zoskicyc pisze:proponuje bys pan zamiast "odpowiadac"
raczej "dopowiadal" - tak jak sufler w
kiepskim teatrze - dopowiastki do podlych
historii sa dzisiejszemu swiatu potrzebne
czyz nalezy mi sie za ta uwage jak zwakle
panska "dziekczynnosc za zwrocenie uwagi?
panie pomorzak
zwracaj sobie uwage sam
capito?
CXC"
Wielce Szanowny Panie Cyc,
serdeczne dzieki za Panska troske i uwagi dotyczace sposobu moich wypowiedzi.
Panie Pomorzak to tylko moj punkt widzenia i akurat nie opieralem sie na czyms innym,byc moze ,ze
np Niemcy widza te fakty w jakims innym swietle,oczywiscie nie uogolniam,w kazdym razie w Polsce
z zasady te fakty sa oceniane bardzo jednoznacznie.
widzę że mile widziana jest moja osoba dostaniecie do syta
Ale Nie odmówicie
Poważne chłopy jesteście no przecież nie Baby.
Prawdy i rzeczywiście co dzieje się w kraju.
No ale jeszcze raju nie czyńcie
No chyba że dla kasty.
Oj niemiła ta sprawa.
No i co jeszcze zapytam.
Jutro włączę klawisze.
na ale odpowiadajcie nie milczcie.
I nie obgadywać gałęzi na której się siedzi.
Agentami przecież nie jesteście
Ani wam nie płacą.
Tak to czynicie jak ja to wasze hobby
Milusińscy gryzonie.
Mówcie że Smok
Jaki grom
To Rekin tak wali ogonem
Przecież was nie pozabija
Aj wy się nie boicie mojej mowy
No teraz już w kącie jesteście
Okultyzm zeszmaciał
Taka wasza wiara
rekin
jordan274 pisze:Panie Pomorzak to tylko moj punkt widzenia i akurat nie opieralem sie na czyms innym,byc moze ,ze
np Niemcy widza te fakty w jakims innym swietle,oczywiscie nie uogolniam,w kazdym razie w Polsce
z zasady te fakty sa oceniane bardzo jednoznacznie.
Panie Jordan
jesli pan chce to zacytuje moje wlasne wypowiedzi i postaramy sie znalezc ten fragment w ktorym pisalem o innym spijrzeniu na zbrodnie wojenne Niemcow.
Tak bedzie chyba najprosciej bo jesli takiego twierdzenia z mojej strony nie znajdziemy to wypadnie przyznac ze ktos inny zrobil ten temat.
Co prawda jestem juz przyzwyczajony do tego typu retoryki na tym forum ale nie podejrzewan zlej woli z panskiej strony.
No coz ,rzeczywiscie nie trzeba doszukiwac sie u mnie zadnej zlej woli,po prostu tak zrozumialem Pana tekst
poza tym ja jakos nie potrafie dyskutowac z faktami.
jordan274 pisze:No coz ,rzeczywiscie nie trzeba doszukiwac sie u mnie zadnej zlej woli,po prostu tak zrozumialem Pana tekst
poza tym ja jakos nie potrafie dyskutowac z faktami.
Panie Jordan,
lata temu robilem kurs jak rozmawiac aby zrozumiec to co interlokutor chcial przekazac.
System moze wydawac sie troche nudny bo polega na powterzaniu tego co sie zrozumialo i korygowaniu az do momentu gdy strona przeciwna powie ze to jest dokladnie to. Ten sam proceder z wlasna wypowiedzia az do chwili kiedy jestem pewien ze strona przeciwna dokladnie zrozumiala to co chcialem przekazac.
Dalej tak samo.
Ja wiem ze na forum raczej to nie przejdzie bo nikomu sie nie chce pytac. Kazdy uwaza ze dokladnie wie o co drugiemu chodzi.
Te same slowa dla kazdego maja troche inne znaczenie, inny oddzwiek, inne zabarwienie emocjonalne.
Aby rozmawiac trzeba chciec sluchac. Rozmowa to akt bardzo intymny bo bez zaufania nigdy nie dojdzie do skutku.
Jestem realista i nie wymagam od nikogo by wznosil sie ponad siebie. Takie podejscie nie ma niczego wspolnego z jakims rozgoryczeniem.
Nikt z nas nie jest idealem i tak jak traktuje siebie tak tez traktuje innych. Jesli dla siebie jestem wyrozumialy to tez taki jestem dla innych.
Trudno sie nie zgodzic z tym ,co Pan napisal,chociaz intymnosc rozmowy na takim forum nie jest raczej mozliwa
tu odpowiedzi ,czy komentarze sa czesto spontaniczne,czasem nawet nie wnika sie tak dokladnie w tekst czy
w sedno i stad moga wystepowac pewne nieporozumiena,nie zawsze ma sie czas analizowac,mozna tez
czegos nie zrozumiec lub rozumiec opacznie,moim zdaniem to normalne,tu kazdy jest inny i jesli
tego sie nie zaakceptuje nic sie tu nie zmieni,jasne ,ze nie chodzi tu o potakiwanie ,czy zgadzanie sie
ze wszystkim[chyba Cyc pisal o tym]bo straciloby to znamiona jakiejkolwiek dyskusji ale nawet jesli czasem
tak jest,to nie znaczy ,zeby zaraz dostawac po glowie, nie wiem ,bo to pierwsze forum ,w ktorym biore
udzial,pewnie nie mam wprawy,moze czasem nie potrafie rozmawiac jak Wy,nie mam pojecia ,probuje
sie dostosowac ,a to ,ze czasem mi nie wychodzi,widocznie inaczej nie umiem.
Panie Jordan,
lata temu robilem kurs jak rozmawiac aby zrozumiec to co interlokutor chcial przekazac
---------------------------------------------
widze ze zrobiles kurs dal tzw "komiwojazerow"
oni ucza tam (za wyjasnieniem mojego kolegi
ktory przebyl kurs w amerykanskiej firmie farma)
by milczec /a pan nie milczy/ i czekac az blad popelni
rozmowca - by na bazie (watpliwego zreszta i w
ocene niejednoznacznego ) bledu wysuplac swoje
argumenty
panie
to nie jest kwestia "zrozumienia" ale lapanka na
slowa-wyrazenia-zdania ktorych w wiekszosci
przypadkow "wyszkolony - wytresowany" nie rozumie
bo ma jak kon zalozone boczne klapy na oczy
i wykorzystuje kazda niedokladnosc na swoja korzysc
takie rozumowanie jest wynikiem tresury ale nie myslenia
i zrozumienia - zreszta slowo niedokladnosc jest mocno
wytpliwe i uzyje go tylko ten ktory wypowiedzi nie
rozumie - jest wytresowany w bezmyslnosci
panie
kazde zdanie kazda wypowiedz jest interpretatywna
zajrzyj pan do podrecznikow - was wytresowano na
"interpretacje dla korzysci tego kogo reprezentujesz"
pan - wszkolony - interpretujesz wypowiedzi tylko
na korzysc wlasnej fobii by miec racje- to jest widoczne
tutaj na forum i stanowi jedyna panska "sile " argumentacji
by zrozumiec trzeba sie mocno uczyc - nauka nie jest
komowojazerska tresura to tylko technika - lapanka
pan zrobil "kurs - tresure" to wlasnie ogranicza panskie
mozliwosci percepcyjne - zmien pan zawod
Wielce Szanowny Panie Cyc
serdeczne dzięki za tak żywe zainteresowanie moją osobą. Co prawda mój post na który Pan zareagował skierowany był do Pana Jordana to jedynak cieszy że i Pan zapragnął się włączyć.