krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

(Prawie) wszystkie chwyty dozwolone.
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: nikita »

...panie Pipek :ugeek: - pan tez w ciagu uplywu czasu, kiedys inaczej, a nawet lepiej wyglondal...
na szczescie wyglond sw. Jozefa nie ma wplywu na poboznosc wiernych
wyglond pana Pipka tysz...
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: zoskicyc »

Bogu wolno byc niepojetym ale nie wolno byc Jezusem.
On moze wszystko ale nie to.
Ma pozostac niewolnikiem abstrakcji.

Kto jest Bogiem ? On czy ten ktory go ogranicza ?
-----------------------------------------------------------
tego nikt nie podwaza bo ta oczywistosc sloganowa
jest kazdemu dobrze znana i nonsesem - wrecz glupota
byloby gdyby kto usilowal udowodniec ze MOZE ale
NIE MUSI byc inaczej bo rownie dobrze wiemy na
czym spelzly usilowania descartesa by udowodnic
istnienie boga jak tez tych ktorzy usilowali udowodnic
ze go nie ma - przeprowadzanie dowodow na polu
mistyki jest nonsensem po obu stronach ---- i wcale
nie o to chodzi - idzie o to - i to szanowni panowie
omijacie - kto i jakim prawem nadal jeziusowi boskosc?
czy uczynil to bog czy czlowiek - nie pytam jak byc
pewnym tego ze uczynil to bog? - to jest przypuszczenie
teologiczne - ale jesli uczynil to czlowiek czyniac
z bohatera samego boga wowczas jest to niekonsekwencja
a wlasciwie mistyczna bzdura i ten punkt - jesli juz plesc
slogany musicie winien byc pytajnikiem dla was - wiec
zamiast sloganow - sprobujcie wyjasnic - skad - jak i dlaczego
o wiele latwiej bylo pozostawic jezusa jako proroka ktory
glosil slowo boze i to byloby konsekwentne - czytelne
i nie byloby paradoxem - a wlasciwie pomieszaniem
boskich kompetencji z wybrykamu ludzkiego rozumu
i wynalezieniem ducha swietego ktory jest rowniez
zagadka

pan pomorzak moglby powiedziec (wszystko to jest jego
sprawa prywatna - pisze bo sprowokowala mnie samo
stwierdzenie) - ze byla to ludzka decyzja niepojetego
boga ktory moze wszystko - z tym tylko ze WSZYSTKO
mozna udowodnic i wytlumaczyc katolicka mistyka -
wobec tego ktos moglby ta sama metoda wyjasnic
dlaczego frau merkel nie jest bogiem - albo jest bogiem

i tu wkarcza wiara we WSZYSTKO co powie czlowiek
do tego struktualnie (w kosciele) upowazniony
a wy panowie nie zdajecie sobie sprawy z tego ze
katolicyzm jest jedna ogromna rewolta - bo slowo
naduzywane w tej religii - "bog" stracilo swa wartosc
i jedym uchem wchodzi - drugim wychodzi - lecz w
momencie kiedy wierny zastanowi sie nad nim
(majac na uwadze rowniez postac jezusa) wowczas
staje sie rewoltujacym katolikiem poniewaz zderza sie
wynik pracy jego umyslu z rozkazem w ktory powatpiewa
i slowo Wiara traci swoj sens

uwazam ze gdyby wszyscy katolicy wierzyli i poddali sie
tej mistyce wowczas swiat bylby pelen wariatow - na
szczescie jednym uchem to wchodzi i drugim wychodzi
z tym tylko ze nazywa sie to WIARA - a czloiwek jest
istota myslaca i na tym polega wasza tragedia - uznajcie
boga za BOGA i koniec - nie zapomnijcie tez ze teologia
jest szczytem sofistyki w dotad nieznanej formie

capito?

CYC
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: nikita »

...w historii swiata bylo sporo ludzi, ktorzy za zycia byli uwazani za bogow, i dawali poczatek i koniec istnieniu calych imperiow. Bogowie ci przez ludzi byli wykreowani - i przez ludzi wyrzucani byli ze swoich wysokosci.
Chrzescijanie wierza, ze Bog - bo tak chcial - stal sie czlowiekiem w osobie Jezusa Chrystusa - i dotychczas tej wiary nie udalo sie - mimo usilnych staran - wyrugowac...
modlmy sie
pomorzak
Posty: 10507
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: pomorzak »

zoskicyc pisze: uwazam ze gdyby wszyscy katolicy wierzyli i poddali sie
tej mistyce wowczas swiat bylby pelen wariatow - na
szczescie jednym uchem to wchodzi i drugim wychodzi
z tym tylko ze nazywa sie to WIARA - a czloiwek jest
istota myslaca i na tym polega wasza tragedia - uznajcie
boga za BOGA i koniec
Ależ drogi Cycu,
mam pełen szacunek dla Ciebie jako istoty myślącej.
Nie mam najmniejszego powodu ingerować w twoje pojmowanie Boga i to co nazywasz wiarą.
Masz pełne prawo pochwały niewierzących katolików. Jeśli ludzie mówiący co innego i czyniący co innego są dla Ciebie gwarancją normalnosci świata, to przyjmuję to z pełnym dla Ciebie szacunkiem do wiadomości.
Nie widzę w tym wszystkim jakiejś swojej tragedii bo nie ja staram sie wykazać że mam rację.
Nie staram sie nawet przekonywać że nie jestem wariatem choć powinienem nim być zgodnie z Twoimi wywodami.
Zapewne jako efekt mojej bezmyślności mogę jedynie stwierdzić iż nie wycofuję się z moich dotychczasowych przekonań. Liczę że myślący ludzie potrafią to zaakceptować i tolerować.

