01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
29.07.2012 r.
No i jak, usłyszeliście coś na temat powyższej, kolejny raz, rok bezpośrednio, bo rozesłałem maile wszystkim posłom, Kancelarii Sejmu, Senatu, Premiera, i pośrednio przedstawionej megakonstruktywnej, wszechczasów, przez nikogo niepodważonej merytorycznie propozycji od któregokolwiek polityka, z jakichkolwiek mediów... Taka sama ilość z nich się do mnie zgłosiła... No to kolejny raz, rok unaoczniłem czy dbają o wasz, czy o własny i to za wszelką cenę, każdym kosztem interes!
Muuu! Beee! No to my dalej bendziem jejich słuchać i jejich wybieroć!... Muuu! Beee!
KIM SĄ RODZICE LUDZI MEDIÓW III RP?
Co mają wspólnego ze sobą Kuba Wojewódzki, Monika Olejnik, Agnieszka Holland, Piotr Kraśko, Hanna Lis - pyta Aldona Zaorska w Gazecie Warszawskiej.
Aleksanderpinski.nowyekran.pl/post/69138,kim-sa-rodzice-ludzi-mediow-iii-rp | 22.07.2012
Gwiazdowski Urzędnicy II Komuny to komunistyczni wykonawcy
Mojsiewicz.nowyekran.pl/post/69159,gwiazdowski-urzednicy-ii-komuny-to-komunistyczni-wykonawcy | 22.07.2012
NEPOTYZM W PLATFORMIE. 47 ETATÓW DLA LUDZI PO I ICH RODZIN TYLKO W JEDNEJ INSTYTUCJI
„Gazeta Wyborcza” publikuje listę 47 osób pracujących w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych. Nie ma na niej ani jednej osoby niepowiązanej z PO. Wszyscy to albo członkowie partii albo członkowie ich rodzin.
Janpinski.nowyekran.pl/post/69272,nepotyzm-w-platformie-47-etatow-dla-ludzi-po-i-ich-rodzin-tylko-w-jednej-instytucji | 24.07.2012
Zbigniewkuzmiuk.nowyekran.pl/post/69115,nie-ma-dochodow-z-podatkow-to-wyprzedajemy-majatek | 22.07.2012
NIE MA DOCHODÓW Z PODATKÓW TO WYPRZEDAJEMY MAJĄTEK
Wpływów z VAT na zaplanowanym poziomie nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Pozostaje więc wyprzedaż narodowego majątku i cięcia wydatków. To pierwsze już się dokonuje.
1. W pracach na budżetem państwa na rok 2012, minister Rostowski wprawdzie przyjął realistyczny poziom wzrostu PKB (o 1,5 punktu procentowego niższy niż na rok 2011), ale jednocześnie zaplanował duży wzrost dochodów podatkowych głównie z VAT i akcyzy.
Te z VAT-u miały być o aż 12 mld zł (o około 10%) większe niż w 2011, choć nie przewidywano kolejnej podwyżki jego stawek (oprócz wzrostu stawek VAT z 8% na 23% na ubranka i obuwie dziecięce ale ta podwyżka miała dać tylko 200 mln dodatkowych dochodów budżetowych).
Dochody z akcyzy miały wzrosnąć o 4 mld zł, choć przy ogłaszaniu podwyżki akcyzy na olej napędowy uzasadniano, że mają one przynieść około 2 mld zł dodatkowych dochodów podatkowych.
Dochody z CIT i PIT miały wzrosnąć odpowiednio o 1 mld zł i 2 mld zł w porównaniu z przewidywanym poziomem wykonania wpływów z tych podatków w roku 2011, mimo założenia przez samego ministra znacznie niższego poziomu wzrostu PKB.
Już wtedy wielu ekspertów ostrzegało Rostowskiego, że zaplanowanie aż takiego poziomu wzrostu dochodów podatkowych szczególnie z VAT, to zwykłe chciejstwo i sam minister będzie w poważnym kłopocie, jeżeli te wpływy będą mniejsze.
Rostowski odpowiadał, że eksperci się mylą, a opozycja rozpowszechnia pesymizm i jak zwykle nie ma racji.
2. Ostatnio jednak sam resort publikując dane dotyczące wykonania budżetu za I półrocze tego roku przyznał, że jeżeli chodzi o wpływy z VAT-u, to sytuacja robi się dramatyczna.
O ile w roku 2011 w porównaniu do tych samych miesięcy roku poprzedniego wpływy z VAT narastająco rosły: w styczniu 13,9%, w lutym 14,9%, w marcu o 15,2% i w kwietniu o 15,5%, to w tych samych miesiącach roku 2012 narastająco zmniejszają się: w styczniu wzrost wyniósł 12%, w lutym 9,5%, w marcu 4.3% a w kwietniu tylko 2,5%.
Co więcej w marcu i kwietniu wpływy z VAT w wielkościach bezwzględnych były niższe niż w tych samych miesiącach roku 2011, co oznacza że w roku 2012 wpływy z VAT nie tylko nie będą wyższe niż w roku 2011, ale mogą być wręcz niższe.
Jest to sytuacja, która nie wydarzyła się w Polsce już od wielu lat i ma ona miejsce w sytuacji kiedy poziom inflacji jest wyraźnie wyższy niż tej przyjęty w ustawie budżetowej. W budżecie bowiem przyjęto wskaźnik inflacji na poziomie 2,8% a w pierwszych miesiącach tego roku wskaźnik inflacji wynosił ponad 5%, a obecnie obniżył się do ponad 4%.
Przy prawie dwukrotnie wyższym wskaźniku inflacji w stosunku do tego zaplanowanego wpływy z VAT-u powinny być wyższe w stosunku do tych zaplanowanych i to bardzo wyraźnie bowiem oddziałuje na nie pozytywnie aż dwa czynniki wzrost gospodarczy i wyższa inflacja.
3. Wpływów z VAT na zaplanowanym poziomie nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Skoro w I połowie roku mimo finiszu inwestycji na Euro 2012, mimo ponad 600 tysięcy turystów, którzy przybyli na mistrzostwa wpływy z VAT są na poziomie tych ubiegłorocznych, to w II połowie roku nie ma szans na ich nadrobienie.
W budżecie będzie więc brakować przynajmniej 12 mld zł dochodów i nawet nadzwyczajny dochód w postaci wynoszącej 8mld zł wpłaty NBP, go nie uratuje ponieważ aby je wykorzystać na finansowanie wydatków, minister finansów musiałby nowelizować budżet, a na to zapewne się nie zdecyduje, bo to uciążliwa procedura w Sejmie i konieczność przyznania się do poważnych błędów w planowaniu dochodów.
4. Pozostaje więc wyprzedaż narodowego majątku i cięcia wydatków. To pierwsze już się dokonuje. W poprzednim tygodniu w ekspresowym tempie Skarb Państwa sprzedał 7,1% swoich akcji w banku PKO BP S.A za 3,1 mld zł.
Udziały Skarbu Państwa w tym banku po tej transakcji wynoszą już niewiele ponad 33%, a razem Bankiem Gospodarstwa Krajowego niewiele ponad 43% ale mimo tego, że transakcja powodowała zejście z tymi udziałami poniżej 50%, to zdecydowano się na tą operację, bo potrzeby finansowe budżetu okazały się jednak ważniejsze.
Do końca roku Skarb Państwa w trudnych dla budżetu momentach będzie jeszcze sprzedawał akcje KGHM, PZU i ponownie PKO BP, byle tylko przetrwać i nie musieć nowelizować budżetu.
Tak wygląda gospodarowanie majątkiem narodowym przez rząd Tuska, tyle tylko, że tych atrakcyjnych akcji spółek, zostało już naprawdę niewiele.
W odwodzie pozostał jeszcze wielomiliardowy majątek Lasów Państwowych i w odniesieniu do niego pojawiły się już plany sprzedaży zbędnych składników majątkowych, a to przecież bardzo pojemne pojęcie.
http://www.o2.pl / http://www.sfora.biz | Niedziela 22.07.2012, 12:11
BOGACZE UKRYLI W RAJACH PODATKOWYCH 21 BILIONÓW DOLARÓW
To więcej niż wynosi PKB USA i Japonii.
Bogaci chcą być jeszcze bogatsi. I nie chcą płacić podatków. Z danych zaprezentowanych przez grupę Tax Justice Network wynika, że udało im się ukryć w rajach podatkowych aż 21 bilionów dolarów. To więcej niż wynosi PKB USA i Japonii razem wzięte - informuje guardian.co.uk.
Z raportu „The Price of Offshore Revisite” wynika, że pomagaja im w tym wielkie prywatne banki, którym zalezy na przyciagnięciu bogatych klientów. Na liście dziesięciu najbardziej zamieszanych w ten proceder znjadują się takie giganty jak UBS i Credit Suisse w Szwajcarii czy Goldman Sachs.
Z analizy danych wynika, że kapitał, który od lat 70. wypłynął z krajów rozwijających się do rajów podatkowych, wystarczyłby aż nadto, by państwa te spłaciły swoje zadłużenie wobec innych krajów świata.
Najwięcej kapitału wypływa z kont bogaczy w krajach bogatych w surowce naturalne, takie jak ropa. Od 1990 roku transfery z Rosji do rajów podatkowych wyniosły aż 784 miliardy dolarów, z Arabii Saudyjskiej od 1970 r. - 310 mld i Nigerii - 307 mld.
Problem polega na tym, że aktywa tych krajów znajdują się w rękach garstki najbogatszych, a długi musi spłacać całe społeczeństwo - można przeczytać w raporcie.
Aktywa te są w rękach zaledwie 92 tys. osób, czyli 0,001 proc. światowej populacji.
Zakładając, że tą góra pieniędzy zarabiałaby 3 proc. rocznie, obłożenie dochodu 30 proc. podatkiem dałoby fiskusowi 190 mld dol. To więcej niż najbogatsze państwa wydają co roku na pomoc dla krajów rozwijających się. | WB
http://www.guardian.co.uk/business/2012 ... shore-econ…
No i jak, usłyszeliście coś na temat powyższej, kolejny raz, rok bezpośrednio, bo rozesłałem maile wszystkim posłom, Kancelarii Sejmu, Senatu, Premiera, i pośrednio przedstawionej megakonstruktywnej, wszechczasów, przez nikogo niepodważonej merytorycznie propozycji od któregokolwiek polityka, z jakichkolwiek mediów... Taka sama ilość z nich się do mnie zgłosiła... No to kolejny raz, rok unaoczniłem czy dbają o wasz, czy o własny i to za wszelką cenę, każdym kosztem interes!
Muuu! Beee! No to my dalej bendziem jejich słuchać i jejich wybieroć!... Muuu! Beee!
KIM SĄ RODZICE LUDZI MEDIÓW III RP?
Co mają wspólnego ze sobą Kuba Wojewódzki, Monika Olejnik, Agnieszka Holland, Piotr Kraśko, Hanna Lis - pyta Aldona Zaorska w Gazecie Warszawskiej.
Aleksanderpinski.nowyekran.pl/post/69138,kim-sa-rodzice-ludzi-mediow-iii-rp | 22.07.2012
Gwiazdowski Urzędnicy II Komuny to komunistyczni wykonawcy
Mojsiewicz.nowyekran.pl/post/69159,gwiazdowski-urzednicy-ii-komuny-to-komunistyczni-wykonawcy | 22.07.2012
NEPOTYZM W PLATFORMIE. 47 ETATÓW DLA LUDZI PO I ICH RODZIN TYLKO W JEDNEJ INSTYTUCJI
„Gazeta Wyborcza” publikuje listę 47 osób pracujących w Mazowieckiej Jednostce Wdrażania Programów Unijnych. Nie ma na niej ani jednej osoby niepowiązanej z PO. Wszyscy to albo członkowie partii albo członkowie ich rodzin.
Janpinski.nowyekran.pl/post/69272,nepotyzm-w-platformie-47-etatow-dla-ludzi-po-i-ich-rodzin-tylko-w-jednej-instytucji | 24.07.2012
Zbigniewkuzmiuk.nowyekran.pl/post/69115,nie-ma-dochodow-z-podatkow-to-wyprzedajemy-majatek | 22.07.2012
NIE MA DOCHODÓW Z PODATKÓW TO WYPRZEDAJEMY MAJĄTEK
Wpływów z VAT na zaplanowanym poziomie nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Pozostaje więc wyprzedaż narodowego majątku i cięcia wydatków. To pierwsze już się dokonuje.
1. W pracach na budżetem państwa na rok 2012, minister Rostowski wprawdzie przyjął realistyczny poziom wzrostu PKB (o 1,5 punktu procentowego niższy niż na rok 2011), ale jednocześnie zaplanował duży wzrost dochodów podatkowych głównie z VAT i akcyzy.
Te z VAT-u miały być o aż 12 mld zł (o około 10%) większe niż w 2011, choć nie przewidywano kolejnej podwyżki jego stawek (oprócz wzrostu stawek VAT z 8% na 23% na ubranka i obuwie dziecięce ale ta podwyżka miała dać tylko 200 mln dodatkowych dochodów budżetowych).
Dochody z akcyzy miały wzrosnąć o 4 mld zł, choć przy ogłaszaniu podwyżki akcyzy na olej napędowy uzasadniano, że mają one przynieść około 2 mld zł dodatkowych dochodów podatkowych.
Dochody z CIT i PIT miały wzrosnąć odpowiednio o 1 mld zł i 2 mld zł w porównaniu z przewidywanym poziomem wykonania wpływów z tych podatków w roku 2011, mimo założenia przez samego ministra znacznie niższego poziomu wzrostu PKB.
Już wtedy wielu ekspertów ostrzegało Rostowskiego, że zaplanowanie aż takiego poziomu wzrostu dochodów podatkowych szczególnie z VAT, to zwykłe chciejstwo i sam minister będzie w poważnym kłopocie, jeżeli te wpływy będą mniejsze.
Rostowski odpowiadał, że eksperci się mylą, a opozycja rozpowszechnia pesymizm i jak zwykle nie ma racji.
