Polityka i osobista moralność

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7591
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Polityka i osobista moralność

Post autor: Reflex » sob mar 02, 2019 10:52 am

To nie jest tak, że każdy wybór demokratyczny należy szanować. Należy szanować w sensie uznania faktów dokonanych i podporządkowania się zalegalizowanemu stanowi rzeczy. Nie wolno jednak szanować wyboru Polaków, jeśli jest niemoralny – bo uszanowanie jest właśnie stosunkiem moralnym.

Nie, nie można z szacunkiem odnieść się do kogoś, kto głosuje na partię flirtującą z faszystami i zanurzoną po uszy w szambie korupcji, a w dodatku bezczelnie i prymitywnie wtłaczającą swoim wyborcom kiełbasę wyborczą, za którą zresztą sami zapłacą. Głosowanie na PiS jest po prostu niemoralne, choć legalne i domagające się uznania za legalny fakt polityczny. I nie mówcie mi, że wszyscy wyborcy są równi. Są równi tylko tym, bo mają równy głos.

Ale są wyborcy mądrzy i odpowiedzialni. Bo są też ludzie mądrzy i odpowiedzialni. Ale są też wyborcy (i ludzie) źli i głupi. Oni i ich wybory tak samo podlegają ocenie moralnej jak wybory ludzi zasługujących na uznanie dla swej moralności i inteligencji.

Jeśli Polacy znów wybiorą PiS – po tym wszystkim, co przeżyliśmy przez ostatnie lata i ostatnie dni – będzie to dowód moralnej degradacji naszego społeczeństwa. W tegorocznych wyborach rozstrzygnie się nie tylko przyszłość i powodzenie Polski, lecz również nasz honor jako moralnego społeczeństwa. Kwestia wyborów politycznych to również kwestia moralna. Nie mówi się o tym publicznie, żeby nie naruszać demokratycznej zasady równego traktowania wszystkich obywateli.

Jan Hartman Polityka.pl

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7591
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: Reflex » sob mar 02, 2019 11:49 am

Obrazek

Nie wiem, co boli mnie bardziej – czy dewastacja państwa prawa, niweczenie dorobu ćwierćwiecza wolności, czy też upadek prestiżu Polski w świecie, kompromitacja i rozczarowanie Polska i Polakami, odsuwające nas w głęboki cień dalekich peryferii wiedzy, emocji i zainteresowań światowej opinii publicznej. Jeszcze tak niedawno byliśmy w centrum uwagi, podziwiani przez świat, na równi z RPA, gdzie upadał system apartheidu, a nawet Rosją Gorbaczowa, która uwolniła swoje kolonie i zaczęła budować demokrację.

Jakże byliśmy dumni, gdy w roku 1980 cały świat ze zdumieniem patrzył, jak Lech Wałęsa i robotnicy gdańskiej stoczni rzucają wyzwanie reżimowi, za którym stała potęga czerwonego caratu. A potem w roku 1989 i w latach kolejnych, gdy graliśmy pierwsze skrzypce w rewolucyjnym koncercie i z sukcesem rozpoczęliśmy nowe życie w wolnorynkowej demokracji. Gdzie te czasy? Gdzie tamta Polska, gdzie tamta Rosja, a nawet tamta Białoruś? Kto dziś w ogóle chce to pamiętać…
Czym innym jest jednak zejść ze sceny z bukietem kwiatów i powrócić do zwyczajnego życia, a czym innym zrobić skandal i zniknąć w niesławie. Tymczasem to, co dziś nam się przydarza na arenie światowej to coś na podobieństwo incydentu z kimś niepowołanym, kto wdarł się na scenę i trzeba czym prędzej go usunąć.

Jesteśmy małym, zawstydzającym i żenującym incydentem, który trzeba czym prędzej zażegnać.
Ten poniżający nas, niemalże unicestwiający naszą godność stan rzeczy trwa już od lat.
Zaczęło się za pierwszego PiS, gdy „polskie sprawy” na forum europejskim zredukowały się do groteskowych rozmiarów utarczek z gazetką satyryczną, ośmielającą się zakpić sobie z Lecha Kaczyńskiego, zaś ministrem spraw zagranicznych była pewna osobliwie smętna i niekompetentna pani. „Lizbona albo śmierć!” – pamiętacie jeszcze te dzieciństwa? Ale w nawet w najczarniejszych snach nie można było przypuścić, że gdy ta PRL-owska czkawka, jaką był i jest reżim PiS, powróci, honor naszego kraju może zostać sponiewierany w taki sposób i w takim stopniu.

