Film polski
-
bea_mezlot
- Posty: 852
- Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
- Lokalizacja: rio
Re: Film polski
ja stosuje zasade himilbacha
Re: Film polski
w doslownym brzmieniu: "pier-.olisz zawsze cos innego"?bea_mezlot pisze:ja stosuje zasade himilbacha
-
bea_mezlot
- Posty: 852
- Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
- Lokalizacja: rio
Re: Film polski
zachowujac szacunek dla osoby starszej i wiele lat przebywajacej za granicatusku pisze:
w doslownym brzmieniu: "pier-.olisz zawsze cos innego"?
wyjasniam ,ze
pie.rdolic w tym kontekscie zdania "bo ile razy mozna....to samo " nie znaczy doslownie pie.rdolic w ogolnym znaczeniu tego slowa
ale jesli ktos jest monotonny w swoich wypowiedziach pewnie moglby sie zalapac do tej kategorii
ile razy mozna czytac inwektywy ? ile razy mozna czytac prowokacje?
do tylu az ktos powie dosc
ja, ja mowie dosc !!!
-
bea_mezlot
- Posty: 852
- Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
- Lokalizacja: rio
Re: Film polski
pipek o filmach pogadamy w innym watku
Re: Film polski
mowilas tez:bea_mezlot pisze:ja, ja mowie dosc !!!
sie w koncu zdecyduj co mowisz bo sie pogubic mozna....bea_mezlot pisze:"bo ile razy można pierdo.lić to samo".
Re: Film polski
Jestem skłonny,choćby ze względu na grę aktorską pani Feldman.nie wiem czy ktokolwiek ze mna sie zgodzi - ale jednym z doskonalszych filmow polskich ktore widzialm jest "nikifor"
"Mój Nikifor" jest filmem który,aby docenić,trzeba obejrzeć więcej niż raz.
Dla ludzi związanych emocjonalnie ze światem sztuki i postacią Nikifora ma on zupełnie inny wydźwięk niz dla takich laikow jak ja.
Czytalem dzisiaj recenzje tego filmu napisana przez Chińczyka i w swojej ocenie zwrócił on więcej uwagi na postać Mariana Włośińskiego niz na samego Nikifora.
(Poza tym dla czlowieka wychowanego w kulturze w ktorej odgrywanie ról kobiet przez mężczyzn jest na
porządku dziennym odwrocenie tej sytuacji jest czyms ciężkim do zrozumienia.)
Tak więc może rzucę okiem raz jeszcze poprzez inny pryzmat.
Choćby ukierunkowany opiniami ludzi z innych krajów (Holandia,WB,USA) którzy oceniając ten film
zarzucają mu że zbyt mało w nim o samym Nikiforze i jego wnętrzu.
-
bea_mezlot
- Posty: 852
- Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
- Lokalizacja: rio
Re: Film polski
na temat filmu nie bede sie wypowiadac bo go nie widzialam , czytalam tylko recenzje i wiem ,ze zrobil wrazeniepipek pisze: Jestem skłonny,choćby ze względu na grę aktorską pani Feldman.
"Mój Nikifor" jest filmem który,aby docenić,trzeba obejrzeć więcej niż raz.
natomiast Feldman byla wielka aktorka, choc ostatnio kojarzona tylko jako babka kiepska
jestesmy przy nikiforze i prymitywizmie ,
choc zbocze na sek z toru ale jako laik zapytam
jakie sa podstawy do okreslenia ,ze dany malarz jest wybitny w tym kierunku -prymitywizmie ?
Re: Film polski
Babka Kiepska.... szacunku troche dla zmarlej....bea_mezlot pisze:natomiast Feldman byla wielka aktorka, choc ostatnio kojarzona tylko jako babka kiepska
mnie sie bardziej Marty Feldman podobal....

co do "kojarzenia sie" i zwiazanych z tym faktem negatywnymi emocjami...
zauwazylem ze wielu polskich aktorow gra jakies durne role, jedne mniej durne, inne badziej, przewaznie w jakichs serialach, zrobia na tym duza kase, zdobeda popularnosc w calej Polsce i okolicach a potem...
potem "sie kojarza"...
no i sie zaklinaja ze oni tej roli to nie lubili, ze zle sypiaja z tego powodu itp...
swietnym przykladem na to jest ferdek kiepski (dla ktorego tez nie mam szacunku jak dla innej osoby, ktora tu na forum wymienilem), ktorego polubily miliony ludzi w tej roli sympatycznego "polskiego przyglupa" a on oczywiscie jest "ponad to"... bo on jest wicie rozumicie AKTOR... ktoremu sie benefisy robi w telewizji, i ktorego wszyscy znaja i ktory zna wszystkich w Krakowie...
albo taka Julia Kaminska, ktorej rok czy dwa lata temu nikt na oczy nie widzial, zrobila kariere jako tvn-owska Brzydula i tez glupoty opowiada o swojej roli... ale niech sie nie martwi, wiekszej kariery juz raczej nie zrobi...
jest jeszcze wielu takich burakow, ktorzy pieniadze wziac to wezma ale sa Artystami i "sie tym brzydza" co robia....
a aktorzy amerykanscy czy inni?
ci sa profesjonalistami i zeby w najglupszym filmie grali to sie swoich rol nie wstydza i glupot nie opowiadaja....