2. Ostatnio jednak sam resort publikując dane dotyczące wykonania budżetu za I półrocze tego roku przyznał, że jeżeli chodzi o wpływy z VAT-u, to sytuacja robi się dramatyczna.
O ile w roku 2011 w porównaniu do tych samych miesięcy roku poprzedniego wpływy z VAT narastająco rosły: w styczniu 13,9%, w lutym 14,9%, w marcu o 15,2% i w kwietniu o 15,5%, to w tych samych miesiącach roku 2012 narastająco zmniejszają się: w styczniu wzrost wyniósł 12%, w lutym 9,5%, w marcu 4.3% a w kwietniu tylko 2,5%.
Co więcej w marcu i kwietniu wpływy z VAT w wielkościach bezwzględnych były niższe niż w tych samych miesiącach roku 2011, co oznacza że w roku 2012 wpływy z VAT nie tylko nie będą wyższe niż w roku 2011, ale mogą być wręcz niższe.
Jest to sytuacja, która nie wydarzyła się w Polsce już od wielu lat i ma ona miejsce w sytuacji kiedy poziom inflacji jest wyraźnie wyższy niż tej przyjęty w ustawie budżetowej. W budżecie bowiem przyjęto wskaźnik inflacji na poziomie 2,8% a w pierwszych miesiącach tego roku wskaźnik inflacji wynosił ponad 5%, a obecnie obniżył się do ponad 4%.
Przy prawie dwukrotnie wyższym wskaźniku inflacji w stosunku do tego zaplanowanego wpływy z VAT-u powinny być wyższe w stosunku do tych zaplanowanych i to bardzo wyraźnie bowiem oddziałuje na nie pozytywnie aż dwa czynniki wzrost gospodarczy i wyższa inflacja.
3. Wpływów z VAT na zaplanowanym poziomie nie ma i prawdopodobnie nie będzie. Skoro w I połowie roku mimo finiszu inwestycji na Euro 2012, mimo ponad 600 tysięcy turystów, którzy przybyli na mistrzostwa wpływy z VAT są na poziomie tych ubiegłorocznych, to w II połowie roku nie ma szans na ich nadrobienie.
W budżecie będzie więc brakować przynajmniej 12 mld zł dochodów i nawet nadzwyczajny dochód w postaci wynoszącej 8mld zł wpłaty NBP, go nie uratuje ponieważ aby je wykorzystać na finansowanie wydatków, minister finansów musiałby nowelizować budżet, a na to zapewne się nie zdecyduje, bo to uciążliwa procedura w Sejmie i konieczność przyznania się do poważnych błędów w planowaniu dochodów.
4. Pozostaje więc wyprzedaż narodowego majątku i cięcia wydatków. To pierwsze już się dokonuje. W poprzednim tygodniu w ekspresowym tempie Skarb Państwa sprzedał 7,1% swoich akcji w banku PKO BP S.A za 3,1 mld zł.
Udziały Skarbu Państwa w tym banku po tej transakcji wynoszą już niewiele ponad 33%, a razem Bankiem Gospodarstwa Krajowego niewiele ponad 43% ale mimo tego, że transakcja powodowała zejście z tymi udziałami poniżej 50%, to zdecydowano się na tą operację, bo potrzeby finansowe budżetu okazały się jednak ważniejsze.
Do końca roku Skarb Państwa w trudnych dla budżetu momentach będzie jeszcze sprzedawał akcje KGHM, PZU i ponownie PKO BP, byle tylko przetrwać i nie musieć nowelizować budżetu.
Tak wygląda gospodarowanie majątkiem narodowym przez rząd Tuska, tyle tylko, że tych atrakcyjnych akcji spółek, zostało już naprawdę niewiele.
W odwodzie pozostał jeszcze wielomiliardowy majątek Lasów Państwowych i w odniesieniu do niego pojawiły się już plany sprzedaży zbędnych składników majątkowych, a to przecież bardzo pojemne pojęcie.
http://www.o2.pl / http://www.sfora.biz | Niedziela 22.07.2012, 12:11
BOGACZE UKRYLI W RAJACH PODATKOWYCH 21 BILIONÓW DOLARÓW
To więcej niż wynosi PKB USA i Japonii.
Bogaci chcą być jeszcze bogatsi. I nie chcą płacić podatków. Z danych zaprezentowanych przez grupę Tax Justice Network wynika, że udało im się ukryć w rajach podatkowych aż 21 bilionów dolarów. To więcej niż wynosi PKB USA i Japonii razem wzięte - informuje guardian.co.uk.
Z raportu „The Price of Offshore Revisite” wynika, że pomagaja im w tym wielkie prywatne banki, którym zalezy na przyciagnięciu bogatych klientów. Na liście dziesięciu najbardziej zamieszanych w ten proceder znjadują się takie giganty jak UBS i Credit Suisse w Szwajcarii czy Goldman Sachs.
Z analizy danych wynika, że kapitał, który od lat 70. wypłynął z krajów rozwijających się do rajów podatkowych, wystarczyłby aż nadto, by państwa te spłaciły swoje zadłużenie wobec innych krajów świata.
Najwięcej kapitału wypływa z kont bogaczy w krajach bogatych w surowce naturalne, takie jak ropa. Od 1990 roku transfery z Rosji do rajów podatkowych wyniosły aż 784 miliardy dolarów, z Arabii Saudyjskiej od 1970 r. - 310 mld i Nigerii - 307 mld.
Problem polega na tym, że aktywa tych krajów znajdują się w rękach garstki najbogatszych, a długi musi spłacać całe społeczeństwo - można przeczytać w raporcie.
Aktywa te są w rękach zaledwie 92 tys. osób, czyli 0,001 proc. światowej populacji.
Zakładając, że tą góra pieniędzy zarabiałaby 3 proc. rocznie, obłożenie dochodu 30 proc. podatkiem dałoby fiskusowi 190 mld dol. To więcej niż najbogatsze państwa wydają co roku na pomoc dla krajów rozwijających się. | WB
http://www.guardian.co.uk/business/2012 ... shore-econ…
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
ILE ZARABIAJĄ TZW. POLITYCY I Z NIMI WSPÓŁPRACUJĄCY...
http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopi ... 9bc3214f14
http://www.wolnyswiat.pl/forum/viewtopi ... 9bc3214f14
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
http://zbigniewkuzmiuk.nowyekran.pl/pos ... -pod-dywan | 08.08.2012
TAK SIĘ ZAMIATA DŁUGI POD DYWAN
To wszystko już jest zamiecione pod dywan, a Rostowski zamierza zamiatać dalej i na jeszcze większą skalę także w roku 2013.
1. Podczas ostatniej sejmowej debaty nad wykonaniem budżetu za rok 2011 czyli absolutorium dla rządu Tuska, starłem się z ministrem Rostowskim w kwestii wielkości długu publicznego w Polsce i prowadzonej przez resort finansów wręcz potrójnej księgowości w tej sprawie.
Minister oczywiście eksponuje tzw. metodologię krajową i pokazuje w większości dokumentów, że dług publiczny na koniec 2011 roku wyniósł około 815 mld zł czyli niewiele ponad 53% PKB, choć do Komisji Europejskiej wysyłał dokumenty w których według metodologii unijnej ESA 95 dług wyniósł prawie 860 mld zł czyli aż 56,3% PKB.
Różnic pomiędzy obydwoma metodologiami jest sporo ale ta najważniejsza polega na wyłączeniu Krajowego Funduszu Drogowego z sektora publicznego i w związku z tym niezaliczanie jego zobowiązań do długu publicznego. Ponieważ te zobowiązania wynoszą około 45 mld zł czyli 3% PKB to dług publiczny liczony według metodologii unijnej jest o tę kwotę wyższy od tego liczonego metoda krajową.
Tak przy okazji gdyby nie ta sztuczka księgowa, to Polska nie byłaby w stanie ze środków budżetowych finansować inwestycji drogowych, ba nie była by w stanie wykorzystać unijnych środków z Funduszu Spójności na drogi, bo nie byłaby w stanie wyłożyć 15% wkładu krajowego do tych środków (KFD współfinansuje drogowe projekty unijne).
2. Ale ta podwójna księgowość to nie wszystko jeżeli chodzi o buchalterię deficytu budżetowego i w konsekwencji długu publicznego w Polsce. Minister Rostowski do perfekcji opanował sztuczki księgowe przy pomocy których, zamiata sporą część długu pod dywan, nie ujawniając tej wielkości ani według metodologii krajowej ani według tej unijnej.
Doskonałym przykładem do zobrazowania tego zjawiska jest Fundusz Pracy, który od 2010 roku zaczął służyć ministrowi Rostowskiemu jako rezerwuar środków do sztucznego zmniejszania deficytu budżetowego i długu publicznego.
Mimo tego, że protestują w tej sprawie pracodawcy (złożona skarga do Trybunału Konstytucyjnego), którzy odprowadzają na Fundusz Pracy 2,45% podstawy wymiaru od wynagrodzenia każdego zatrudnionego przez siebie pracownika, że pieniądze są wykorzystywane niezgodnie z celem na który zostały wpłacone, szef resortu finansów, a za nim koalicja PO-PSL nic sobie z tego nie robi.
Środki z Funduszu Pracy powinny być przeznaczane tylko na dwa cele: wypłatę zasiłków dla osób bezrobotnych i na aktywne formy ograniczania bezrobocia. Ale już w 2009 roku minister Rostowski zdecydował, że z tego funduszu będą finansowane staże lekarskie i pielęgniarskie (powinny być finansowane z budżetu resortu zdrowia), a także świadczenia przedemerytalne (te z kolei powinny być finansowane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który na ten cel powinien dostać dotację budżetową).
Dzięki temu corocznie można zmniejszyć wydatki budżetowe przynajmniej o 2 mld zł i tym samym także deficyt budżetowy i dług publiczny.
3. Ale to nie wszystko od 2010 roku Rostowski limituje wydatki Funduszu Pracy na aktywne formy ograniczania bezrobocia i do połowy tego roku zdecydował, że na ten cel nie wydano przynajmniej 7 mld zł.
Środki te oczywiście zmniejszają o taką kwotę deficyt budżetowy i w konsekwencji dług publiczny choć formalnie pozostają środkami Funduszu Pracy
Razem z tymi przeznaczonymi na staże lekarskie i świadczenia przedemerytalne uzbierało się tego około 15 mld zł czyli 1% PKB i o tyle księgowo zmniejszony jest deficyt i dług publiczny.
Ale to tylko jeden z przykładów. Kolejny to Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych z którego minister zabrał przynajmniej 4 mld zł, Fundusz Rezerwy Demograficznej, który miał być uruchomiony dopiero w roku 2020 a już wydano z niego na dofinansowanie FUS przynajmniej 12 mld zł, minister nie przyznaje się również do zobowiązań szpitali w kwocie przynajmniej 10 mld zł,czy do specyficznych zobowiązań FUS który finansuje pożyczkami budżetowymi i kredytami komercyjnymi, a nie dotacjami na kwotę ponad 22 mld zł, wreszcie corocznie podpiera się deficytem w budżecie środków, który w roku 2011 wyniósł ponad 12 mld zł.
To wszystko już jest zamiecione pod dywan, a Rostowski zamierza zamiatać dalej i na jeszcze większą skalę także w roku 2013.
blog Zbigniewa Kuźmiuka
http://ryszard.opara.nowyekran.pl/post/ ... inansowego | 15.08.2012 06:08
POLSKA (ŚWIAT) - KASYNEM MIĘDZYNARODOWEGO KARTELU FINANSOWEGO?
Dla przypomnienia: roczny deficyt budżetu USA $1,650,000,000,000 - Dług Narodowy USA $14,300,000,000,000 Liczby niewyobrażalne: słownie - czternaście tysięcy trzysta miliardów dolarów.
ZADŁUŻENIE ZAGRANICZNE POLSKI wg NBP: http://nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/zadluz.html (dane kwartalne)
Stan na koniec I kwartału 2012 roku, na podstawie danych dnia 27 czerwca 2012 r.
Narodowy Bank Polski 20 988 mln PLN
Sektor rządowy i samorządowy 404 957 mln PLN
Sektor bankowy 208 836 mln PLN
Sektor pozarządowy i pozabankowy 458 281 mln PLN
OGÓŁEM 1 093 062 mln PLN
Słownie: Jeden Bilion dziewięćdziesiąt trzy miliardy sześćdziesiąt dwa miliony PLN!!!
To dane oficjalne. Ile jest naprawdę – Bóg raczy wiedzieć.! Wg nieoficjalnych szacunków, zadłużenie Naszego Kraju wynosi ok. 4 Bilionów zł - ok 105,000zł/ na każdego obywatela. Bez względu na wiek.
Długi stworzono po to i w takiej ilości – aby nie było szansy ich spłacić. Żeby nie było czym i za co? Dług został stworzony jako instrument i narzędzie zniewolenia. W ten sposób uzyskano władzę i kontrolę.
I tylko te rzeczy mają znaczenie.
Polska jest jednym z krajów funkcjonującym jako kasyno międzynarodowego kartelu finansowego. (Czasem Polska jest też poligonem doświadczalnym kartelu). Sytuacja, w której podaż pieniędzy jest nieproporcjonalnie mniejsza niż istniejące zadłużenie - najlepiej świadczy o tym, że emisja pieniądza jest prowadzona niewłaściwie, niezgodnie z interesami kraju.
W Polsce NBP ma wyłączność - „konstytucyjnie gwarantowany monopol”, na emisję pieniądza – ale nie robi tego. NBP w Polsce i Banki Centralne w innych krajach,nie tworzą pełnowartościowego pieniądza Narodowego. Jak wytłumaczyć, że Banki Centralne zaciągają długi w bankach prywatnych, (np. Amerykanie zadłużają się w FED, narody europejskie m.in. w EBC). Dlaczego tak właśnie robią? Bo…najprostszą formą robienia pieniędzy jest kreowanie długów. Odbywa się to bez żadnego ryzyka. Nawet brak spłaty długu, można negocjować, zawsze coś przy tym ugrać. W najgorszym wypadku, nie długi nie zostaną spłacone, ale one przecież i tak nic nie kosztowały. W międzyczasie całe Narody, wszyscy ludzie…pracują, płacą, są uzależnieni od systemu. I oto właśnie chodzi. Długi stanowią najlepsze narzędzie dla kontroli narodów. Dużo lepsze, bardziej efektywne niż uzbrojona armia czy kontrola policji.
