Wiosna i zycie...

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 6948
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Wiosna i zycie...

Post autor: Reflex » śr kwie 04, 2018 10:49 am

Święta za nami, przed nami wiosna. Nadchodzi przebudzenie przyrody i nowego życia po zimowym śnie.
Spróbujmy się oderwać na troche od polityki, mediów i internetu. I nie ważne ile razy juz to przeżywalismy, obserwowanie budzącego sie w przyrodzie życia jest wćiąż zadziwające i fascynujące.

Mam znajomą która posadzila nasionka pomidorów i ogorków w domu. Co kilkanaście dni posyla mi zdjęcia. Pierwsze kielki, pierwsze dwa listeczki. Momenty kiedy z nieśmiałej malusiej roślinki wyrasta lodyżka z której wyrastają gałązki i listeczki. Jak wszystkie szukają słońca pochylając sie w strone okna.
Znajoma opiekuje nimi jak mama. Pierwsze zraszala je mgiełką wody, potem dozowala wode kroplomierzem...
A one rosną, wydaje się że się słyszy ich dziecięcy szczebiot.

Przyroda to potęga. Napewno widzieliscie opuszczone i zarosniete miasta, roslinnośc wręcz zalala wnetrza, obrosla niszczejace budynki. W Czernobylu iles lat po wybuchu reaktora atomowej elektrowni, przyroda tętni zyciem, rozkwita kolorami. Opuszczone wsie pokryly się zieloną dzungla i kwiatami.

A my pędzimy wraz z pędzącym cybernetycznym światem, odwracamy się od przyrody, nie mamy na nią czasu.
Naukowcy alarmują"
"Betonowe budynki, autostrady, hałas, zanieczyszczenie powietrza, pośpiech – to nie są nasze naturalne warunki do życia. O tym, jak są nienaturalne, przypomina nam na każdym kroku nasze ciało – nasze kręgosłupy cierpią od nadmiaru siedzenia, serca nie tolerują pośpiechu i braku odpoczynku, mięśnie domagają się aktywności, a układ pokarmowy prostych nieprzetworzonych posiłków. Nadmiar bodźców, ciągły pośpiech, zagubienie i brak kontaktów społecznych, są przyczynami nerwic i depresji, które z kolei są podłożem wielu schorzeń somatycznych. Wszystkie te problemy wynikają ze zburzenia naturalnej harmonii, odcięcia się od korzeni i teraźniejszości. A nic tak nas nie gruntuje we własnym ciele i w chwili obecnej jak kontakt z przyrodą."

Rozejrzyjcie sie wokól, usiądzcie pod drzewem i posluchajcie... Ciiiiii....

Polóż dloń na jego korze i zamknij na chwile oczy Drzewa czuja i żyją. Poczujesz po chwili coś delikatnego i dziwnego... one Cie czują, przekazują dobrą enrgię.
Chwila medytacji nad wodą w parku miedzy drzewami da Ci wiecej jak psychotropy, tabletki czy najmadrzejsze porady psychologa.

sprawiedliwy
Posty: 1304
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: Wiosna i zycie...

Post autor: sprawiedliwy » sob kwie 07, 2018 8:45 am

Też lubię słuchać ciszy... lepiej mi służy takie słuchanie niż jazgot krzykaczy i pieniaczy, prowokatorów.
Zaduma.... dumam i dumam. i tak carem nie będę ale ducha uspokoję i do psych... chodzić nie muszę.
Wiosna rzeczywiście i na mnie wpływa znakomicie. Wszystko się budzi, rodzi, wykluwa, zielenieje, nabiera kolorów tęczy. Myszka sąsiadka już myszkuje i penetruje swój rewir. Koty odważniej skradają się wokoło i bystro obserwują okolicę. Dzieje się, oj dzieje. Tylko coraz mniej rodzi się dzieci. Młodzież nie chce mieć dzieci, nie ma na rodzicielstwo czasu, pieniędzy ani ochoty. Wyrzekają się jedzenia mięsa, dóbr materialnych ale też dzieci.
50 lat temu nikt o tym nie myślał.Wprost przeciwnie. Hippiesi-dzieci kwiaty, dzieliły między sobą wszystko, ciuchy, partnerów, dzieci. Wszystko było nasze, wspólne. I nikt nie martwił się o pracę, karierę, pieniądze.
Co ciekawe, to hippisi z 1968 roku zachodniej Europy i USA propagowali ten model antykapitalistyczny. tymczasem hippisi ze wschodu, młodzież z bloku wschodniego w 1968 roku protestowała przeciw komunizmowi,
demonstracje miały inny wydźwięk. Dlaczego komuny Hippisowskie były zabronione w państwach komunistycznych. ? czy tylko dlatego, że hippie nie chcieli pracować? Minęło 50 lat. I co? jest gorzej. świat zalał ocean plastiku i śmieci. Jesteśmy przede wszystkim społeczeństwem wyrzucającym do śmieci. Ileż rurek-słomek w USA. zużywa się do coli i cocktaili ? podobno tysiąc ciężarówek każdego dnia. Dwa ogórki mają opakowanie plastikowe, mały kawałek imbiru. Opakowania nas zaleją.
Po nas będzie potop śmieci!

