kult - ura!

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: kult - ura!

Post autor: whiskeyprint1 »

panie whp - wyjdz pan na ulice, pojdz pan do kina , wlacz pan radio na przypadkowo wybrana stacje - zobaczysz pan co to jest amerykanska kultura.
nastepnie pojedz pan do dowolnie wybranego kraju i zrob pan to samo
czy sie to panu podoba czy nie ( mnie niekoniecznie) to najbardziej przyjety material eksportowy ameryki i zostanie na swiecie dlugo po tym jak ameryka bedzie krajem drugiej czy trzeciej kategorii
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
szanowny panie drake

nie jest tak ze uwazam ameryka za kraj trzeciej kategorii - wrecz przeciwnie - sadze ze ameryka gladzi europejska a europa amerykanska kulture - to sa oczywiste wplywy - przy czym amerykanski sposob widzenia jest szerszy od europejskiego - powiedzialbym "nowatorski" - ale tworczy w zakresie tak zwanej "subkultury" - zatem moje pytanie mialo sens co szczegolnie istotne jest kiedy bierze sie pod uwage roznorodnosc wplywow kulturowych - aczkolwiek nie jestem pewny czy nie ogranicza sie to do kulturowych enklawe

nie interesuja mnie muzea-guggenheimy- sale metopolitan i temu podobne badz malarstwo warchoła czy pollocka (te ostatnie sa przekretami ktore niestety "kupila" europa zgodnie z zasada - "co amerykanskie musi byc dobre" - aczkolwiek i my mielismy roznego typu kandynskich i mondrianow) - wiec moge powiedziec tylko ze wplyw ameryki na kulture europejska nie zwsze jest pozytywny - i mozna w niektorych przypadkach uznac ze jest to wplyw niszczacy - dotyczy np. kultury wyzywienia i jedzenia jak wiele innych trendow ulicy(traktujmy kulture jako calosc zjawisk)

zaiste komplex kulturowy ameryki jest w krotkim komentarzu nie do opisania - ale ja szukam jakiejs charakterystyki bo nie bedac pewny jestem jednak przekonany ze jakies zasadnicze roznice istniec musza pomimo konglomeratu zwyczajowo-kulturowego ameryki

usilujac troche sie dowiedziec - bo nie moge bazowac na swej obserwacji studentow uniwersytetu w toledo (ohio) ktorych poziom wiedzy i mentalnosci odpowiadal naszym uczniom licealnym - nie moge opierac sie wylacznie na wypowiedzi mojej dobrej znajomej ktora jest profesorka na luisiana univercity w baton rouge - ta sa dzielnicowe roznice poziomow ktore zachodza zaiste w usa

otrzymalem odpowiedz na moje pytanie od reflexa ktory stwiedzil ze jestem glupi (ok-zgadzam sie) ale ze moja postawa jest "antyamerakanska" i nienawistna w stosunku do usa - z tym zgodzic sie nie moge - zaiste jest tak ze reflex jako duzy mysliciel mojego pytania wogole nie zrozumial - zamiast cokolwiek wytlumaczyc stosuje sobie zwykla zasade ktora jest wszystkim dobrze znana i niczego nie wyjasnia

klaniam sie

whp
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: kult - ura!

Post autor: nikita »

...no - jak chcesz, to potrafisz :D - potrafisz napisac zrozumialy dla czytajacego tekst :!: ...
ile razy mam ci przypominac, ze twom obowiazkiem jest tak ujac tekst, zeby czytajacy bez zadnych trudnosci mogl wlasciwie zrozumiec twoja wypowiedz :?:
ty masz obowiazek wobec czytajacego - czytajacy wobec ciebie obowiazku nie ma
capito?
utrapienie z tym barokowym czlowiekiem :evil:
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: kult - ura!

Post autor: Reflex »

otrzymalem odpowiedz na moje pytanie od reflexa ktory stwiedzil ze jestem glupi (ok-zgadzam sie)
Znowu zmyslasz i klamiesz, to zaczyna byc Twoim zwyczajem i jest bardzo niemile.

