Strona 1 z 4

Co czytacie ?

: wt lut 07, 2012 9:30 pm
autor: Malina
Ostatnio, jak to zimą, zamawiam wiele książek w Polsce. Czasem są to książki nowe, czasem używane zakupione w antykwariacie. Moja prywatna biblioteka powiększa się każdego roku o wiele nowych pozycji.
Zastanawiam się ostatnio, komu ja to zostawię? Dzieci nie garną się do czytania po polsku a w środowisku tylko kilku znajomych dba o to by czytać. Są pozycje do czytania których wracam nawet 3-4 razy ale są takie których nie tknę po raz drugi (chociaż kto wie, może się to zmieni - tak było kilkoma już książkami)
Ostatnio "magluję" biografie, wspomnienia i dzienniki wielu znanych polityków i ludzi kultury (aktorzy, pisarze). I odnoszę wrażenie, że zaczynam rozumieć więcej. Na przeszłość zaczynam patrzeć pod całkiem innym kątem. Już nie wszystko można z łatwością podzielić na białe i czarne. Życie, historia, ludzie, wszystko znajduje się raczej w pośredniej skali szarości.

Ruski miesiąc - książka na zimowy wieczór

: ndz lut 19, 2012 11:56 am
autor: Malina
Jeśli potraficie się śmiać z samych siebie, jeśli nie czujecie się oburzeni gdy ktoś wytyka celnie wasze wady narodowe, oraz po mistrzowsku opisuje scenerię życia w Polsce to polecam lekturę "Ruski miesiąc" Dmitrij Strelnikoffa. Już od pierwszych stron książki posiadając nawet niewielką dozę poczucia humoru można się szczerze pośmiać np. z porcelany rodzinnej zakopanej przed Niemcami w ogródku a nieuważnie rozjechanej przez czołgi rosyjskie, co tłumaczy naszą narodową niechęć do Rosjan. Ale ogólnie niechęć nie ogranicza się jedynie do Rosjan bo byłoby to oczywiście za proste. Autor zaznaczył w pod tytule, że tę książkę, musiał napisać po polsku. I dobrze, bo chyba już wyginęły dinozaury które znały by język naszego byłego sojusznika.

Podobnie jak ja, ocenił książkę "Ruski rok" Ludwik Stomma "Polityka".
"Kto w Polsce umie jeszcze śmiać się sam z siebie MUSI to przeczytać. Zachwyciłem się tą książką. Gdybym miał pieniądze, ufundowałbym Dmitrijowi Strelnikoffowi 365 Nobli na 365 dni w roku"
I nie myli się Stomma w tej recenzji. Ci z zewnątrz widzą Polaków w kraju takim jakimi są a nie takimi jaki chcieliby być i warto samym zainteresowanym poczytać jak są widziani właśnie przez tych z zewnątrz.

Polecam a tym którzy się nie obawiają odrobiny prawdy o sobie życzę miłej lektury.
I zaznaczmy iż nie jest to obraz Polaków w krzywym zwierciadle, to niemalże dosłowne odbicie rzeczywistości.

Re: Co czytacie ?

: ndz lut 19, 2012 3:28 pm
autor: godzilla
niektorzy to niezle ze soba dyskutuja... zeby tylko sie klocic ze soba nie zaczeli bo to juz bylby znak...
ja ostatnio "przeczytalem" sluchajac "reka, noga, mozg na scianie" Andrzeja Zaorskiego...
w tej chwili "czytam" "Helena w stroju niedbalem" Stefana Wiecheckiego...

moja biblioteka zawiera kilkanasie tysiecy pozycji w jezyku polskim i w paru innych...

Re: Co czytacie ?

: ndz lut 19, 2012 6:28 pm
autor: Malina
moja biblioteka zawiera kilkanasie tysiecy pozycji w jezyku polskim i w paru innych...
Żebyś ty jeszcze potrafił czytać ze zrozumieniem. Dla ludzi, takich jak ty którzy jedynie kolekcjonują książki których nie czytają a nawet gdyby, to nie rozumieją jest odpowiednie w psychiatrii określenie.

Re: Co czytacie ?

: pn lut 20, 2012 2:22 am
autor: godzilla
Malina pisze:Żebyś ty jeszcze potrafił czytać ze zrozumieniem. Dla ludzi, takich jak ty którzy jedynie kolekcjonują książki których nie czytają a nawet gdyby, to nie rozumieją jest odpowiednie w psychiatrii określenie.
no prosze... nasza dyzurna komunistka juz nawet diagnozy wystawia za darmo...
a wal sie glabie!
to ze ktos ma - automatycznie znaczy ze psychol...
a kto ci glabie powiedzial ze nie czytam?
czytam... pomalutku... za jakies 200-300 lat moze wszystko przeczytam...
nie boj zaby...

Re: Co czytacie ?

: pn lut 20, 2012 3:13 pm
autor: Malina
a kto ci glabie powiedzial ze nie czytam
czytam... pomalutku...
Tego się spodziewałam i obawiałam. To już wszystko jasne. I te Twoje poglądy i to czytanie bez zrozumienia i te problemy z pisaniem i logicznym myśleniem. Wyrazy głębokiego współczucia ludziom którzy muszą z Tobą obcować.