To tyle na sobotę.... podumacje zatem trochę i .....
O toaletach, nie wspominam, ale 7 milardów ludzi , z których 3 czwarte załatwia się byle gdzie i byle jak, poprostu zasra tę ziemię. Ona sobie z tym poradzi, ale my nie.

Awatar użytkownika
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: Wiosna i zycie...

Post autor: Galwas » sob kwie 07, 2018 9:24 am

Faktycznie przyszła wiosna! Ale to nas nie zwalnia od walki z kościołem i tym podobnych zabobonów! A Kaczyński jest starym pierdołą, natomiast prezydent Dupa jest dupą skończoną.
Dziękuję
Pozdrawiam was umiłowani!

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 6948
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Wiosna i zycie...

Post autor: Reflex » ndz kwie 08, 2018 8:43 pm

Ja nie mam problemu z kapitalizmem, ani z socjalizmem, ale z tym prawdziwym a nie tym ktory byl przeedsionkiem radzieckiego komunizmu. Jesli przestrzega sie demokracji, kazdy system mozna przyjąć jako zdający egzamin. One juz dawno zaczely sie przenikac i uzupełniać, ta prokapitalistyczna z prososjalistyczna, czyli prawica z lewicą

Jakieś dziesięć lat wstecz, ktoś na forum zadal pytanie; co po kapitaliznie? Ja napisalem, że na to odpowiedzą nam Chinczycy którzy nie rezygnując z komunizmu, otworzyli sie na gospodarke kapitalistyczną. Widzialem w tm nawet wielkę nadzieję jako że dwa nienawidzące sie nawazajem ideologie straca motyw do wojen.
Niestety, to byla moja naiwnośc, czlowiek znajdzie zawze powód do zabijania, ale to odrębnyin temat.

W Europie natomiast kapitalizm zrobil krok w stronę zabezpieczeń socjalnych i myśle, ze jesli świat potrafi wybrać z obu ideologii co najlepsze i zadoptowac w jednym, świat bedzie lepszym miejscem do życia.

Ja jednak chcialem o czym innym. Sprawiedliwy słusznie widzi ogromne zagrozenie planety śmieciami cywilizacji, których bedzie przybywać w miare przyrostu populacji.
Ja widzę coś równie grożnego a moze jeszcze bardziej. Widzę jak pęd cywilizacji, i przyspieszającego postępu technologicznego, który z jednej strony czyni nasze życie wygodniejszym, ale w tym samym czasie czyni nas bezwlasnowolnymi i bezbronnymi. Ale o tym nastepnym razem.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 6948
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Wiosna i zycie...

Post autor: Reflex » sob kwie 14, 2018 11:12 am

Dwudziesty pierwszy wiek. Komputery i internet, za pomocą którego otworzylo się wielkie okno na swiat. Darmowa komunikacja z prawie każdym zakątkiem świata, stala sie latwa jak pstrykniecie palcami, za pomocą messengerów na komputerach i w smartfonach. Ze znajomymi komunikujemy się ze swojego living roomu na facebooku. W internecie, nie ruszając sie z domu poplacimy wszystkie rachunki, zalatwimy wiele codziennych spraw, zrobimy na amazonie zakupy.

Za jednym kliknieciem dowiemy sie co sie dzieje w Singapurze, Vietnamie, czy Poludniowej Afryce a Netflix dostarczy nam do domu przez internet dowolny film, który obejrzyny na wielkim ekranie telewizora wiszącego na ścianie, Pociagi mkną z zawrotna szybkoscia, prawie kazdy mieszkaniec posiada wlasny samochód, można sie zapisać za około 250 tysięcy dolarów na wycieczkę w kosmos. ..
Patrząc wstecz, na czasy pociagow z lomotywa parową, czy nawet spalinową, urzedów gdzie zalatwialo sie sprawy twarzą w twarz - jaka oszczedność czasu prawda?

To dlaczego prawie wszyscy jesteśmy zalatani, wiecznie się spieszymy, mamy coraz mniej czasu?

