Nie wiem czy wstyd się przyznać, czy też wręcz przeciwnie, ale o muzyce Lany Del Rey pierwszy raz usłyszałam dopiero dwa tygodnie temu, kiedy wystąpiła na żywo w "Saturday Night Live" i wypadła dość fatalnie (występ porównywany z blamażem Ashlee Simpson na SNL siedem lat temu). Ale po obejrzeniu kilku innych klipów dochodzę do wniosku, że coś w tej muzyce jest:
Video Games:
Blue Jeans:
Lana Del Rey
-
wielokropek
- Posty: 278
- Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:48 pm
- Lokalizacja: Dziki Zachod
Re: Lana Del Rey
... oh, te namietne... silikonowe usta...
wielokropek
wielokropek
Re: Lana Del Rey
Zgadza się, ten zabieg powiększania ust chyba nie był potrzebny... Ale muzyka jakoś mnie wciągnęła, przynajmniej ta wersja z YouTube. Płyta wychodzi w najbliższy wtorek (tu w Stanach).
Re: Lana Del Rey
Tak, ta muzyka wciaga i jej glos jest powiedzialabym jedyny w swoim rodzaju, dobre wykonanie takze.
Zgadza sie, powiekszenie ust nie bylo potrzebne.
To wszystko oczywiscie z mojego punktu widzenia.
Pozdrowienia
i
Aloha,
a jakze!
Zgadza sie, powiekszenie ust nie bylo potrzebne.
To wszystko oczywiscie z mojego punktu widzenia.
Pozdrowienia
i
Aloha,
a jakze!