Mam Talent

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-Nowa lewica.

Post autor: LUCJAN1949 »

Że kolesiów to jest klika,
Wszyscy wiedzą ,od początku.
Korupcyjna nić przenika,
Większość prawie bez wyjątku.

Politycznym odbarwiaczem,
Z czerwonego, na różowy.
Liberalnym popychaczem,
W komunistach znak odnowy.

Tatuś starym sekretarzem.
Dziadek ubek i bandyta.
Ważne, że dziś młode twarze,
Kto o tamtych będzie pytał?

A skorupka przesiąknięta,
Ideałem sierpa młota!
My nadludzie ,i panięta.
Reszta-banda i hołota.

Historia krąg zatoczyła,
"Oczyszczona"z komunistów.
Liberalną założyła ,
Klasę "światłych"-socjalistów.

Już niedługo sto lat minie,
Mentalności nie zmienili.
Wszystkie geny po Leninie,
Toczka w toczkę ,na się wzięli.

Puki raka nie wypalisz,
Mało ogniem,trzeba radem.
Osiągnięciem,nie pochwalisz,
Za nic w świecie nie dasz radę.

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-Trud rozstania.

Post autor: LUCJAN1949 »

Rozstanie odbiera mi duszę,
Pożegnań poniewiera los.
Co kocham porzucić muszę,
Zadając sercu bólu cios.

Tęsknoty jak kolce cierniowe,
Skutecznie zadawają ból.
I rodzą reakcje niezdrowe,
Stawiają uczucia pod mur.

Gdy wracam z daleka pamięcią,
Na zawsze przy mnie rozstań cień.
Czy kiedyś się czasy uświęcą,
Powróci stabilności dzień ?

Do dzisiaj rozstania jednoczą,
By kolić i zadawać ból.
Ty losie pozwól wyschnąć oczom,
Nie stawiaj oschłości nam mur.

Z dalekiej podróży gdy wrócę,
Podróżną torbę rzucę precz.
Nie licząc się z żadną jałmużną,
By koniec -na ostatku rzec.

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-Patriota polityczny.

Post autor: LUCJAN1949 »

Rzekł perweniusz do swej Halki,
Pożerować idę.
Zamiast mózgu wziął biedaczek,
Wodogłowia gnidę.

I zaczęła się gehenna,
Jego lektoratu.
Obiecanki szlak już trafił,
Winni oddać katu.

W "czepku" wprawdzie uradzony,
Co dotknie to babra.
Wykształciuszek z beztaleńciem,
Wszystkim nosem zagra.

Na żałosnej grywa nucie,
Czułych ma słuchaczy,
Choć za dużo nie pojmują,
On też -co to znaczy.

Toczy się historia kołem,
Ma już drugie branie.
Choć jest kłamcą, nie aniołem,
Znów posłem zostanie.

Od wyborów do wyborów,
Na poselskiej diecie.
Czas ukłonów i horrorów!!!
Gzie w końcu żyjecie???

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-Dwór-Potrawy.

Post autor: LUCJAN1949 »

Barszcz czy krupnik, na udźcu tłustym uważony,
Mógł być biały, czerwony, burakiem barwiony,
Na nim tłuste rosoła wypływały oka,
Wytworzona w gorącu mięsiwa posoka.
Z różnych mięsa gatunków, dane do rosołu,
Od kurczaka, kaczki, poprzez łatkę wołu,
Dziczyzny odrobinka dodawała smaku,
W szczególności kuropatw, innych tłustych ptaków.
Kapuśniak czy grochówka, staropolskie danie,
Robiono z namaszczeniem, daremne czekanie.
Groch dobrze wymoczony w obróbce ogniowej,
W kostki z boczku łączono w zupie bulionowej,
Ozdobione w przyprawach, w smak i aromaty,
Miały zapach osobny- jak szlachetne kwiaty.


Ze śmietaną piwo, zupa migdałowa,
Flaki, bigos hultajski, zupa ogonowa,
Zrazy z kaszą, kiszki, pierogi leniwe,
Naleśniki, hrecuszki, wędzonki treściwe,
Pieczeń huzarska lub karp z miodownikiem,
Pączki, jajecznica, szczupak ze żołtykiem.
Ryb smażonych z kapustą, te zimno podane,
Chłodziec, kołduny, półgąski- w Litwie przyrządzane.
Wiele też potraw różnych, nie próbuję spisać,
Zapewniam, że przysmaki, palce można lizać.


