To no avail
Still I always try to be
Like the wise ant who
Takes the sugar home
And just leaves the sand alone..."
uklony,
-- Z
droga pani Aloho,aloha pisze:Nie wiem kim Pan jest i to nie jest wlasciwie wazne. Moze ma Pan dwie twarze na rozne potrzeby... Tego tez nie wiem. Czasem zastanawiams sie czy nie pisze tego ta sama osoba, tego nie wiem i wiedziec nie bede.
Byc moze jest Pan tym oswieconym spirytualnie naukowcem, ktory kiedys pracowal nas lekiem na raka lub szczepionkami, przypomina mi Pana pisanie kogos z pewnego blogu polskojezycznego. Jesli to Pan, to pan porzucil te swoja prace nie chcac z tym wszystkim wiecej zajmowac z waznego powodu poznawszy kuluary tego wszystkiego wybierajac inne zycie.
Jednak zdumiewa mnie lekko jeden fakt, ze to co Pan zaleca mnie (nie zwracac uwagi) Pan sam nie stosuje wzgledem siebie nieraz w wypowiedziach na tym forum (dyskusja z Pania o pseudonimie Lelija na przyklad).
Smutne jest to, ze to chamstwo ma aprobacje administracji i to jest szokujace bardziej niz dzialalnosc tego chamstwa na forum. Nie ma bowiem gorszego chamstwa niz uderzanie w godnosc osobista innego uczestnika szczegolne wtedy, jesli to jest kobieta. I wlasnie na to osobnik reprezentujacy niezwykla chamstwo a tym froum ma pozwolenie. Pan nie ma z tym problemu, Pan nie jest kobieta. Ja bylam wychowana w bardzo kulturalnej rodzinie i nigdy na takie chamstwo nie wyraze zgody, je jego nie aprobuje i na nie wzgledem siebie nie pozwalam. A Pan sie na to chamstwo godzi. Gdyby bylo inaczej, sam Pan tak przeciez kulturalny zwrocilby sie z uwaga do administracji, ale Panu ono widac nie przeszkadza, Pan lekcewazy nawet domaganie sie zaprzestania szykan forumowych, Pan to wszystko lekko traktuje. Pan nawet poblazliwie patrzy na kogos, komu ono przeszkadza.
Tego nie zlagodza zadne uprzejme slowa ani piosenka.
