Film polski

Widziałeś ostatnio ciekawy film albo byłeś na koncercie? Podziel się wrażeniami.
klown
Posty: 63
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:43 pm

Re: Film polski

Post autor: klown »

tusku pisze:znajac zycie wiem ze nie uslysze - oj, faktycznie... zrobilem blad, pomylilem sie, przejezyczylem sie... nie.... ten CZLOWIEK dwunozny zacznie mi wciskac ze adolf to moj ulubiony artysta....

faktycznie, kiedys byl..... ale na nazwisko mial Dymsza....
No, czyli jednak wielbiciel adolfow...
Niejaki Adolf Dymsza, w czasie okupacji konfident i wspolpracownik gestapo (jakby tusek mial watpliwosci, niech poszpera w aktach Kedywu i Armii Krajowej - a ja, w razie czego, na zyczenie tusku podam wiecej szczegolow) - skazany wyrokiem sadu Polskiego Panstwa Podziemnego na smierc - wysliznal sie jakos, ale nawet komunisci po wojnie skazali go na pare lat "niebytu", zsylajac do Lodzi... Az towarzysz Bierut, majacy sentyment do wszystkich bydlaczkow (szczegolnie tych, ktorych spadkobiercy Polski przedwojennej za zdrajcow uznali) ulaskawil Adolfa i pozwolil mu w kilku filmach zagrac.
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: Film polski

Post autor: tusku »

i co z tego? mam sie teraz kajac z tego powodu?
czlowiek juz od dziesiecioleci ziemie gryzie...
bea_mezlot
Posty: 852
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
Lokalizacja: rio

Re: Film polski

Post autor: bea_mezlot »

tusku pisze: to w koncu "za wodke" ktos mial zostac rezyserem i nakrecic film "dla bohatera filmu" czy dla Jana Himilsbacha-postaci jak najbardziej rzeczywistej?

bo moze to JA czegos nie zrozumialem....................?

sa dwie postaci rzeczywiste Jan Himilsbach i Marek Piwowski
i to miedzy nimi mialo dojsc do umowy ze "za wodke" jeden z nich zostanie rezyserem i nakreci film...
godzil
a to juz jest nowa teoria
bo niejaki uczestnik o nicku roo powolywal sie na " rejs czyli szczegolnie nie lubie chodzic do kina" macieja luczaka? ,ze " rejs" powstal aby himilsbach mial za co pic , a nie ,ze himilsbach stawial piwowskiemu wodke aby mial za co pic wodke

no to czekamy az ktos inny sie wypowie na temat maklakiewicza
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: Film polski

Post autor: tusku »

bea_mezlot pisze:godzil
a to juz jest nowa teoria
bo niejaki uczestnik o nicku roo powolywal sie na " rejs czyli szczegolnie nie lubie chodzic do kina" macieja luczaka? ,ze " rejs" powstal aby himilsbach mial za co pic , a nie ,ze himilsbach stawial piwowskiemu wodke aby mial za co pic wodke

no to czekamy az ktos inny sie wypowie na temat maklakiewicza
mialem napisac "dla wodki" a napisalem "za wodke".... ale to nie jest problemem tylko to ze wuhap myli bohatera filmu z postacia rzeczywista...
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Film polski

Post autor: whiskeyprint1 »

mialem napisac "dla wodki" a napisalem "za wodke".... ale to nie jest problemem tylko to ze wuhap myli bohatera filmu z postacia rzeczywista...
----------------------------------------------------------------------------
jeden z bohaterow filmu - jak rowniez pozostali bohaterowie filmu (to tak dla godzilly zeby znow sie "nie pomylil" sa-byli postaciami rzeczwistymi w normalnym zyciu - i nie ja lecz wujaszek godzilly twierdzi ze film zrobiono po to by jeden z aktorow - postac rzeczwista w zyciu (to wyjasnienie dla godzilly) mogl zarobic na wodke (w zyciu pozafilmowym) pomylil filmowa rola jednego z kilku bohaterow (tego filmu) z jego zyciem pozafilmowym - a nie ja - bo faktycznie w filmie osoby wiodacej nie ma - sa role rownorzedne- wiec wujaszek godzilly a nie ja myli postac-aktora grajacego w filmie z osoba rzeczywista ktorej rzekomo "dano zarobic na wodke" w normalnym - pozaaktorskim zyciu i w tym celu (powtarzam) nakrecono film jak twierdzi wujaszek pana godzilly - to wyjasnienie dla godzilly zeby znow sie nie pomylil - mam wrazenie ze teraz jest to dla godzilly jasne - musialem wszystko dokladnie napisac zeby pan godzilla nie mial problemow z przekrecaniem i zlosliwa interpretacja skrotow myslowych - tu dodaje - krzeslo jest meblem sluzacym do siedzenie i moze rowniez byc wykorzystywane do innych celow - posiada cztery nogi z powodu miernika inteligencji krzesla jak tez w celu stania na plaszczyznie przebiegajacej pod katem 90 stopni w stosunku do kierunki przebiegu nog tego krzesla - bywaja rozne odmiany krzesla ktore moga miec trzy nogi wowczas inteligencja nogi takiego krzesla wzrasta - ponadto bywaja krzesla elektryczne sluzace do innych celow
tusku
Posty: 577
Rejestracja: pn paź 19, 2009 1:42 am