:D
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: zoskicyc »

pomorzaku,

ja ciebie jak najbardziej rozumiem
probowalem tylko wpierw rozszyfrowac
twoje zdanie i zrobila sie wieksza sprawa

byloby zle gdybysmy probowali twoje i moje
poglady sprowadzic do wspolnego mianownika
kazdego z nas jest prywatna sprawa zapatrywanie
ja widze w bogu nieznany nikomu system - ty widzisz
persone i twoja sprawa jest czy symbol jest dla ciebie
bogiem jak moja sprawa jest ze widze niepoznany system
ale z tego wynika ze wierzymy - z tym tylko ze ani kosciolowi
ani jego religii moje poglady sie nie podobaja gdyz sa rodzajem
rewolty antydogmatycznej i moj "system nieznanej logiki" ktory
uznaje za mozliwy jest tez tylko dogmatem - ale jedno jest pewne
my wszyscy na ten temat wiemy tyle co jakies zero do entej potegi

czy musimy wiedziec?
nie - nie musimy - ale
tego konsekwencja jest
WIARA ! bo wierzyc w to
co wiemy nie jest zadna
sztuka.......................

pozdrawiam

CYC
pomorzak
Posty: 10507
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: pomorzak »

zoskicyc pisze:pomorzaku,

ja ciebie jak najbardziej rozumiem
probowalem tylko wpierw rozszyfrowac
twoje zdanie i zrobila sie wieksza sprawa

byloby zle gdybysmy probowali twoje i moje
poglady sprowadzic do wspolnego mianownika
Jak wiele mamy wspólnego w naszej różności.
:D
ChiefKrähe
Posty: 410
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:28 pm
Lokalizacja: Sodoma/Gomora

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: ChiefKrähe »

Zainteresowanym osoba Boga przypominam,ze Bog nie ma zadnych obowiazkow i niczego nie musi.W szczegolnosci na Bogu nie ciazy obowiazek permanentnego istnienia,do czego probuja go zmusic wierzacy.Bog jest wystarczajaco wczechmogacy i wolny w swoich decyzjach by przestac istniec,jesli taka bedzie jego niezbadana wola,albo sprawic ze go nigdy nie bylo.
To tylko tak,abyscie w razie czego wiedzieli dlaczego w niebie jest tylko Maryja.
godzilla
Posty: 14373
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: godzilla »

zoskicyc pisze: WIARA ! bo wierzyc w to
co wiemy nie jest zadna
sztuka.......................

pozdrawiam

CYC
i to jest wlasnie ten drobny problem bo zadnych dowodow nigdzie nie ma a wierzyc w cos bez pokrycia jest, przynajmniej dla mnie, durne...

dlatego nie wierze... nawet po przeczytaniu Biblii nie potrafilem uwierzyc bo to wszystko jest tylko probowaniem udowodnienia czegos co nie istnieje...

czyli - wierz ciemniaku bo jak nie uwierzysz to zostaniesz ukarany!
a jak uwierzysz to bedziesz cale zycie naszym niewolnikiem...

no wiec ja osobiscie pieprze takie rozwiazania...

zreszta w co tu wierzyc skoro wszystko w co mozna chodzi caly czas za pomorzakiem...
zoskicyc
Posty: 9827
Rejestracja: ndz sty 29, 2012 1:22 pm

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: zoskicyc »

przymus "wiary" jest kapitalna bzdura jest jedynie gwarantem "przynaleznosci" i to jest istotne
dla administracji wszelkich kosciolow - przy czym uznaje (ja) ze jest to rezym wiary "wylacznie w to"
co zo zostalo nakazane i jest zaprzeczeniem indywidualnosci - prawa do wiary - panu nikicie wypada
przypomniec ze nie ma na swiecie ludzi niewierzycych wogole ale sa nie wierz<ycy w to co zostalo
przez czlowieka nakazane i przypominam ze religie przestaly byc systemai panstwowymi - religiami
panstwowymi procz krajow o sredniowiecznej tradycji - panu ikilcie przypomne rowniez ze pomorzak
nigdzie nie napisal (moze przeoczylem w texcie?) o jezusie -bogu lecz pisal o jezusie przyjacielu - zatem
uznal go jako swoj wzorzec-przewodnika (dlatego wtacilam dwa slowa i albercie schweizer)
trzeba byloby zadac pytanie - czy mam prawo nalezec do kosciola katolickiego wierzac w istnienie boga
(nazwa umowna) jako wszechmocnej idei-systemu? i nie wierzyc w wymalowane oblicza pana - panow
(bo rowniez "bogu ojcu" nadano twarz) - nie chce bo na tyle sie nie znam - przywolywac na ta karte
kosciola ewangelickiego ktory nacisk wiary stawia na podrzednym miejscu stawiajac na pierszym
jezusowe prawo koniecznosci pomocy innym - zatem nie "wiara i boskosc" jest celem protestantyzmu
lecz jezusowa nauka - w przeciwienstwie do katolickiego rezymu wiary - a rezym ma to do siebie
ze nie wierzyc zaczna sie "wierzyc" (obligatoryjnie) systemem kapania na mozg czego skutkiem jest
ze slowo "wiara" jest u katolikow naduzywane i slalo sie wyswiechtanym sloganem nieprawdy

capito?

CYC
expert-amator
tekajot
Posty: 2043
Rejestracja: wt lis 16, 2010 7:02 am

Re: krzyz w Aurora, krzyz w Warszawie... dwa rozne swiaty?

Post autor: tekajot »

godzilla pisze:czyli - wierz ciemniaku ...

Wierzę.

ciemniak.
ODPOWIEDZ