Ferdek Kiepski po tych swoich pelnych wstydu i kajania sie wywiadach zagral znowu swoja zyciowa role w tym serialu, niestety bez Waldusia....
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Film polski
opowiesc o nikiforze ma kilka filmowych plaszczyzn - mnie sie wydaje ze z jednej strony pokazanie tej egzotycznej i skomplikowanej postaci jest nieco trudne - mozna bylo pokazac tylko jej zewnetrzna powloke - z drugiej strony postac ta doskonale umiejscowiona jest w czasie o ktorym fim mowi - jestem zdania ze pomimo pewnych uproszczen jest pod wzgledem wyrsztatowym doskonale zrobiony do czego przyczynia sie rowniez rola glownej postaci - ale drobiazgi - wlasnie te detale ktorych nigdy nie potrafil "wygrac" wajda mowia o jakosci tego filmu - to jest kameralna i troche smutna historia i byc moze film jest posrod innych jakby "niepozorny" - lecz odkryc jego wylory potrafi nie tylko ten kto jako-tako zorientowany jest-byl w swiatku malarskim - bo to wydaje mi sie rzecza trzeciorzedna (watek dotyczacy samego malownia - tu dodaje - ci ktorzy nikifora znali twierdza ze wlasnie k ja pokazano na filmie malowa - wlasciwie mazal sliczne bajkowe i jakby nieudolne obrazki) - clou - jesli wiecktos twierdzi ze w polsce nie potrafia "robic" filmow - jest w bledzie - potrafia - lecz istnieje kwestia podazy i popytu jak w innych branzach i zapewne taki film niewiele mial widzow
podobnym filmem - lecz nie z przyczyny watku malarskiego jest dziewczyna z kolczykiem w uchu - mowiaca wymyslona historyjke o vermerze van delft - tu tez nie chodzi wcale o malowanie lecz o potworna umiejetnosc pokazania tego co w obrazach veermera jest wazne - holenderskie swiatlo i cienie - mrok ktory ma wiele kolorow jak tez owa atmosfere calego wymyslonego zdarzenia - aczkolwiek bazuje na watkach znanych nam z zyciorysu veermera - znow kameralna i wyciszona historyjka ktora mowi obrazem - doskonala praca kamerzysty idaca tak daleko ze obraz filmowy nieraz przypomina ludzaco obrazy wielkiego holendra
ja do recenzji i recenzentow mam pewien dystans i nie tylko dlatego ze pan x napisze diametralnie cos innego jak pan y i odbiorcy trudno jest zorientowac sie ktory z nich ma racje - wydaje mi sie ze jedynym recenzentem xiazki - filmu - muzyki - obrazu jest (i bedzie) sam odbiorca - rzecz jednak w tym ze w gaszczu tak zwanej "tworczosci" wybor bedzie dzialal na zasadze przypadku - zatem nie niedoceniam roli recenzentow ktorzy tworza sciezka orientacyjna dla odbiorcy - zreszta w rezultacie o powodzenie jakiejkolwiek realizacyji wymierne jest wylacznie przy pomocy liczb - sprzedane-ogladane-wysluchane - co bywa nieraz bardzo mylace i nie odpowiadajace prawdzie istotnej wartosci
podobnym filmem - lecz nie z przyczyny watku malarskiego jest dziewczyna z kolczykiem w uchu - mowiaca wymyslona historyjke o vermerze van delft - tu tez nie chodzi wcale o malowanie lecz o potworna umiejetnosc pokazania tego co w obrazach veermera jest wazne - holenderskie swiatlo i cienie - mrok ktory ma wiele kolorow jak tez owa atmosfere calego wymyslonego zdarzenia - aczkolwiek bazuje na watkach znanych nam z zyciorysu veermera - znow kameralna i wyciszona historyjka ktora mowi obrazem - doskonala praca kamerzysty idaca tak daleko ze obraz filmowy nieraz przypomina ludzaco obrazy wielkiego holendra
ja do recenzji i recenzentow mam pewien dystans i nie tylko dlatego ze pan x napisze diametralnie cos innego jak pan y i odbiorcy trudno jest zorientowac sie ktory z nich ma racje - wydaje mi sie ze jedynym recenzentem xiazki - filmu - muzyki - obrazu jest (i bedzie) sam odbiorca - rzecz jednak w tym ze w gaszczu tak zwanej "tworczosci" wybor bedzie dzialal na zasadze przypadku - zatem nie niedoceniam roli recenzentow ktorzy tworza sciezka orientacyjna dla odbiorcy - zreszta w rezultacie o powodzenie jakiejkolwiek realizacyji wymierne jest wylacznie przy pomocy liczb - sprzedane-ogladane-wysluchane - co bywa nieraz bardzo mylace i nie odpowiadajace prawdzie istotnej wartosci
-
whiskeyprint1
- Posty: 2482
- Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am
Re: Film polski
najdziwniejsze i niepojete dla nie czworonoznego czlowieka jest twierdzenie ze rejs nakrecono w celu umozliwienia zaopatrzenia sie jednego z bohaterow w wodke - coz - cztery nogi miewaja na ogol racje w obrebie 10 x 10 x 5 centymetrow kapusty wlasnej