Przeprosic nie chce?

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Przeprosic nie chce?

Post autor: marycha »

Bylo cymbalistow wielu, ale zaden nie smial... a on mial odwage i zagral...
Oby byl wlasciwie odebrany, z tym narodem nigdy nie wiadomo.

To ja pomalowałem Jedwabne. Sadurski donieś i przeproś za mnie!

Po przeczytaniu kolejnego wywodu znanego neoliberała, docenta Sadurskiego, postanowiłem położyć się na kozetce. Z chwilą gdy się okazało, że warunkiem szacunku i tolerancji między narodami jest odpowiedzialność zbiorowa, chciałbym się zachować jak dojrzały facet. Mam traumę z dzieciństwa, kiedyś w SP1 wybudowanej jeszcze za Niemca, dopuściłem się czynu zabawnego, tak mi się wówczas wydawało. Potraktowałem gaśnicą jedną koleżankę, która mi wpadła w oko, z oświadczyn nic nie wyszło, ale za moją chuć zapłaciła cała VIC. Po kolei byliśmy przesłuchiwani i trzeba powiedzieć, że nikt nie puścił pary, nawet oblubienica, która dała mi kosza. Ten incydent idzie za mną przez całe życie, czas naprawić błąd. Zanim Sadurski bez przesłuchania, a nawet śledztwa, że o procesie nie wspomnę, kolejny raz zrobi z Polski zbiorowego przestępcę, zbiorowego chuligana, zbiorowego faszystę i antysemitę, biorę to na siebie. Techniką prostego wynikania oświadczam, że ja pomalowałem Jedwabne. Doszedłem do tego dramatycznego wniosku po śladach. Skoro cały naród ma się wstydzić za jakiś czyn indywidualny, bo chyba Sadurski nie podejrzewa, że cały naród namalował brzydkie słowa, znaczy, że naród jest winny tego czynu. Kto się wstydzi za coś, z czym nie ma nic wspólnego? Czy na przykład naród polski powinien się wstydzić za to, że Sadurski jest marcowym docentem z tytułem profesora? Wydaje mi się, że to osobisty wstyd Sadurskiego. Niemniej, żeby nie komplikować spraw. Jako przedstawiciel narodu polskiego, oskarżony w zbiorowym procesie politycznym, w ramach wolności i poszanowania, zgłaszam się jako winny. Pomalowałem Jedwabne. Przyszło mi to łatwo ponieważ jestem antysemitą i w ogóle nie jest mi wstyd. Jestem zafascynowany żydowskimi indywidualnościami, Freud, Grudziński, natomiast nie lubię Żydów jako nacji, szczególnie tej nacji nie lubię, to megalomański, rozhisteryzowany i cyniczny naród. Nieustannie grzebiący się w swoich porażkach, podnoszący jakiś żałosny lament po każdym śmiesznym incydencie. Ktoś gdzieś w Koluszkach powie do głupiego Żyda, głupi Żydzie, a już w Warszawie cały naród żydowski, i głupich i mądrych Żydów, przeprasza prezydent Polski. Tak się nie możemy bawić. Proszę za każdym razem, gdy ktoś puści bąka w obecności Żyda, posyłać do mnie odpowiednie służby. Jako przedstawiciel narodu wezmę grzechy narodu na siebie. A takich przypadków będzie codziennie mnóstwo. Czy to tak trudno sobie wyobrazić głupiego, podłego, gwałciciela, czy złodzieja Żyda? Są tacy i nie na Synaju, a skoro są to dlaczego każdy inny bandyta, złodziej, głupek może być polskim, natomiast nigdy żydowskim. Zatem panie Sadurski, widzisz pan przekreśloną gwiazdę Dawida w szalecie gołdapskim, wal pan nie na Berdyczów, ale do mnie. Gdy posłyszysz pan w kolejce po chipsy: „Żydzi na mydło”, nie odwracaj głowy, wiedz, że ja za tym stoję. Codziennie w 40 milionowej społeczności znajdzie się jakiś pijany, szalony, dowcipny, który zjedzie Żyda. Wtedy nie trzeba fatygować pana prezydenta, premiera, korpusu dyplomatycznego, przewodniczącego Buzka, proszę zgłaszać się do mnie. Nawet jeśli tego nie zrobiłem z całej odpowiedzialnej ze te haniebne czyny nacji, jestem najbardziej winny. Bóg mi świadkiem, nie raz mam ochotę namalować swastykę, jak czytam „liberalne” wywody Sadurskiego i podobnych głosicieli wolności. Najchętniej namalowałbym na czole Sadurskiego, ale skoro się nie da, to z tej frustracji pomaluję Jedwabne. Jestem antysemitą, o ile ten neologizm będący przejawem żydowskiego szowinizmu definiować jako brak tolerancji dla żydowskich histerii. Co więcej uważam, że mityczne 6 milionów ofiar „holokaustu”, to tylko i włącznie chwyt marketingowy. Zdaje się, że właśnie popełniłem jedyne w Polsce kłamstwo, które jest ścigane prawnie. Zabawnie się to kłamstwo nazywa, bo „oświęcimskie”, czyli polskie, jak obóz.
godzilla
Posty: 14364
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Przeprosic nie chce?

Post autor: godzilla »

nieladnie tak pisac zeby wygladalo ze ty marycha to marek witek... bez podawania jego glownego aliasa bo reflexa skreci... on go czytac nie potrafi...
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: Przeprosic nie chce?

Post autor: marycha »

Wszystkich przepraszam. To przez nieuwage bo tekst dlugi. Ja tak pisac nie potrafie Godzil i chyba nie podejrzewasz, ze chcialam podac sie za autora tego tekstu. Przepraszam pana Marka Witka.
ODPOWIEDZ