Strona 1 z 1
Amy Winehouse
: sob kwie 07, 2012 8:11 pm
autor: Galwas
Jestem fanem Amy Winhouse „ i nie więrzę, że ona umarła”. Czy ktoś podjąłby się wytłumaczenia mi słów tej piosenki? Chodzi o to, że być może – słabo znając język – przypisuje jej zbyt wiele znaczenia.
W każdym razie będą tu zamieszczał jej piosenki dopóty, dopóki mnie ktoś nie przekona, że ta utalentowana i nieszczęśliwa osoba, sama sobie przewidziała własną przyszłość w tym, co śpiewała.
Re: Amy Winehouse
: sob kwie 07, 2012 11:27 pm
autor: marek hubert
Galwasie Witaj. Nie wiem czy w tym Ci pomoge, ale pewny jestem jednego...twoj punkt widzenia sie diametralnie zmieni jak przeczytasz to co pisze do Ciebie.
Fantastyczna a zarazem apetyczna dla niejednego mezczyzny Amy Winehouse jest juz historia obecnego Swiata. Nic nowego nam juz nie zaspiewa i nie napisze. Byc moze za jakis czas dowiemy sie o tekstach nie zaspiewanych przez nia jak rowniez o studyjnych probach utworow ktore zrobily z niej Gwiazde.
I tutaj jest wlasnie to na co chcialbym bys zwrocil uwage...
Ona juz odeszla ale ty zyjesz! ... wiec nie ociagaj sie i poszukaj zdolnego muzyka ktory linie melodyczna dopasuje do Twoich napisanych juz tekstow(mysle tu o Twoich felietonach ktore zapisywalem skrupulatnie), by Swiat sie o tym dowiedzial. To co napisales nie jest zle. Maly problem jest w znalezieniu odpowiedniego czlowieka ktory moze nie w sposob za bardzo ambitny ale rytmiczny pozwoli innym zglebic Twoja tworczosc.
Jedno z drugim polaczone w calosc da dobry efekt a zarazem i uznanie dla Ciebie.
Amy nie spiwala o niczym innym jak o zyciu w ktory miala malo doswiadczenia(narkotyki sex i alkohol to nie wszystko), Ty natomiast z perspektywy przezytych lat juz widzisz to inaczej i wlasnie jak sadze tkwi w tym Twoj przyszly SUKCES.
Serdecznie i cieplo dla Ciebie Galwasie, marek hubert.
Re: Amy Winehouse
: ndz kwie 08, 2012 5:49 pm
autor: Galwas
Miły Marku Hubercie!
No kurcze rozbroiłeś mnie absolutnie swoją sugestią! Naprawdę nie wiem co na to odpowiedzieć, bo próżność moja została tak mile połechtana, że słów mi brak. Mam nadzieję, że ten pseudokatolik to przeczytał i zzieleniał z zazdrości. Nie życzę mu co prawda wylewu, ale mała palpitacja i związane z tym przestraszenie, być może dobrze by śledziennikowi zrobiły, bo przecież nie ma tego złego itd. Może by w końcu pojął istotę tego, co rzekomo wyznaje.
Re: Amy Winehouse
: ndz kwie 08, 2012 6:09 pm
autor: Galwas
Przepraszam, ale muszę to zamieścić.
No i to też muszę! Czy to nie jest tragiczne? Oczywiście wiem, że jestem sentymentalny, ale jak ja ją czuję!
Ciekawe, że te świętoszki, jeżeli im zarzucić, że nie postępuję zgodnie z tym, w co rzekomo wierzą, to natychmiast sięgają po argument, że człowiek jest przecież ułomny, ale kiedy widzą takiego człowieka, to za cholerę nie przyznają mu jego prawa do ułomności. Za to ich bardzo nie lubię! Bo do religii to ja w zasadzie nic nie mam. To jest to przecież te ich 200ml, i jeżeli nie żałuję go sobie, to dlaczego miałbym im żałować. Ale oni nigdy nie przyznają się do swoich win, i nie wybaczą innym winowajcom. Dlateo nie lubię ich i tyle!
Re: Amy Winehouse
: pn kwie 09, 2012 7:07 am
autor: miltonka
Galwas pisze:Jestem fanem Amy Winhouse „ i nie więrzę, że ona umarła”.
to juz jest nas dwoje
Camden Square 30 , Londyn
Amy dom

- amy.JPG (45.58 KiB) Przejrzano 8115 razy
pare zdjec z camden , warta odwiedzenia dzielnica , taki inny londyn

- amy1.JPG (43.64 KiB) Przejrzano 8115 razy

- amy2.JPG (39.18 KiB) Przejrzano 8115 razy
Re: Amy Winehouse
: pn kwie 09, 2012 7:10 am
autor: miltonka