Re: Co czytacie ?

: pn lut 20, 2012 3:21 pm
autor: Malina
W oblężonym Leningradzie - Aleśa Adamowicza , Daniła Granina
Podczas trwającej niemal 900 dni i nocy blokady Leningradu życie straciło około miliona z trzech milionów mieszkańców. Książka wydana przez Bellonę przybliża nam przeżycia, jakie stały się udziałem trzech osób spośród tych milionów. Gieorgij Kniaziew był historykiem, dyrektorem Archiwum Akademii Nauk, człowiekiem dojrzałym. Pisał dziennik, aby dać przyszłym pokoleniom świadectwo barbarzyńskiej epoki, gdy ludzie walczyli ze sobą. Stara się więc analizować sytuację wojenną, szuka porównań do wydarzeń z przeszłości. Wiele miejsca poświęca swojej pracy, próbom uratowania bezcennych materiałów historycznych z archiwum. Nie może, oczywiście, nie zauważyć pogarszającej się sytuacji bytowej swojej i swoich współpracowników, ale początkowo nie jest to motyw dominujący w dzienniku. Dopiero po miesiącach oblężenia dopuszcza do siebie myśl, że i on sam, i jego ukochana żona mogą nie dożyć zwycięstwa, że są coraz słabsi, coraz trudniej im zdobyć żywność. Mimo to dalej stara się, by jego notatki pokazywały jak najwięcej z tego, co działo się dokoła, żeby nie skupiały się tylko na osobie autora. Autorem drugiego dziennika był piętnastoletni w chwili wybuchu wojny Jura Riabinkin. W jego życiu wojna i oblężenie początkowo czas nowych zadań, jak choćby dyżurów przeciwpożarowych czy kopania rowów przeciwczołgowych. Dużo w jego zapiskach wystrzałów, huku bomb, ale już wkrótce zdominuje je jeden temat: głód, wszechobecny i dojmujący. Jura wystaje w kilometrowych kolejkach po żywność i często nie donosi zakupów do domu; zjada część mizernych przydziałów po drodze. Potrafi gniewać się na młodszą siostrę o to, że dostała pół cukierka więcej. W ogóle atmosfera w jego domu robi się ciężka i nieznośna; zarzuty, oskarżenia, podejrzenia, że ktoś mógł zjeść więcej, że uszczuplił cudzą porcję. Marzeniem wszystkich jest chleb, ale też ewakuacja, wydostanie się z Leningradu. Wokół tej myśli kręci się świat Riabinkinów, matka odwiedza kolejne urzędy, wydeptuje ścieżki, byle tylko zapewnić swoim najbliższym szansę przeżycia. Trzecia bohaterka książki, Lidia Ochapkina, swoje wspomnienia utrwaliła zaraz po wojnie, podczas oblężenia nie miała głowy do pisania – musiała ratować życie swoje i dwójki swoich dzieci. Temu też podporządkowała wszystko. Ciągłe przeprowadzki w poszukiwaniu nieco bezpieczniejszej okolicy, gdzie są jeszcze jakieś zapasy opału. Nieustanne poszukiwanie żywności, w lęku o pozostawione w domu małe dzieci. Cierpienie matki, która patrzy, jak syn i córka nikną w oczach. I również marzenie o ewakuacji. Zapiski tej trójki przeplatają się, uzupełniane czasem wspomnieniami innych leningradczyków i komentarzem autorów. Chociaż w tym tercecie każdy głos brzmi inaczej – Kniaziew stara się o ton obiektywny, Riabinkin jest jeszcze dziecinny, a Ochapkina opisuje swoje przeżycia bardzo naturalistycznie – to razem składają się na obraz życia udręczonych ludzi, gnębionych przez głód, mróz, bombardowania i ostrzał artyleryjski. Troje konkretnych bohaterów, w różnym wieku, z różnym bagażem doświadczeń, symbolizuje los, jaki stał się udziałem wszystkich mieszkańców Leningradu. Lektura jest przejmująca.
(rec)

Re: Co czytacie ?

: pn lut 20, 2012 3:58 pm
autor: godzilla
Malina pisze:Tego się spodziewałam i obawiałam. To już wszystko jasne.
no to masz sie czego obawiac... boj sie!

Re: Co czytacie ?

: pn lut 20, 2012 5:00 pm
autor: Malina
Oj godzill, godzill, obawa i strach to dwa różniące się diametralnie stany. Jakbyś wreszcie zaczął czytać i nauczyl się rozumieć to co czytasz, zauważyłbyś takie niuanse słowne a tak.......mylisz pojęcia a to już ściema panie godzilla.
Moje obawy odnosiły się do straconego przeze mnie czasu na dyskusję z Tobą.

Re: Co czytacie ?

: pn lut 20, 2012 5:05 pm
autor: godzilla
bać się
1. «odczuwać lęk»
2. «niepokoić się o kogoś, obawiać się czegoś»
3. «o roślinach, przedmiotach: być nieodpornym na coś»
4. «nie odważać się czegoś zrobić»
obawa «uczucie niepokoju lub niepewności co do skutku, następstw czegoś»
http://sjp.pwn.pl

caluj psa w dupe maliniaku...