Analiza katastrofy

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
pomorzak
Posty: 10560
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:30 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: pomorzak »

Obrazek
Do przechyłu doszło po zderzeniu z dużym drzewem
ANALIZA OSTATNICH CHWIL LOTU TUPOLEWA

.........Amielin przeprowadził rekonstrukcję ostatnich sekund lotu prezydenckiego samolotu. Przeszedł i sfotografował drogę, nad którą leciał Tupolew. Swoją pracę opisał i zamieścił w internecie. Przetłumaczyliśmy ją. Na zdjęciach widać fragmenty ściętych drzew. Drzewo na zdjęciu numer 1, które według naszych wyliczeń znajduje się ok. 1,1-1,2 km od lotniska pokazuje, że samolot leciał w tamtym rejonie na wysokości kilku metrów. Ściął czubek drzewa, najprawdopodobniej skrzydłem (równe cięcie). Zdjęcie nr 2 pokazuje radiolatarnię (znajduje się na linii osi pasa startowego). Nie widać, by była uszkodzona (wcześniej pojawiały się informacje, że zawadził o nią samolot). Zdjęcia te, a także fotografie 3, 4, 5 pozwalają przypuszczać, że samolot w chwili podchodzenia do lądowania nie znajdował się w osi pasa startowego. "Skrzydlata Polska" ocenia, że odchylenie wynosiło ok. 40 metrów.
Duże drzewo

Kluczowe jest zdjęcie nr 6. Widzimy na nim duże drzewo ścięte w połowie. Najprawdopodobniej samolot uderzył o nie lewym skrzydłem. Tu następuje odchylenie w lewo od osi lotu. "Kolizja z tak dużym drzewem, która spowodowała ścięcie dość grubego pnia musiała spowodować odchylenie toru lotu samolotu. Biorąc pod uwagę sposób rozrzucenia szczątków samolotu można przyjąć, że uderzenie nastąpiło lewym skrzydłem – stąd odchylenie toru lotu w kierunku w lewo. Dodatkowym potwierdzeniem takiej hipotezy jest również końcówka lewego skrzydła (ZOBACZ)– prawdopodobnie obcięta wskutek kolizji z drzewem – znajdująca się niedaleko drzewa przedstawionego na zdjęciu nr 6" - pisze "Skrzydlata Polska"

Jak duże było odchylenie pokazują zdjęcia 7, 8, 9(ZOBACZ) i 10 (ZOBACZ). Na dwóch ostatnich widać, że w chwilę przed uderzeniem w ziemię samolot miał bardzo duże przechylenie. "Siła nośna na prawym skrzydle, niezrównoważona przez siłę nośną na lewym skrzydle, mogła doprowadzić do obrotu samolotu wokół osi podłużnej w lewo. Załoga nie miała wówczas żadnego wpływu na przebieg wydarzeń" - pisze "Skrzydlata Polska".
http://www.tvn24.pl/-1,1652252,0,1,do-p ... omosc.html
bea_mezlot
Posty: 852
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:44 pm
Lokalizacja: rio

Re: Analiza katastrofy

Post autor: bea_mezlot »

tak lukaszenko podsumowal katastrofe :

"– Wiadomo kto za to odpowiada. Winny czy niewinny, ty jesteś pierwszą osobą (prezydentem) i ty za to odpowiadasz. I dlatego mówienie, że winę ponoszą piloci, że oni zadecydowali o lądowaniu jest niewłaściwe – powiedział dziennikarzom prezydent Aleksander Łukaszenka po sobotniej katastrofie w Smoleńsku."

http://wiadomosci.onet.pl/2155674,12,lu ... ,item.html
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: wiara i s »

Witam.

