Whitney Houston nie żyje

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Whitney Houston nie żyje

Post autor: Malina »

Whitney Houston, who reigned as pop music's queen until her majestic voice and regal image were ravaged by drug use, erratic behaviour and a tumultuous marriage to singer Bobby Brown, has died. She was 48.
Obrazek
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Whitney Houston nie żyje

Post autor: pipek »

Ja jestem chłopak z lasu i JEJ muzyka była dla mnie z innej półki.
Poza tym reprezentowała ten dziadowski amerykański styl sieczki przemieszanej z sianem.
Atrakcyjny jak seks w pokrzywach i bezpłciowy jak mydlane bańki przy praniu skarpet.

Ale szkoda każdego człowieka,a co dopiero w JEJ wieku...

RIP Whitney !
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Whitney Houston nie żyje

Post autor: Malina »

pipek pisze:Ja jestem chłopak z lasu i JEJ muzyka była dla mnie z innej półki.
Poza tym reprezentowała ten dziadowski amerykański styl sieczki przemieszanej z sianem.
Atrakcyjny jak seks w pokrzywach i bezpłciowy jak mydlane bańki przy praniu skarpet.

Ale szkoda każdego człowieka,a co dopiero w JEJ wieku...

RIP Whitney !
Ale głos miała niesamowity. To nawet krytyk taki jak Ty musi przyznać.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Whitney Houston nie żyje

Post autor: pipek »

Wiesz Malina - ja mam pierwszy stopień muzykalności,tzn. rozróżniam kiedy grają,a kiedy nie,toteż na temat jej głosu i zdolności nie mam prawa powiedzieć jednego słowa.
Nigdy nie negowałem jej talentu,tylko ten nurt artystyczny akurat mnie siem nie podoba.
Sieczka.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Whitney Houston nie żyje

Post autor: Malina »

pipek pisze:Wiesz Malina - ja mam pierwszy stopień muzykalności,tzn. rozróżniam kiedy grają,a kiedy nie,toteż na temat jej głosu i zdolności nie mam prawa powiedzieć jednego słowa.
Nigdy nie negowałem jej talentu,tylko ten nurt artystyczny akurat mnie siem nie podoba.
Sieczka.
Ja jestem kobietą i tak po babsku czasem słucham muzyki. No wiesz takie różne te takie co łapią za serce ( w przeciwieństwie do męskich upodobań łapiących za inne części ciała lub organy :lol: )

No wiesz czasem się słucha tego czasem tamtego. Ja nawet i te słucham których słuchać się nie daje. Muzyka ma to w sobie iż z nią czasem źle a bez niej jeszcze gorzej. :lol:
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: Whitney Houston nie żyje

Post autor: nikita »

Humba, Humba, Humba - TEETEREEE!!!

pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Whitney Houston nie żyje

Post autor: pipek »

No i to jest to!

Pipka ulubione eine kleine Nachtmusik !!!!! :P
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: Whitney Houston nie żyje

Post autor: Malina »

pipek pisze:No i to jest to!

Pipka ulubione eine kleine Nachtmusik !!!!! :P
O jak się ludziska potrafią bawić, to jest to panie pipek. To jest dokładnie to. Oleoleoleole! :lol:

A na końcu filmu Avatar, to chyba właśnie śpiewa nieżyjąca już Whitney Houston prawda? Piękna piosenka, piękny głos i co by nie mówić przepiękna kobieta (była, należy dodać z szacunkiem).
ODPOWIEDZ