Re: Film polski

Post autor: tusku »

whiskeyprint1 pisze:mialem napisac "dla wodki" a napisalem "za wodke".... ale to nie jest problemem tylko to ze wuhap myli bohatera filmu z postacia rzeczywista...
----------------------------------------------------------------------------
jeden z bohaterow filmu - jak rowniez pozostali bohaterowie filmu (to tak dla godzilly zeby znow sie "nie pomylil" sa-byli postaciami rzeczwistymi w normalnym zyciu - i nie ja lecz wujaszek godzilly twierdzi ze film zrobiono po to by jeden z aktorow - postac rzeczwista w zyciu (to wyjasnienie dla godzilly) mogl zarobic na wodke (w zyciu pozafilmowym) pomylil filmowa rola jednego z kilku bohaterow (tego filmu) z jego zyciem pozafilmowym - a nie ja - bo faktycznie w filmie osoby wiodacej nie ma - sa role rownorzedne- wiec wujaszek godzilly a nie ja myli postac-aktora grajacego w filmie z osoba rzeczywista ktorej rzekomo "dano zarobic na wodke" w normalnym - pozaaktorskim zyciu i w tym celu (powtarzam) nakrecono film jak twierdzi wujaszek pana godzilly - to wyjasnienie dla godzilly zeby znow sie nie pomylil - mam wrazenie ze teraz jest to dla godzilly jasne - musialem wszystko dokladnie napisac zeby pan godzilla nie mial problemow z przekrecaniem i zlosliwa interpretacja skrotow myslowych - tu dodaje - krzeslo jest meblem sluzacym do siedzenie i moze rowniez byc wykorzystywane do innych celow - posiada cztery nogi z powodu miernika inteligencji krzesla jak tez w celu stania na plaszczyznie przebiegajacej pod katem 90 stopni w stosunku do kierunki przebiegu nog tego krzesla - bywaja rozne odmiany krzesla ktore moga miec trzy nogi wowczas inteligencja nogi takiego krzesla wzrasta - ponadto bywaja krzesla elektryczne sluzace do innych celow
i co z tego wszystkiego wynika?

to ze ja juz w pierwszym poscie na ten temat staralem sie zwrocic uwage na to ze to nie fikcyjna postac filmowa miala zarobic na wodke tylko zywy czlowiek o nazwisku Himilsbach... stad moje pytania o bohaterska przeszlosc Pana Himilsbacha, o ktorej nic mi nie wiadomo.... kolega wuhap swierdzil ze chodzilo o wodke dla "bohatera".... a te wszystkie pokretne i durne tlumaczenia psu na bude sie nie zdadza...
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Film polski

Post autor: whiskeyprint1 »