Znalazlem dwa wykresy uksztaltowania terenu przy podejsciu.
Lecieli na radiowysokosciomierzu.
Przy podejsciu z odl 2.5 km--2 km i szukaniu ziemi na widnokregu,mogli sie pomylic nawet do 50 m w ocenie swojej wysokosci we mgle i przy takim uksztaltowaniu terenu.

http://img140.imageshack.us/img140/3256/lotnisko.png
http://www.radioscanner.ru/uploader/2010/smolensk.gif

Wys. radiolatarni wynosi 20m co widac na wykresie
To tylko moje przypuszczenia.
almagus
Posty: 5784
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: almagus »

Dziękuję za potwierdzenie mojej tezy, że awantura wywołana przez śp. prezydenta i jego świtę podczas lotu z innymi prezydentami do Tbilisi oraz następne konsekwencje karne, manipulacje wymiarem sprawiedliwości są przyczyną katastrofy.
Jak było zazwyczaj, nie wiadomo.
"Stokrotko, stokrotko ja cię załatwię"...
Jest efekt.
Niestandardowe, nieprzestrzeganie procedur.
Może miał raka, może był niepoczytalny, poseł Janusz Palikot o to się pytał.
Ja też się pytam, na razie ktoś to tuszuje Wawelem!
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: pipek »

A ja czytałem w argumentacji zwolenników ruskiego zamachu,że kilka dni przed lotem polscy piloci byli w Smoleńsku aby zapoznać się z lotniskiem...
...więc albo ruskie szybko wykopali dołek,albo nasze asy zapoznawały się z miejscowym folklorem.

Faktem natomiast jest,że przy takich warunkach atmosferycznych wogóle nie powinni tam lądować.
Tym bardziej że to lotnisko ledwo mieścilo się w normach dla tego typu samolotów,nawet przy dobrej widoczności.
almagus
Posty: 5784
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: almagus »

Pipek masz tutaj, w tym artykule wyjaśnienie. Wykończę!

http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... y_sie.html

Lecieli w rejon walki.
Nie chcieli tej kalki.
Nadali prokuratora.
Lecieć, wrzeszczała sfora!
Mały tupał nogami.
Biełas wyzywał tchórzami.
Dziwili się prezydenci.
Jacy ci ludzie nadęci!
godzilla
Posty: 14378
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: godzilla »

ludzie to maja fantazje i pisza rozne rzeczy.... np. takie:
W katastrofie w Smoleńsku zginęli rzecznicy dywersyfikacji energii...
avatar użytkownika wake up
wake up, sob., 17/04/2010 - 22:42

W katastrofie w Smoleńsku zginęli rzecznicy dywersyfikacji energii


jakoś widzę nie bardzo chcecie wyjaśnić motywy tej zbrodni, nie bardzo też chcecie ze mną rozmawiać, niedawno o tym pisałam, teraz zamieszczam ciekawy artykuł.

moze ktoś przeczyta i wyciągnie wnioski, o tym trzeba mówić, myślący to wiedzą.

za… o dziwo wyborcza .. chyba dziennikarz długo nie popracuje !!!

"Jak po katastrofie pod Smoleńskiem będą wyglądać debaty o bezpieczeństwie energetycznym? Ze sceny politycznej odeszli najgłośniejsi zwolennicy zapewnienia Polsce dostaw gazu i ropy z różnych źródeł

Badania opinii społecznej przeprowadzone pod koniec zeszłego roku pokazują, że większość Polaków opowiada się za dywersyfikacją źródeł dostaw surowców, nawet jeśli wymaga to dodatkowych kosztów - mówił dwa tygodnie przed katastrofą w Smoleńsku szef Kancelarii Prezydenta Władysław Stasiak, otwierając w Belwederze konferencję o nowej umowie gazowej, którą zamierzają podpisać rządy Polski i Rosji. Stasiak nie krył krytycznej oceny tej umowy, obawiając się, że zwiększy ona zależności Polski od Gazpromu i może utrudnić budowę gazoportu, który ma zapewnić Polsce dostawy gazu z nowych źródeł. Z tych samych powodów nową umowę gazową Polski z Rosją krytykowali także szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego Aleksander Szczygło oraz posłanki PiS Grażyna Gęsicka i Aleksandra Natalli-Świat. Wszyscy oni wraz z Władysławem Stasiakiem zginęli w katastrofie pod Smoleńskiem.

