MIX

A picture is worth a thousand words.
sprawiedliwy
Posty: 3230
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: MIX

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: sob mar 13, 2021 6:12 pm A ludzi sa miliardy ..

dobranoc
tak Pomorzaku Drogi, stwierdzam, że Ty się też straszlwie boisz, panicznie wręcz boisz... boisz się szczepionki, nowej, bardziej niż wirusa i jego podstępnych skutków. Oszukujesz się sam, twierdząc że jest inaczej. Boisz się jak każdy człowiek, a może i jeszcze bardziej. Człowiek zawsze się boi nowego, nieznanego, nie ma zaufania do czegoś, czego pojąć ani zrozumieć nie potrafi. . Być może nawet sobie nie zdając sprawy ze swego strachu odrzuca innowacje... odrzuca "koło ratunkowe" bo nie wie co to, a w około wrzeszczą jedni : nie ruszaj, a drudzy łap. (tak było i będzie od zawsze. np. ze szczepionką na wściekliznę, też były niezłe "numery") Mamy intuicyjna wagę, która te strachy waży na szalach

Masz też rację, strach jest instynktem samozachowawczym. Dzięki niemu przetrwamy! Bo przecież o to tylko chodzi.
A prawda? co z nią? czy dożyjemy aby się przekonać? wg mnie prawda jest pojęciem względnym. Tak jak kolory widziane przez nasze oko. ( np. daltonisty). mnie uczono, że prawdy należy szukać u źródła. Niezatrutego. Jak to stwierdzić? szamanów i oszołomów jest wszędzie pełno i też miliony takich którzy im uwierzą, A kto jest szamanem i oszołomem.? no i tak możemy w kółko. Większość . Jak wiesz, praktycznie, (empirycznie) udowodniono dopiero po 100 latach i potwierdzono teorie względności Einsteina. A on ją tylko logicznie wymyślił !
Pozdrawiam i miłej niedzieli Także Reflexowi i wszystkim czytającym.... ( Jordan.? Alohahalahini ? Cyc? godzil a jak u Was już po szczepieniu?)
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: MIX

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: ndz mar 14, 2021 3:36 am tak Pomorzaku Drogi, stwierdzam, że Ty się też straszlwie boisz, panicznie wręcz boisz... boisz się szczepionki,
Dokladnie ten sam strach sprawia ze juz od dluzszego czasu nie przejadam sie, zrzucilem kolka kilogramow, jadam wiecej jarzym i minimalnie mieso, cukier zniknal z naszego mieszkania, uprawiam sport, obecnie w okresie postu odstawilem calkowicie alkohol, dbam nie tylko o cialo ale i ducha czytajac i medytujac, sluchajac muzyki, unikajac stresu i pozytywnie podchodze do ludzi, flory i fauny, jednym slowem do wszelkiego stworzenia. Kiedys takie podejscie do zycia nazywalo sie swiadomym albo zdrowym czy odpowiedzialnym a dzisiaj panicznym strachem. Ciekawa ewolucja.
Jak widac definicje zmieniaja sie zaleznie od potrzeb definiujacego.

serdecznie pozdrawiam i zycze milej niedzieli
sprawiedliwy
Posty: 3230
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: MIX

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: ndz mar 14, 2021 5:15 am jadam więcej jarzym i minimalnie mięso, cukier zniknął z naszego mieszkania, uprawiam sport, obecnie w okresie postu odstawiłem całkowicie alkohol, dbam nie tylko o ciało ale i ducha czytając i medytując, sluchajac muzyki, unikając stresu i pozytywnie podchodzę do ludzi, flory i fauny, jednym słowem do wszelkiego stworzenia.
a więc łączy nas to. Dodam, że ja nie tylko do wszelkiego stworzenia,bo do "skał" i kamienia także, do każdej rzeczy, dosłownie i w przenośni.
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: MIX

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: ndz mar 14, 2021 5:42 am a więc łączy nas to. Dodam, że ja nie tylko do wszelkiego stworzenia,bo do "skał" i kamienia także, do każdej rzeczy, dosłownie i w przenośni.
Tak tez i ja czynie.

milego dnia
sprawiedliwy
Posty: 3230
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: MIX

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: ndz mar 14, 2021 5:44 ammilego dnia
Niestety, nie będzie, to miła niedziela. Smutno jest. Bardzo...
Właśnie dotarła do nas, (rozmawialiśmy telefonicznie ) wiadomość. Szwagier pluje krwią, kaszle z krwią, leży w gorączce...broni się przed szpitalem, a dawny sąsiad leży w szpitalu gdzie go przewieziono po 3 godzinnym wożeniu od szpitala do szpitala. Leży z tlenem. Ma 65 lat. Jego połowicę, 55 lat, zawieźli o 100 km dalej, też pod tlenem, w cięższym stanie. Nie wiedzą gdzie, ani od kogo, ani jak złapali wirusa. Przez tydzień walczyli sami w domu, aż zadzwonili po pomoc. to w PL. 70 latki zaszczepieni... Mój brat i cała jego rodzinka przeszli, jakoś w miarę lekko. Znam wielu ozdrowieńców.
Nauczyciele narzekali po szczepionce A-Z, a teraz jak słyszę kraje skandynawskie z niej rezygnują całkowicie.
Dzieje się, źle się dzieje. 50 lat temu ludzie nie mieli takiego kręćka w d, nie podróżowali masami, nie roznosili tak zarazy po centrach handlowych. Pamiętam doskonale cholerę w 1973 roku... Łatwiej było opanować. A Ty mówisz, że nie ma pandemii..... nie chcesz jej widzieć to nie widzisz. Ot, co!
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: MIX