Kreacja długów jest oczywiście mechanizmem „kontroli fizycznej”. Potrzebny jest jeszcze równoległy nadzór - nad umysłami ludzi, społeczeństw – kontrola sumienia. To można osiągnąć za pomocą wszechobecnych mediów – sprawnie manipulujących opinią publiczną – finansowanych oczywiście też długiem, tak aby zachować pełnię kontroli. A więc…
Na całym świecie, od wieków odbywa się wojna o umysły (kreatywność) i wysiłki ludzkie. To ważny element, zwyczajna wojna o władzę nad światem. Kreacja długów to niezawodna, sprawdzona metoda. A przy okazji - Czyż może być lepszy interes? Wystarczy tylko napisać odpowiednie umowy i kwity, podpisać papiery jak zawsze cierpliwe…
Sytuacja taka istnieje jako kompletny przekręt finansowy współczesnego świata, ale… funkcjonuje już od wielu lat. Została wymyślona i „narzucona z góry” przez Bankierów prywatnych (FED), którzy samowolnie wprowadzili zwyczaj zadłużanie się państw i Narodów w... ich własnych bankach. Wykorzystując potrzeby polityczne chwili (często np. stan wojny) - przy braku świadomości, bądź rzetelnej oceny sytuacji wśród polityków. Była to zwyczajna, dobrze przemyślana strategia, wyrafinowany podstęp, wymagający czasem, nawet fizycznej likwidacji oponentów - (np. Prezydenta Lincolna i Kennedy’ego).
(Ja, za samo napisanie tego artykułu, być może też niedługo pożegnam się z tym Światem, choć z pewnością niedobrowolnie).
Kreacja długów, oszustwo globalne na skalę światową. Wykorzystuje w procesie - „posłusznych i skorumpowanych polityków, dziennikarzy i media, bankierów etc. ” – całą globalną infrastrukturę, oraz braki świadomości społeczeństw na temat prowadzonej polityki finansowej. Opiera się to na prostej zasadzie bankowej rezerwy częściowej - wysokości (0%- 3.5%). Zero procent oznacza tutaj 100% emisji długu, bez jakiegokolwiek udziału rzeczywistych pieniędzy. Długi, jak i też należności „kreowane są” wirtualnie, przez bankierów prywatnych, całkowicie bezprawnie, niezgodnie z prawem, ale zawsze z przyzwoleniem administracji Państwa. Za kreacją długów - nie podąża oficjalne prawo własności do kreowanych pieniędzy. Jest to więc tak naprawdę prawo rzekome.
Wynika stąd oczywisty wniosek. Wykreowane długi (choć nawet pozornie oficjalne i uznawane) - są „de facto” - długami nierzeczywistymi, abstrakcyjnymi.
A skoro „Oficjalny dług Narodów jest długiem fikcyjnym, można go umorzyć bez niczyjej straty. Można też długi „spłacić” takim samym pieniądzem, „wykreowanym” na ten cel przez dowolną organizację lub osobę prywatną. Likwidacja długu nie będzie pociągać za sobą żadnych strat pieniędzy na kontach przedsiębiorców, wszystkich ludzi pracy, czy osób oszczędzających.
Spłata długów fikcyjnych jest „de facto” uporządkowaniem prawa własności do narodowego produktu i własności - do narodowych pieniędzy. Jest zwyczajnie - likwidacją skutków oszustwa.
Za takim uzdrowieniem prawa własności powinna iść natychmiast - zmiana zasad emisji pieniędzy: przez osoby uprawomocnione i odwoływane (w razie potrzeby) – a więc przez wyborców – np. w przypadku prowadzenia emisji na cele społecznie nieuzasadnione. Ale nie przez „banksterów” prywatnych, którzy robią kreację długów - przekręt finansowy wyłącznie dla własnych korzyści.
To przecież chyba logiczne – zgodne z demokratycznymi zasadami sprawiedliwości społecznej.
Można byłoby spróbować „anulowania” wszystkich rzekomych/fikcyjnych długów. Ale nikt się na to chyba nie zgodzi. Zwłaszcza światowe elity finansowe, (międzynarodowy kartel finansowy) – no i wszystkie powiązane elity polityczne, biznesowe. Trzeba zmienić całkowicie obecną rzeczywistość.
Proponuję spłacić fikcyjny dług – takim samym fikcyjnym papierem – czekiem.
W załączeniu kopia czeku – na 1 200 000 000 000 PlN (jeden bilion dwieście miliardów PlN), który osobiście wykonałem. Proponuję złożyć go w najbliższym czasie - (mam nadzieję z przyzwoleniem społecznym), pocztą poleconą (i osobiście) na ręce Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Finansów.
Czek ten pozwoli spłacić wszystkie całe nasze Narodowe zadłużenia zagraniczne, zostawiając trochę środków na opłaty manipulacyjne, prawne etc.
Spłata długów pozwoli Polsce i Polakom – na wyzwolenie się z zależności finansowej od Wielkich, Możnych i Kreatywnych Bankierów tego Świata – od Międzynarodowego Kartelu Finansowego.
Pozwoli nam Polakom na obronę własnej gospodarki, finansów i suwerenności – a wszystkim obywatelom na długie, spokojne choć pracowite, ale i szczęśliwe życie. Inni pójdą za naszym przykładem.
Oczekuję na zgodę i przyzwolenie społeczne.
Ryszard Opara
[Oto reakcja narodu polskiego: Muuu! Beee! – red.]
Wybrany komentarz
Nooooo
panie Opara, z tym czekiem to pan już przegiął. Nich pan go jeszcze tylko podpisze własnoręcznie i znajdzie się pan w czarnej dupie łącznie z potomkami do końca świata. Jak pan taki hojny to ja chętnie przyjmę od pana taki czek a z zadłużeniem Kraju sobie poradzę innymi sposobami. Taki czek to jest potwierdzenie istnienia długu i zobowiązanie spłaty PRAWDZIWYMI pieniędzmi a pan przecież podważa istnienie tego długu. Jako byznesmen powinien pan to wiedzieć. A może pan po prostu wpuszcza w maliny prostaczków od SGR i tym podobnych lewaczków? Tylko w czyim interesie???
Słuszne spostrzeżenie, że państwo pozwala na grabież zadusił pan stekiem bzdur o pieniądzu. To waśnie od naprawy systemu państwa musimy zacząć a nie od potwierdzania czekami istnienia jakiegoś wyimaginowanego długu. Kiedy banki powrócą do pełnej rezerwy skończy się drenaż długiem a żeby to się stało musimy odzyskać państwo z łap gangsterów. A najłatwiej zmusić banki do podnoszenia rezerw poprzez nakaz wypłaty gotówki na każdy udzielany kredyt - nie ma gotówki, nie ma kredytu, tym samym nie ma długu. A jak mi ktoś zacznie wrzeszczeć że wtedy gospodarka zamiera to niech leci od razu do psychiatry leczyć schizofrenię; albo fikcyjny pieniądz kredytowy albo gotówka. Zaręczam Państwu, że nagle okazało by się że gotówki w kraju jest w bród. Trzeba do tego ograniczyć kompetencje państwa w stosunku do Narodu czyli większość socyalu a tym samym zmniejszyć podatki i nagle ludzie będą mieli więcej prawdziwych pieniędzy na swoje potrzeby a wtedy popyt na kredyty się zmniejszy.
Na przykładzie ustawy o opłatach autostradowych ViaToll mieliśmy kliniczny przykład jak prawo generuje nowe biurwy czyli zjadaczy naszych podatków. "Krokodyle" zagrozili paraliżem ustawy jeśli nie dostaną kilkudziesięciu nowych etatów.Dostali. Każda ustawa to nowi urzędnicy a rocznie Parlament uchwala po kilka tysięcy ustaw i nowelizacji.
korwinista | 15.08.2012 09:57:55
TAK SIĘ ZAMIATA DŁUGI POD DYWAN
To wszystko już jest zamiecione pod dywan, a Rostowski zamierza zamiatać dalej i na jeszcze większą skalę także w roku 2013.
1. Podczas ostatniej sejmowej debaty nad wykonaniem budżetu za rok 2011 czyli absolutorium dla rządu Tuska, starłem się z ministrem Rostowskim w kwestii wielkości długu publicznego w Polsce i prowadzonej przez resort finansów wręcz potrójnej księgowości w tej sprawie.
Minister oczywiście eksponuje tzw. metodologię krajową i pokazuje w większości dokumentów, że dług publiczny na koniec 2011 roku wyniósł około 815 mld zł czyli niewiele ponad 53% PKB, choć do Komisji Europejskiej wysyłał dokumenty w których według metodologii unijnej ESA 95 dług wyniósł prawie 860 mld zł czyli aż 56,3% PKB.
Różnic pomiędzy obydwoma metodologiami jest sporo ale ta najważniejsza polega na wyłączeniu Krajowego Funduszu Drogowego z sektora publicznego i w związku z tym niezaliczanie jego zobowiązań do długu publicznego. Ponieważ te zobowiązania wynoszą około 45 mld zł czyli 3% PKB to dług publiczny liczony według metodologii unijnej jest o tę kwotę wyższy od tego liczonego metoda krajową.
Tak przy okazji gdyby nie ta sztuczka księgowa, to Polska nie byłaby w stanie ze środków budżetowych finansować inwestycji drogowych, ba nie była by w stanie wykorzystać unijnych środków z Funduszu Spójności na drogi, bo nie byłaby w stanie wyłożyć 15% wkładu krajowego do tych środków (KFD współfinansuje drogowe projekty unijne).
2. Ale ta podwójna księgowość to nie wszystko jeżeli chodzi o buchalterię deficytu budżetowego i w konsekwencji długu publicznego w Polsce. Minister Rostowski do perfekcji opanował sztuczki księgowe przy pomocy których, zamiata sporą część długu pod dywan, nie ujawniając tej wielkości ani według metodologii krajowej ani według tej unijnej.
Doskonałym przykładem do zobrazowania tego zjawiska jest Fundusz Pracy, który od 2010 roku zaczął służyć ministrowi Rostowskiemu jako rezerwuar środków do sztucznego zmniejszania deficytu budżetowego i długu publicznego.
Mimo tego, że protestują w tej sprawie pracodawcy (złożona skarga do Trybunału Konstytucyjnego), którzy odprowadzają na Fundusz Pracy 2,45% podstawy wymiaru od wynagrodzenia każdego zatrudnionego przez siebie pracownika, że pieniądze są wykorzystywane niezgodnie z celem na który zostały wpłacone, szef resortu finansów, a za nim koalicja PO-PSL nic sobie z tego nie robi.
Środki z Funduszu Pracy powinny być przeznaczane tylko na dwa cele: wypłatę zasiłków dla osób bezrobotnych i na aktywne formy ograniczania bezrobocia. Ale już w 2009 roku minister Rostowski zdecydował, że z tego funduszu będą finansowane staże lekarskie i pielęgniarskie (powinny być finansowane z budżetu resortu zdrowia), a także świadczenia przedemerytalne (te z kolei powinny być finansowane z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych, który na ten cel powinien dostać dotację budżetową).
Dzięki temu corocznie można zmniejszyć wydatki budżetowe przynajmniej o 2 mld zł i tym samym także deficyt budżetowy i dług publiczny.
3. Ale to nie wszystko od 2010 roku Rostowski limituje wydatki Funduszu Pracy na aktywne formy ograniczania bezrobocia i do połowy tego roku zdecydował, że na ten cel nie wydano przynajmniej 7 mld zł.
Środki te oczywiście zmniejszają o taką kwotę deficyt budżetowy i w konsekwencji dług publiczny choć formalnie pozostają środkami Funduszu Pracy
Razem z tymi przeznaczonymi na staże lekarskie i świadczenia przedemerytalne uzbierało się tego około 15 mld zł czyli 1% PKB i o tyle księgowo zmniejszony jest deficyt i dług publiczny.
Ale to tylko jeden z przykładów. Kolejny to Fundusz Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych z którego minister zabrał przynajmniej 4 mld zł, Fundusz Rezerwy Demograficznej, który miał być uruchomiony dopiero w roku 2020 a już wydano z niego na dofinansowanie FUS przynajmniej 12 mld zł, minister nie przyznaje się również do zobowiązań szpitali w kwocie przynajmniej 10 mld zł,czy do specyficznych zobowiązań FUS który finansuje pożyczkami budżetowymi i kredytami komercyjnymi, a nie dotacjami na kwotę ponad 22 mld zł, wreszcie corocznie podpiera się deficytem w budżecie środków, który w roku 2011 wyniósł ponad 12 mld zł.
To wszystko już jest zamiecione pod dywan, a Rostowski zamierza zamiatać dalej i na jeszcze większą skalę także w roku 2013.
blog Zbigniewa Kuźmiuka
http://ryszard.opara.nowyekran.pl/post/ ... inansowego | 15.08.2012 06:08
POLSKA (ŚWIAT) - KASYNEM MIĘDZYNARODOWEGO KARTELU FINANSOWEGO?
Dla przypomnienia: roczny deficyt budżetu USA $1,650,000,000,000 - Dług Narodowy USA $14,300,000,000,000 Liczby niewyobrażalne: słownie - czternaście tysięcy trzysta miliardów dolarów.
ZADŁUŻENIE ZAGRANICZNE POLSKI wg NBP: http://nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/zadluz.html (dane kwartalne)
Stan na koniec I kwartału 2012 roku, na podstawie danych dnia 27 czerwca 2012 r.
Narodowy Bank Polski 20 988 mln PLN
Sektor rządowy i samorządowy 404 957 mln PLN
Sektor bankowy 208 836 mln PLN
Sektor pozarządowy i pozabankowy 458 281 mln PLN
OGÓŁEM 1 093 062 mln PLN
Słownie: Jeden Bilion dziewięćdziesiąt trzy miliardy sześćdziesiąt dwa miliony PLN!!!