Napisalem: Jezeli ktos widzi Ameryce tylko Coca-cole, Mc Donaldsa i wojenne awantury jest niedouczony, albo co blizsze Whiskeprintowi: zaslepionym niechecia antyamerykanskim demagogiem".
Po Twoim twierdzeniu, ze pewnie nazwe Cie glupim napisalem: "Whiskeyprint, nie napisze, ze jestes glupi, bo nie jestes - ale, zes zaslepiony zloscia, "
Nie dosc ze prowokujesz bezsenssami, to pozniej odwracasz od nich uwage dziecinnymi metodami, wstydzilbys sie.
MarekDrake
Posty: 125
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:51 pm

Re: kult - ura!

Post autor: MarekDrake »

reflex - twoja poblazliwy ton jest na tyle smieszny ze bedac blaznem ego forum pozujesz na medrca - a jest to smieszne w sposob inny niz byl smieszny np. Stanczyk ktory byl medrcem a pozowal na blazna

pytanie jest czy ty rozumiesz swa pozycje tutaj - ja mialbym nadziej ze tak ale czasem watpie

panie whp- ameryka jest znacznie wieksza i mlodsza od europy - choc oczywiscie ludzi przybywajacy do niej czy z chin czy z europy przywoza ze soba swoja historie i cywilizacje - historai panstwa ameykanskiego moze miec 200+ lat ale historia ludzkama tyle lat ile gdzie indziej
sa czesci kultury amerykanskiej ktore sie gorzej tlumacza na inne jezyki (jak np literatura) - i sa takie ktorych po prostu nie mozna powstrzymac od wplywy czy nawed opanowania innych pop-kultur.

jesli pyta sie pan co to jest kultura amyrykanska to 90% ludzi powie pany ze jest to lady gaga , disney pixar i tupac shakur

dla pana to moze pollock , davis czy monk - no i dobrze

na drugi raz nie ogladaj pan ogolnikowych filmow pseudo dokumantalnych - bo ja sie pana zapytam co to jest kultura europejska
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: kult - ura!

Post autor: whiskeyprint1 »

ile razy mam ci przypominac, ze twom obowiazkiem jest tak ujac tekst, zeby czytajacy bez zadnych trudnosci mogl wlasciwie zrozumiec twoja wypowiedz
---------------------------------------------------
trzeba powiedziec co nalezy
otoz odwiedzil mnie kumpel z paryza ktory mial tyle pojecia o niemczech co reflex o mnie i o kulturze (wogole)
pokazalem mu co moglem - od zamkow na trasie renu - cesarskiego miejsca w lorsch ( mocno remontuja - bedzie cacy zrobione) az po mleczarnie w odenwaldzie w ktorej natychmiast wypil trzy litry mleka i pozarl kilo koziego sera - ale nie zauwazylem by siedzial w klozecie - powiadam - byl zaskoczony - pokazalem to co mozna w ciagu jednego tygodnia pokazac przy zmiennej pogodzie i z uczuciem zalu pojechal z powrotem
ale
to uwalnia mnie od obowiazku (dwa lata odpustu) pisania zrozumialym jezykiem - bo jesli czytelnik chce czytac bez trudnosci - to niech sie nauczy czytac bez trudnosci - zatem pytam czy latwiej jest czytac czy pisac - odpowiem - jesli trudniejsze jest pisanie - zatem dlaczego nie opanowac latwiejszego czytania - poza tym - co to jest "zrozumialy jezyk" - nie pisze po slasku z okolic na przyklad miechowic albo prudnika ani tez nie pisze po fryzlandsku - pisze po polskiemu bo do polskiego jeszcze mi daleko i zaiste dla holendra ktory polskiego nie zna "zrozumienie wypowoiedzi" bedzie stanowilo trudnosc
ale
nie rozumiem tych czytaczy jak taki reflex - ktorzy z namietnoscia znaja jezyk polski a jednak nie rozumieja tego co ja pisze - zatem - czy mam wine przypisac sobie? - przeciez ja mam dwa lata odpustu z wyprzedzeniem a po zdaniu matury obiecano mi ze uzyskam odpust wieczysty na pisanie niezrozumialym jezykiem - a moze ja wogole nie pisze po polsku i tak mi sie tylko wydaje?

