Oszust, klamca, zlodziej, aferzysta, korupcja, cwaniak, nieudacznik, to obiegowe i popularne opinie czesci spoleczenstwa o politykach i nie tylko o swoich, ale na calym swiecie. Dla wielu ludzi to sa ONI.
MY natomiast z przeciwnej strony jestesmy lepsi, nie klamiemy, nie kradniemy, nie walczymy o korzysci jak oni a jestesmy przez politykow cynicznie wydmuchani.
Skad te opinie? Tak jakby politycy to jakas odrebna rasa, kasta, czy gatunek ludzi. A przeciez rekrutuja sie z roznych srodowisk, wyrastaja miedzy nami, maja podobne jak my dziecinstwo, ucza sie w tych samych szkolach, do polityki przychodza z roznymi zawodami i wyksztalceniem. Co czyni ich innymi niz my? Na to pytanie nigdy nie probowali odpowiedziec Ci ktorzy nie zostawiaja na politykach suchej nitki.
Dla nich sama nazwa polityka, to synonim brudu, obludy i nieuczciwosci. Kiedy czytam Whiskeyprinta, godzille, tekajota i innych zastanawiam sie... jakimi oni byliby politykami, gdyby sie znalezli przy wladzy, jakie opinie o nich mieliby ludzie ktorzy ich wybrali? Smiejecie sie? Wiem wiem, nigdy nie mysleliscie w ten sposob. Ide o kazdy zaklad, ze byliby tak samo opluwani przez innych Whiskeyprintow, godzillow i tekajotow, a moze jeszcze gorzej.
Zawod polityka do czesto droga do slawy i przywilejow a tego przecietny Whiskeyprint politykowi nie daruje. Jednoczesnie to duzy obowiazek i odpowiedzialnosc, pokonywanie zawilych i wiecznie nowych problemow , kryzysow, kataklizmow, a podjecie wielu koniecznych krokow nie beda popularne wsrod pewnych grup spoleczentwa i zostana zle przyjete i krytykowane.
Jest oczywiscie druga strona medalu ta brudna, strona korupcji i wykorzystania wladzy dla osiagniecia zysku i stanowisk. Tutaj klania sie prozaiczna i znana prawda, ze wladza ludzi deprawuje, wszyscy o tym wiedza - nie ma znaczenia skad przyszedl kandydat na polityka, tylko jakie jest jego morale i sila charakteru jako czlowieka. Na szczescie wbrew temu coi mowia i pisza zlosliwi, jest to sprawa marginesowa, wiekszosc politykow to moim zdaniem ludzie zaangazowani i uczciwi.
Polityk, ktoz to taki?
Re: Polityk, ktoz to taki?
To już tak jest że popiera się polityków gdy są w opozycji.
Gdy dojdą do wladzy to niezależnie od tego co robią są Onymi.
Taka partyzancka natura.
Nie ufaj temu kto jest przy wladzy, nawet kiedy go sam wybrałeś.
Śmierć polityka rozpoczyna się z chwilą jego tryumfu.
Z chwilą wyboru zaczyna sie zwalczanie.
Dlaczego ? ................... bo tak.
Gdy dojdą do wladzy to niezależnie od tego co robią są Onymi.
Taka partyzancka natura.
Nie ufaj temu kto jest przy wladzy, nawet kiedy go sam wybrałeś.
Śmierć polityka rozpoczyna się z chwilą jego tryumfu.
Z chwilą wyboru zaczyna sie zwalczanie.
Dlaczego ? ................... bo tak.
Re: Polityk, ktoz to taki?
Panie, dlaczego wplątał mnie w swoje kretyńskie rozważania które są podstawowe i proste jak konstrukcja cepa. Na początku napisał jaką opinię o politykach mają ci którzy nimi nie są i mają ambiwalentny do polityki stosunek. W przedostatnim zdaniu potwierdził pan to co napisał w pierwszym. W ostatnim wyartykułował pan swoją opinię z którą ja się nie zgadzam.Reflex pisze:Oszust, klamca, zlodziej, aferzysta, korupcja, cwaniak, nieudacznik, to obiegowe i popularne opinie czesci spoleczenstwa o politykach i nie tylko o swoich, ale na calym swiecie. Dla wielu ludzi to sa ONI.
MY natomiast z przeciwnej strony jestesmy lepsi, nie klamiemy, nie kradniemy, nie walczymy o korzysci jak oni a jestesmy przez politykow cynicznie wydmuchani.
Tutaj klania sie prozaiczna i znana prawda, ze wladza ludzi deprawuje, wszyscy o tym wiedza - nie ma znaczenia skad przyszedl kandydat na polityka, tylko jakie jest jego morale i sila charakteru jako czlowieka. Na szczescie wbrew temu coi mowia i pisza zlosliwi, jest to sprawa marginesowa, wiekszosc politykow to moim zdaniem ludzie zaangazowani i uczciwi.
Prostytutki są o wiele wyżej w opinii ogółu niż politycy. One prostytuuja się: może dla pieniedzy może dla przyjemności.
Politycy robią to samo lecz tylko i wyłacznie dla osiagnięcia jak największej władzy nad idiotami którzy dali im tą władzę do ręki. Robienie NAM dobrze jest dla nich sprawą dalekoplanową.
Takich, którzy mają morale i siłę(niezłomną) charakteru na palcach można policzyć. Oni nie cieszą się długowiecznością.
Re: Polityk, ktoz to taki?
Jeszcze dopowiem. Może nie zdaje sobie pan z tego sprawy(tak to widzę) ale politycy CI ONI przy władzy, w przeciwieństwie do opozycji i NAS, maja cholernie dużo możliwości aby nas wszystkich ujajić.
Wie pan, ONI TWORZĄ PRAWO - PRAWO DLA NAS.
Wie pan, ONI TWORZĄ PRAWO - PRAWO DLA NAS.
Re: Polityk, ktoz to taki?
mnie by sie nie chcialo na te bzdury odpowiadac... reflex po raz kolejny udowadnia ze albo placa mu za pisanie debilizmow, albo co gorsza - on w to wierzy!
chociaz przyjmuje jeszcze jedna mozliwosc... on to pisze tylko po to zeby tu wszystkich mniej lub bardziej wkur.wic bo wydaje mu sie iz to bedzie fajne gdy bedzie "kontrowersyjny"...
tylko ze tu nie widze zadnych kontrowersj, widze same glupoty... takie rzeczy to mozna dzieciom w dzien dziecka opowiadac gdy przychodza sie pobawic w polskim sejmie... mlode to i glupie, niech sobie wierzy w sprawiedliwosc i uczciwosc ludzi/politykow....
chociaz przyjmuje jeszcze jedna mozliwosc... on to pisze tylko po to zeby tu wszystkich mniej lub bardziej wkur.wic bo wydaje mu sie iz to bedzie fajne gdy bedzie "kontrowersyjny"...
tylko ze tu nie widze zadnych kontrowersj, widze same glupoty... takie rzeczy to mozna dzieciom w dzien dziecka opowiadac gdy przychodza sie pobawic w polskim sejmie... mlode to i glupie, niech sobie wierzy w sprawiedliwosc i uczciwosc ludzi/politykow....
Re: Polityk, ktoz to taki?
hmmm...Reflex pisze:Skad te opinie? Tak jakby politycy to jakas odrebna rasa, kasta, czy gatunek ludzi.