szanowny panie nikita (whp)
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
szanowny panie nikita (whp)
Wielce szanowny Panie Nikita,
stokrotnie przepraszam pana za przypisanie panu brody - nie wiedzac czy jestes pan jeszcze w jej posiadaniu - iauzywalem tego slowa "broda" palajac wielka niechecia do imienia "nikita" bo zbyt przypomina mi niejakiego chruszczowa - wielkiego meza stanu pochodzenia robotniczo-chlopskiego ktory walil butem - wiec prosze o wybaczenie
o co innego mi chodzi
pokrotce
wstaje rano jak zwykle prysznic i wszystkie inne ........
potem przygotowuje sniadanie (z szampanem) - bo murra dlugo spi musze pic ten denaturat sam..........
w miedzyczasie mam (zawsze) wlaczone radio z programem hr1 ktory jest przeciwienstwem niewybrednych i glupkowatych - jakby skonstruowanych dla malych dzieci - ktory to wiek jest juz poza mna
akurat w tym czasie - w kazda niedziele emituja "slowo na niedziele " (tak sie to nazywa) w wykonaiu - na przemian ewangelickiego i katolickiego xiedza - dzis przypadla kolej na katolika -
na ogol po uslyszeniu pierwszego zdania radio wylaczam bo juz drugie zdanie wywoluje u mnie czkawke -
dzis bylo inaczej - po raz pierwszy wysluchalem calosci - a bylo to madre slowo na kanwie textu i calej piosenki "sailing" w wykonaniu rod stewarta - po raz pierwszy nie uslyszalem slowa bog-jezus-dusza i temu podobne a charakterystyczne dla poetyki koscielnej ktora szarga bezczesci i naduzywa tych slow
jak powiedzialem - chodzi o emisje stacji HR1 - jesli pan panie szanowny nikita (czy jest pan krewnym tego chruszcza? - wprawdzie nie wierza bo chruszcz byl diabel i antychryst - poza tym nie lubie kotow bo gryza)
znajdzie czas i zechce podlaczyc sie na strone hr1 - byc moze znajdzie tam potcast z tym o czym pisze - byc moze warto potwierdzic moja opinie i radosc ze po raz pierwszy nie widzaialem bezczerszczenia - szargania -pustoslowia i sloganow - a zauwazylem rozsadek - co jest iskierka nadziei ze w kosciele tez (byc moze) sa ludzie normalni
car poszedl na msze
amen
stokrotnie przepraszam pana za przypisanie panu brody - nie wiedzac czy jestes pan jeszcze w jej posiadaniu - iauzywalem tego slowa "broda" palajac wielka niechecia do imienia "nikita" bo zbyt przypomina mi niejakiego chruszczowa - wielkiego meza stanu pochodzenia robotniczo-chlopskiego ktory walil butem - wiec prosze o wybaczenie
o co innego mi chodzi
pokrotce
wstaje rano jak zwykle prysznic i wszystkie inne ........
potem przygotowuje sniadanie (z szampanem) - bo murra dlugo spi musze pic ten denaturat sam..........
w miedzyczasie mam (zawsze) wlaczone radio z programem hr1 ktory jest przeciwienstwem niewybrednych i glupkowatych - jakby skonstruowanych dla malych dzieci - ktory to wiek jest juz poza mna
akurat w tym czasie - w kazda niedziele emituja "slowo na niedziele " (tak sie to nazywa) w wykonaiu - na przemian ewangelickiego i katolickiego xiedza - dzis przypadla kolej na katolika -
na ogol po uslyszeniu pierwszego zdania radio wylaczam bo juz drugie zdanie wywoluje u mnie czkawke -
dzis bylo inaczej - po raz pierwszy wysluchalem calosci - a bylo to madre slowo na kanwie textu i calej piosenki "sailing" w wykonaniu rod stewarta - po raz pierwszy nie uslyszalem slowa bog-jezus-dusza i temu podobne a charakterystyczne dla poetyki koscielnej ktora szarga bezczesci i naduzywa tych slow
jak powiedzialem - chodzi o emisje stacji HR1 - jesli pan panie szanowny nikita (czy jest pan krewnym tego chruszcza? - wprawdzie nie wierza bo chruszcz byl diabel i antychryst - poza tym nie lubie kotow bo gryza)
znajdzie czas i zechce podlaczyc sie na strone hr1 - byc moze znajdzie tam potcast z tym o czym pisze - byc moze warto potwierdzic moja opinie i radosc ze po raz pierwszy nie widzaialem bezczerszczenia - szargania -pustoslowia i sloganow - a zauwazylem rozsadek - co jest iskierka nadziei ze w kosciele tez (byc moze) sa ludzie normalni
car poszedl na msze
amen
Re: szanowny panie nikita (whp)
...tak. panie whp - sailing - trafny obraz (i modlitwa) drogi zycia na koncu ktorej (oby) czekal zywy Bog... Piekne......ja proponuje innego Nikite:
i o tego sie rozchodzi, panie whp...