Część ich zastrzeżeń podzielało Ministerstwo Spraw Zagranicznych, jak kilka godzin po konferencji w Belwederze ujawniło Ministerstwo Gospodarki.

Los sprawiał, że do katastrofy pod Smoleńskiem doszło nazajutrz po oficjalnym rozpoczęciu budowy Gazociągu Północnego, który ma dostarczać rosyjski gaz bezpośrednio do Europy Zachodniej, omijając przez Bałtyk "terytoria tranzytowe" - jak powiedział prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew. Inwestycja ta budziła krytykę władz Polski, a jednym z jej zdecydowanych przeciwników był prezydent Lech Kaczyński, który też zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. - Kiedyś Lenin mówił o takich, którzy sami sprzedają sznur. My nie będziemy sami sznura sprzedawać - powiedział prezydent Kaczyński cztery lata temu o pomyśle przyłączenia się Polski do budowy Gazociągu Północnego. Była to aluzja do słów wodza bolszewików o kapitalistach, którzy dla zysku są gotowi sprzedać sznur, na którym zostaną powieszeni.

Bezpieczeństwo energetyczne było niewątpliwie jednym z filarów politycznej działalności prezydenta Kaczyńskiego. To prezydencka Rada Bezpieczeństwa Narodowego po konflikcie gazowym Rosji z Ukrainą w 2006 r. opowiedziała się za budową gazoportu, aby zapewnić dostawy gazu do Polski z nowych źródeł. Z inicjatywy prezydenta Kaczyńskiego w 2007 r. w Krakowie zorganizowano szczyt prezydentów Polski, Ukrainy, Litwy, Gruzji i Azerbejdżanu w sprawie stworzenia "korytarza energetycznego" do dostaw ropy i gazu z bogatych złóż nad Morzem Kaspijskim do Europy. Kolejne szczyty odbyły się w Wilnie, Kijowie i Baku, a inicjatywa stworzenia "korytarza energetycznego" zyskała poparcie innych państw Europy, Komisji Europejskiej i USA.

Faktycznie prace nad dostawami kaspijskiej energii do Europy zwolniły jednak tempa po wojnie Rosji z Gruzją w sierpniu 2008 r., kiedy bombardowania gruzińskich ropociągów postawiły pod znakiem zapytania bezpieczeństwo tranzytu ropy tym szlakiem.

Bezpieczeństwo energetyczne było też jednym z głównych tematów rozmów prezydenta Kaczyńskiego w czasie ostatniej zagranicznej wizyty złożonej dwa przed wypadkiem na Litwie. W Wilnie prezydent Kaczyński rozmawiał z prezydent Litwy Dalią Grybauskaite o budowie gazowego łącznika oraz mostu elektroenergetycznego między Polską i Litwą. Omawiano też przyszłość rafinerii w Możejkach, którą Orlen kupił w 2006 r. z poparciem prezydenta Kaczyńskiego. Obecne władze Orlenu nie wykluczają sprzedaży akcji Możejek inwestorom z Rosji.

W tych międzynarodowych inicjatywach prezydenta wielką rolę odgrywał jego minister Mariusz Handzlik, kolejna ofiara katastrofy pod Smoleńskiem.

Bezpieczeństwem energetycznym zajmował się szef Sztabu Generalnego gen. Franciszek Gągor, który także zginął w katastrofie pod Smoleńskiem. Przed rokiem na międzynarodowej konferencji "NATO - wyzwania i zadania" gen. Gągor wskazywał, że NATO potrzebuje "prawa energetycznego", aby radzić sobie z nowymi zagrożeniami spowodowanymi przez wykorzystywanie energii jako broni w konfliktach międzynarodowych."

pozdrawiam


btw

to nie tylko złoża gazu

mamy złoza ropy !!!

mamy złoza złota !!!

mamy na naszej działce na dnie Pacyfiku złoza metali !!!

