ale
kultura (obejscia) nie spada
z nieba
trzeba sie jej nauczyc - ksztalcic
popracuj nad soba by dojrzec do
tego co nazywasz kultura
CYC
CYC, to najbardziej spartolone dzielo matki natury.
Nie wierzecie ze to Slazak, tym bardziej nie Niemiec.
Cyc zawiera w sobie największe przywary i wady Polakow.
Megalomania.
Pieniactwo
Zasciankowość
Ksenofobia
Awanturnictwo
Zawiść
plus Rasism,
Nietolerancja
Brak kultury
Prymitywizm
Pouczal nas wielkokrotnie o cechach (zaletach) których sam nie posiada,
O ludzkich wartosaciach których nie uznaje.
A mnie durnocie się zawsze udowadniało, że z kultura się człowiek rodzi, kulturą nasiąka się już przez skorupkę, potem wysysa z mlekiem matki, itd. po prostu nasiąka się nią. Nauczyć się można reguł, zasad. Kultura tym nie jest.
Kształcenie, edukacja rozwija kulturę która już jest w kimś.
I tak bywają takie Pawłowiczkrystiny, i inne cuda, jak i porosty analfabeta o kulturze wrażliwej, tolerancji i wyrozumiałości filozofa. Pan Józik nasz dawny dozorca był takim, a także Kacperzyna, o niebo kulturalniejsi od posłów sejmu obecnej kadencji.
Niestety tych ostatnich jest mniejszość. Bezkulturowia natomiast mnóstwo, rozsiewa się jak....chwast.
Ja bym tak zarozumiały jak Cyc nie był i nie pouczał nikogo.
Ja nie wierze, ze człowiek się rodzi z kulturą. Mysle. ze człowiek rodzi się prymitywny i egoistyczny a rozróżnienie dobra od zla i kultura ksztaltuje się w nim później w domu, otoczeniu i z życiowych doswiadczeń.
Być może, że człowiek rodzi się z genami które latwiej przyswajają dobro niż zlo, lub odwrotnie.
Podobnie jest z egoizmem, okrucieństwem i cynizmem, wrazliwościa na ludzka krzywdę..
Tak myślę ... : )
tak - racja
kazdy czlowiek rodzi sie
z kultura kulturalnego sikania
w pieluchy - gorzej jesli
pieluchy nie ma.........
wowczas urodzil sie bez kultury
clou
jak z tego wynika kultura miesci sie
w pielusze
capito?
CYC
jesli ktos jest swiatly dostrzeze
ze rolnik - murarz moze byc kulturalny
zatem
wszystko wynika z wychowania
ktore jest kultura obejscia a jest
to nauka etyki i etykiety /jesli jest
potrzebna/
jak to jest ze
z dwoja bogobojnych rodzicow
wyrosl zbrodniarz (paramonow)
jak moze byc ze z dwojga chacharow
wyrosl geniusz ktory byl popdpora
swiadomosci spolecznej w kwestii
etyki - z dna wyrosl - czlowiekiem byl
przykladow sporo
tak
to mleko matki i cosik od ojca
mleko matki bylo gorzola a cosik
ojca syfem - wowczas rodza sie
niektorzy a ci za duzo wiedza
wiedz!
ze bite przez rodzicow dzieci
bija swe dzieci i zony - jesli
nie jest to wroga nauka zachowania
wowczas mozemy przypisac wine
tylko monopolowi spirytusowemu
i nawiedzeniu przez szatana
egzorcyzmy - egzorcyzmy - egzorcyzmy
jak nawolywal swiety johny walker
z watykanu - obled i obled niezrozumienia
CYC
charakter moze byc genetyczny z wszelkimi
mutacjami przodkow - ale kultura jest nauka
bycia a nie wysysania - nie nalezy mieszac
jednego z drugim
To było dobre!
Nawet śmieszne.
Ale wciąż nie wiadomo
czemu Ty nigdy
nie przestales sikać do pieluchy?!
Podejrzewam, ale tu
mogę się mylic:
- Że nie byles bity w dzieciństwie po pysku,
bo dostaleś staranne wyksztalcenie,
co swiadczyć może o milosci i trosce
rodziców.
Dlaczego wciąż wyrosło z Ciebie
monstrualne dziwadlo, bez cienia empatii,
bez kultury i oglady, nienawistne, zawistne,
upierdliwe i zjadliwe.