(niemniej zakladajac ze religia obejmuje rowniez obszary niedostepne ludzkiej zdolnosci poznawania, bo jestesmy istotami niedoskonalymi i niedoskonale sa nasze zmysly i rozum, prosilbym o nie wykluczanie dobrze "przystrzyzonych" do naszych mozliwosci percepcji postaci Boga, Syna i Ducha Swietego, amen)
jak rowniez Buddy, Mahometa, Prorokow etc - tylko bez tych postaci naduzywania dla wladzy i pieniedzy - bo o to chodzi
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: szanowny panie nikita (whp)
"jestesmy istotami niedoskonalymi i niedoskonale sa nasze zmysly i rozum" gut!
"prosilbym o nie wykluczanie dobrze "przystrzyzonych" do naszych mozliwosci percepcji postaci Boga, Syna i Ducha Swietego, amen)" - gut
"jak rowniez Buddy, Mahometa, Prorokow etc" - gut
"tylko bez tych postaci naduzywania dla wladzy i pieniedzy - bo o to chodzi" - nie gut - bo tego fragmentu nie rozumiem
"przystrzyzenie" - mysle ze jest to niezbyt prosta sprawa - gut - bogow "przystrzyzono" w celu poruszenie wyobrazni leniwych umyslow - powiedzmy innej mozliwosci nie bylo - tak samo z nazwa "boga" i wszelkimi obrzadkami
ale wiemy ze nie jest to prawda - bo wiemy ze to zjawisko jest niepoznawalne - wobec tego - zgadzam sie na liturgie religijne jako wyraz tradycji kulturowaych - ale nie zgadzam sie z obrazem nieokreslonego-niepoznawalnego zjawiska nazwanego bogiem w formie niezmiennej fryzury - bo jesli jest niepoznawalne - to wyobrazeniowe - by powiedziec abstrakcyjne - zatem interpretacyjnie mozliwe w roznej formie dla roznych ludzi - a to wlasnie - wlasnie to kosciol uznal za herezje - a moze jest odwrotnie - moze ten bog nie zyczy sobie by przystrzyzono mu brode - podcinano wasa i czerniono brwi i wlosy a na glowe wkladano korone?
zachodzi pytanie - do czego to prowadzi?
prowadzi do totalnego zametu z ktorego kosciol do tej pory nie potrafi sie uwolnic brnac corau glebiej.....
jak i gdzie?
ano dowodza tego tysiace odmian sekciarskich pod ogolnym pojeciem "chrzescijanstwa" (w momencie kiedy to okreslenie jest "brauchbar") ktore z praktycznych wzgledow (liczebnosc nomenklaturalna) kosciol akceptowac musi a z drugiej strony te poganskie praktyki odrzuca - i wcale nie o ekumene z ewangelikami mi chodzi - ale o strikte sekciarskie(???? - wedlug kosciola mowiacego tak lub nie - w zaleznosci od potrzeby) praktyki u ludow gdzie swe slady pozostawili tak zwani "misjonarze" - kto wyznaczyl i jakim prawem jednolitosc formy chwaly boga i jego obraz? - czyz nie jestesmy zbiorowiskiem na swiecie ludzi o roznych kulturach-roznej tradycji - roznej mentylnosci - a zatem roznej wyobrazni?
jesli mahometa -budde uznajemy za tego samego jak nasz - to dlaczego jakakolwiek interpretacyjnie i liturgicznie odmiana katolicyzmu staje sie w oczach kosciola herezja?