******

ale cóż penie Was to zbutnio nie interesuje ...
reflex tam swoje wie i juz... a niemcow i tak nie ma co o zdanie pytac bo oni patrza tylko zeby mieli swojego bratwursta i piwo oraz harz IV...

http://blogmedia24.pl/node/28005
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: wiara i s »

Witam

Nic nowego z MAK

Niepotrzebnie szukamy dziury w calym

Wina jest ewidentnie po stronie zalogi samolotu .

Kropka

Pozdrawiam
godzilla
Posty: 14378
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: godzilla »

Załoga Tu-154M była błędnie informowana przez rosyjskich kontrolerów lotu o właściwym położeniu na kursie i ścieżce - wynika z polskich uwag do projektu raportu końcowego MAK.

Według tego dokumentu, załoga Tu-154M była "błędnie informowana o właściwym położeniu na kursie i ścieżce, gdy w rzeczywistości samolot był ponad ścieżką".

Strona polska podkreśla też, że rosyjski kierownik strefy lądowania "miał znikome doświadczenie w pracy", bo pełnił tę funkcję siedem razy w ciągu roku przed katastrofą, z czego tylko raz przy złej pogodzie.

W uwagach jest stwierdzenie, że niedociągnięcia w zobrazowaniu ścieżki zaniżania na wskaźniku stacji radiolokacyjnej miały wpływ na "końcowy rezultat lotu".

Według strony polskiej, nie da się wysnuć wniosku, jak uczynił to MAK, że dowódca załogi kpt. Arkadiusz Protasiuk był "konformistą i człowiekiem uległym". W dokumencie podkreślono, że nie wszystkie rozmowy w kabinie pilotów udało się odczytać i nie rozstrzygnięto celu, w jakim dowódca Sił Powietrznych gen. Andrzej Błasik znalazł się w kabinie. Dowódca sił powietrznych "nie ingerował aktywnie w proces pilotowania" - wynika z dokumentu.

W uwagach stwierdzono też, że nie można się odnieść do informacji o obecności alkoholu we krwi gen. Błasika ze względu na "brak dokumentacji źródłowej".
http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katas ... omosc.html

ale kogo powyzsze obchodzi? najwazniejsze to sobie zwilzyc dobrze odbyt jak cie dymaja i juz... swiat jest piekny...

no i wina jest ewidentnie po stronie Polakow...
wiara i s
Posty: 2196
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:50 pm

Re: Analiza katastrofy

Post autor: wiara i s »

Witam

Niektorych zaslepia nienawisc ,nie docieraja do nich fakty.

Pijany d-ca w kabinie i jeszcze jedna osoba itd itd itd jakos to bedzie tyle razy sie udawalo

W lotnictwie sie nie udaje doswiadczyla tego zaloga "tutki"

Zlamanie wszystkich procedur lotu przez zaloge ,od startu do ladowani jak kladace sie klocki domina

Godzilla wyluzuj

Pozdrawiam

PS

Jako ze czytam powoli raport MAK

TO

Potwierdzono uzycia RW co najmniej od pozycji nad DRL, co naturalnie jest niedopuszczalne.
wyjasniono markery dzwiekowe jakze istotne wlasnie przy podchodzeniu nieprecyzyjnym i ich sprawnosc.
wyjasniono istote zastosowanie autopilota bardzo dyplomatycznie i ne uwzgledniajac faktu ze uzycie jego przy nieprecyzyjnym jest niedopuszczalne.
potwierdzono blednie wprowadzone cisnienie, co sprawia sie na pomylkowym QNH zamiast QFE do poziomu pasa.

Zaciekawia niemniej sprawa tzw poprawek polskich. Pisze sie tam wrecz o blednych wspolrzednych z mapy podejscia. Nie sa one w systemie GPS-WGS84 tylko wskazuja na stary system Pulkowo.
Wobec powyzszego po co ten caly cyrk z polskiej strony o TAWS, naloty na USA i sprawdzania.

O wielu rzeczach pisalem podobnie kilka miesiecy temu

RW-to radiowysokosciomierz
DRL-prosto ,to podejscie do pasa lotniska
ODPOWIEDZ