Czy grozi nam wojna?
-
sprawiedliwy
- Posty: 3248
- Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
- Lokalizacja: stary kontynent
Re: Czy grozi nam wojna?
Licze na pokój i mądrość homo sapiens! na to Licze. Reflexie...
Wojna to męska sprawa, jak historia uczy. Oczywiście nie bez wyjątków.
Niestety moj optymizm tu blisko nie sięga, ale za ocean to może.
Historia jest nauczycielka, która wszyscy ignorują, a ta niczego dobrego nie wróży, wszystko, krok po kroku się powtarza. Od stuleci.
I to jest straszne. Aby uratować pokój, potrzeba cynizmu i wyobraźni czarnych scenariuszy, a nie optymizmu i zasłanianie się zgodnoscia z prawem międzynarodowym. itd... co z tego jeśli druga strona ma swoja interpretacje....... dostaniemy jeszcze więcej po mordzie i w dupe.
Wojna to męska sprawa, jak historia uczy. Oczywiście nie bez wyjątków.
Niestety moj optymizm tu blisko nie sięga, ale za ocean to może.
Historia jest nauczycielka, która wszyscy ignorują, a ta niczego dobrego nie wróży, wszystko, krok po kroku się powtarza. Od stuleci.
I to jest straszne. Aby uratować pokój, potrzeba cynizmu i wyobraźni czarnych scenariuszy, a nie optymizmu i zasłanianie się zgodnoscia z prawem międzynarodowym. itd... co z tego jeśli druga strona ma swoja interpretacje....... dostaniemy jeszcze więcej po mordzie i w dupe.
Re: Czy grozi nam wojna?
Widzę, że przeżywasz głęboko - jest w Tobie żal i smutek i ja to doskonale rozumiem.
Niestety... jak już pisalem wiele razy, homo sapiens to bardzo grozne bydle.
U Rosjan wojna jest jak religia; zabijać, zabijać, zabijać. Ich czolowi przedstawiciele,
to kaplani destrukcji cywilizacji.
Niestety... jak już pisalem wiele razy, homo sapiens to bardzo grozne bydle.
U Rosjan wojna jest jak religia; zabijać, zabijać, zabijać. Ich czolowi przedstawiciele,
to kaplani destrukcji cywilizacji.
Re: Czy grozi nam wojna?
i co mialbym twoim zdaniem z tego ze zabija moich braci, kuzynow, czy matke w Polsce?
wez jedynie pod uwage ze swiatem nie rzadza ludzie, ktorych ktos tu nazywa "homo sapiens" tylko fanatycy Szatana... tak, ze wszystkimi tymi wariackimi rytualami, mordowaniem dzieci, piciu ich krwi czy korzystaniu z dobrodziejstw innych substancji wydobytych nieludzkimi torturami z ich cial... tu nie ma co kombinowac jak by zareagowali normalni ludzie...
niestety
Re: Czy grozi nam wojna?
To chodzi o strach bo on jest pokarmem.
Tego im dostarczacie i wypełniacie swoją rolę.
Ta wojna o dusze i umysły trwa od tysięcy lat.
Przerwać ten taniec śmierci jest szczytem odwagi bo większość to potępi.
Tego im dostarczacie i wypełniacie swoją rolę.
Ta wojna o dusze i umysły trwa od tysięcy lat.
Przerwać ten taniec śmierci jest szczytem odwagi bo większość to potępi.
Re: Czy grozi nam wojna?
Wyybacz Pomorzaku... Jeśli to jest Twoja reakcja, znaczy to,
że jestes nawiekszym pustakiem na swiecie.
że jestes nawiekszym pustakiem na swiecie.
Re: Czy grozi nam wojna?
Oceniasz innych choć nie masz do tego prawa.
Oceniasz innych choć tak faktycznie wydajesz wyrok na samego siebie.
Nie wiem czemu to robisz ale to nie ma dla mnie znaczenia.
Re: Czy grozi nam wojna?
Well......moja opinia, Po prostu mnie się wydaje,
ze filozofujesz, czesto bez sensu.
Zadndej zlosliwosci.
Natomiast to jest forum dyskusyjne i mam
prawo oceniac to co czytam.
ze filozofujesz, czesto bez sensu.
Zadndej zlosliwosci.
Natomiast to jest forum dyskusyjne i mam
prawo oceniac to co czytam.
Re: Czy grozi nam wojna?
Prawo do oceny tego co sie czyta jest, ale NIE ma prawa do oceniania autora tego co sie przeczytalo. To sa dwie zupelnie rozne rzeczy. Dlatego wlasnie na tym forum bardzo czesto nie ma zadnych dyskusji, bo bardzo niewlasciwie i zlosliwie ocenia sie jego autora (najwiekszy pustak), a nie to co co on napisal. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia i to co ktos pisze nie upowaznia tego drugiego (oceniajaceg pisanie) do oceniania piszacego, a tylko i jedynie tego co on napisal. Po tym co sie robi (gryzienie uczestnika a nie tego co on napisal) mozna sadzic bardzo duzo o oceniajacym, wlasciwie mamy cala jego charakterystyke. Czy kilkanascie lat takiej dzialalnosci i ciaglego o tym uswiadamiania nie wystarczy? Czy potrzeba dopiero odejscia w zaswiaty uczestnika, aby to sie skonczylo, czy jest jeszcze jakas nadzieja? Mam nadzieje, ze jednak pomimo wszystko jest. Wystarczyloby tylko poskromoc zlosliwy jezyk i czytac ze zrozumieniem (zaznaczam podwojnie) to, co ten drugi pisze i co tym chce od siebie przekazac.
Re: Czy grozi nam wojna?
Po pierwsze, wyraznie zaznaczylem cytuje:
"Well......moja opinia, Po prostu mnie się wydaje,
ze filozofujesz, czesto bez sensu.
Zadndej zlosliwosci.
Natomiast to jest forum dyskusyjne,mam
prawo oceniac to co czytam.
Czytaj uważnie...
Buziaczki staruszko.
"Well......moja opinia, Po prostu mnie się wydaje,
ze filozofujesz, czesto bez sensu.
Zadndej zlosliwosci.
Natomiast to jest forum dyskusyjne,mam
prawo oceniac to co czytam.
Czytaj uważnie...
Buziaczki staruszko.
Re: Czy grozi nam wojna?
Ach, złośliwy chociaż niedojrzały zachowaniem dziadek (starszy ode mnie). Czytać ze zrozumieniem to widać ponad siły. Przeproś Pomorzaka za tego pustaka. Jemu pewnie na tym nie zależy, ale tak wypadałoby uczynić. I nie wij się tu jak piskorz, staruszku. To nie są żarty, weź odpowiedzialność za swoje nieodpowiedzialne zachowanie chociaż raz.