To już przekracza wszystkie znane nam etyczne granice.Prezes nie rozpoznał brata. Wiedziałem to od kilku miesięcy"
Prezes PiS Jarosław Kaczyński oświadczył dzisiaj, że nie rozpoznał ciała swojego brata Lecha Kaczyńskiego po przywiezieniu go do Polski. Jego pełnomocnik, mecenas Rafał Rogalski, potwierdził w "Faktach po Faktach" w TVN 24, że wiedział o tym już wcześniej. - Był to fakt znany mi od kilku miesięcy. Prezes po prostu brata nie rozpoznał;
Rogalski potwierdził, że Jarosław Kaczyński mówił mu, że nie rozpoznał ciała brata po przywiezieniu ciała do Polski. - Był to fakt znany mi od kilku miesięcy - powiedział
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katas ... omosc.html
Pan prezes publicznie przyznał się że dla korzyści osobistych,z pełną premedytacją,oszukał cały polski naród i byc może doprowadził do jeszcze większego sprofanowania świętego dla Polaków miejsca.
Tylko po to żeby zobaczyć swoje nazwisko na Wawelu świadomie pochował tam kogoś zupełnie mu nieznanego.
Mogły to byc zwloki innej ofiary smoleńskiej katastrofy albo zwłoki rosyjskiego pijaczka,rozjechanego przez tramwaj,czy też korpus alfonsa,zadźganego w uliczym porachunku.
Równie dobrze mógł to byc zewłok męskiej prostytutki albo zakatrupionego pedofila.
ALE CO TO PANA PREZESA OBCHODZIŁO ????
NAJWŻNIEJSZY BYŁ POCHÓWEK JEDNEGO Z KACZYŃSKICH NA WAWELU !!!
Nawet jeśli ten Kaczyński nazywał się Iwan Borysewicz Kuropatkin i był świeżo zlikwidowanym zakapiorem jednej z podmoskiewskich mafii.
RANY JULEK - CO TEN ŚWIR JESZCZE ROBI NA STANOWISKU PREZESA PiS?????????????????????
To chyba tylko w Polsce zdarzają się takie cuda.
ON NIE POWINIEN MIEĆ CZELNOŚCI POKAZAĆ SIĘ NA POLSKIEJ ULICY I SPOJRZEĆ LUDZIOM W TWARZ.
Po takim oświadczeniu każdy Polak ma prawo dać mu w pysk i nasikać na leżące cielsko.
A pan Dziwisz?
Jako zarządca miejsca pamięci narodowej miał zasrany obowiązek upewnić się kogo chowa w tak zaszczytnym miejscu.
Jego Kaczyński też okłamał,czy też działali wspóplnie,dla politycznych korzyści???
Natomiast najmiejsza ka-nalia w tym zafajdanym towarzystwie - pan mecenas-
czemu jeszcze nie wyrzucono go na zbity pysk z palestry za publiczne przyznanie się do połamania wszystkich norm etyki zawodowej?
P.S. Pan Kaczyński ,zapewne dla próby usprawiedliwienia swojego świństwa, również publicznie stwierdził:
Wiecie co to znaczy?Mam podstawy - ale takie są w Polsce przepisy, że nie mogę głośno o tym mówić
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katas ... omosc.html
Ano tyle że ten cały solidarnościowy ruch,demokratyczna Polska,demokratyczny rząd i demokratyczne wybory,to jedna wielka ściema.
Pic na wodę,fotomontaż.
Zamordyzm jest taki sam jak za komuny,tylko kamuflaż lepszy a społeczeństwo to banda większych niż kiedyś baranów.
Do tego właśnie przyznał się pan prezes jednej z rządzących tym burdelem partii politycznych.
Reprezentant tych sił,które od 20 lat kształtują polskie państwo.
Cieszycie się?