Zachodnia opinia publiczna nigdy nie zapomni nam bezprzykładnego egoizmu i bezwstydnej pogardy dla ideałów europejskiej i ludzkiej solidarności, gdy odmówiliśmy, pośród wrednej, ksenofobicznej retoryki, przyjęcia choćby symbolicznej liczny uchodźców. Koszty polityczne i finansowe tej zdrady będziemy ponosić jeszcze przez wiele lat. Cóż z tego, skoro większość Polaków głosujących na PiS nie ma o tym zielonego pojęcia, nawet mogłoby to ich cokolwiek obejść?

Wieści o demontowaniu porządku konstytucyjnego i postępach w budowaniu narodowo-klerykalnego autorytaryzmu dochodziły do opinii światowej sukcesywnie, powodując, że utraciliśmy resztki dawnego prestiżu. Aż doszliśmy do dnia dzisiejszego. Czego dowiedzieli się o Polsce w ostatnim czasie i tak już zniechęceni do nas i rozczarowani mieszkańcy Zachodu, czytający gazety?

O czym pisały te gazety? Otóż nowe wieści z pięknego kraju nad Wisłą są takie:

– władze chciały ustawowo karać za mówienie o udziale Polaków w mordowaniu Żydów, lecz musiały się z tego wycofać pod naciskiem USA i Izraela;
– liberalny, antyreżimowy prezydent dużego miasta został zasztyletowany w miejscu publicznym przez niezrównoważonego osobnika, kierującego się nienawiścią o pobudkach politycznych;
– słynna Solidarność, dziś na usługach władzy, strzeże nietykalności pomnika księdza, który okazał się pedofilem i donosicielem;
– rzeczywisty, acz nieformalny przywódca państwa polskiego uwikłany w aferę korupcyjną – bez szans na wyjaśnienie przez ograny ścigania i sądy, działające pod jego kontrolą;

– Polska organizuje dla Amerykanów oraz Izraelczyków imprezę propagandową i wyborczą pod pretekstem konferencji pokojowej, skutkującą kolejną awanturą na temat udziału Polaków w Holokauście;
– bojówka nacjonalistycznej organizacji wspierającej rząd dokonuje w Paryżu wulgarnej napaści słownej na uczestników poważnej konferencji poświęconej polskiej szkole badań nad Holokaustem; rząd ociąga się z potępieniem incydentu;
– w przestrzeni publicznej mnożą się antysemickie wypowiedzi osób z wysokim cenzusem;
– rządowa agenda Instytut Pamięci Narodowej zapowiada możliwość ekshumacji ofiar pogromu w Jedwabnem, w nadziei, że liczba ofiar okaże się mniejsza, a niektóre z nich mogły zostać zastrzelone przez Niemców;

– rząd hurtem gloryfikuje antykomunistyczną partyzantkę z lat czterdziestych, całkowicie ignorując dokonywane przez niektóre jej oddziały zbrodnie na ludności cywilnej, zwłaszcza innych niż polska narodowości; faszyści na oczach potomków krwawych ofiar maszerują w hołdzie dla wysławianego przez władze dowódcy zbrodniczych oddziałów;
– polski kościół wyłamuje się z nakazanej przez papieża polityki zwalczania pedofilii wśród księży – polski arcybiskup jako jedyny nie bierze udziału w słynnej mszy pokutnej.

Tyle mniej więcej dowiedział się o Polsce przeciętny w miarę wykształcony obywatel świata, mało interesujący się naszym krajem, lecz czytającym z nawyku wieści z zagranicy. Takich ludzi jest setki milionów. Do świadomości większości z nich w roku 2019 dotarła przynajmniej jedna z wymienionych informacji i zapewne żadna inna. I to jest właśnie dno. To jest właśnie wstyd i hańba.

rekin oceanu
Posty: 3418
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: rekin oceanu » pn mar 04, 2019 11:38 am

Reflex pisze:
sob mar 02, 2019 11:49 am
Image
Oś Pekin- Londyn- Warszawa nabiera kształtów:

Chiny proponują Wielkiej Brytanii wolny handel po brexicie. Tutaj też widać słabość Rosji, która nijak się do takiego związku nie nadaje.

https://www.wnp.pl/rynki-zagraniczne/ch ... 1_0_0.html

Za dużo nie trzeba polonizować twoich kłamstw i obłudników.
Reflex

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7591
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: Reflex » pn mar 04, 2019 11:49 am

Cięzki matole, to nie temat dla idiotow,
spadaj z tego watka ciemnoto.

rekin oceanu
Posty: 3418
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: rekin oceanu » pn mar 04, 2019 12:00 pm

Reflex pisze:
pn mar 04, 2019 11:49 am
Cięzki matole, to nie temat dla idiotow,
spadaj z tego watka ciemnoto.
Masz szeroką papae i pysk.
Argumentów zero.
I totalną opozycje inaczej Bojowników nędzarzy nazywając to totalną opozycją. Damskie boksery zakrojonym pomówieniem nagonką mediów których razem jest tego siachrajstwa 80% a ty jesteś ich fanem.
Lubisz to co.
Słyszysz płacz niewinnych pasi ci to co.
Niewdzięczniku.
Nie masz zero argumentów a pomówienia.
To twój wrzask. i pisk
rekin
tyle w temacie.

wiara i s
Posty: 2195
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: wiara i s » pn mar 04, 2019 12:08 pm

Witam

P.R

Sprecyzuje?