Tuż po zupie, kiełbasa, potem sztuka mięsa,
Pietruszka, sól w wodzie, na gorąco mieszać,
Chrzan z octem, śmietaną, ćwikła, gar pełen ogórków,
Musztardy, sos z cebuli, ziemniak bez mundurków.
Mięso nie tylko z wołu,tur,żubr,bawół, z łosia,
I pospolite z dzika, zamiast swego prosia,
Z dziczyzną, bywało za wiele zachodu,
Dwie niedziele kruszało, przed gośćmi do przodu,
Za przysmak uważano, raz niedźwiedzie łapy,
Gdy ich brakło, starczały też łosiowe chrapy.


Ryb mnogość, przesyt ,dawały łowiska,
Ptactwa wielkie bogactwo, stawy i pastwiska.
Lasy- płową zwierzynę, pachniały dziczyzną,
Pola mlekiem i chlebem, w miody były żyzne.
Dalekie od miast dworki, jak księstwa udzielne,
W każdym potrzeb przybytku były samodzielne.


Są ostoją polskości, tam w mieście z francuzka,
Była pora, nosili swe zwyczaje z ruska.
Przekręty różne, zdrajcy których dla pieniądza,
Ogłupiała, spodlała poniżeniem żądza,
Tu w ostojach polskości często nie lubianych,
Żyła szlachta, Ojczyźnie w większości oddanych.
W Narodowych Powstaniach spiżarnią i domem,
Patriotyzm promieniał ,tu w sercach ogromem,
I mowa nie daremna "szlachcic na zagrodzie,
Równy bywał od zawsze, nawet wojewodzie".

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-List XV

Post autor: LUCJAN1949 »

List XV

Tańcz walca ze mną, niech w moich ramionach,
Niepewność tęskna bezpowrotnie skona.
Niech się przytulę i czuję cię całą,
Bo tej bliskości ciągle mało, mało.
Niechaj nam obu pozawraca w głowach,
I baśnią będzie, tańcem romansowa.
Koi, odurza, muzyka salonów,
Wiedzie natchniona do królewskich tronów.
Upojna, piękna i dumna zarazem,
Będzie uczucia naszego obrazem.
Płacze ze szczęścia i radością bucha,
Jak halny będzie - zimy zawierucha.
Która tak pędzi kołowrotem życia,
Iż ma raz wiele lub nic do ukrycia.
Niechaj wymowie stanie tutaj tańca,
Czuła miłością, chętna do różańca.
Modlitwą piękna, która życie słodzi,
I tylko zdrowe owoce z niej rodzi.
Przytul się śliczna, niech wspaniałość nocy,
Iskry rozsypią twe zmysłowe oczy.
Bym mógł wspominać, myśl pieścić do końca,
Jak takty walca, zwinna i gorąca.
W dobrej zabawie czas szybko umyka,
Zostaje nocy chwila jeszcze cicha,
Ochłońmy zatem, po przeżyć ogromie,
Noc tą wspomnijmy, na intymnej stronie.
Tam gdzie altanka, zielonym szkli bluszczem,
Mej wyobraźni wodze znowu puszczę.

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-Jedna -dwie.

Post autor: LUCJAN1949 »

Z humorkiem na szczęce,
Choć żałoba w koło trwa.
Daj spokój piosence,
Zaśnij w ustach piosnko ma.

Słów boskie skaranie,
Jak litania długi grzech.
Oddech,przeklinanie,
Z rzeczy świętych pusty śmiech.

Pustka w sercu,wzdłuż i w szerz,
Uczuć wyższych nie wyzwoli.
Chcesz czy nie chcesz, nie wierz,wierz,
Taki tylko się warcholi.

Smutna prawda,smutne kłamstwa,
Wodzi większość już za nos.
Miast kultury,drętwe chamstwa,
Puste wnętrze ,pusty trzos.

Usta pełne zakłamania,
Diabeł by odczuwał wstyd.
Choć ma duszę do sprzedania ,
Diabeł myśli -wstyd nie wid.

Zbałamucił nawet muchę,
Która u sąsiada ssie.
Gdy popije miewa skruchę.
W zależności -jedną ,dwie.

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-O świcie.

Post autor: LUCJAN1949 »

Brzask, nocy zdejmował opończę,
Nadziei rozbudzając dzień.
W jej fałdach zapodziało słońce,
Szarówki zrzucając gdzieś cień.

