brednie...
: ndz sty 22, 2012 7:24 am
przeczytalem gdzies w internecie jak to jeden facet z zona wybrali sie na wystawe impresjonistow w duzym miescie stolecznym...
facetowi szybko sie znudzilo bo sie na malarstwie nie zna i nie lubi ludzi w wiekszej ilosci na jednym miejscu...
facet wyszedl na ulice i zobaczyl demonstracje mlodych gniewnych z organizacji kulturalnej, jak ja sam nazwal, demonstrujacych w nieslusznej sprawie...
zdziwil sie ze w demokratycznym panstwie cos takiego jest mozliwe i zadumal sie mocno...
potem doszedl do wniosku ze jest gites bo ludzie ogladajacy Moneta i innych tez demonstruja i robia to "przeciw" tym co demonstruja na ulicy w nieslusznej sprawie...
czy to nie totalna bzdura?
szczegolnie ze uwaza ogladanie obrazow w muzeum za przejaw snobizmu...
dodam ze ja tez ogladalem impresjonistow w szwajcarskim miescie Luzern w muzeum Picassa... i nawet se ksiazke z obrazkami za 40 CHF kupilem... nikomu jej nie pokazuje, sam se czasem ogladam obrazki Picassa i innych z tej ksiazki... a zrobilem to nie ze snobizmu bo mam w dupie co inni sobie o tym pomysla... obrazki mi sie podobaly bo takie kolorowe... no i zainteresowala mnie historia wlascicielki tych obrazkow...
prawda galwas ze przemyslenia tego gostka sa durne?
facetowi szybko sie znudzilo bo sie na malarstwie nie zna i nie lubi ludzi w wiekszej ilosci na jednym miejscu...
facet wyszedl na ulice i zobaczyl demonstracje mlodych gniewnych z organizacji kulturalnej, jak ja sam nazwal, demonstrujacych w nieslusznej sprawie...
zdziwil sie ze w demokratycznym panstwie cos takiego jest mozliwe i zadumal sie mocno...
potem doszedl do wniosku ze jest gites bo ludzie ogladajacy Moneta i innych tez demonstruja i robia to "przeciw" tym co demonstruja na ulicy w nieslusznej sprawie...
czy to nie totalna bzdura?
szczegolnie ze uwaza ogladanie obrazow w muzeum za przejaw snobizmu...
dodam ze ja tez ogladalem impresjonistow w szwajcarskim miescie Luzern w muzeum Picassa... i nawet se ksiazke z obrazkami za 40 CHF kupilem... nikomu jej nie pokazuje, sam se czasem ogladam obrazki Picassa i innych z tej ksiazki... a zrobilem to nie ze snobizmu bo mam w dupie co inni sobie o tym pomysla... obrazki mi sie podobaly bo takie kolorowe... no i zainteresowala mnie historia wlascicielki tych obrazkow...
prawda galwas ze przemyslenia tego gostka sa durne?