wracam jeszcze raz do okreslenia "prymitywisci" ktore w skrocie zaledwie naszkicowalem i uproscilem pomijajac wiele istotnych elementow - wpierw musimy sobie zadac pytanie co jest wogole prymitywne - my popelniamy blad oceniajac pewne rzeczy-wytwory z perspektywy czasu elektrycznej maszynki do golenia i nie bierzemy pod uwage czasu w ktorym te wytwory badz idee powstaly i tak dla nas volkswagen garbus w odniesieniu do dzisiejszego golfa jest samochodem prymitywnym - ale czy byl wowczas ? - dzis nam wydaje sie ze jestesmy mniej prymitywni niz ci ktorzy zyli przed nami i to jest - moim zdaniem - istotny blad - prawda jest ze jesli czytamy herodota zapisy o zwyczajach scytow wydaje sie to z naszego punktu widzenia czyms nad wyraz prymitywnym - ale my nie wnikamy w stosunki spoleczne i polityczne istniejace w owych czasach i zapominamy o tragedii drugiej wojny co bylo cofnieciem sie do totalnego prymitywizmu realizowanego przy pomocy wowczas nowoczesnych srodkow zaglady - dla niejednego malowidla w grotach altamira sa mazilami a dla innych stanowia wyrafinowana forme malarska o ktorej moglby marzyc kazdy z wladajacych pedzelm - wypowiadamy peany na temat malych formatem rzezb etruskich - dzis nasladujac nieumiejetnie te wymyslne i na wskros "nowoczesne" formy - owszem w historii materii na ktorej nieco sie znam byly cofniecia i niekoniecznie tylko tak zwany "rozwoj" - konkretnie mysle tu o picasso ktory kopnal malarstwo o wiek do tylu a co uznano za wielka "nowoczesnosc" - zdajac sobie sprawe ze jest to kiepskie nasladownictwo sztuki afrykanskiej ktora posiada inna wartosc bo nie jest wyrwana z podloza na ktorym powstala - kubizm picassa byl nazwyklejszym eklektyzmem (tu musze dodac - picasso jest po dürerze - dla mnie - najwybitniejszym grafikiem jakiego wydala ta dziedzina) - nie chce sie rozpisywac choc aspektow zwiazanych z tym tematem jest dziesiatki - a tych nalezaloby nie pomijac - chce tylko powiedziec ze w tak zwanej "sztuce" wszystko juz bylo - ze nie mozna juz "stworzyc" niczego nowego - my wszyscy kompilujemy tylko elementy ktore juz od dawna istnieja i ukladamy je na nowo sadzac ze robimy "nowoczesnosc" a tamto bylo "prymitywne" - wielka szkode tworzac takie pojecia spowodowali tak zwani historycy sztuki wprowadzajac publicznosc w blad - bo tez nigdy nie chcieli zaglebic sie w tematyke na tyle by rzecz nazwac po imieniu - zatem twierdze i to jest byc moze votum seperatum - prymitywizmu w tym pojeciu wogole nie ma i nie wykluczam ze niejeden wziety malarz chcialby malowac jak nikifor - ale nie umie bo zapewne brak mu (nie warsztatu) ale skomlikowanego charakteru tej nieszczesliwej postaci i dzis dochodzi do sytuacje ze "najwiekszy po holbeinie niemiecki malarz" (baselitz) wiesza mazidla na poziomie studenta czwartego semestru akademii malarskiej do gory nogami - co jest wyrazem "nowoczesnosci" i zapewne - gdyby je zawiesil normalnie bylyby z eklektycznym "prymitywizmen" - zatem - nie autentyczny w swej pracy nikifor - ale pacykarz baselitz jest prymitywem "nowoczesnosci" - w sensie malarskim jak rowniez w sensie ogolnego pojecia "prymitywizm"
Roo
Posty: 116
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:32 pm

Re: Film polski

Post autor: Roo »

whiskeyprint1 pisze:najdziwniejsze i niepojete dla nie czworonoznego czlowieka jest twierdzenie ze rejs nakrecono w celu umozliwienia zaopatrzenia sie jednego z bohaterow w wodke - coz - cztery nogi miewaja na ogol racje w obrebie 10 x 10 x 5 centymetrow kapusty wlasnej