Post autor: Reflex »

Czyta się z bólem, brak slów, calkowita bezsilność. Wszystko co możemy, to czuć z calego serca nadzieję,
że los bedzie łaskawy... Wiem, że moje pytanie jest kontrowersyjne, ale gdzie jest Bóg??? Podobno litościwy?
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: MIX

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: ndz mar 14, 2021 7:24 am A Ty mówisz, że nie ma pandemii..... nie chcesz jej widzieć to nie widzisz. Ot, co!
Rownie dobrze moge napisac ze ty chcesz ja widziec to widzisz.
Niepokoj o bliskich czy znajomych czy bol po stracie to silna hustawka emocjonalna.
Obecnie gdy wszedzie slyszymy wielokrotnie w ciagu dnia o smiercionosnej pandemii jest naturalnym ze wszelkie zgony skladamy na jej karb.
Ja mialem okazje byc w lutym na pogrzebie szwagra. Prawie klasyka, pulsometr powiedzial ze nasycenie spadlo, szpital, respirator i spiaczka farmakologiczna z ktorej juz sie nie obudzil. Dwa tygodnie i po wszystkim. Wczesniej w podobny sposob brat innego szwagra. Nastepnie zmarl brat kolejnego szwagra. Natepnie kuzynka zony. Ostatnio kolezanka zony ktora tydzien wczesniej zostala zaszczepiona wiec nie zmarla na covod. To wszystko w przeciagu czterech miesiecy.
Czy to wszystko swiadcza o pandemii ?
Mysle ze trzeba najpierw poznac historie kazdego z nich. NIe tylko w Polsce ale i tutaj nie robi sie obdukcji gdy pojawi sie magiczne slowo covid. Na akcie zgonu szwagra o kovidzie ani slowa a przyczyna zgonu niewydolnosc pluc i silna goraczka. Nawet nie mozna miec 100% pewnosci ze jego pochowalismy bo jak po zgonie, nago zostal zapakowany do wora to po jego zaplombowaniu juz nie byl otwierany. Jeden z tych zmarlych ktorych wymienilem mial silny zawal serca. Czym spowodowany ? Obdukcji nie bylo.
Jeszcze inny mial silne problemy z plucami juz od jakiegos czasu. Kolezanka zony zostala znaleziona w domu w lozku. Podobno nie chorowala na nic. To ze byla wczesniej zaszczepiona podobno nie gralo roli. Tym razem byla obdukcja i przekazano rodzinie ze byla naturalna przyczyna smierci to znaczy bez udzialu osob trzecich.
Smierc jest zawsze szokiem, jesli nie liczyc przewlekle chorych cierpiacych niezmiernie dla ktorych smierc jest wybawieniem.
Mysle ze powoli zapominamy ze smierc jest dokladnie takim samym elementem zycia jak narodziny.
Nikt nie ma gwarancji na przezycie jakiejs konkretnej liczby dni.
Samo nasze podejscie do smierci jest ciekawym zagadnieniem wartym rozmowy.
Nie sprawdzalem jak to wyglada w Polsce ale w Niemczech srednia wieku tych co zmarli z covid lud przez cowid wynosi 83 lata.
Przewidywana srednia zycia wynosi 81 lat. Jesli wziac pod uwage ze powoli do konca swoich lat dochodza roczniki powojennego wyzu demograficznego i popatrzec na statystyki to zgony w Niemczech utrzymuja sie na normalnym poziomie.
Mimo wszystko jest to zdumiewajace bo stres jakiemu sa nieustannie poddawani wszyscy, nieustanne sianie strachu, oddzialywuje bardzo silnie na system immunologiczny. Eksplozyjny wzrost samobojstw nie pojawil sie przypadkowo.

Gdy bylem w Polsce na pogrzebie szwagra poinformowalem moja mame ( 91 ) ze zatrzymam sie u brata. Zaprotestowala i stwierdzila ze w jej wieku czlowiek moze kazdego dnia liczyc sie ze smiercia i ona jej sie nie boi ale gdy ma zyc w izolacji to woli umrzec juz teraz. Tak wiec spedzilem kilka dni z moja mama bez strachu.