Jesli ma sie osobista moralnosc I zasady etyczne ,nie mozna byc politykiem.

Polityk ktory ma I trzyma sie zasad j.w niema szans.

Cos o tym wiem, I co nieco sie widzialo I slyszalo

Prof.Hartman to nie moja bajka.

Dlaczego?

Jakos nie lubie filozofow ;)

Pozdrawiam

Marek

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7591
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: Reflex » pn mar 04, 2019 12:51 pm

Nic Ci Mareczku nie poradzę, bo ja z kolei Hartmana uwielbiam.
Madry i wali szczerze, bez ogrodek.
Pozwol, ze zapytam... Czy jest coś w jego artykule z czym sie nie zgadzasz?

Co do polityków mam mieszane uczucia. Wierze, ze polityk może byc uczciwy
i może uczciwie rzadzić, nawet robiąc czasem nie do konca uczciwe rzeczy.
Hmmm.
Inaczej mowiąc, polityka polega na zręcznym manewrowaniu sprawami, dla dobra kraju i jego mieszkanców.
Oczywiscie nie kosztem kogos innego.

Pozdrawiam cieplutko...

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 7591
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: Reflex » pn mar 04, 2019 1:08 pm

Rekin ja Ci powtarzam ostatni raz... Wyp… z tego watku ciemna pisowska mendo.
Obiecuje ci, przyjdzie czas, że zajmie sie tobą ktoś, kto nie żartuje.
Cala Twoja "tworczosc" pojdzie na smietnik a toba zajma się ..nie tylko lekarze.

PS
Ty nie masz pojecia co to sa argumenty, analfabeto.
A poza argumentami istnieja FAKTY, których nigdy nie potraficie obalić
z prostej przyczyny. Te fakty są namacalną prawdą i za te fakty
zostaniecie skazani.

Obrazek

rekin oceanu
Posty: 3418
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: rekin oceanu » wt mar 05, 2019 1:21 am

Reflex pisze:
pn mar 04, 2019 1:08 pm
Rekin ja Ci powtarzam ostatni raz... Wyp… z tego watku ciemna pisowska mendo.
Ten kto targa się i neguje zapowiedzi pisma św Jana.
Uprawia świętokradztwo i będzie konsumował jego owoce.
To jest jedna sprawa.
Druga to wspierasz Lucyfera Olbrzyma.
Jak nie przestaniesz Łotrze to nim ci otrę tym twój jęzor i ślepia ślepe tak że prze tym nie darz rady się wywinąć to odeprzeć.argument owo.
Braknie cię Łotrze.Wzruszę wszystko co możliwe.
Jak się nie opamiętasz.
rekin

rekin oceanu
Posty: 3418
Rejestracja: ndz sty 18, 2015 1:18 pm

Re: Polityka i osobista moralność

Post autor: rekin oceanu » wt mar 05, 2019 2:41 am

https://www.wprost.pl/polityka/10196338 ... sansu.html

Nacjonalizm:
Nacjonalizm (z łac. natio, „naród”) – przekonanie, że dany naród jest najwyższą wartością, z którego wynika określona postawa polityczna, gospodarcza i społeczna.

Znaczy rozwój i normalna cywilizacja Uzupełniająca się w świecie cywilizacyjnym.
Nie w dyktaturze faszyzmu.

Inaczej z dobrej woli Macrona ,Tuska ,Merkel
Mamy się stać bezdomni.
Bezimienni.
Bez sumienia ciałem pustym..
A miała być Europa Gospodarcza.
Człowiek bezimienny bez sumienia.
Jest wiatrem i popychadłem.
To z jakiej woli ta trójca ustawia te klocki.
Tusk tę pajacowatą teorię wprowadzał w Kraju Europy centrum Polski.
To jest teoria koszmaru.
Polska już była krulikiem doświadczalnym.
Nigdy więcej.
Życie na samych zakazach i obdzieranych z dóbr.
Nawet ze swojego rodzeństwa.
To jest koszmar.
Do wielu ten owoc tego świata nie dociera.
To mnie nie dotyczy.
Ale ten cyklon idzie masowo do każdego z nas.
Mniemam i jest taka możliwość Że pajace obłąkańcy płatni za biedne srebrniaki sieją zamęt na tym forum. Gdyż to nie jest zdrowe co nie służy człowiekowi i jego cywilizacji.
rekin

ODPOWIEDZ