
Whitney Houston nie żyje
Whitney Houston nie żyje
Whitney Houston, who reigned as pop music's queen until her majestic voice and regal image were ravaged by drug use, erratic behaviour and a tumultuous marriage to singer Bobby Brown, has died. She was 48.


Re: Whitney Houston nie żyje
Ja jestem chłopak z lasu i JEJ muzyka była dla mnie z innej półki.
Poza tym reprezentowała ten dziadowski amerykański styl sieczki przemieszanej z sianem.
Atrakcyjny jak seks w pokrzywach i bezpłciowy jak mydlane bańki przy praniu skarpet.
Ale szkoda każdego człowieka,a co dopiero w JEJ wieku...
RIP Whitney !
Poza tym reprezentowała ten dziadowski amerykański styl sieczki przemieszanej z sianem.
Atrakcyjny jak seks w pokrzywach i bezpłciowy jak mydlane bańki przy praniu skarpet.
Ale szkoda każdego człowieka,a co dopiero w JEJ wieku...
RIP Whitney !
Re: Whitney Houston nie żyje
Ale głos miała niesamowity. To nawet krytyk taki jak Ty musi przyznać.pipek pisze:Ja jestem chłopak z lasu i JEJ muzyka była dla mnie z innej półki.
Poza tym reprezentowała ten dziadowski amerykański styl sieczki przemieszanej z sianem.
Atrakcyjny jak seks w pokrzywach i bezpłciowy jak mydlane bańki przy praniu skarpet.
Ale szkoda każdego człowieka,a co dopiero w JEJ wieku...
RIP Whitney !
Re: Whitney Houston nie żyje
Wiesz Malina - ja mam pierwszy stopień muzykalności,tzn. rozróżniam kiedy grają,a kiedy nie,toteż na temat jej głosu i zdolności nie mam prawa powiedzieć jednego słowa.
Nigdy nie negowałem jej talentu,tylko ten nurt artystyczny akurat mnie siem nie podoba.
Sieczka.
Nigdy nie negowałem jej talentu,tylko ten nurt artystyczny akurat mnie siem nie podoba.
Sieczka.
Re: Whitney Houston nie żyje
Ja jestem kobietą i tak po babsku czasem słucham muzyki. No wiesz takie różne te takie co łapią za serce ( w przeciwieństwie do męskich upodobań łapiących za inne części ciała lub organypipek pisze:Wiesz Malina - ja mam pierwszy stopień muzykalności,tzn. rozróżniam kiedy grają,a kiedy nie,toteż na temat jej głosu i zdolności nie mam prawa powiedzieć jednego słowa.
Nigdy nie negowałem jej talentu,tylko ten nurt artystyczny akurat mnie siem nie podoba.
Sieczka.
No wiesz czasem się słucha tego czasem tamtego. Ja nawet i te słucham których słuchać się nie daje. Muzyka ma to w sobie iż z nią czasem źle a bez niej jeszcze gorzej.
Re: Whitney Houston nie żyje
Humba, Humba, Humba - TEETEREEE!!!
Re: Whitney Houston nie żyje
No i to jest to!
Pipka ulubione eine kleine Nachtmusik !!!!!
Pipka ulubione eine kleine Nachtmusik !!!!!
Re: Whitney Houston nie żyje
O jak się ludziska potrafią bawić, to jest to panie pipek. To jest dokładnie to. Oleoleoleole!pipek pisze:No i to jest to!
Pipka ulubione eine kleine Nachtmusik !!!!!
A na końcu filmu Avatar, to chyba właśnie śpiewa nieżyjąca już Whitney Houston prawda? Piękna piosenka, piękny głos i co by nie mówić przepiękna kobieta (była, należy dodać z szacunkiem).