Sprawiedliwy,
moze to wydac sie brutalne i bezduszne ale po utracie kogos placzemy nad soba nie tym ktory odszedl.

serdecznie pozdrawiam i zycze duzo sil
sprawiedliwy
Posty: 3230
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: MIX

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: ndz mar 14, 2021 12:11 pm
Sprawiedliwy,
moze to wydac sie brutalne i bezduszne ale po utracie kogos placzemy nad soba nie tym ktory odszedl.

serdecznie pozdrawiam i zycze duzo sil
Chwała niebiosom, nie żegnaliśmy nikogo bliskiego przez ostatnie dwa lata. Jesteśmy jednak w przedziale wiekowym, który się przerzedza. Oczywiście, że płaczemy nad sobą, o ile w ogóle płaczemy. Na ogół gdyż z czymś nie zdążyliśmy. Spóźniliśmy się zrobić, powiedzieć, wyrazić itd...
Nie chce mi się już o chorobach, bo gdzie się głowę obróci, nieszczęście. Mam wrażenie, że nie ma ludzi zdrowych. nawet bez względu na wiek, są tylko ciągle niezdiagnozowani.

Mnie martwi tylko i wyłącznie by wzroku starczyło. Tego z poematu (Oda) i tego w gałce ocznej.
Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga, Łam, czego rozum nie złamie!

pozdrawiam ciepło.

edit. te nieszczęścia w około to choroba Vaqueza (łac. polycythemia vera) Morbus Waldenström (Lymphoplasmozytisches Lymphom), Leukemia, Diabetyzm 1.... choroby systemu immunologicznego wśród młodych i starych. Co się dzieje? że systemy obronne organizmów są coraz słabsze.?
pomorzak
Posty: 10368
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: MIX

Post autor: pomorzak »

sprawiedliwy pisze: pn mar 15, 2021 2:46 am ... choroby systemu immunologicznego wśród młodych i starych. Co się dzieje? że systemy obronne organizmów są coraz słabsze.?
Dokladnie robi sie wszystko aby to jeszcze poglebic.
System immunologiczny uznano za zbedny bo mamy tabletki i zastrzyki.
Zdrowy czowiek nie przynosi takiego dochodu jak leczony.
Mysle ze nie potrzeba specjalnej wiedzy aby sypnac jak z rekawa cala lista negatywow z ktorymi jestesmy dziennie konfrontowani.
Oczywiscie dla chcacego nie jest problemem poinformoowac sie i zadbac o swoje zdrowie calkiem tanio i efektywnie.
To jednak wymaga wysilku kiedy na kazdym kroku slyszymy ze pigulka zalatwi to w sekunde.
Sterylnie, chemicznie zlagodzone skutki zastapia zdrowe zycie.
Ostatecznie kto bedzie placil na reklamowanie czegos co nie przyniesie jemu dochodu.
Takie to juz czasy ze ludzie stoja w kolejkach i placa grube pieniadze za to co im szkodzi a ignoruja co darmowe i zdrowe.

Nadzieja w tym ze coraz wiecej mlodych ludzi otwiera oczy.
Bedzie dobrze.

PS
Waznym jest aby potrafic sie cieszyc nawet drobnymi sprawami.
Ja mam powod do radosci.
Wieszajac dzisiejsze pranie stwierdzilem z wielka radoscia, ze pralka tym razem nie zjadla ani jednej skarpety.
sprawiedliwy
Posty: 3230
Rejestracja: sob wrz 20, 2014 4:05 am
Lokalizacja: stary kontynent

Re: MIX

Post autor: sprawiedliwy »

pomorzak pisze: pn mar 15, 2021 6:04 am Wieszajac dzisiejsze pranie stwierdzilem z wielka radoscia, ze pralka tym razem nie zjadla ani jednej skarpety.
:lol: mam tak samo. denerwuje mnie to , że nie rozumiem tego zjawiska, że te skarpety wyparowują.

a co do tematu. To masz rację ale nie zupełnie. Patrząc z perspektywy 150 lat rzeczywiście tak się działo i dzieje. Mój pradziadek miał 3 apteki 3 jego dzieci było farmaceutami... wiem więc z opowieści jak kręciło się maści i perfumy, tabletki na ból głowy itd. itp. Pradziadek umarł na raka wątroby w 1900. Ale o tym dowiedziała się rodzina po sekcji.
I tu jest punkt! Diagnoza. Obecnie dysponujemy metodami diagnozowania, które pozwalają "wykryć" choroby i leczyć, które jeszcze 20 lat temu były nienazwane, niezidentyfikowane.
Możliwości diagnozowanie niesamowicie się poszerzyły. Urządzenia i metody zrobiły milowe kroki.
Wiem tylko o sławnych, że Golda M. Szach Iranu umarli na tę molekułę Waldenström. ale wówczas nikt nie wiedział jak to leczyć, jak zahamować i czym traktować.. Dziś jest to proste. i 5 razy tańsze niż 5 lat temu.

Nie bez przyczyny ilość 90 latków i 100 latków z roku na rok rośnie. Fakt, to są "przedwojenne" materiały. Ostańce najsilniejsi.
Słabeuszy wymiotło wcześniej. Nie wydaje mi się słuszne niedocenianie farmakologii i medycyny szkolnej- nowej.
Nie mam nic przeciwko medycynie alternatywnej, lecz bez wykluczania tamtej. Alternatywna nie zaszkodzi a nie stosowanie tzw.szkolnej owszem, jest bardzo szkodliwe.
Wydaje mi się, że zawęziłeś swój horyzont...Szkoda.
Zablokowany