AVATAR

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: AVATAR

Post autor: tusku »

pipek pisze:...idea,o której pamiętam codziennie wynosząc swoje 5 kg śmieci.
duzo smiecicie... wszystko tam wam ciagle jeszcze pakuja w gruba i ciezka tekture? czy moze to jedzenie w puszkach z grubej stalowej blachy???
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: AVATAR

Post autor: pipek »

O tej porze roku to jest od cholery skórek z pomarańczy i mandarynek.
Mandarynki żona wtraja na okrągło a do pomarańczy mam taką maszynkie do
wyciskania soku.
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: AVATAR

Post autor: tusku »

pipek pisze:O tej porze roku to jest od cholery skórek z pomarańczy i mandarynek.
Mandarynki żona wtraja na okrągło a do pomarańczy mam taką maszynkie do
wyciskania soku.
my z takich rzeczy robimy kompost... ale pewnie w jueseju to niepopularne rozwiazanie, co?
wrzuca sie wszystkie odpadki roslinne do kilkusetlitrowego plastikowego pojemnika a male zyjatka to przerabiaja na humus.... potem tylko wszystko przetrzec przez duze sito i mozna podsypywac pod roslinki... pare godzin brudzacej roboty przy tym ale roslinki potem sie odwdzieczaja dajac wiecej owocow itp... ja tam wole takie bardziej praktyczne roslinki, moja kobita woli te bardziej kolorowe i pachnace...
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: AVATAR

Post autor: pipek »

Panie tusku kochany,kompost to ja robilem na Long Ajland - tutaj wszystko samo rośnie jak jasna cholera i trzeba przytłamszać coby nie zarosło.
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: AVATAR

Post autor: tusku »

pipek pisze:Panie tusku kochany,kompost to ja robilem na Long Ajland - tutaj wszystko samo rośnie jak jasna cholera i trzeba przytłamszać coby nie zarosło.
hmmmm... u mnie tez to co niepotrzebnie samo rosnie jak dwie cholery... a ja to w leb, do szredera i na kompost...

wieksze sztuki to zakopuje do ziemi... ostatnio mi dwa najpiekniejsze karpie zdechly.... takie po kilogramie sztuka albo i lepiej... nie dopilnowalem..... mialy niby dziure w lodzie ale.....

zakopalem w ogrodku a nastepnego dnia ktos juz je zdazyl odkopac i skonsumowac... tyle z tego ze wrocily do naturalnego obiegu...
ODPOWIEDZ