wlasnie z takiej przyczyny swiete papiezysko jan wojtyla usunal z kosciola jeden z wiekszych umyslow prostej-czystej i prawidlowej mysli katolickiej - künga - nie wyklucze ze za podszeptem ratzingera - zapewne obawial sie o swoj spruchnialy kregoslup sklerotycznego katolicyzmu
car jak zwykle w niedziele
amen
"prosilbym o nie wykluczanie dobrze "przystrzyzonych" do naszych mozliwosci percepcji postaci Boga, Syna i Ducha Swietego, amen)" - gut
"jak rowniez Buddy, Mahometa, Prorokow etc" - gut
"tylko bez tych postaci naduzywania dla wladzy i pieniedzy - bo o to chodzi" - nie gut - bo tego fragmentu nie rozumiem
"przystrzyzenie" - mysle ze jest to niezbyt prosta sprawa - gut - bogow "przystrzyzono" w celu poruszenie wyobrazni leniwych umyslow - powiedzmy innej mozliwosci nie bylo - tak samo z nazwa "boga" i wszelkimi obrzadkami
ale wiemy ze nie jest to prawda - bo wiemy ze to zjawisko jest niepoznawalne - wobec tego - zgadzam sie na liturgie religijne jako wyraz tradycji kulturowaych - ale nie zgadzam sie z obrazem nieokreslonego-niepoznawalnego zjawiska nazwanego bogiem w formie niezmiennej fryzury - bo jesli jest niepoznawalne - to wyobrazeniowe - by powiedziec abstrakcyjne - zatem interpretacyjnie mozliwe w roznej formie dla roznych ludzi - a to wlasnie - wlasnie to kosciol uznal za herezje - a moze jest odwrotnie - moze ten bog nie zyczy sobie by przystrzyzono mu brode - podcinano wasa i czerniono brwi i wlosy a na glowe wkladano korone?
zachodzi pytanie - do czego to prowadzi?
prowadzi do totalnego zametu z ktorego kosciol do tej pory nie potrafi sie uwolnic brnac corau glebiej.....
jak i gdzie?
ano dowodza tego tysiace odmian sekciarskich pod ogolnym pojeciem "chrzescijanstwa" (w momencie kiedy to okreslenie jest "brauchbar") ktore z praktycznych wzgledow (liczebnosc nomenklaturalna) kosciol akceptowac musi a z drugiej strony te poganskie praktyki odrzuca - i wcale nie o ekumene z ewangelikami mi chodzi - ale o strikte sekciarskie(???? - wedlug kosciola mowiacego tak lub nie - w zaleznosci od potrzeby) praktyki u ludow gdzie swe slady pozostawili tak zwani "misjonarze" - kto wyznaczyl i jakim prawem jednolitosc formy chwaly boga i jego obraz? - czyz nie jestesmy zbiorowiskiem na swiecie ludzi o roznych kulturach-roznej tradycji - roznej mentylnosci - a zatem roznej wyobrazni?
jesli mahometa -budde uznajemy za tego samego jak nasz - to dlaczego jakakolwiek interpretacyjnie i liturgicznie odmiana katolicyzmu staje sie w oczach kosciola herezja?
wlasnie z takiej przyczyny swiete papiezysko jan wojtyla usunal z kosciola jeden z wiekszych umyslow prostej-czystej i prawidlowej mysli katolickiej - künga - nie wyklucze ze za podszeptem ratzingera - zapewne obawial sie o swoj spruchnialy kregoslup sklerotycznego katolicyzmu
car jak zwykle w niedziele
amen
Re: szanowny panie nikita (whp)
...jeszcze tylko to jedno - zeby to cale postawic z glowy na nogi" Bog nie jest "zjawiskiem" Bog jest - zjawiskiem jestesmy my, ludzie...
(i rzeczywiscie, w naszej ograniczonosci traktujemy Boga jako "zjawisko") No cUz
)
(i rzeczywiscie, w naszej ograniczonosci traktujemy Boga jako "zjawisko") No cUz
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: szanowny panie nikita (whp)
...jeszcze tylko to jedno - zeby to cale postawic z glowy na nogi" Bog nie jest "zjawiskiem" Bog jest - zjawiskiem jestesmy my, ludzie...