Czyzby piszacy powyzsze slowa byl tym "czworonoznym czlowiekiem"? Byc moze uwaza on Macieja Łuczaka za "czworonoznego czlowieka" bowiem on byl autorem tych slow rozpoczynajacych jego ksiazke na stronie 7. Mialem jednak racje ze niektorzy po dlugoletnim przebywaniu poza sfera jezyka polskiego zatracaja zdolnosc rozumienia tegoz jezyka. Pisza tak ja pisze w tej chwili, bez polskich znakow, na dodatek nie uznaja duzych liter. (uczestnik bea-mezlot tez przyjal ta maniere - zgrywa sie na mieszkanca Polski a nie stac go na polska klawiature) Pan, a jakze, Pan Whiskeyprint zawsze twierdzil, ze na komputerach sie nie zna ni w zab. I to jest prawda. Nie tylko ze nie zna sie na komputerach ale nie potrafi sie za bardzo nimi poslugiwac. Gdyby potrafil otworzylby podany przez uczestnika bea_mezlot link(lacznik) do miejaca w ktorym jest wydrukowany pierwszy rozdzial wymienionej wielokrotnie ksiazki Macieja Łuczaka.
Moze i otworzyl, moze i przeczytal ale jego zla wola podyktowala mu co innego. Podyktowala mu, ze mimo tego iz zostaly slowa potwierdzone, nalezy sie zdecydowanie przeciwstawic jakiemus Roo. Pewnie ma klopoty z pamiecia i uwaza ze wszyscy nie pamietaja tresci kilku postow wstecz.
Wiedzac ze Pan Whiskeyprint jest Niemcem, podejrzewac mozna, ze generalnie wszyscy Niemcy tak postepuja, chociaz ja w to nie wierze, bo spotkalem w mojej pracy wielu Niemcow, tez doktorow, ktorzy zachowywali sie zupelnie inaczej.Roznca bylo to, ze byli doktorami medycyny, nie wladali jezykiem polskim i byli o wiele mlodsi od Pana Whiskeyprinta.
Roo
Posty: 116
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:32 pm

Re: Film polski

Post autor: Roo »

klown pisze: No, czyli jednak wielbiciel adolfow...
Niejaki Adolf Dymsza, w czasie okupacji konfident i wspolpracownik gestapo (jakby tusek mial watpliwosci, niech poszpera w aktach Kedywu i Armii Krajowej - a ja, w razie czego, na zyczenie tusku podam wiecej szczegolow) - skazany wyrokiem sadu Polskiego Panstwa Podziemnego na smierc - wysliznal sie jakos, ale nawet komunisci po wojnie skazali go na pare lat "niebytu", zsylajac do Lodzi... Az towarzysz Bierut, majacy sentyment do wszystkich bydlaczkow (szczegolnie tych, ktorych spadkobiercy Polski przedwojennej za zdrajcow uznali) ulaskawil Adolfa i pozwolil mu w kilku filmach zagrac.
Fiu, fiu! Widze, ze uczestnik o nicku Klown albo ktos z jego krewniakow lub towarzyszy mial niezle chody w NKWD i/lub ubecji. Te bowiem przejely wieksza czesc dokumentacji Kedywu. Stad takie dobre informacje z pierwszej reki. No, no, ktozby sie spodziewal po takim antykomuniscie.
Inna sprawa jest ze uczestnik o nicku Klown lubi innym pisac zyciorysy, ktorych nigdy nie przezyli. Cos mnie sie zdaje ze to on jest bohaterem zyciorysow ktore "szyje" innym. Gdyby z Dymmsza byla tak jak on pisze to przecie michnikowy salon nie pozostawilby na tym aktorze suchej nitki. Ale uczestnik o nicku klown ma nawet wiadomosci z Komendy Powiatowej MO w Nysie, chociaz nie ma bladego pojecia gdzie ta komneda sie znajdowala. Pisze on bzdety aby pisac. Administracja juz sie poznala i zdejmuje zapisy jego chorej wyobrazni.
hehehe
almagus
Posty: 5772
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Film polski

Post autor: almagus »

Myślę ,że z drabiny malarza dachu wiaty nad hasiokiem widać całą złożoność cywilizacji i przemian w czasie. Takie zajęcie nastraja do refleksji, szczególnie przy niezbyt biegłym zrozumieniu otoczenia. To jak za komuny Bałtyk wyrzucający na nasz brzeg opakowania, o których nie mieliśmy pojęcia, a smak zawartości był nieodgadniony.
Dystans do własnego kraju malarza hasioka utrzymuje się u prymitywnych jednostek czujących resztki dystansu w stopie dochodów i jakości życia.
Można jedynie zazdrościć przeglądu na bieżąco w hasioku minionych osiągnięć cywilizacji oraz perspektywy zdobycia w miarę sprawnych nie bardzo zapóźnionych artefaktów.
Jak to mówią „rój” im na drogę i Radio Maryja.
Tylko hodowla kangurów może zastąpić nieudaną hodowlę strusi.
Bizony na okrzyk Samoobrona przystępują do kopulacji!
Taka postawa jest niezwykle cenna wśród torbaczy co wszystko znoszą z hasioka.
Taki jest film Rejs.

a’magus
ODPOWIEDZ