To dane oficjalne. Ile jest naprawdę – Bóg raczy wiedzieć.! Wg nieoficjalnych szacunków, zadłużenie Naszego Kraju wynosi ok. 4 Bilionów zł - ok 105,000zł/ na każdego obywatela. Bez względu na wiek.
Długi stworzono po to i w takiej ilości – aby nie było szansy ich spłacić. Żeby nie było czym i za co? Dług został stworzony jako instrument i narzędzie zniewolenia. W ten sposób uzyskano władzę i kontrolę.
I tylko te rzeczy mają znaczenie.
Polska jest jednym z krajów funkcjonującym jako kasyno międzynarodowego kartelu finansowego. (Czasem Polska jest też poligonem doświadczalnym kartelu). Sytuacja, w której podaż pieniędzy jest nieproporcjonalnie mniejsza niż istniejące zadłużenie - najlepiej świadczy o tym, że emisja pieniądza jest prowadzona niewłaściwie, niezgodnie z interesami kraju.
W Polsce NBP ma wyłączność - „konstytucyjnie gwarantowany monopol”, na emisję pieniądza – ale nie robi tego. NBP w Polsce i Banki Centralne w innych krajach,nie tworzą pełnowartościowego pieniądza Narodowego. Jak wytłumaczyć, że Banki Centralne zaciągają długi w bankach prywatnych, (np. Amerykanie zadłużają się w FED, narody europejskie m.in. w EBC). Dlaczego tak właśnie robią? Bo…najprostszą formą robienia pieniędzy jest kreowanie długów. Odbywa się to bez żadnego ryzyka. Nawet brak spłaty długu, można negocjować, zawsze coś przy tym ugrać. W najgorszym wypadku, nie długi nie zostaną spłacone, ale one przecież i tak nic nie kosztowały. W międzyczasie całe Narody, wszyscy ludzie…pracują, płacą, są uzależnieni od systemu. I oto właśnie chodzi. Długi stanowią najlepsze narzędzie dla kontroli narodów. Dużo lepsze, bardziej efektywne niż uzbrojona armia czy kontrola policji.
Kreacja długów jest oczywiście mechanizmem „kontroli fizycznej”. Potrzebny jest jeszcze równoległy nadzór - nad umysłami ludzi, społeczeństw – kontrola sumienia. To można osiągnąć za pomocą wszechobecnych mediów – sprawnie manipulujących opinią publiczną – finansowanych oczywiście też długiem, tak aby zachować pełnię kontroli. A więc…
Na całym świecie, od wieków odbywa się wojna o umysły (kreatywność) i wysiłki ludzkie. To ważny element, zwyczajna wojna o władzę nad światem. Kreacja długów to niezawodna, sprawdzona metoda. A przy okazji - Czyż może być lepszy interes? Wystarczy tylko napisać odpowiednie umowy i kwity, podpisać papiery jak zawsze cierpliwe…
Sytuacja taka istnieje jako kompletny przekręt finansowy współczesnego świata, ale… funkcjonuje już od wielu lat. Została wymyślona i „narzucona z góry” przez Bankierów prywatnych (FED), którzy samowolnie wprowadzili zwyczaj zadłużanie się państw i Narodów w... ich własnych bankach. Wykorzystując potrzeby polityczne chwili (często np. stan wojny) - przy braku świadomości, bądź rzetelnej oceny sytuacji wśród polityków. Była to zwyczajna, dobrze przemyślana strategia, wyrafinowany podstęp, wymagający czasem, nawet fizycznej likwidacji oponentów - (np. Prezydenta Lincolna i Kennedy’ego).
(Ja, za samo napisanie tego artykułu, być może też niedługo pożegnam się z tym Światem, choć z pewnością niedobrowolnie).
Kreacja długów, oszustwo globalne na skalę światową. Wykorzystuje w procesie - „posłusznych i skorumpowanych polityków, dziennikarzy i media, bankierów etc. ” – całą globalną infrastrukturę, oraz braki świadomości społeczeństw na temat prowadzonej polityki finansowej. Opiera się to na prostej zasadzie bankowej rezerwy częściowej - wysokości (0%- 3.5%). Zero procent oznacza tutaj 100% emisji długu, bez jakiegokolwiek udziału rzeczywistych pieniędzy. Długi, jak i też należności „kreowane są” wirtualnie, przez bankierów prywatnych, całkowicie bezprawnie, niezgodnie z prawem, ale zawsze z przyzwoleniem administracji Państwa. Za kreacją długów - nie podąża oficjalne prawo własności do kreowanych pieniędzy. Jest to więc tak naprawdę prawo rzekome.
Wynika stąd oczywisty wniosek. Wykreowane długi (choć nawet pozornie oficjalne i uznawane) - są „de facto” - długami nierzeczywistymi, abstrakcyjnymi.
A skoro „Oficjalny dług Narodów jest długiem fikcyjnym, można go umorzyć bez niczyjej straty. Można też długi „spłacić” takim samym pieniądzem, „wykreowanym” na ten cel przez dowolną organizację lub osobę prywatną. Likwidacja długu nie będzie pociągać za sobą żadnych strat pieniędzy na kontach przedsiębiorców, wszystkich ludzi pracy, czy osób oszczędzających.
Spłata długów fikcyjnych jest „de facto” uporządkowaniem prawa własności do narodowego produktu i własności - do narodowych pieniędzy. Jest zwyczajnie - likwidacją skutków oszustwa.
Za takim uzdrowieniem prawa własności powinna iść natychmiast - zmiana zasad emisji pieniędzy: przez osoby uprawomocnione i odwoływane (w razie potrzeby) – a więc przez wyborców – np. w przypadku prowadzenia emisji na cele społecznie nieuzasadnione. Ale nie przez „banksterów” prywatnych, którzy robią kreację długów - przekręt finansowy wyłącznie dla własnych korzyści.
To przecież chyba logiczne – zgodne z demokratycznymi zasadami sprawiedliwości społecznej.
Można byłoby spróbować „anulowania” wszystkich rzekomych/fikcyjnych długów. Ale nikt się na to chyba nie zgodzi. Zwłaszcza światowe elity finansowe, (międzynarodowy kartel finansowy) – no i wszystkie powiązane elity polityczne, biznesowe. Trzeba zmienić całkowicie obecną rzeczywistość.
Proponuję spłacić fikcyjny dług – takim samym fikcyjnym papierem – czekiem.
W załączeniu kopia czeku – na 1 200 000 000 000 PlN (jeden bilion dwieście miliardów PlN), który osobiście wykonałem. Proponuję złożyć go w najbliższym czasie - (mam nadzieję z przyzwoleniem społecznym), pocztą poleconą (i osobiście) na ręce Prezesa Rady Ministrów oraz Ministra Finansów.
Czek ten pozwoli spłacić wszystkie całe nasze Narodowe zadłużenia zagraniczne, zostawiając trochę środków na opłaty manipulacyjne, prawne etc.
Spłata długów pozwoli Polsce i Polakom – na wyzwolenie się z zależności finansowej od Wielkich, Możnych i Kreatywnych Bankierów tego Świata – od Międzynarodowego Kartelu Finansowego.
Pozwoli nam Polakom na obronę własnej gospodarki, finansów i suwerenności – a wszystkim obywatelom na długie, spokojne choć pracowite, ale i szczęśliwe życie. Inni pójdą za naszym przykładem.
Oczekuję na zgodę i przyzwolenie społeczne.
Ryszard Opara
[Oto reakcja narodu polskiego: Muuu! Beee! – red.]
Wybrany komentarz
Nooooo
panie Opara, z tym czekiem to pan już przegiął. Nich pan go jeszcze tylko podpisze własnoręcznie i znajdzie się pan w czarnej dupie łącznie z potomkami do końca świata. Jak pan taki hojny to ja chętnie przyjmę od pana taki czek a z zadłużeniem Kraju sobie poradzę innymi sposobami. Taki czek to jest potwierdzenie istnienia długu i zobowiązanie spłaty PRAWDZIWYMI pieniędzmi a pan przecież podważa istnienie tego długu. Jako byznesmen powinien pan to wiedzieć. A może pan po prostu wpuszcza w maliny prostaczków od SGR i tym podobnych lewaczków? Tylko w czyim interesie???
Słuszne spostrzeżenie, że państwo pozwala na grabież zadusił pan stekiem bzdur o pieniądzu. To waśnie od naprawy systemu państwa musimy zacząć a nie od potwierdzania czekami istnienia jakiegoś wyimaginowanego długu. Kiedy banki powrócą do pełnej rezerwy skończy się drenaż długiem a żeby to się stało musimy odzyskać państwo z łap gangsterów. A najłatwiej zmusić banki do podnoszenia rezerw poprzez nakaz wypłaty gotówki na każdy udzielany kredyt - nie ma gotówki, nie ma kredytu, tym samym nie ma długu. A jak mi ktoś zacznie wrzeszczeć że wtedy gospodarka zamiera to niech leci od razu do psychiatry leczyć schizofrenię; albo fikcyjny pieniądz kredytowy albo gotówka. Zaręczam Państwu, że nagle okazało by się że gotówki w kraju jest w bród. Trzeba do tego ograniczyć kompetencje państwa w stosunku do Narodu czyli większość socyalu a tym samym zmniejszyć podatki i nagle ludzie będą mieli więcej prawdziwych pieniędzy na swoje potrzeby a wtedy popyt na kredyty się zmniejszy.
Na przykładzie ustawy o opłatach autostradowych ViaToll mieliśmy kliniczny przykład jak prawo generuje nowe biurwy czyli zjadaczy naszych podatków. "Krokodyle" zagrozili paraliżem ustawy jeśli nie dostaną kilkudziesięciu nowych etatów.Dostali. Każda ustawa to nowi urzędnicy a rocznie Parlament uchwala po kilka tysięcy ustaw i nowelizacji.
korwinista | 15.08.2012 09:57:55
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
UWAGA! MAMY ZAPOWIEDŹ KOŃCA BANKÓW...
Po co zebrał się Komitet Stabilności Finansowej? Oficjalnie – z powodu spółki Amber Gold. Ale to ani powód, ani wymiar oszustwa (80 mln zł), które usprawiedliwiałyby takie spotkanie. Chyba, że Amber Gold ujawnia wierzchołek góry lodowej. Jakiej?
http://pietkun.nowyekran.pl/post/71367, ... nca-bankow | 16.08.2012
Po co zebrał się Komitet Stabilności Finansowej? Oficjalnie – z powodu spółki Amber Gold. Ale to ani powód, ani wymiar oszustwa (80 mln zł), które usprawiedliwiałyby takie spotkanie. Chyba, że Amber Gold ujawnia wierzchołek góry lodowej. Jakiej?
http://pietkun.nowyekran.pl/post/71367, ... nca-bankow | 16.08.2012
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
JAK MOŻNA ZAKOŃCZYĆ W JAKIMŚ POGRĄŻANYM KRAJU DESTRUKCYJNY REŻIM
Trzeba do tego podejść zgodnie z tzw. psychologią stada, tzn. motłochu, przepraszam, znów błąd: Narodu X, Ludu...
Taki destrukcyjny system można skutecznie obalić m.in. łącząc przewrót z uświadomieniem mas, merytorycznym wywołaniem do systemu, jego beneficjentów nienawiści, zyskując poparcie mas.
Poparcie mas można zyskać jedynie je przekupując, a ponieważ rozdawnictwo doprowadziłoby do katastrofy, a więc b. szybkiego zakończenia przewrotu, to w tym wypadku trzeba by było b. przekonująco tzw. masy okłamać w tym względzie.
Jak więc wyglądałoby to w praktyce:
1. Nieznani ludzie biorą w ustronne mse naczelnych destruktorów, i tam ich, wygrywając jednego przeciwko drugiemu, przesłuchują, i dzięki tym zeznaniom na przesłuchanie biorą następnych (pomocna w tym celu będzie zasada: nie ma prawdziwych zeznań, to nie ma wody, jedzenia i światła, są prawdziwe zeznania, to są komfortowe warunki pobytu. Ogłasza się także wśród nich konkurs na świadków koronnych, którymi zostają ci, którzy złożą najszybciej najważniejsze i najpełniej zeznania. Wszystkie zeznania się nagrywa i upublicznia, w tym dzięki, w ten czy inny sposób, przymuszonym do rzetelności stacjom telewizyjnym, radiowym. Resztę czeka to, co im się należy).
2. Część grupy się poświęca i obiecuje tzw. masom wszystko to, czego bezmyślne ludzkie bydło oczekuje.
3. Nowe władze się uprawomocniają.
4. Wówczas dochodzi do „poważnego konfliktu” w łonie nowych władz - pozostała część grupy się od tego, co ci pierwsi naobiecywali odżegnuje, wykazuje tego nierealność, katastrofalne skutki, gdyby to wprowadzić, i ich niby, za oszukanie mas, surowo każe.
5. Przedstawia się zmęczonym, wyczerpanym nerwowo, wypalonym od przeżyć masom realia: środowiskowe, ekologiczne, ekonomiczne, gospodarcze, zdrowotne, społeczne, gatunkowe, w tym że dotychczasowe gospodarki konsumpcyjne opierały się na dotacjach/pożyczkach/długach, że absolutnie nie ma możliwości tego kontynuowania.
Nim więcej teraz przeznaczymy środków, pieniędzy, inwencji na realizację utopii, tym większe tego negatywne konsekwencje, straty poniesiemy w przyszłości!!
PS1
Nim później zaczniemy postępować racjonalnie, tym więcej poniesiemy nieodwracalnych strat, i więcej pochłonie środków, potencjału naprawienie jeszcze możliwych do naprawienia szkód, i mniejsze będą tego pozytywne efekty, i wolniej je odczujemy.
PS2
Tu nigdy nie chodziło o wasze/PRAWDZIWE, a więc całościowe, dalekowzroczne dobro, tylko o interesy, zaspokajanie anormalnych potrzeb, wielokrotnie przeze mnie opisanych osobników...
Zwiększajcie PKB i, dzięki temu, coraz więcej pożyczajcie…, to dzięki temu będzie coraz lepiej (NAM – pożyczającym)...