Dzień jaśniał i ciągle przybywał,
Już z mroku wychyla się las.
W dalekie,ciemnością odpływał,
Radosny przywodząc nam czas.

Rzucone na łące kudłacze,
Nad rzeką kłębiły swój włos.
Mgła rosą na liściach, i płacze,
Wśród drzewia, ptaszynek już głos.

Od rzeki wiatr listki łaskota,
Z ptaszkami założył już chór.
Ze mgłami układa i pląta,
Nad brzegiem wał tworząc i mur.


I świeżość i nadzieja ranka,
Pobudza i każe nam żyć.
Nadzieja,zaś stawać nam w szrankach,
Za wiedzą, z życia zwija nić.

I nim się ku południu zbliży,
Powita gwarem wszystkich dnia.
Kolejny Bóg ranek zawierzył.
Knot życia pali się jak mgła.

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-List XIII

Post autor: LUCJAN1949 »

Dziś siebie pytam,przez szkiełko i oko,
Jaką możnością ,podstawą, opoką,
Mądrość człowieka,czy sięgnie zenitu,
By potem odpaść od samego szczytu?
Bez ostrożności nie popełni błędu,
Aby znów spadać w ramiona obłędu.
Na przeciwnościach na pewno się uczy,
A w powodzeniach gubi się lub kluczy.
Świat rozhulany jak rakieta zgubna,
Dziś wystrzelona,w doświadczeniu próbna.
Aby się człowiek nie musiał - zapyta
Czy owa mądrość została zabita?
Dziś jestem pewien,mądrość byle jaka,
Miewa znamiona zranionego ptaka,
Spada z przestworzy z połamanym skrzydłem,
Choć ptakiem jeszcze,ale ptakiem widmem.
A mądrość w sobie tylko zadufana,
Ma wielu panów ,niejednego pana.
Niesie ze sobą korzyści wstydliwe,
A gdy zło przylgnie bywa i krzykliwe.
Szkoda mądrości na służbie profanów,
Staje się tarczą w obronie tyranów.
A zagubiona,choć ma osiągnięcia,
Z siebie nie daje,ma więcej do wzięcia.
Taka zaś mądrość,mądrość na kolanach,
Sama przez siebie bywa pokonana.

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam TalenDwor-Dwory Polskie.

Post autor: LUCJAN1949 »

Dwory polskie, powstałe od Baroku czasów,
Pośród parków osiadłe, rozłożystych lasów,
Były parterowe, nad to rozłożyste,
Wygodne dla mieszkańców, przestronne i czyste.
Wtopione w krajobraz, enklawę sielskości,
Wytchnieniem dla rycerza, ostoją polskości.
Życia kulturalnego, dla młodych szkolnictwo,
Dzieje dziadów, pradziadów, historii dziedzictwo,
Było gniazdem przyjaznym, a wiarą poparte,
Od wieków nad rozwojem sprawowało wartę.
Na dwie części dzieliło się, gospodarczą zwany,
Mieszkalna dla państwa, służbą zamieszkany,
Sień rzucona na przestrzał, kończona salonem,
W formie czworoboku, lub owalnym dzwonem.
Amfiladowo łączona większość jest pomieszczeń,
Intymności skrywało sypialni rozmieszczeń,
Zwane według kolorów, różowe, zielone,
W seledynie, żółte nierzadko czerwone.
Później nazwy zmieniono według potrzeb chwili,
Nowy wchodził porządek, a stary się chylił.
Paradnym zwany salon, jadalnią, pokojami dzieci,
I kancelarią pana - ten, przepychem świecił.
Ściany tapetowe, w możniejszym majątku,
Szlachetnym obiciem zdobion bez wyjątku,
Aż po kosztowny jedwab. Pokoje paradne,
Wykładano klepkami we wzory przesadne,
Tak zwany pawiment. Wystroje z wschodnimi,
Łączono wewnętrznie razem z zachodnimi.
Ściany zdobne w kilimy, ze wschodu zdobyczne,
Dyptyki, pasy kontusie, nie rzadko dziedziczne,
W broń rozmiłowani- myśliwskiej, bojowej,
Poprzez strzelby, szyszaki i szabli rodowej,
Napierśników husarskich, tworzą panopliony,
Ryngraf z Matką Bożą pośrodku, szyszaków ogony.
Które z wojen krzyżackich w szczególności szczegli,
Bo ci Krzyżacy z ręki pradziadów polegli.
Wieszano wizerunki ,królów, bohaterów,
Miniatury malarskie, wyższych oficerów,
Obrazy tematyczne, treści batalistycznej,
Myśliwskie- portreciki o barwie lirycznej.


