Analiza katastrofy
-
wielokropek
- Posty: 278
- Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:48 pm
- Lokalizacja: Dziki Zachod
Analiza katastrofy
Dla tych, ktorych interesuje wnikliwa naliza przyczyn katastrofy - i ktorzy znaja jezykl rosyjski - polecam te strone.
Trzeba dodadc, ze artykul ten, wkrotce po opublikowaniu zostal zakazany do rozpowszechniania w Rosji.
Autorem jest wybitny specjalista od nawigacji lotniskowej, dlugoletni szef wiezy nawigacyjnej najwiekszego lotniska moskiewskiego.
http://sergey-verevkin.livejournal.com/42167.html
wielokropek
Trzeba dodadc, ze artykul ten, wkrotce po opublikowaniu zostal zakazany do rozpowszechniania w Rosji.
Autorem jest wybitny specjalista od nawigacji lotniskowej, dlugoletni szef wiezy nawigacyjnej najwiekszego lotniska moskiewskiego.
http://sergey-verevkin.livejournal.com/42167.html
wielokropek
Re: Analiza katastrofy
Ano,facet zdecydowanie przerzuca częśc winy na obsługę lotniska,chociaż na początku wyraźnie stwierdza że w przypadku mgły ocena sytuacji inaczej wygląda z wieży nawigacyjnej,inaczej z góry a inaczej przy podchodzeniu do lądowania.
Wyraźnie również stwierdza że to akurat lotnisko nie bylo technicznie przygotowane do przyjmowania samolotow w takich warunkach atmosferycznych.
Tylko że nasi o tym dobrze wiedzieli zanim podjeli decyzję o wyborze lotniska.
Dlaczego wogóle brano ten pozimnowojenny trup pod uwagę?
Każdy wiedział że jeśli będzie ładna pogoda to wszystko jest super ale w gorszych warunkach atmosferycznych może być różnie bo lotnisko nie posiada systemu zdalnego naprowadzania.
Jak można było narażać życie prezydenta i całej delegacji licząc tylko i wyłacznie na drapane?
I to dwukrotnie;
raz przy wyborze lotniska i dwa przy podjęciu decyzji o lądowaniu pomimo mgły.
Wyraźnie również stwierdza że to akurat lotnisko nie bylo technicznie przygotowane do przyjmowania samolotow w takich warunkach atmosferycznych.
Tylko że nasi o tym dobrze wiedzieli zanim podjeli decyzję o wyborze lotniska.
Dlaczego wogóle brano ten pozimnowojenny trup pod uwagę?
Każdy wiedział że jeśli będzie ładna pogoda to wszystko jest super ale w gorszych warunkach atmosferycznych może być różnie bo lotnisko nie posiada systemu zdalnego naprowadzania.
Jak można było narażać życie prezydenta i całej delegacji licząc tylko i wyłacznie na drapane?
I to dwukrotnie;
raz przy wyborze lotniska i dwa przy podjęciu decyzji o lądowaniu pomimo mgły.
Re: Analiza katastrofy
Bez względu na to co zostało powiedzine lub niepowiedziane w samolocie przed lądowaniem, dla mnie oczywisty jest niesamowity dramat pilota przed tym lądowaniem. 36-letni człowiek miał do wyboru albo wylądować i zostać bohaterem, albo nie, i pożegnać się na raz na zawsze z karierą. Fakt, że Kaczyństki nabrał do tego samolotu naraz tyle ważnych osób świadczy nie tyle o o iego lekkomyślności, - bo w końcu takie zbiorowe loty członków rządu mają także miejsce i gdzie indziej, np. w Niemczech - ale przedewszystkim o tym, jak ważna była dla niego ta wyprawa. Gdyby pilot nie wylądował i poleciał do Mińska lub Moskwy,to miałby karierę przechlapaną, bo przecież postwiłby wszystkie te ważne osobistości w idiotycznej sytuacji - o żadnych uroczystościach mowy by nie było - a nie miałby przecież szans na udowodnienie, że to lądowanie było naprawde niemożliwe. Jedyną możliwością było więc dla niego lądowanie. Wiadomo polska brawura, ale przecież samoloty lądują w czesie mgły nawet w takich warunkach, kiedy nie powinny. Słyszy się też o różnych cudownych lądowaniach, które w żaden sposób nie miały prawa się udać, a się udały, np. lądowanie w rzece amerykańskiego samolotu pasażerskiego. Z tego wszystkiego pilot musiał sobie zdawać sprawę, i jedyne co mógł, to udowodnić, że nie należało lądować, co niestety mu się udało.
Re: Analiza katastrofy
Panie Galwas,zapominasz pan że pilot byl żołnierzem na służbie,a co to znaczy poczytaj pan w mojej wypowiedzi zamieszczonej w innym watku.(Hyde Park/katastrofa!!!)
Re: Analiza katastrofy
Satelitarne zdjęcie z miejsca katastrofy


Re: Analiza katastrofy
...rozsypane szczatki samolotu (jezeli je wlasnie widac na zdjeciu) kierunek w ktorym leza, wskazuje, ze katastrofa nastala przed nabraniem wlasciwego kursu na pas ladowania... 
Re: Analiza katastrofy
Oni nie mieli szans wyladowac


Re: Analiza katastrofy
Od pierwszych relacji naocznych świadków i opisow wypadku zadawałem sobie pytanie czy oni wiedzieli gdzie i na jakiej wysokości lecą.