-------------------------------------------------
faktycznie-racja
zjawiskiem jestesmy my - jak wskazuje nazwa (ale byc moze rozumiemy sie o co mi chodzi w sensie slowa potocznego - to znaczy falstzywie uzytego w swym znaczeniu) powiniemen uzyc slowa (jak zawsze) "idea" - to moje pojecie - by nie obrazac boga - dlaczego idea - powiedzmy tak (jesli ktos zechce wierzyc) - za idea boga powstal wszechswiat (porzadek lub chaos) ktorego jestesmy nieznanej wielkosci czastka - a bog jest nasza idea - byc moze ze moja "idea " jest naiwna - ale innej nie mam - zreszta niewiele odbiega od wypowiedzi einsteina
musze przypomniec inne slowa einsteina - choc w innym temacie ktory tylko pozornie nie ma z tym nic wspolnego - "nie mam pewnosci co do nieskonczonosci wszechswiata - w przeciwienstwie do ludzkiej glupoty" - widze koniecznosc zacytowania tego na forum
zapowiedzialno ostateczna i raz na zawsze likwidacje loveperade - nie protestuje przeciw tej decyzji - bo na chwile wypuszcza sie tych (jak wyzej) z okowow jednej podleglosci i zaleznosci dnia codziennego w inna - podleglosc i zaleznosc falszywej radosci
car w kalesonach
nie wypada
-------------------------------------------------
faktycznie-racja
zjawiskiem jestesmy my - jak wskazuje nazwa (ale byc moze rozumiemy sie o co mi chodzi w sensie slowa potocznego - to znaczy falstzywie uzytego w swym znaczeniu) powiniemen uzyc slowa (jak zawsze) "idea" - to moje pojecie - by nie obrazac boga - dlaczego idea - powiedzmy tak (jesli ktos zechce wierzyc) - za idea boga powstal wszechswiat (porzadek lub chaos) ktorego jestesmy nieznanej wielkosci czastka - a bog jest nasza idea - byc moze ze moja "idea " jest naiwna - ale innej nie mam - zreszta niewiele odbiega od wypowiedzi einsteina
musze przypomniec inne slowa einsteina - choc w innym temacie ktory tylko pozornie nie ma z tym nic wspolnego - "nie mam pewnosci co do nieskonczonosci wszechswiata - w przeciwienstwie do ludzkiej glupoty" - widze koniecznosc zacytowania tego na forum
zapowiedzialno ostateczna i raz na zawsze likwidacje loveperade - nie protestuje przeciw tej decyzji - bo na chwile wypuszcza sie tych (jak wyzej) z okowow jednej podleglosci i zaleznosci dnia codziennego w inna - podleglosc i zaleznosc falszywej radosci
car w kalesonach
nie wypada
Re: szanowny panie nikita (whp)
Ja sie ze wszystkim zgadzam, powiedzmy...ale Einstein na pewno nie mial na mysli tych, ktorzy bez konca udowadniaja, ze glupota innych jest glebsza od jego wlasnej. Glupota to glupota.
A co inni mowia, zobaczmy:
Blaise Pascal
"Boga czuje serce, nie rozum. Oto co jest wiara: Bog dotykalny dla sercs, nie dla rozumu"
Romuald Hombach:
"Jezeli chcesz znalezc Boga, musiesz milczec i sluchac, abys nauczyl sie jezyka i abys sie nim poslugiwal, abys stal sie odpowiedzia na jego slowo."
Mello De Anthony:
"Jesli chcesz widziec Boga, patrz uwaznie na stworzenie. Nie odrzucaj go. Nie rozmyslaj nad nim. Po prostu patrz."
Aureliusz Augustyn;
"Bog jest najlepiej znany w tym, ze Go nie znamy."
"Milosc porusza sie na dwoch nogach; jedna z nich jest milosc do Boga, druga do ludzi. Rob wszystko, zebys nie kustykal, ale biegnij na obu, az do samego Boga."
Na koniec Sokrates:
"Blad jest przywilejem filozofow,tylko glupcy nie myla sie nigdy."
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: szanowny panie nikita (whp)
szanowna pani czytelniczko
dwie uwagi
- glupota - jej stopien jest wymierny porownawczo co latwo udowodnic na tutejszym forum - poza tym glupota jest sprawa relatywna - wyglada to tak - jesli jednego glupote porownac z glupota drugiego i tego drugiego glupota jest wieksza od glupoty pierwszego to - pierwszy jest (w tym przypadku) madry w stosunku do drugiego ktory jest (w tym przypadku) glupi - madrosc jest tez wymierna - rzecz w tym ze nie ma jednoznacznej granicy pomiedzy madroscia a glupota - bo jak powiedzielismy wszystko jest relatywne porownawczo
capito?