nie bronie mojego baroku - bo jesli tak jest to i wowczas nie jestem tego pewny - czy nie jest jednak tak ze uznajesz dygresje tematyczne(a te napadaja mnie w czasie pisania) za barok - bo dla mnie barokiem bylaby kwiecistosc jezykowa w postaci pieknoslow i kiczowatych przenosni - naturalnie - i to jest racja - pisac nalezy prosto i oszczednie - ale nie kazdy tak potrafi - mocno besztal w tym wzgleduie schopenhauer - trzeba powiedziec prawde - pisarstwo niemieckie i niemiecka "panstwowa" filozofie hegla - trzeba przyznac mu racje - ale talentow jest naprawde niewiele

ja zwiezle pisze tylko donosy - ale najzwiezlej odpowiadam na pisma urzedu finansowego - nie odpisuje wogole!

capito?
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: kult - ura!

Post autor: Reflex »

reflex - twoja poblazliwy ton jest na tyle smieszny ze bedac blaznem ego forum pozujesz na medrca


Nic dodac, nic ujac - oto uczestnik, ktory zabral sie do pisania o kulturze. Widac ze obyty; nie tylko kulturalny, ale nawet gage zna. Hahaha...
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: kult - ura!

Post autor: Reflex »

ja zwiezle pisze tylko donosy - ale najzwiezlej odpowiadam na pisma urzedu finansowego - nie odpisuje wogole!
nie rozumiem tych czytaczy jak taki reflex - ktorzy z namietnoscia znaja jezyk polski a jednak nie rozumieja tego co ja pisze

capito?
I tutaj Cie nawet lubie Whiskeyprint, ale mysle ze Ty nie rozumiesz o czym pisal Nikita. Ja z latwoscia czytam kazde Twoje slowo, nigdzie nie napisalem ze nie rozumiem jezyka ktorym piszesz, czy tego co chcesz przekazac, pomimo Twojego... "frywolnego" sposobu pisania.
Nie rozumiem tylko jak mozna w tak pieknym jezyku, zamieszczac takie niedorzecznosci a to jest roznica, ktorej Ty nie rozumiesz.

W Twoim ostatnim poscie najbardziej mi sie podobalo, jak pokazales koledze kulture niemiecka z trzema litrami mleka z kozim serem (uwielbiam) i Twoj zachwyt ze nie dostal sr*aczki. To bylo napisane z jajem i w ogole. :lol:
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: kult - ura!

Post autor: whiskeyprint1 »

na drugi raz nie ogladaj pan ogolnikowych filmow pseudo dokumantalnych - bo ja sie pana zapytam co to jest kultura europejska
--------------------------------------------

naturalnie
na takie pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi zarowno w przypadku ameryki jak i europy - z tym ze to drugie stwarza mniej klopotow ze wzgledu na czytelne zrodla kultury greckiej i rzymskiej - zatem tu moglibysmy znalezc odpowiedz ktora moglaby nas zadowolic

idzie o rzecz inna - to nie filmik dokumentalny z przekretlami lecz relacja na bazie przemowienia cartera o "amerykanskiej kulturze" ktore nie wyjasnilo co to jest - przy czym zwrocilem uwage na najistotniejszy element ktory mowil ze w ameryce "kultura" (powiedzmy - jej produkty) musza przynosic dochod - zatem - w moim pojeciu jest to "kulturbiznes" - rzecz o tyle ciekawa ze kultura i jej produkty nigdy nie byly dochodowe - zawsze byly sponsorowane (pominmy tu wykrzywiony w pewnym okresie amerykanski tak zwany rynek sztuki gdzie obrazy amerykanskich mal. dochodzily do kilkunastu milionow $ - rzecz o tyle kuriozalna ze prawdziwa wartosc tych przedmiotow >obrazy< dzis jest wielkoscia realna i nikt na nich majatku nie zrobil - ide za felietonem ktory zawiera konkretne a kuriozalne liczby)

wobec tego - jesli produkty-wytwory kultury musza byc dochodowe (to jest uktyty sens mojego pytania - choc wzmiankowalem o tym w pierwszym zapisie - a czego wiece mocarny pan reflex nie zrozumial) w co trudno mi uwierzyc - zatem bylaby to kultura wytwarzania produktow nikomu niepotrzebnych (jak wszystkie produkty nie sluzace bezposrednio czlowiekowi) - wiec czyms w rodzaju platnej rozrywki ale nie tworczosci ktora nie jest wymierna materialnie