No i to najważniejsze;
dlaczego tak bardzo uparli się wylądować właśnie na tym lotnisku.
Kilkugodzinne opóźnienie niczego by nie zmieniło - jestem przekonany że wszyscy poczekaliby na
nich z tą uroczystością.
Nie wiem czy pisałem ale kiedy wracałem w lutym z Meksyku to nasz samolot zawrócił z pasa startowego.
Już mieliśmy startować kiedy pilot przyciszył silniki i podkołował z powrotem na terminal.
Kazano nam wysiąść i po kilku godzinach przewieziono nas do hotelu.
Ludzie byli wściekli.Każdy chciał lecieć natychmiast.Tłumaczenie iż najważniejsze jest aby dolecieć w jednym kawałku,obojętnie kiedy,ale bezpiecznie,nie trafialo im do przekonania.
Każdy miał cos do załatwienia bez względu na okoliczności.
Jakby zycie nie bylo największą wartością,którą trzeba chronić.
Praca,uroczystości,spotkania,mogą poczekać.
Porozjeżdżali się jak wariaci,kiedy tylko mogli.Większość nawet bez sprawdzenia czy mają jakieś sensowne połaczenia.
Ja przeczekalem spokojnie 2 dni w hotelu,uzywając darmowego żarcia i spania i ciesząc się wspaniałą pogodą.
W międzyczasie w USA ze wzgledu na warunki atmosferyczne skasowano 900 lotów.Hotel zapełnił się takimi samymi wariatami z innych samolotów a ci z mojego samolotu pewnie spali kilka dni na lotniskach bo kiedy zdecydowali się na samodzielną podróż to linie lotnicze nie ponosiły juz za nich żadnej odpowiedzialności.
Czyste wariactwo.
No i to najważniejsze;
dlaczego tak bardzo uparli się wylądować właśnie na tym lotnisku.
Kilkugodzinne opóźnienie niczego by nie zmieniło - jestem przekonany że wszyscy poczekaliby na
nich z tą uroczystością.
Nie wiem czy pisałem ale kiedy wracałem w lutym z Meksyku to nasz samolot zawrócił z pasa startowego.
Już mieliśmy startować kiedy pilot przyciszył silniki i podkołował z powrotem na terminal.
Kazano nam wysiąść i po kilku godzinach przewieziono nas do hotelu.
Ludzie byli wściekli.Każdy chciał lecieć natychmiast.Tłumaczenie iż najważniejsze jest aby dolecieć w jednym kawałku,obojętnie kiedy,ale bezpiecznie,nie trafialo im do przekonania.
Każdy miał cos do załatwienia bez względu na okoliczności.
Jakby zycie nie bylo największą wartością,którą trzeba chronić.
Praca,uroczystości,spotkania,mogą poczekać.
Porozjeżdżali się jak wariaci,kiedy tylko mogli.Większość nawet bez sprawdzenia czy mają jakieś sensowne połaczenia.
Ja przeczekalem spokojnie 2 dni w hotelu,uzywając darmowego żarcia i spania i ciesząc się wspaniałą pogodą.
W międzyczasie w USA ze wzgledu na warunki atmosferyczne skasowano 900 lotów.Hotel zapełnił się takimi samymi wariatami z innych samolotów a ci z mojego samolotu pewnie spali kilka dni na lotniskach bo kiedy zdecydowali się na samodzielną podróż to linie lotnicze nie ponosiły juz za nich żadnej odpowiedzialności.
Czyste wariactwo.
Re: Analiza katastrofy
Witam
P Pomorzak
Nie wiem na razie nic
Z tego zdjecia i z zeznan swiadkow moge sie tylko domyslac ze po ostrzezeniu z wiezy ,pilot probowal poderwac maszyne i uciekac na lewy skret.
TU154m ma to do siebie ze silniki ma z tylu i przy pelnym ciagu silnikow najpierw dusi go do dolu a dopiero po paru sekundach idzie w gore (chyba braklo tych paru sekund dochodzi do tego jeszcze mala predkosc podchodzil do ladowania ,ciagnelo go w dol bardzo mocno przy pelnym ciagu)
Samolot z silnikami na skrzydlach ,prawdopodobnie by wyszedl z tego.
Pozdrawiam
P Pomorzak
Nie wiem na razie nic
Z tego zdjecia i z zeznan swiadkow moge sie tylko domyslac ze po ostrzezeniu z wiezy ,pilot probowal poderwac maszyne i uciekac na lewy skret.
TU154m ma to do siebie ze silniki ma z tylu i przy pelnym ciagu silnikow najpierw dusi go do dolu a dopiero po paru sekundach idzie w gore (chyba braklo tych paru sekund dochodzi do tego jeszcze mala predkosc podchodzil do ladowania ,ciagnelo go w dol bardzo mocno przy pelnym ciagu)
Samolot z silnikami na skrzydlach ,prawdopodobnie by wyszedl z tego.
Pozdrawiam
Re: Analiza katastrofy
zdjecie calego lotniska - tutaj widac wlasciwy pas startowy:
http://wikimapia.org/#lat=54.8243269&lo ... 16&l=0&m=b
...a na msn.com mozna uslyszec glos pilota w rozmowie z wieza, ktory mowi, ze musi ladowac ("nam nada")...
http://wikimapia.org/#lat=54.8243269&lo ... 16&l=0&m=b
...a na msn.com mozna uslyszec glos pilota w rozmowie z wieza, ktory mowi, ze musi ladowac ("nam nada")...