TO NIE UTOPIJNE, ODWRACAJĄCE UWAGĘ, WSKAŹNIKI, MANIPULACJE, TYLKO EFEKTY SĄ MIARODAJNYM WSKAŹNIKIEM DZIAŁAŃ!
Uważanie, że wielkość PKB jest jakimś miarodajnym wskaźnikiem, a jego zwiększanie przynosi korzyści, i jest priorytetem po prostu Wam wpojono! To, jak wszystko inne, służy tym, którzy, krótkowzrocznie, bo kosztem wszystkiego, wszystkich, czerpią z tego zyski, i by to bezkarnie czynić opłacają/przekupują, w tym tzw. reklamami, media, polityków, a politycy oprócz opłacania/przekupywania, obstawiania swoimi ludźmi mediów przekupują płatnymi zajęciami pozostałych wyborców, dzięki czemu społeczeństwo jest ogłupione, wypaczone, przekupione, co umożliwia zadłużanie przyszłych pokoleń, skażanie, trucie, rabunek surowców, niszczenie zasobów, przyrody, realizację zagłady, w tym samozagłady...! Bo za to odpowiedzialne osobniki są zdemoralizowanymi, wypaczonymi, krótkowzrocznymi, bezwzględnymi kreaturami, intelektualnie, etycznie ułomni, anormalni!!
Produkty, usługi tworzą wartość korzystną i niekorzystną (w jednych przeważa to pierwsze, a w innych to drugie), są też takie produkty, usługi, które tworzą wyłącznie wartość niekorzystną. Wszystkie natomiast zwiększają PKB...
PS
Każda praca absorbuje; rozwija, bądź niszczy potencjał (jeśli kogoś zatrudnimy niezgodnie z jego możliwościami, w dodatku do produkcji czy usług o niekorzystnej wartości, to będziemy wyłącznie i wszechstronnie tracili).
W utopijnych gospodarkach m.in. problemy wynikłe z jednej produkcji chce się rozwiązać za pomocą kolejnej produkcji (powstają efekty lawiny!)...
W utopi postępuje się absurdalnie, na odwrót, jedne problemy zastępuje się następnymi (powstają efekty lawiny!)...
Np. gdy ludzie chorują z powodu prokonsumpcyjnej produkcji, a więc wynikłych z tego skażeń, zatruć, to m.in. otwiera się kolejną skażającą, trującą produkcję medykamentów, sprzętu medycznego, a ponieważ tzw. lecznictwo również przyczynia się do skażeń, zatruć, zarażeń, zakażeń, uszkadzania genów, uodparniania się na tzw. leki mikrobów, no to się produkcję medykamentów, sprzętu medycznego zwiększa... A jak rosną wydatki na tzw. lecznictwo, no to rosną długi, bieda. A jak rosną długi, bieda, no to przybywa chorych...
Woda jest skażona, no to m.in. produkuje się butelki i nalewa do nich wody, a następnie sprzedaje. A ponieważ produkcja butelek, transport butelek z wodą, ich sprzedaż, wykorzystanie związane są z eksploatacją złóż, spalaniem ropy, wytwarzaniem śmieci, a więc skażaniem, truciem, no to skażanie, trucie rośnie, a skoro skażenie, trucie rośnie, no to produkuje się jeszcze więcej butelek...
Gdy rabuje się surowce, to ich szybko ubywa, jak ich szybko ubywa, no to rośnie ich cena, jak rośnie ich cena, to wszystko drożeje, jak wszystko drożeje, no to rosną wydatki, długi, bieda, a jak rosną wydatki, długi, bieda, no to m.in. jeszcze szybciej rabuje się surowce...
Do tego dodajmy wypadki samochodowe, wojny o surowce. Itp., itd. W efekcie rosną też wydatki, długi, bieda, no to pożycza się jeszcze więcej pieniędzy, a jak pożycza się jeszcze więcej pieniędzy, to jeszcze bardziej rosną długi, bieda... Jak rosną długi, bieda, no to m.in. zwiększa się liczbę msc tzw. pracy, żeby wzrósł PKB, a jak zwiększa się liczbę msc tzw. pracy, no to rośnie tempo rabowania surowców, skażanie, trucie, wydatki na tego skutki, długi, bieda...
A jak rośnie ilość i wielkość problemów, no to m.in. zwiększa się wydatki, a gdy rosną wydatki, no to rosną długi, bieda i z tego powodu zwiększają się i powstają kolejne problemy. Gdy zwiększają i pojawiają się kolejne problemy, no to się je jeszcze bardziej zwiększa, zastępuje następnymi problemami...
Prokonsumpcyjne gospodarki opierają się na dotacjach/pożyczkach/długach...
Dla nich zyski, a dla Was koszty, długi...
PKB jest tym wyższy w gospodarkach prokonsumpcyjnych, im bardziej się zadłuży, a im wyższy jest PKB, tym bardziej można się zadłużać...
GOSPODARKI PROKONSUMPCYJNE OPIERAJĄ SIĘ NA DŁUGACH zaciąganych przez rządzących, firmy, obywateli, a następnie pieniądze te, dzięki konsumpcjonizmowi (odpowiednik narkomanii), trafiają do finansistów, bankierów, fabrykantów, kooperujących z nimi mediów i polityków, a produkty, które b. szybko stają się śmieciami, trafiają na wysypiska! A taka produkcja, konsumpcja jest związana także z rabunkiem surowców mineralnych i innych zasobów, skażaniem, truciem, degradacją środowiska, zagładą przyrody, życia na ziemi!
Za coś takiego należy się szubienica, a nie bogactwo, prestiż, podziw!
PKB zwiększają także kreowane (podczas tzw. pożyczania, a więc wykonywania usługi).../wirtualne pieniądze, przepływy, dla statystyki, gotówki, zbędne wydatki/usługi, zakupy, a także zwiększone ceny produktów i usług...
W skrajnym przypadku, dany kraj może mieć najwyższy PKB w dziejach świata, mimo nie wyprodukowania ani jednego bochenka chleba, za to dzięki zrobieniu milionów ekskluzywnych (pozłacanych, wysadzanych diamentami) trumien...
Za każdy wygracowany milion środka płatniczego zapłacili, płacą, zapłacą zdrowiem, życiem, ci, którzy go wypracowali i inni, którzy ponieśli tego konsekwencje, co wiąże się także z wydatkami na lecznictwo, renty. Za to wszystko płaci także przyroda, i zapłacą kolejne pokolenia.
Pieniądze czy pożytek?
Przecież nie powinno chodzić o przekazywanie sobie pieniędzy, pod pretekstem zaspokajania - wyimaginowanych, wmawianych - potrzeb, o gromadzenie pieniędzy, tylko należy zaspokajać, w sposób całościowo przemyślany, przegotowany, realizowany, racjonalnie zasadne potrzeby, osiągać pozytywne efekty!
Należy inwestować dla całościowo przemyślanych, przeanalizowanych, bezpośrednich czy/i pośrednich korzyści, a nie dla zwiększania ilości pieniędzy.
A więc pożycza się na umówiony procent z zysków, a jednocześnie odnosi inne korzyści z działalności, a nie: a co mnie to obchodzi co ktoś robi z moimi/tymi pieniędzmi (czy np. produkuje jakieś trujące chemikalia, tzw. leki, narkotyki, rabuje i przyczynia się do spalania ropy, węgla, drzew), byle oddał mi pożyczkę + odsetki...
I oczywiście ponosi się wszystkie rzeczywiste koszty działalności – już to w znacznym stopniu zniechęcałoby do szkodzenia (np. benzyna w tym przypadku kosztowałaby co najmniej kilkaset zł za litr). Kolejnym sposobem zapobiegania szkodzeniu jest wprowadzenie ZEZWOLEŃ/KONCESJI EKONOMICZNO-EKOLOGICZNO-ZDROWOTNO/ETYCZNYCH.
Za każdy wygracowany milion środka płatniczego zapłacili, płacą, zapłacą zdrowiem, życiem, ci, którzy go wypracowali i inni, którzy ponieśli tego konsekwencje, co wiąże się także z wydatkami na lecznictwo, renty. Za to wszystko płaci także przyroda, i zapłacą kolejne pokolenia.
Szczyt dobroci na planecie Ziemia: przeznaczenie milionów na operację chorego (a jeśli ją przeżyje, to, często, jeszcze utrzymywanie go na rencie, by truł tysiące ludzi zawartością moczu i kału – zawartymi tam substancjami po zażytych tzw. lekach, których produkcja również przyczynia się do skażania, zatruwania, dzięki czemu przybywa kolejnych osób do leczenia i utrzymywania, a do tego trzeba dodać wpływ tych substancji na geny, a więc i potomstwo (powstaje efekt lawinowy!)), następnie leczenie i utrzymywanie jego chorego dziecka, któremu przekazał wadliwe geny, podczas gdy m.in. miliony młodych, zdrowych ludzi żyje w nędzy, są analfabetami, niedojada, głoduje, choruje, umiera z głodu; więc m.in. przybywa kolejnych chorych do leczenia (powstaje efekt lawinowy!)... (można by też za te pieniądze wybudować np. elektrownię wiatrowo-wodną zapobiegając nędzy, chorobom, w tym wynikłym z skażania środowiska, trucia ludzi, przyrody przez np. elektrownie węglowe))
W Polsce różne organizacje podają, że około 10-25 % dzieci w wieku do 14 lat cierpi przez głód i spożywa najwyżej jeden posiłek dziennie. Według obecnych szacunków minimum egzystencji to około 350-390 złotych na osobę! GUS podaje, iż 60% (23 mln) polskiego społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln w skrajnej nędzy)!
Jak wynika z danych Eurostatu jesteśmy liderem... w biedzie. Przegoniliśmy nawet Rumunów i Bułgarów! Z 1/3 obywateli żyjących poniżej minimum socjalnego staliśmy się prawdziwą europejską potęgą!
Według szacunków UNICEF, 1 mld młodocianych na świecie żyje w skrajnej nędzy! Codziennie umiera z głodu 110.000 osób, w ciągu roku zaś 40 milionów ludzi, w tym 7 milionów dzieci! Każdego roku przeszło 12 milionów dzieci umiera na choroby związane z niewłaściwym odżywianiem!
MILIARD LUDZI NIE MA CO JEŚĆ.
[Przy takim odżywianiu to są przyszli renciści...; przyszli rodzice rencistów... itd...; psychopaci, debile; degeneraci (niezdrowo odżywiający się, nikotynowy, alkoholicy, narkomani, dewianci); kanalie, przestępcy! – red.]
3,4 mld zł kosztowało w 2006 r. utrzymanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z tego obsługa bankowego zadłużenia kosztowała 250 mln zł.
– W Polsce było zarejestrowanych w 2005 r. jako renciści i emeryci, 7,2 mln osób (rencistów w 2007 r. było prawie 3 mln)!
W 2008 roku wypłaty dla rencistów i emerytów (ok. 80% sumy) przekroczyły sumę 100 mld zł.
- 04.03.2010 r.: Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy długi Polaków wzrosły o 2,47 mld złotych. W ciągu 2 lat - od lutego 2008 roku - zadłużenie wzrosło o 95 proc.
- 02.06.2011 r.: OGROMNE DŁUGI POLAKÓW. Zaległości ma 2,1 mln osób.
- 26.08.2011 r.: Jak podał Narodowy Bank Polski, wartość niespłaconego w terminie zadłużenia w bankach wyniosła na koniec lipca 62,9 mld zł. To o 4,5 mld zł więcej niż rok temu; zagrożonych kredytów jest już niemal 10 proc.
Jak czytamy, wartość kredytów „z utratą wartości” powiększyła się w ciągu roku z 31 do 36,4 mld zł.
- 10.01.2012 r. POLACY TONĄ W DŁUGACH Kwota zaległych płatności Polaków pod koniec 2011 r. wyniosła 35,48 mld zł. To o 42 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z raportu firmy BIG InfoMonitor. Od listopada 2009 roku zaległe zadłużenie Polaków zwiększyło się o aż o 150 proc.
W ciągu dwóch lat przybyło 457 tys. nowych dłużników.
- 15.06.2011 r.: Zadłużenie polskich miast wojewódzkich jest już gigantyczne - sięga 19,5 mld złotych. A to jeszcze nie wszystko, gdyby dodać do niego długi spółek, które do nich należą, wzrosłoby o kolejne 8 mld złotych.
- 10.09.2011 r.: Polskie samorządy toną w długach - alarmują ekonomiści. Szacuje się, że dziś są winne wierzycielom blisko 60 mld złotych.
- 09.06.2012 r.: POLSKIE MIASTA TONĄ W DŁUGACH Samorządy w tarapatach.
Instytucje rządowe i samorządowe popadają w coraz większe długi. Ich zobowiązania wobec banków wzrosły w ciągu roku aż o 30 proc. - donosi „Gazeta Polska Codziennie”.
W sumie pożyczyły w bankach już ponad 83 mld zł. Jeszcze rok temu samorządy miały o 1 mld zł więcej na lokatach niż pożyczek. Teraz suma kredytów przewyższa oszczędności o ponad 28 mld zł.
Samorządy pożyczają pieniądze, by pokryć wydatki inwestycyjne m.in. na budowę i remonty dróg, sieci cieplnej, budynków komunalnych. Brakuje im na podwyżki pensji dla nauczycieli, wspieranie rodziny, czy służby zdrowia - pisze dziennik.
Eksperci wskazują także na to, iż rząd przekazuje samorządom coraz więcej zadań, ale nie idą za tym większe dotacje i subwencje. Wiele gmin jest już pod finansową ścianą. Ich zadłużenie przekroczyło 60 proc. dochodów i nie mogą brać więcej pożyczek.
- 27.08.2011 r.: Firmy coraz częściej spóźniają się z płatnościami. W niektórych branżach zatory płatnicze są nawet o 40 proc. wyższe niż przed rokiem.
- Zadłużenie naszego kraju na koniec 2011 roku może wynieść aż 918 mld zł. Ale to nie koniec złych wiadomości. 918 mld zł to 61,4 proc. PKB, znacznie powyżej progu ostrożnościowego, ustalonego na 55 proc. PKB.