Meble raczej funkcyjne z surowców krajowych,
Wykończone fornirem orzecha, drzewie mahoniowym ,
Miały służyć mieszkańcom, ogólnie wygodne,
Palisander.
W dostępności, wyglądu, w obsłudze swobodne.
Powodzeniem cieszyły się, ciężkie meble z Gdańska,
Wielkości, barok podkreśla, z pańska.


Zbiory całej rodziny otaczano troską,
Jako tarcze Ryngrafu, czczono z Matką Boską,
Winna dumnej historii swojego Narodu,
Szła odwiecznie pod ręką z dziedzicami rodu.
Gdzie w długie wieczory, jesienne, zimowe,
Wspominano zwycięstwa i wieści hiobowe.
Opowieści związane domowych pamiątek,
Z portretami przodków, wizerunków, świątek.
Dumni z swojej historii w pielęgnacji wiecznej,
Czuli się domownicy wielcy i bezpieczniej.
Drobne często pamiątki, w serwantkach, szufladach,
Wypływały historią w rocznicy paradach.


W każdym polskim krytym, nawet słomą dworze,
Była ducha potrzeba, legła na honorze,
By posiadać zasobne zbiory biblioteczne,
O różnym temacie, a w dziedzictwie wieczne,
Znaleźć można przykłady aż po wschodnie kresy,
Tam się Polski kłóciły z Rosją interesy.
Centralna Polska, szczególnie bogata,
Woluminów tysiące zebrała przez lata.
Głównie w polskim języku, niemieckim, francuzkim,
Wiele też po łacinie, bywało i w ruskim.
Sięgały rękopisy aż po średniowiecze,
Szczególnie troską wzięte, roztaczano pieczę.


Gdyby wrogów nie łapy, nie targały płótna,
Polski, Ona dla wielu, nigdy nie okrutna,
Piękna nasza Kraina, nie traciła ducha,
A każdy by Ją kochał, sercem, czynem słuchał.
Gdyby myśl z Bogiem złączon, wybrać nie musiała,
Nie kłaniała się Niemcom i Rosjan nie chciała,
Łączyła słowa one, które wieszcz stokrotnie,
Jak prorok słał wróżby, współcześnie pierwotne,
Byłaby głową- sercem, w tejże części świata,
Nie dawała głowy w ten czas w ręce kata.
Niech się spełnią wyrocznie lub cząstka ich mała,
Wróci Polsce właściwa, pozycja i chwała.

Józef Bieniecki
LUCJAN1949
Posty: 144
Rejestracja: ndz lis 01, 2009 12:58 pm

Re: Mam Talent-Młodym.

Post autor: LUCJAN1949 »

Są w historii Narodu dni chwały ,potęgi,
Łopoczące sztandary,apele poległych.
Dni boleści i męki,zniewoleń,mitręgi.
I mogiły wdzięczności w pamięciach zaległych,

Nad zbyt rzeczą zuchwałą, jest przeszłość obnosić,
Kiedy wróg za zbrodnie w twe piersi uderza.
Stać w jarmułce, przepraszać,z trybun brednie głosić,
Gdy pędż ziemi krwią zbroczon, polskiego żołnierza.

Rzeczą wzniosłą, z doświadczeń Narodu korzystać,
Nawet ślepiec uszczegnie się błędu.
A przekleństwem na hasła sprzedawczyków przystać,
W poprawności taplając,w przepaści obłędu.

Pochopnością młodzieńczą targany porywem,
Za uległość cię grzechy oplują
Zniewoleń nieść brzemię ,przyjażnie fałszywe,
I na lata stan ducha zatrują.

Dzisiaj hartu i siły,wierności potrzeba,
Aby z kolan się podnieść na nogi.
Bo powietrza i wody,nie zabraknie chleba,
I dokonać wyboru swej drogi.

Na Ołtarzu Ojczyzny, niech miłość i wiara,
Drogą wiedzie ku lepszej przyszłości.
Wiara cuda czyni ,więż duchową scala,
Wsparta Duchem ku wszelkiej możności.

Józef Bieniecki
Zablokowany