To nie wszystko. Nie tylko mamy mniej czasu, jesteśmy bezbronni i ubezwlasnowolnieni, tracimy swoją prywatność. Zależni nie tylko od instytucji ale od nowoczesnego systemu, który stworzono żeby nam ulatwić życie na codzień.

Wyobrażcie sobie juz nie wojnę, ale zwykly kataklizm, jak powodz, huragan. Awarie elektrowni.
Nie masz prądu, w lodowce wszystko plywa. Nie masz wody w kranie. W sklepie nic nie kupisz, bo kasy ktore obsluguje komputer nie dzialają. Nie uzyjesz karty kredytowej czy debetowej, bo nie ma prądu.
Banki są nieczynne, nie naladujesz smartfona , tracisz komunikacje ze światem. Transport jest unieruchomiony, stacje benzynowe nie dzialają.

Popatrzmy wstecz na czasy naszego dzieciństwa.
Miasta byly otoczone wsiami. Kazdy rolnik mial wlasny nabial, przetwory mleczne, warzywa zboe, piekl wlasny chleb z wlasnej mąki, mial studnie z wodą, zaprawial i wedzil mieso mieso, kiszoną kapustę, w słoikach zaprawione owoce. W Paliwo do pieca z lasu. Byl calkowicie niezależny, żyl z rytmem natury,
Zawsze mozna bylo skoczyc na wies i kupić coś prosto od rolnika.
W rozwinietych krajach żywnosc uprawia sie i choduje sie na ogromnych farmach, z daleka od aglomeracji miejskiej. Dzieci żywą kure ,czy kozę.mogą zobaczyć na filmie lub w ZOO.

Gdyby wybuchla wojna na pierwszy cel pójdą elektrownie i system komunikacji. A my w wielkich miastach z naszymi zelektronizowanymi domami i kartami kredytowymi na lodzie, bezbronni, bezradni.

Awatar użytkownika
Reflex
Posty: 6948
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: Wiosna i zycie...

Post autor: Reflex » ndz kwie 15, 2018 11:37 am

Po tym co napisalem powyżej widzę jednak swiatelko przed nami... W sytuacjach zagrożenia, do przeżycia potrzebne są trzy rzeczy. Energia elektryczna, woda i komunikacja. Moja wizja przyszłości w energetyce opiera się na na niezależnej od elektrowni energii słonecznej. Pracuje się nad nowymi panelami zamieniającymi swiatlo słoneczne w prad elektryczny.

Każdy budynek w przyszłości bedzie posiadal wlasną mini elektrownię słoneczną. Juz produkuje się dachówki, ktore są panelami elektrycznymi..
**Pod warstwą temperowanego, bardzo wytrzymałego szkła umieszczona jest folia, która imituje wygląd realnej dachówki i zakrywa to, co najważniejsze – wydajny panel słoneczny. Całość jest tak zaprojektowana, że kiedy patrzy się na dachówki z poziomu ulicy, trudno jest je odróżnić od zwykłych dachówek. farby którymi sie pokrywa budynki zamieniające energie słoneczną w prąd elektryczny. Przezroczystymi panelami słonecznymi mozna zastapic szyby w oknach.**

Obrazek

Tesla a wlasciwie firma Solar City nalezaca do Elona Muska produkuje potężny akumulator Powerwall 2. **Skrzynka o wymiarach 115×75,5×15,5 cm i masie 122 kg może pomieścić 13,5 kWh energii elektrycznej. Dzięki wbudowanemu falownikowi urządzenie zamienia prąd stały na prąd przemienny i może zasilać urządzenia o łącznym ciągłym poborze energii do 5 kW.* *

Komunikacja bedzie oparta na bezprzewodowej lącznosci za pomocą sieci satelitów. Tym sposobem w przypadkach opisanych w poprzednim poście (banki, sklepy, stacje benzynowe, przede wszystkim szpitale, internet i telefonia) będą mogly funkcjonować w ekstremalnych warunkach.
Co z wodą nie jestem pewien. W chwili obecnej na tereny objęte huraganami, czy powodzią wode pitną, lekarstwa i i inne środki dostarcza się przy pomocy slużb cywilnych i wojska.

Jak bedzie wyglądać przyszlość można sobie wyobrazić. Istnieja realne plany zasiedlenia Marsa, gdzie nie ma oprócz (podobno) wody nic. Dlaczego bezpieczeństwo i życie na naszej planecie musi być uzależnione od kaprysow, przyrody?

(Cytaty oznaczone gwiazdkami pochodzą z żrodel technicznych)

ODPOWIEDZ