ILE POLSKA NAPRAWDĘ MA DŁUGÓW Słysz szacuje go, wraz z zobowiązaniami na rzecz przyszłych emerytów, na 3,1 bln zł, czyli ok. 240 proc. PKB.
DŁUG POLSKI WG EBC TO 415% PKB
Jak wyliczyło Centrum Międzygeneracyjne w Uniwersytecie we Freiburgu, na którego wyniki już wcześniej się powoływałem, w opracowaniu „Pension obligations of government employer pension schemes and social security pension schemes established in EU countries. Final Report” zobowiązania emerytalne tych państw są czterokrotnie(!) wyższe od ich zadłużenia względem rynku kapitałowego i wynoszą prawie 30 bilionów euro. Podczas gdy zadłużenie z tego tytułu w Polsce jest jeszcze wyższe gdyż wynosi 361% PKB i 3,828 bln PLN (s. 133).
- 15.08.2012: Dla przypomnienia: roczny deficyt budżetu USA $1,650,000,000,000 - Dług Narodowy USA $14,300,000,000,000 Liczby niewyobrażalne: słownie - czternaście tysięcy trzysta miliardów dolarów.
ZADŁUŻENIE ZAGRANICZNE POLSKI wg NBP: http://nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/zadluz.html , (dane kwartalne)
Stan na koniec I kwartału 2012 roku, na podstawie danych dnia 27 czerwca 2012 r.
Narodowy Bank Polski 20 988 mln PLN
Sektor rządowy i samorządowy 404 957 mln PLN
Sektor bankowy 208 836 mln PLN
Sektor pozarządowy i pozabankowy 458 281 mln PLN
OGÓŁEM 1 093 062 mln PLN
Słownie: Jeden Bilion dziewięćdziesiąt trzy miliardy sześćdziesiąt dwa miliony PLN!!!
To dane oficjalne. Ile jest naprawdę – Bóg raczy wiedzieć.! Wg nieoficjalnych szacunków zadłużenie Naszego Kraju wynosi ok. 4 Bilionów zł – ok. 105,000zł/ na każdego obywatela. Bez względu na wiek.
Długi stworzono po to i w takiej ilości – aby nie było szansy ich spłacić. Żeby nie było czym i za co? Dług został stworzony jako instrument i narzędzie zniewolenia. W ten sposób uzyskano władzę i kontrolę.
Noesen.pl/?p=p_26&sName=DLUG-POLSK - Licznik...
Dlugpubliczny.org.pl/pl - Licznik...
------------------------------
Racjonalnyrzad.pl/
Trzeba do tego podejść zgodnie z tzw. psychologią stada, tzn. motłochu, przepraszam, znów błąd: Narodu X, Ludu...
Taki destrukcyjny system można skutecznie obalić m.in. łącząc przewrót z uświadomieniem mas, merytorycznym wywołaniem do systemu, jego beneficjentów nienawiści, zyskując poparcie mas.
Poparcie mas można zyskać jedynie je przekupując, a ponieważ rozdawnictwo doprowadziłoby do katastrofy, a więc b. szybkiego zakończenia przewrotu, to w tym wypadku trzeba by było b. przekonująco tzw. masy okłamać w tym względzie.
Jak więc wyglądałoby to w praktyce:
1. Nieznani ludzie biorą w ustronne mse naczelnych destruktorów, i tam ich, wygrywając jednego przeciwko drugiemu, przesłuchują, i dzięki tym zeznaniom na przesłuchanie biorą następnych (pomocna w tym celu będzie zasada: nie ma prawdziwych zeznań, to nie ma wody, jedzenia i światła, są prawdziwe zeznania, to są komfortowe warunki pobytu. Ogłasza się także wśród nich konkurs na świadków koronnych, którymi zostają ci, którzy złożą najszybciej najważniejsze i najpełniej zeznania. Wszystkie zeznania się nagrywa i upublicznia, w tym dzięki, w ten czy inny sposób, przymuszonym do rzetelności stacjom telewizyjnym, radiowym. Resztę czeka to, co im się należy).
2. Część grupy się poświęca i obiecuje tzw. masom wszystko to, czego bezmyślne ludzkie bydło oczekuje.
3. Nowe władze się uprawomocniają.
4. Wówczas dochodzi do „poważnego konfliktu” w łonie nowych władz - pozostała część grupy się od tego, co ci pierwsi naobiecywali odżegnuje, wykazuje tego nierealność, katastrofalne skutki, gdyby to wprowadzić, i ich niby, za oszukanie mas, surowo każe.
5. Przedstawia się zmęczonym, wyczerpanym nerwowo, wypalonym od przeżyć masom realia: środowiskowe, ekologiczne, ekonomiczne, gospodarcze, zdrowotne, społeczne, gatunkowe, w tym że dotychczasowe gospodarki konsumpcyjne opierały się na dotacjach/pożyczkach/długach, że absolutnie nie ma możliwości tego kontynuowania.
Nim więcej teraz przeznaczymy środków, pieniędzy, inwencji na realizację utopii, tym większe tego negatywne konsekwencje, straty poniesiemy w przyszłości!!
PS1
Nim później zaczniemy postępować racjonalnie, tym więcej poniesiemy nieodwracalnych strat, i więcej pochłonie środków, potencjału naprawienie jeszcze możliwych do naprawienia szkód, i mniejsze będą tego pozytywne efekty, i wolniej je odczujemy.
PS2
Tu nigdy nie chodziło o wasze/PRAWDZIWE, a więc całościowe, dalekowzroczne dobro, tylko o interesy, zaspokajanie anormalnych potrzeb, wielokrotnie przeze mnie opisanych osobników...
Zwiększajcie PKB i, dzięki temu, coraz więcej pożyczajcie…, to dzięki temu będzie coraz lepiej (NAM – pożyczającym)...
TO NIE UTOPIJNE, ODWRACAJĄCE UWAGĘ, WSKAŹNIKI, MANIPULACJE, TYLKO EFEKTY SĄ MIARODAJNYM WSKAŹNIKIEM DZIAŁAŃ!
Uważanie, że wielkość PKB jest jakimś miarodajnym wskaźnikiem, a jego zwiększanie przynosi korzyści, i jest priorytetem po prostu Wam wpojono! To, jak wszystko inne, służy tym, którzy, krótkowzrocznie, bo kosztem wszystkiego, wszystkich, czerpią z tego zyski, i by to bezkarnie czynić opłacają/przekupują, w tym tzw. reklamami, media, polityków, a politycy oprócz opłacania/przekupywania, obstawiania swoimi ludźmi mediów przekupują płatnymi zajęciami pozostałych wyborców, dzięki czemu społeczeństwo jest ogłupione, wypaczone, przekupione, co umożliwia zadłużanie przyszłych pokoleń, skażanie, trucie, rabunek surowców, niszczenie zasobów, przyrody, realizację zagłady, w tym samozagłady...! Bo za to odpowiedzialne osobniki są zdemoralizowanymi, wypaczonymi, krótkowzrocznymi, bezwzględnymi kreaturami, intelektualnie, etycznie ułomni, anormalni!!
Produkty, usługi tworzą wartość korzystną i niekorzystną (w jednych przeważa to pierwsze, a w innych to drugie), są też takie produkty, usługi, które tworzą wyłącznie wartość niekorzystną. Wszystkie natomiast zwiększają PKB...
PS
Każda praca absorbuje; rozwija, bądź niszczy potencjał (jeśli kogoś zatrudnimy niezgodnie z jego możliwościami, w dodatku do produkcji czy usług o niekorzystnej wartości, to będziemy wyłącznie i wszechstronnie tracili).
W utopijnych gospodarkach m.in. problemy wynikłe z jednej produkcji chce się rozwiązać za pomocą kolejnej produkcji (powstają efekty lawiny!)...
W utopi postępuje się absurdalnie, na odwrót, jedne problemy zastępuje się następnymi (powstają efekty lawiny!)...
Np. gdy ludzie chorują z powodu prokonsumpcyjnej produkcji, a więc wynikłych z tego skażeń, zatruć, to m.in. otwiera się kolejną skażającą, trującą produkcję medykamentów, sprzętu medycznego, a ponieważ tzw. lecznictwo również przyczynia się do skażeń, zatruć, zarażeń, zakażeń, uszkadzania genów, uodparniania się na tzw. leki mikrobów, no to się produkcję medykamentów, sprzętu medycznego zwiększa... A jak rosną wydatki na tzw. lecznictwo, no to rosną długi, bieda. A jak rosną długi, bieda, no to przybywa chorych...
Woda jest skażona, no to m.in. produkuje się butelki i nalewa do nich wody, a następnie sprzedaje. A ponieważ produkcja butelek, transport butelek z wodą, ich sprzedaż, wykorzystanie związane są z eksploatacją złóż, spalaniem ropy, wytwarzaniem śmieci, a więc skażaniem, truciem, no to skażanie, trucie rośnie, a skoro skażenie, trucie rośnie, no to produkuje się jeszcze więcej butelek...
Gdy rabuje się surowce, to ich szybko ubywa, jak ich szybko ubywa, no to rośnie ich cena, jak rośnie ich cena, to wszystko drożeje, jak wszystko drożeje, no to rosną wydatki, długi, bieda, a jak rosną wydatki, długi, bieda, no to m.in. jeszcze szybciej rabuje się surowce...
Do tego dodajmy wypadki samochodowe, wojny o surowce. Itp., itd. W efekcie rosną też wydatki, długi, bieda, no to pożycza się jeszcze więcej pieniędzy, a jak pożycza się jeszcze więcej pieniędzy, to jeszcze bardziej rosną długi, bieda... Jak rosną długi, bieda, no to m.in. zwiększa się liczbę msc tzw. pracy, żeby wzrósł PKB, a jak zwiększa się liczbę msc tzw. pracy, no to rośnie tempo rabowania surowców, skażanie, trucie, wydatki na tego skutki, długi, bieda...
A jak rośnie ilość i wielkość problemów, no to m.in. zwiększa się wydatki, a gdy rosną wydatki, no to rosną długi, bieda i z tego powodu zwiększają się i powstają kolejne problemy. Gdy zwiększają i pojawiają się kolejne problemy, no to się je jeszcze bardziej zwiększa, zastępuje następnymi problemami...
Prokonsumpcyjne gospodarki opierają się na dotacjach/pożyczkach/długach...
Dla nich zyski, a dla Was koszty, długi...
PKB jest tym wyższy w gospodarkach prokonsumpcyjnych, im bardziej się zadłuży, a im wyższy jest PKB, tym bardziej można się zadłużać...
GOSPODARKI PROKONSUMPCYJNE OPIERAJĄ SIĘ NA DŁUGACH zaciąganych przez rządzących, firmy, obywateli, a następnie pieniądze te, dzięki konsumpcjonizmowi (odpowiednik narkomanii), trafiają do finansistów, bankierów, fabrykantów, kooperujących z nimi mediów i polityków, a produkty, które b. szybko stają się śmieciami, trafiają na wysypiska! A taka produkcja, konsumpcja jest związana także z rabunkiem surowców mineralnych i innych zasobów, skażaniem, truciem, degradacją środowiska, zagładą przyrody, życia na ziemi!
Za coś takiego należy się szubienica, a nie bogactwo, prestiż, podziw!
PKB zwiększają także kreowane (podczas tzw. pożyczania, a więc wykonywania usługi).../wirtualne pieniądze, przepływy, dla statystyki, gotówki, zbędne wydatki/usługi, zakupy, a także zwiększone ceny produktów i usług...
W skrajnym przypadku, dany kraj może mieć najwyższy PKB w dziejach świata, mimo nie wyprodukowania ani jednego bochenka chleba, za to dzięki zrobieniu milionów ekskluzywnych (pozłacanych, wysadzanych diamentami) trumien...
Za każdy wygracowany milion środka płatniczego zapłacili, płacą, zapłacą zdrowiem, życiem, ci, którzy go wypracowali i inni, którzy ponieśli tego konsekwencje, co wiąże się także z wydatkami na lecznictwo, renty. Za to wszystko płaci także przyroda, i zapłacą kolejne pokolenia.
Pieniądze czy pożytek?
Przecież nie powinno chodzić o przekazywanie sobie pieniędzy, pod pretekstem zaspokajania - wyimaginowanych, wmawianych - potrzeb, o gromadzenie pieniędzy, tylko należy zaspokajać, w sposób całościowo przemyślany, przegotowany, realizowany, racjonalnie zasadne potrzeby, osiągać pozytywne efekty!
Należy inwestować dla całościowo przemyślanych, przeanalizowanych, bezpośrednich czy/i pośrednich korzyści, a nie dla zwiększania ilości pieniędzy.
A więc pożycza się na umówiony procent z zysków, a jednocześnie odnosi inne korzyści z działalności, a nie: a co mnie to obchodzi co ktoś robi z moimi/tymi pieniędzmi (czy np. produkuje jakieś trujące chemikalia, tzw. leki, narkotyki, rabuje i przyczynia się do spalania ropy, węgla, drzew), byle oddał mi pożyczkę + odsetki...
I oczywiście ponosi się wszystkie rzeczywiste koszty działalności – już to w znacznym stopniu zniechęcałoby do szkodzenia (np. benzyna w tym przypadku kosztowałaby co najmniej kilkaset zł za litr). Kolejnym sposobem zapobiegania szkodzeniu jest wprowadzenie ZEZWOLEŃ/KONCESJI EKONOMICZNO-EKOLOGICZNO-ZDROWOTNO/ETYCZNYCH.
Za każdy wygracowany milion środka płatniczego zapłacili, płacą, zapłacą zdrowiem, życiem, ci, którzy go wypracowali i inni, którzy ponieśli tego konsekwencje, co wiąże się także z wydatkami na lecznictwo, renty. Za to wszystko płaci także przyroda, i zapłacą kolejne pokolenia.