Ewentualną odpowiedz proszę kierować do siebie,
nie sądzę że ktoś na tym forum jest zainteresowany.
Hugh!
Ale cisza, aż w uszach dzwoni.
Wim, wiem!!! Piątek TRZYNASTEGO.
Pech czai się za każdym rogiem, trzeba być ostrożżżżżny na każdym kroku, bo jak mowi ludowe porzekadlo "licho nie śpi". Nawet Ci którzy w gusla nie wierzą powinni dzisiaj uważać bo ponoć zle zdarza się nawet tym co w nie nie wierza.
So..be good! Co po naszemu znaczy bądź grzeczny. Chociaż dzisiaj.
A teraz poważnie!
Nie lubie godzili. Uważam, że to forum jest o niebo lepsze bez niego. Ale mu zle nie życzę.
A nawet się o niego martwię. Czarna owca forum ale wciąż jedna z naszego forumowego kierdela.
Czy ktoś ma jakieś pojecie co się z nim dzieje?
Popatrz, popatrz, a ja zupelnie nie zdawalam sobie sprawy, ze to 13-go i ze to piatek.
Musze sie przyznac, ze nie przywiazuje do tego uwagi, moze kiedys jeszcze w Polsce, ale tylko troche.
A nie daj Boze jeszcze jak wtedy czarny kot przelecial droge!
Dobrze, ze to nie jest piata po poludniu, bo Filipinczycy nie moga zamiatac podworka, bo sobie klopoty do domu przygarniaja. -Albo nie wolno rozlozyc mokrej parasolki do suszenia, bo deszcz sie przyciaga. To to chyba jest juz meksykanskie, choc tego nie jestem taka pewna. : ))
Co do tej kultury i wyksztalcenia to moglabym kilka epopei napisac. Jak wiadomo doswiadczenie zyciowe mam, jestem w wieku przecietnych uczestnikow tego forum albo w bardzo zblizonym.
Jednak nie napisze duzo na ten tamat, poniewaz to jest forum publiczne, a musialabym porownywac czlonkow mojej wlasnej blizszej lub nieco dalszej rodziny. Gdyby byla opcja wyboru kto to moze czytac i odpowiadac, to bylaby inna sprawa.
Tylko czesciowa prawda jest, ze kulture wynosi sie z domu, jest to jednak duza jej czesc.
Podstawowa jednak dziedziczy sie w genach i ich kombinacji, mozna miec bowiem charakter swojego wujecznego dziadka lub ciotecznej babci albo wymieszany z obu stron, ktoras jednak zawsze przewaza.
Jak bowiem wytlumaczych charaktery obydwojga dzieci w tej samej rodzinie? Moga byc krancowo rozne, choc taki sam przyklad i wartosci otrzymaly od rodzicow.
Otoczenie poza domem, w ktorym obraca sie dorastajacy czlowiek tez ma duzy wplyw.
Wiele czynnikow ksztaltuje charakter czlowieka.
Jestem zdania, ze im czlowiek jest bardziej wyksztalcony, tym ma wiekszego hopla na swoim punkcie.
Na pewno nie wszyscy tak maja, ale wiekszosc na pewno ma. Tak wynika z mojego doswiadczenia w zyciu jak i wlasnych obserwacji innych ludzi.
Mam niemal pewnosc, ze osoby z przypadlosciami psychologicznymi, ze tak sie wyraze, maja problem w stosunkach miedzyludzkich. Do tych przypadlosci naleza np. Bipolar czy Asparger's Syndrom, ktore mozna zakwalifikowac takze inaczej, podporzadkowac inaczej.
Istnieja dzieci, ktore dadza sie wychowac oraz takie, ktore nigdy nie beda postepowac tak, jak im rodzice przekaza i jaki im dadza przyklad. Odziedziczone w genach predyspozycje albo kombinacje tych genow i predyspozycje z tego wynikle nie pozwalaja im na przyswojenie sobie nauki rodzicow. One kreuja sobie swoje wlasne zasady postepowania, czesto sprzeczne z ogolnoludzkimi zachowaniami i przyjeta kultura wobec drugiego czlowieka.
Ja tez mysle nieraz o Godzilli, czy on tam caly i zdrowy, ale nie wypada mi sie dopytywac, choc dobrze mu zycze.
Mam nadzieje, ze jest OK. Moze sobie przerwe po prostu zrobil.