-cytaty i sentencje wypisane z kalendarza sa rzecza doskonala - ale w gruncie rzeczy niewiele mowia - sa jak balony-slogany i bez odpowiedniego kontextu sa bzdura - mozemy szafowac setkami cytatow z pascala - tomasza - augustyna - a nawet wojtyly - jesli jednak sami nie dojdziemy calego (od a do zet) sensu - traca one wartosc - ja tez mam takie kalendarze gdzie cos pisze - ale gdyby sie tym kierowac co tam wypisane - skonczylibysmy marnie jak car w pinczowie
car w pogoni
amen
dwie uwagi
- glupota - jej stopien jest wymierny porownawczo co latwo udowodnic na tutejszym forum - poza tym glupota jest sprawa relatywna - wyglada to tak - jesli jednego glupote porownac z glupota drugiego i tego drugiego glupota jest wieksza od glupoty pierwszego to - pierwszy jest (w tym przypadku) madry w stosunku do drugiego ktory jest (w tym przypadku) glupi - madrosc jest tez wymierna - rzecz w tym ze nie ma jednoznacznej granicy pomiedzy madroscia a glupota - bo jak powiedzielismy wszystko jest relatywne porownawczo
capito?
-cytaty i sentencje wypisane z kalendarza sa rzecza doskonala - ale w gruncie rzeczy niewiele mowia - sa jak balony-slogany i bez odpowiedniego kontextu sa bzdura - mozemy szafowac setkami cytatow z pascala - tomasza - augustyna - a nawet wojtyly - jesli jednak sami nie dojdziemy calego (od a do zet) sensu - traca one wartosc - ja tez mam takie kalendarze gdzie cos pisze - ale gdyby sie tym kierowac co tam wypisane - skonczylibysmy marnie jak car w pinczowie
car w pogoni
amen
Re: szanowny panie nikita (whp)
Kod: Zaznacz cały
[quote="whiskeyprint1"]szanowna pani czytelniczko
- glupota - jej stopien jest wymierny porownawczo co latwo udowodnic na tutejszym forum - poza tym glupota jest sprawa relatywna - wyglada to tak - jesli jednego glupote porownac z glupota drugiego i tego drugiego glupota jest wieksza od glupoty pierwszego to - pierwszy jest (w tym przypadku) madry w stosunku tomasza - augustyna - a nawet wojtyly - jesli jednak sami nie dojdziemy calego (od a do zet) sensu - traca one wartosc - ja tez mam takie kalendarze gdzie cos pisze - ale gdyby sie tym kierowac co tam wypisane - skonczylibysmy marnie jak car w pinczowieKolejny raz udowodniono wyzszosc swiat wiekanocnych nad swietami bozego narodzenia.
Pan rozumiem doszedl od a do zet. Chyle glowe. Ja nie i ciagle bladze.
Chyle glowe przed wiekszymi ode mnie i ciagle sie ucze.
A z panem o nicku "whp" jest tak jak ze stworzeniem swiata.
Na poczatku byl WHP, potem nie bylo nic.............potem duzo krow z cyckami w biustonoszach i bez..............potem znowu nic i nocnik. A za nim nierozumne byty, duzo bytow, ktore bladza zeby poznac jego wielkosc i ja wlasnie do nich naleze. Pozwol mi bladzic prosze....
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: szanowny panie nikita (whp)
szanowna pani czytelniczko,
gdzies na jakiejs stronie oswiadczyla pani ze mnie ignoruje co ze skrucha przyjalem
wyrazam tu zdziwienie ze nie dotrzymala pani slowa i czyta moje bzdury - gorzej - komentuje je czego w najmniejszym stopniu pani nie zabraniem (jakze by!)
na niedotrzymanie przez pania danego slowa nie mam i nie chce miec jakiegokolwiek wplywu
car w drodze do compostella
amen
gdzies na jakiejs stronie oswiadczyla pani ze mnie ignoruje co ze skrucha przyjalem
wyrazam tu zdziwienie ze nie dotrzymala pani slowa i czyta moje bzdury - gorzej - komentuje je czego w najmniejszym stopniu pani nie zabraniem (jakze by!)
na niedotrzymanie przez pania danego slowa nie mam i nie chce miec jakiegokolwiek wplywu
car w drodze do compostella
amen
Re: szanowny panie nikita (whp)
Niemozliwe.... To bylo tylko tego dnia. Nie na zawsze.
Ja pana nigdy nie ignoruje.
Ja pana nigdy nie ignoruje.