Szczyt dobroci na planecie Ziemia: przeznaczenie milionów na operację chorego (a jeśli ją przeżyje, to, często, jeszcze utrzymywanie go na rencie, by truł tysiące ludzi zawartością moczu i kału – zawartymi tam substancjami po zażytych tzw. lekach, których produkcja również przyczynia się do skażania, zatruwania, dzięki czemu przybywa kolejnych osób do leczenia i utrzymywania, a do tego trzeba dodać wpływ tych substancji na geny, a więc i potomstwo (powstaje efekt lawinowy!)), następnie leczenie i utrzymywanie jego chorego dziecka, któremu przekazał wadliwe geny, podczas gdy m.in. miliony młodych, zdrowych ludzi żyje w nędzy, są analfabetami, niedojada, głoduje, choruje, umiera z głodu; więc m.in. przybywa kolejnych chorych do leczenia (powstaje efekt lawinowy!)... (można by też za te pieniądze wybudować np. elektrownię wiatrowo-wodną zapobiegając nędzy, chorobom, w tym wynikłym z skażania środowiska, trucia ludzi, przyrody przez np. elektrownie węglowe))
W Polsce różne organizacje podają, że około 10-25 % dzieci w wieku do 14 lat cierpi przez głód i spożywa najwyżej jeden posiłek dziennie. Według obecnych szacunków minimum egzystencji to około 350-390 złotych na osobę! GUS podaje, iż 60% (23 mln) polskiego społeczeństwa żyje poniżej minimum socjalnego (z tego 5 mln w skrajnej nędzy)!
Jak wynika z danych Eurostatu jesteśmy liderem... w biedzie. Przegoniliśmy nawet Rumunów i Bułgarów! Z 1/3 obywateli żyjących poniżej minimum socjalnego staliśmy się prawdziwą europejską potęgą!
Według szacunków UNICEF, 1 mld młodocianych na świecie żyje w skrajnej nędzy! Codziennie umiera z głodu 110.000 osób, w ciągu roku zaś 40 milionów ludzi, w tym 7 milionów dzieci! Każdego roku przeszło 12 milionów dzieci umiera na choroby związane z niewłaściwym odżywianiem!
MILIARD LUDZI NIE MA CO JEŚĆ.
[Przy takim odżywianiu to są przyszli renciści...; przyszli rodzice rencistów... itd...; psychopaci, debile; degeneraci (niezdrowo odżywiający się, nikotynowy, alkoholicy, narkomani, dewianci); kanalie, przestępcy! – red.]
3,4 mld zł kosztowało w 2006 r. utrzymanie Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, z tego obsługa bankowego zadłużenia kosztowała 250 mln zł.
– W Polsce było zarejestrowanych w 2005 r. jako renciści i emeryci, 7,2 mln osób (rencistów w 2007 r. było prawie 3 mln)!
W 2008 roku wypłaty dla rencistów i emerytów (ok. 80% sumy) przekroczyły sumę 100 mld zł.
- 04.03.2010 r.: Tylko w ciągu ostatnich trzech miesięcy długi Polaków wzrosły o 2,47 mld złotych. W ciągu 2 lat - od lutego 2008 roku - zadłużenie wzrosło o 95 proc.
- 02.06.2011 r.: OGROMNE DŁUGI POLAKÓW. Zaległości ma 2,1 mln osób.
- 26.08.2011 r.: Jak podał Narodowy Bank Polski, wartość niespłaconego w terminie zadłużenia w bankach wyniosła na koniec lipca 62,9 mld zł. To o 4,5 mld zł więcej niż rok temu; zagrożonych kredytów jest już niemal 10 proc.
Jak czytamy, wartość kredytów „z utratą wartości” powiększyła się w ciągu roku z 31 do 36,4 mld zł.
- 10.01.2012 r. POLACY TONĄ W DŁUGACH Kwota zaległych płatności Polaków pod koniec 2011 r. wyniosła 35,48 mld zł. To o 42 proc. więcej niż rok wcześniej – wynika z raportu firmy BIG InfoMonitor. Od listopada 2009 roku zaległe zadłużenie Polaków zwiększyło się o aż o 150 proc.
W ciągu dwóch lat przybyło 457 tys. nowych dłużników.
- 15.06.2011 r.: Zadłużenie polskich miast wojewódzkich jest już gigantyczne - sięga 19,5 mld złotych. A to jeszcze nie wszystko, gdyby dodać do niego długi spółek, które do nich należą, wzrosłoby o kolejne 8 mld złotych.
- 10.09.2011 r.: Polskie samorządy toną w długach - alarmują ekonomiści. Szacuje się, że dziś są winne wierzycielom blisko 60 mld złotych.
- 09.06.2012 r.: POLSKIE MIASTA TONĄ W DŁUGACH Samorządy w tarapatach.
Instytucje rządowe i samorządowe popadają w coraz większe długi. Ich zobowiązania wobec banków wzrosły w ciągu roku aż o 30 proc. - donosi „Gazeta Polska Codziennie”.
W sumie pożyczyły w bankach już ponad 83 mld zł. Jeszcze rok temu samorządy miały o 1 mld zł więcej na lokatach niż pożyczek. Teraz suma kredytów przewyższa oszczędności o ponad 28 mld zł.
Samorządy pożyczają pieniądze, by pokryć wydatki inwestycyjne m.in. na budowę i remonty dróg, sieci cieplnej, budynków komunalnych. Brakuje im na podwyżki pensji dla nauczycieli, wspieranie rodziny, czy służby zdrowia - pisze dziennik.
Eksperci wskazują także na to, iż rząd przekazuje samorządom coraz więcej zadań, ale nie idą za tym większe dotacje i subwencje. Wiele gmin jest już pod finansową ścianą. Ich zadłużenie przekroczyło 60 proc. dochodów i nie mogą brać więcej pożyczek.
- 27.08.2011 r.: Firmy coraz częściej spóźniają się z płatnościami. W niektórych branżach zatory płatnicze są nawet o 40 proc. wyższe niż przed rokiem.
- Zadłużenie naszego kraju na koniec 2011 roku może wynieść aż 918 mld zł. Ale to nie koniec złych wiadomości. 918 mld zł to 61,4 proc. PKB, znacznie powyżej progu ostrożnościowego, ustalonego na 55 proc. PKB.
ILE POLSKA NAPRAWDĘ MA DŁUGÓW Słysz szacuje go, wraz z zobowiązaniami na rzecz przyszłych emerytów, na 3,1 bln zł, czyli ok. 240 proc. PKB.
DŁUG POLSKI WG EBC TO 415% PKB
Jak wyliczyło Centrum Międzygeneracyjne w Uniwersytecie we Freiburgu, na którego wyniki już wcześniej się powoływałem, w opracowaniu „Pension obligations of government employer pension schemes and social security pension schemes established in EU countries. Final Report” zobowiązania emerytalne tych państw są czterokrotnie(!) wyższe od ich zadłużenia względem rynku kapitałowego i wynoszą prawie 30 bilionów euro. Podczas gdy zadłużenie z tego tytułu w Polsce jest jeszcze wyższe gdyż wynosi 361% PKB i 3,828 bln PLN (s. 133).
- 15.08.2012: Dla przypomnienia: roczny deficyt budżetu USA $1,650,000,000,000 - Dług Narodowy USA $14,300,000,000,000 Liczby niewyobrażalne: słownie - czternaście tysięcy trzysta miliardów dolarów.
ZADŁUŻENIE ZAGRANICZNE POLSKI wg NBP: http://nbp.pl/home.aspx?f=/statystyka/zadluz.html , (dane kwartalne)
Stan na koniec I kwartału 2012 roku, na podstawie danych dnia 27 czerwca 2012 r.
Narodowy Bank Polski 20 988 mln PLN
Sektor rządowy i samorządowy 404 957 mln PLN
Sektor bankowy 208 836 mln PLN
Sektor pozarządowy i pozabankowy 458 281 mln PLN
OGÓŁEM 1 093 062 mln PLN
Słownie: Jeden Bilion dziewięćdziesiąt trzy miliardy sześćdziesiąt dwa miliony PLN!!!
To dane oficjalne. Ile jest naprawdę – Bóg raczy wiedzieć.! Wg nieoficjalnych szacunków zadłużenie Naszego Kraju wynosi ok. 4 Bilionów zł – ok. 105,000zł/ na każdego obywatela. Bez względu na wiek.
Długi stworzono po to i w takiej ilości – aby nie było szansy ich spłacić. Żeby nie było czym i za co? Dług został stworzony jako instrument i narzędzie zniewolenia. W ten sposób uzyskano władzę i kontrolę.
Noesen.pl/?p=p_26&sName=DLUG-POLSK - Licznik...
Dlugpubliczny.org.pl/pl - Licznik...
------------------------------
Racjonalnyrzad.pl/
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Co ma wykazać glosowanie – w jakiej części są to głosy niezależne, kompetentne... Jaki jest to argument...
Kierowanie się głosem większości, to podporządkowywanie się osób normalnych, inteligentnych, dalekowzrocznych, w tym zdolnych do całościowego myślenia, analizowania, wnioskowania, prawych, konstruktywnych, wybitnych, w tym dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznych osobnikom bezmyślnym, egoistycznym, krótkowzrocznym, zdemoralizowanym, wypaczonym, etycznie kalekim, intelektualnie ułomnym, debilnym, nienormalnym, w tym obłąkanym, psychopatycznym; destrukcyjnym...!
ALE MY TAK CHCEMY!!! ALE MY UWAŻAMY, ŻE SKORO TAK CHCE WIĘKSZOŚĆ, TZN. ŻE TO JEST DOBRE - NO TO SPEŁNIAJCIE NASZE JEDYNIE SŁUSZNE ZACHCIEWAJKI!!!...
Obłąkane, anormalne, chore, fizycznie, w tym psychicznie, a w efekcie i umysłowo upośledzone, debilne, psychopatyczne ludzkie bydło chce się rozmnażać, a bezmyślne bydło uważa, że to jest dobre i jest za, wykonywać zbędne, szkodliwe prace, w tym produkować/zamieniać co się da na „szybkie śmieci”, przyszłe trucizny, na które brakuje już msc na wysypiskach, a w efekcie rabować, niszczyć zasoby naturalne, skażać środowisko, truć ludzi, przyrodę, i żeby ich jeszcze za to opłacać wysokimi pensjami, wspierać dotacjami, dopłatami, nagradzać wysokimi rentami, emeryturami, by na to nie pożyczać/nie zadłużać się, ale by na realizację tej destrukcji pieniądze »skądś się brały«, by rządzili ludzie wybitni, ale to oni mają ich głosem większości wybierać, wskazywać im co mają realizować, ich oceniać i żeby jeszcze dzięki temu wszystkiemu było coraz lepiej...
Kierowanie się głosem większości, to podporządkowywanie się osób normalnych, inteligentnych, dalekowzrocznych, w tym zdolnych do całościowego myślenia, analizowania, wnioskowania, prawych, konstruktywnych, wybitnych, w tym dogłębnie, czyli rzeczywiście, etycznych osobnikom bezmyślnym, egoistycznym, krótkowzrocznym, zdemoralizowanym, wypaczonym, etycznie kalekim, intelektualnie ułomnym, debilnym, nienormalnym, w tym obłąkanym, psychopatycznym; destrukcyjnym...!
ALE MY TAK CHCEMY!!! ALE MY UWAŻAMY, ŻE SKORO TAK CHCE WIĘKSZOŚĆ, TZN. ŻE TO JEST DOBRE - NO TO SPEŁNIAJCIE NASZE JEDYNIE SŁUSZNE ZACHCIEWAJKI!!!...
Obłąkane, anormalne, chore, fizycznie, w tym psychicznie, a w efekcie i umysłowo upośledzone, debilne, psychopatyczne ludzkie bydło chce się rozmnażać, a bezmyślne bydło uważa, że to jest dobre i jest za, wykonywać zbędne, szkodliwe prace, w tym produkować/zamieniać co się da na „szybkie śmieci”, przyszłe trucizny, na które brakuje już msc na wysypiskach, a w efekcie rabować, niszczyć zasoby naturalne, skażać środowisko, truć ludzi, przyrodę, i żeby ich jeszcze za to opłacać wysokimi pensjami, wspierać dotacjami, dopłatami, nagradzać wysokimi rentami, emeryturami, by na to nie pożyczać/nie zadłużać się, ale by na realizację tej destrukcji pieniądze »skądś się brały«, by rządzili ludzie wybitni, ale to oni mają ich głosem większości wybierać, wskazywać im co mają realizować, ich oceniać i żeby jeszcze dzięki temu wszystkiemu było coraz lepiej...
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
Nim projekt jest bardziej racjonalny...
http://www.wolnyswiat.pl/20h5.html
TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII/ZBRODNIE PRZECIWKO NAM I NASTĘPNYM POKOLENIOM, NATURZE; ŻYCIU NA ZIEMI!!! (skrót)
http://www.wolnyswiat.pl/14sh5.html
http://www.wolnyswiat.pl/20h5.html
TO TYLKO... REALIZACJA UTOPII/ZBRODNIE PRZECIWKO NAM I NASTĘPNYM POKOLENIOM, NATURZE; ŻYCIU NA ZIEMI!!! (skrót)
http://www.wolnyswiat.pl/14sh5.html
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
„Demokracja prowadzi do [destrukcyjnej] dyktatury.” Platon (żył na przełomie V i IV wieku przed naszą erą)
Oto kolejne oblicze demokracji w praktyce...
Destruktorzy (to są psychopaci i ich pomocnicy debile) się wszechstronnie zabezpieczyli, a m.in. tworząc nieprzekraczalne bariery dla konstruktywistów:
- brak dostępu do nich i w różny sposób opanowane powszechne media,
- opanowane szkoły, w tym tzw. programy nauczania,
- niedostępność do zdemoralizowanych, wypaczonych, anormalnych umysłów członków społeczeństwa/wyborców z konstruktywnymi projektami (takie propozycje, ich autorzy są uważani za szkodliwych, nienormalnych, złych...),
- nierealność wygrania wyborów bez dużego wsparcia finansowego,
- obstawione tzw. komisje wyborcze...,
- obstawiony sejm i senat (tak więc nic, co im nie odpowiada nie przejdzie),
- „wypadki”, „samobójstwa”...,
- podporządkowane prokuratury, sądy.