zreszta - czort wie jak to naprawde jest - ale cos musi ameryke roznic w dziedzinie kreacji od europy - poniewaz tutaj nie doszlismy jeszcze do punktu w ktorym bezuzyteczne produkty musza przynoscic dochod - aczkolwiek nie wykluczam ze za pare lat kostka masla okaze sie byc "dzielem sztuki" za ktora placic bedziemy horrendalne sumy ze wzgledu na exodus krow na madagaskar - nie interesuje mnie natomiast umiejetnosc (talent) jedzenia nozem i widelcem jak tez trzymania zacisnietej piesci pod stolem oraz "kawalkowanie" - to sa sprawy marginalne nad ktorymi nie zastanawiam sie widzac ta sama technologie spozywania darow bozych w bananowj republice niemiec - przy czym jako lud poczciwy i wawodzacy sie z roli widelec trzymany jest jak widly - doprawdy nie o to chodzi

skad moje zainteresowanie problemikiem - otoz zyje w panstwie ktore nazwe "little america" - pantwo bez idei spoleczno-politycznej dla ktorego wzorcem sa stany zjednoczone ameryki polnocnej - przy czym utrzymanie jednolitej linii kopiowania amerykanskiego systemu jest o tyle niemozliwy ze kloci sie z niemiecka tradycja a ja zbyt malo o usa wiem i chcialbym znalezc te momenty w ktorych potykamy sie i lecimy na ryja - co ukazuje stan dzisiejszy - tu dygresja - do kultury zaliczym rowniez tak zwany "kulture finansowa2 - a o tej wole zapomniec
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: kult - ura!

Post autor: Reflex »

Wyznawcy Dody nie czytac.

Robert Breer nie żyje. Symbol eksperymentu, pionier animacji

Najpierw tworzył obrazy, potem pierwsze eksperymentalne animacje, jeszcze później pop-kolaże, awangardowe filmy i instalacje. Nazywany pionierem eksperymentu w sztuce nowoczesnej Robert Breer zmarł w wieku 85 lat.

Przez znawców sztuki uznawany jest za artystę, który stworzył podwaliny współczesnej awangardy. Podniósł animację i film eksperymentalny do rangi sztuki - był pierwszym artystą, którego filmowe prace pokazywano w galeriach i muzeach.
Urodzony w Detroit w 1926 roku, debiutował jako malarz abstrakcyjny, pod ogromnym wpływem Mondriana. Ale już w latach 50. zainteresował się filmem. Metodą prób i błędów tworzył pierwsze animacje przy użyciu swoich obrazów. Jeden z pierwszych filmów, "Form Phases" z 1951 stworzył przenosząc swoje obrazy na karty, które potem fotografował sekwencyjnie.

W latach 60. zaczął tworzyć swoje flagowe rzeźby kinetyczne we wszystkich możliwych skalach i rozmiarach. Nadawał im tytuły: "pełzak", "dywanik", czy "bojka". Wszystkie poruszają się powoli, gwałtownie zmieniając kierunek gdy zastąpi się im drogę.

Później tworzył również pop-kolaże i eksperymentował z innymi, nowymi technikami, m.in. wykorzystując zdjęcia robione kamerą we wchodzących dopiero do świata sztuki animacjach.

W 1987 uhonorowano go za całokształt twórczości nagrodą American Film Institute's Maya Deren Award, przyznawaną twórcom niezależnym. Harvard Film Institute nazwał go "kinetycznym poetą awangardy". Obecnie dużą retrospektywną wystawę Roberta Breera można oglądać w BALTIC Centre for Contemporary Art.
Rowniez jego obrazy, rzezby i filmy mozna obejrzec w paryskiej gp agency.
/gazeta/
tekajot
Posty: 2043
Rejestracja: wt lis 16, 2010 7:02 am

Re: kult - ura! Amerykańska kontra Francuska

Post autor: tekajot »

ODPOWIEDZ