji, Wielkiej Brytanii, Włoszech - o swoim życiu mówią Europejczycy, którzy chcą wejść na rynek pracy i ci, którzy są już na finiszu.
- Jak żyją bezrobotni Polacy w Irlandii - Obrazki z migracji europejskich - o tym, że Hiszpanie uciekają do Francji, Anglicy do Hiszpanii, Włosi do Niemiec, Niemcy i Francuzi do Wielkiej Brytanii. A do Polski? Nie ucieka prawie nikt.

http://wyborcza.pl/1,75480,11028834,Mer ... simy.html?