Tak więc próbowanie zdziałania czegoś konstruktywnego w takim/ich - stworzonym przez nich i dla nich systemie jest z góry skazane na niepowodzenie.
Również kierowanie się, zarówno własnym jak i wpojonym, głosem mas nie prowadzi do niczego dobrego.
Oto kolejne oblicze demokracji w praktyce...
Destruktorzy (to są psychopaci i ich pomocnicy debile) się wszechstronnie zabezpieczyli, a m.in. tworząc nieprzekraczalne bariery dla konstruktywistów:
- brak dostępu do nich i w różny sposób opanowane powszechne media,
- opanowane szkoły, w tym tzw. programy nauczania,
- niedostępność do zdemoralizowanych, wypaczonych, anormalnych umysłów członków społeczeństwa/wyborców z konstruktywnymi projektami (takie propozycje, ich autorzy są uważani za szkodliwych, nienormalnych, złych...),
- nierealność wygrania wyborów bez dużego wsparcia finansowego,
- obstawione tzw. komisje wyborcze...,
- obstawiony sejm i senat (tak więc nic, co im nie odpowiada nie przejdzie),
- „wypadki”, „samobójstwa”...,
- podporządkowane prokuratury, sądy.
Tak więc próbowanie zdziałania czegoś konstruktywnego w takim/ich - stworzonym przez nich i dla nich systemie jest z góry skazane na niepowodzenie.
Również kierowanie się, zarówno własnym jak i wpojonym, głosem mas nie prowadzi do niczego dobrego.
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
CZYM SIĘ RÓŻNI RACJONALNE PODEJŚCIE OD RELIGIJNEGO:
Racjonaliści: Dostosujmy wielkość naszej populacji do możliwości ekosystemów/Natury, Planety.
Katolicy: „Rozmnażajcie się i czyńcie sobie Ziemię poddaną.” – rzekł Pan!
R.: Niech rozmnażają się wyłącznie ludzie zdrowi, normalni, inteligentni, urodziwi; o wysokich pozytywnych walorach; doskonalmy, a nie degenerujmy nasz gatunek; zapobiegajmy m.in. w ten sposób pierwotnym przyczynom problemów, strat, klęsk, tragedii, cierpień, nieszczęść, potworności.
K.: Ludzie upośledzeni, chorzy, cierpiący są bliscy Panu, Jemu umiłowani! Jakaś pozytywna selekcja prokreacyjna, doskonalenie naszego gatunku to podjudy szatana!
R.: Racjonalnie inwestujmy, w tym w odnawialne źródła energii (np. w elektrownie wiatrowo-pompowo-wodne, geotermiczne), oczywiście mające podstawy ekonomiczne, i nie dotujmy górnictwa węglowego na cele energetyczne.
K.: Opłacajmy księży, obdarowujmy Kościół katolicki, budujmy kościoły, sanktuaria, itp.!
R.: Brońmy się, konstruktywnie działajmy, w tym wspierajmy konstruktywistów, rozwiązujmy problemy i zapobiegajmy ich powstawaniu.
K.: Wszelka władza pochodzi od Boga! Pogódźmy się, bo to jest kara boska, módlmy się, czekajmy na przyjście Pana naszego; nastanie Królestwa Bożego!
R.: Poszerzajmy naszą wiedzę o rzeczach pozytywnie użytecznych; rozwijamy się intelektualnie; doskonalmy nasze umysły.
K.: Czytajma Pismo Świnte i słuchajma ksiundzów!
R.: Szerzmy racjonalizm.
K. Szerzmy religijność!
Itp., itd...
Racjonaliści: Dostosujmy wielkość naszej populacji do możliwości ekosystemów/Natury, Planety.
Katolicy: „Rozmnażajcie się i czyńcie sobie Ziemię poddaną.” – rzekł Pan!
R.: Niech rozmnażają się wyłącznie ludzie zdrowi, normalni, inteligentni, urodziwi; o wysokich pozytywnych walorach; doskonalmy, a nie degenerujmy nasz gatunek; zapobiegajmy m.in. w ten sposób pierwotnym przyczynom problemów, strat, klęsk, tragedii, cierpień, nieszczęść, potworności.
K.: Ludzie upośledzeni, chorzy, cierpiący są bliscy Panu, Jemu umiłowani! Jakaś pozytywna selekcja prokreacyjna, doskonalenie naszego gatunku to podjudy szatana!
R.: Racjonalnie inwestujmy, w tym w odnawialne źródła energii (np. w elektrownie wiatrowo-pompowo-wodne, geotermiczne), oczywiście mające podstawy ekonomiczne, i nie dotujmy górnictwa węglowego na cele energetyczne.
K.: Opłacajmy księży, obdarowujmy Kościół katolicki, budujmy kościoły, sanktuaria, itp.!
R.: Brońmy się, konstruktywnie działajmy, w tym wspierajmy konstruktywistów, rozwiązujmy problemy i zapobiegajmy ich powstawaniu.
K.: Wszelka władza pochodzi od Boga! Pogódźmy się, bo to jest kara boska, módlmy się, czekajmy na przyjście Pana naszego; nastanie Królestwa Bożego!
R.: Poszerzajmy naszą wiedzę o rzeczach pozytywnie użytecznych; rozwijamy się intelektualnie; doskonalmy nasze umysły.
K.: Czytajma Pismo Świnte i słuchajma ksiundzów!
R.: Szerzmy racjonalizm.
K. Szerzmy religijność!
Itp., itd...
-
Redaktor1966
- Posty: 1262
- Rejestracja: czw gru 30, 2010 9:46 am
Re: 01.05.2011 r. - Wprowadzenie racjonalnego ustroju
STREFA WLOTU POWIETRZA DO BUDYNKU/wolna od trucizny nikotynowej i uczenia/zarażania nałogiem (nikotynizm wynika wyłącznie z naśladownictwa/uczenia się/rozpowszechniania)/
BEZWZGLĘDNY ZAKAZ WYDMUCHIWANIA TRUCIZNY NIKOTYNOWEJ W OBRĘBIE 10 METRÓW OD WEJŚCIA!
Kim jest osoba, która mając do wyboru mse, gdzie nie będzie truć innych, się eksponować i mse, gdzie będzie truć innych, się eksponować wybiera to drugie...! Kim jest taka osoba, która jeszcze uważa, że ma rację, a tych, którzy się, innych przed tym bronią uważa za pozbawionych do tego praw, wyzywa ich od nienormalnych, przypisuje im zło, i uważa za winnych...!
Trucie się, innych, tego eksponowanie-uczenie-rozpowszechnianie nie może dawać uczucia przyjemności, poczucia słuszności, posiadania racji, być bezkarne!
P. nigdy nie miał/a i nigdy mieć nie będzie prawa do szkodzenia ludziom! To my zawsze mieliśmy i mieć będziemy prawo do tego, by inni nam nie robili krzywdy!
Tu nie jest ani palarnia, ani przymuszalnia do wdychania śmierdzącej trucizny, ani szkoła nauki trucia siebie, innych, ani klub, forum dyskusyjne!
Ja absolutnie nie chcę w żadnym stopniu, w żaden sposób synchronizować, a nie da się tego w pełni kontrolować/mieć na to wpływ, swojego umysłu z P., jak również, by spotykało to innych, a za ich pośrednictwem kolejne osoby (tak właśnie stało się z P...)!!
Istotą tekstów, zakazów antynikotynowych jest to, by ofiary nikotynowców, nikotynowczyń: naśladujący ich nikotynowcy, nikotynowczynie nie truli, nie uczyli tego ludzi, by nie irytowali, nie prowokowali dyskusji (codziennie, niemal wszędzie, łącznie tysiące razy)(czy P. postępowanie wychodzi naprzeciw temu celowi, czy wręcz przeciwnie?/! A jeśli nie, to proszę się zastanowić, czy może P. mieć takie prawo, rację (proszę także wziąć pod uwagę Konstytucję, kodeks karny)...!).
W Polsce rocznie umiera 2 tys. osób narażonych na bierne wdychanie dymu tytoniowego!
Europejska gospodarka traci z powodu szkodliwości nałogu i leczenia palaczy - około 100 mld EUR rocznie!
O prawie do zdrowia, życia stanowi Konstytucja! Za trucia ludzi odpowiada się przed sądem (i swoim sumieniem)!
Trucie siebie, innych, tego uczenie jest objawem debilstwa, psychopatii; nikczemności kanalio!!
O kumulowaniu się negatywnych czynników i wzajemnym potęgowaniu ich negatywnego działania.
Jeżeli np. jeden negatywny czynnik zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania o 5%, a drugi tyle samo, to razem zwiększają je np. o 15%. A gdy wystąpią trzy łącznie, to ryzyko zachorowania (śmierci) zwiększa się do 30%. Nie ma możliwości, by trucie się, niezdrowy/szkodliwy tryb życia, nie miał negatywnego wpływu na organizm i potomstwo. Ilość negatywnych czynników należy zmniejszać (jeśli środowisko, żywność są niezdrowe/szkodliwe, to tym bardziej!).
Jeżeli przyjąć, iż przeciętny człowiek musi (praktycznie!) wdychać truciznę nikotynową „tylko!” przez 3 godziny dzienne (np. 1,5 godziny w pracy i 1,5 godziny w domu (a przecież często częściej)), czyli dokonać około 2160 wdechów trucizny dziennie, to daje to rocznie ponad tysiąc godzin/788 400 wdechów (razy 10, 20, 30, 40... lat!)!!
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO): W ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór. RAK BĘDZIE ZABIJAĆ DWA RAZY CZĘŚCIEJ Medycyna przegrywa w walce z nowotworami.
Rak wybija Polaków. 1,28 miliona ludzi w Europie umrze w tym roku na raka - prognozuje zespół włoskich naukowców. W samej Polsce będzie to 54,6 tys. mężczyzn i 44,4 tys. kobiet.
Wolnyswiat.pl
BEZWZGLĘDNY ZAKAZ WYDMUCHIWANIA TRUCIZNY NIKOTYNOWEJ W OBRĘBIE 10 METRÓW OD WEJŚCIA!
Kim jest osoba, która mając do wyboru mse, gdzie nie będzie truć innych, się eksponować i mse, gdzie będzie truć innych, się eksponować wybiera to drugie...! Kim jest taka osoba, która jeszcze uważa, że ma rację, a tych, którzy się, innych przed tym bronią uważa za pozbawionych do tego praw, wyzywa ich od nienormalnych, przypisuje im zło, i uważa za winnych...!
Trucie się, innych, tego eksponowanie-uczenie-rozpowszechnianie nie może dawać uczucia przyjemności, poczucia słuszności, posiadania racji, być bezkarne!
P. nigdy nie miał/a i nigdy mieć nie będzie prawa do szkodzenia ludziom! To my zawsze mieliśmy i mieć będziemy prawo do tego, by inni nam nie robili krzywdy!
Tu nie jest ani palarnia, ani przymuszalnia do wdychania śmierdzącej trucizny, ani szkoła nauki trucia siebie, innych, ani klub, forum dyskusyjne!
Ja absolutnie nie chcę w żadnym stopniu, w żaden sposób synchronizować, a nie da się tego w pełni kontrolować/mieć na to wpływ, swojego umysłu z P., jak również, by spotykało to innych, a za ich pośrednictwem kolejne osoby (tak właśnie stało się z P...)!!
Istotą tekstów, zakazów antynikotynowych jest to, by ofiary nikotynowców, nikotynowczyń: naśladujący ich nikotynowcy, nikotynowczynie nie truli, nie uczyli tego ludzi, by nie irytowali, nie prowokowali dyskusji (codziennie, niemal wszędzie, łącznie tysiące razy)(czy P. postępowanie wychodzi naprzeciw temu celowi, czy wręcz przeciwnie?/! A jeśli nie, to proszę się zastanowić, czy może P. mieć takie prawo, rację (proszę także wziąć pod uwagę Konstytucję, kodeks karny)...!).
W Polsce rocznie umiera 2 tys. osób narażonych na bierne wdychanie dymu tytoniowego!
Europejska gospodarka traci z powodu szkodliwości nałogu i leczenia palaczy - około 100 mld EUR rocznie!
O prawie do zdrowia, życia stanowi Konstytucja! Za trucia ludzi odpowiada się przed sądem (i swoim sumieniem)!
Trucie siebie, innych, tego uczenie jest objawem debilstwa, psychopatii; nikczemności kanalio!!
O kumulowaniu się negatywnych czynników i wzajemnym potęgowaniu ich negatywnego działania.
Jeżeli np. jeden negatywny czynnik zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania o 5%, a drugi tyle samo, to razem zwiększają je np. o 15%. A gdy wystąpią trzy łącznie, to ryzyko zachorowania (śmierci) zwiększa się do 30%. Nie ma możliwości, by trucie się, niezdrowy/szkodliwy tryb życia, nie miał negatywnego wpływu na organizm i potomstwo. Ilość negatywnych czynników należy zmniejszać (jeśli środowisko, żywność są niezdrowe/szkodliwe, to tym bardziej!).
Jeżeli przyjąć, iż przeciętny człowiek musi (praktycznie!) wdychać truciznę nikotynową „tylko!” przez 3 godziny dzienne (np. 1,5 godziny w pracy i 1,5 godziny w domu (a przecież często częściej)), czyli dokonać około 2160 wdechów trucizny dziennie, to daje to rocznie ponad tysiąc godzin/788 400 wdechów (razy 10, 20, 30, 40... lat!)!!
Światowa Organizacja Zdrowia (WHO): W ciągu najbliższych dziesięciu, dwudziestu lat co trzeci z nas zachoruje na nowotwór. RAK BĘDZIE ZABIJAĆ DWA RAZY CZĘŚCIEJ Medycyna przegrywa w walce z nowotworami.
Rak wybija Polaków. 1,28 miliona ludzi w Europie umrze w tym roku na raka - prognozuje zespół włoskich naukowców. W samej Polsce będzie to 54,6 tys. mężczyzn i 44,4 tys. kobiet.
Wolnyswiat.pl