A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
bialy
Posty: 564
Rejestracja: pt paź 14, 2011 9:05 am

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: bialy »

godzilla pisze:ty reflex twierdziles ze tusk to wybawca Polski, ze wszystko czego sie tknie zamienia w zloto i tym podobne bzdury...
a ja i tekajot twierdzilismy cos wrecz przeciwnego...
ze r
to
kawal ciula
to delikatnie
wot kulturnyje czolowieki
bialy
Posty: 564
Rejestracja: pt paź 14, 2011 9:05 am

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: bialy »

pomorzak pisze:Z tymi kamykami to już tak jest, że i dobro i zło zatacza swoje kręgi
p p
u nich
to
osuwiska
nie
kamyczki
bialy
Posty: 564
Rejestracja: pt paź 14, 2011 9:05 am

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: bialy »

tekajot pisze:wybierają mocna gałąź
cos dla t&g
godzilla
Posty: 14378
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: godzilla »

pomorzak pisze:sentyment to sentyment i proszę mi wierzyć, że nie pan jest głównym jego powodem.
Nowych zbyt wielu nie widać a starych pozytywnie nastawionych jest troche.
tylko ze i oni obudzeni z reka w nocniku straca ciut z tego swojego pozytywnego nastawienia...

unia europejska okazala sie organizacja mafijna... to wielki pozytyw...

ja o tym pisze od wielu lat ze oni tylko po to zaczeli przyjmowac nowe kraje zeby wykrasc ich majatek i przepierdzielic na glupoty...

i co, nie mialem racji?

a pan mozesz se byc pozytywnie zakrecony... mnie to lata...

KTOS nas wszystkich oszukal... i wielu z nas nogi przez to wyciagnelo i wielu jeszcze wyciagnie... a kary na zbrodniarzy nie ma...

to tez pozytywne...
Reflex
Posty: 11293
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:37 pm
Lokalizacja: USA
Kontakt:

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: Reflex »

ty reflex twierdziles ze tusk to wybawca Polski, ze wszystko czego sie tknie zamienia w zloto i tym podobne bzdury...
a ja i tekajot twierdzilismy cos wrecz przeciwnego...

minely LATA i co sie okazuje?

ze niestety TY racji nie miales.... a ile kur.ew z tego powodu nam poslales.... tego nikt nie zliczy... teraz widac ze nieslusznie...

i tak w kazdym temacie... ty twierdziles ze piekny stadion narodowy to cudo tuska... okazuje sie ze to bubel i to kilkakrotnie przeplacony...

autostrady sie rozsypuja jeszcze przed oddaniem do uzytku...

gospodarczo Polske doprowadzil do ruiny, zadluzyl a ludzie ani lekarstw nie maja i umieraja od tego ani zadnej nadziei na godne zycie jesli nie odloza sobie na starosc odpowiedniej ilosci w zlocie czy jakiejs bezpiecznej walucie...

i przez to tez lataly tu kur-wy...
Ty masz wielki problem godzilla do tego zmyslasz i lzesz jak niewydojona kobyla po porodzie.
Nie napisalem ani slowa na temat stadionu, tylko taki /wpisac wlasciwe slowo/ jak Ty, moze laczyc jego budowe z Tuskiem. Nigdy nie posylalem zadnych kurew, ale jak sie bedziesz dalej tak prosill moge Ci kilka specjanych i soczystych poslac. Teraz dopiero powiem ze ten i nne stadiony zbudowane na Euro12 to cudenka, tak samo twierdza Wlosi, Hiszpanie i Niemcy.
Natomiast dalej twierdze ze Donald Tusk na najlepszy polski premier w historii i chocbys pekl, nie podwazysz tego.

I znowu ni z gruszki, ni z pietruszki piszesz w niewlasciwym watku i nie na temat, a tak z przyjaznego serca: powinienes rozwazyc wizyte u jakiegos psychiatry, bo chociaz uwazam Cie za nieuleczalnego maniaka, szczerze martwie sie o Ciebie.
godzilla
Posty: 14378
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: godzilla »

Reflex pisze:Natomiast dalej twierdze ze Donald Tusk na najlepszy polski premier w historii i chocbys pekl, nie podwazysz tego.
oczywiscie ze nie podwaze tego iz TY to stwierdziles...
moge tylko podwazac to ze on jest dobrym premierem, co tez tutaj czasem robie, a co WAS - fanatykow podkreca tak ze wlazicie na sam czubek palmy i rzucacie orzechami kokosowymi i innym gownem w dol z wsciekloscia na pyskach... uuups... sorry... na buzkach...
Czarna Julka
Posty: 4
Rejestracja: ndz lut 12, 2012 2:44 pm

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: Czarna Julka »

[quotea co WAS - fanatykow podkreca tak ze wlazicie na sam czubek palmy i rzucacie orzechami kokosowymi i innym gownem w dol z wsciekloscia na pyskach.][/quote]

Dlaczego przypisujesz innym swoje cechy? To ty wygladasz na fanatyka na tym czubku palmy rzucajacym czym popadnie. Czlowieku ty jestes zwyczajnie chory.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: marycha »

pomorzak pisze:
Ja to widzę inaczej bo sam miałem rozmowę z kimś kto poczytał to forum i zapytał mnie ze zdziwieniem dlaczego ci ludzie tak do siebie się odnoszą. Pierwsze wrażenie jest najczęściej piorunujące. Nie ma się czemu dziwić. Jesteś pewien, że nie było to efektem twoich postów ? Zapewne nie tylko. Jestem daleki od wskazywania palcem ale atmosfera jest wykładnią wielu składowych. Malina ma rację. Chcesz od innych to zacznij od siebie i nie wytykaj innym że nie są tak daleko. Albo przerwie się to koło oskarżeń i pretensji, albo możemy sie z żalem rozstać. Szkoda bo jesteśmy z sobą wiele lat. Agnieszka mówiła , że mała ilość piszących to efekt pojawienia się innych forów. To nie calkiem prawda. Sam fakt, że pomimo tej obecnej zatrutej atmosfery, są chętni aby pisać świadczy o pewnym kultowym statucie tego forum. Jak patrzę na stare wygi tego forum, to jestem młodzieniaszek. Piszę od 2003 i to przez przypadek. Jeszcze teraz pamiętam jak dostałem po nosie za błąd logiczny w temacie religijnym. Mogłem olać ale przyznałem sie do blędu i z zaskoczeniem stwierdziłem że nie zostałem rozszarpany. Bezlitośni intreletutorzy stwierdzili że to wystarczy. Jest OK. Czy my jesteśmy innymi ludzmi ??
Dlaczego nie jesteśmy w stanie ze sobą rozmawiać ? Kto utonąl w beznadziejności to jego sprawa. Zieje jadem bo już nie potrafi inaczej. Przykro ale to jego sprawa. Zamiast produkować personalne ataki lepiej odpuścić. Nie inni ale my sami jesteśmy odpowiedzialni za to. Jeśli ja nie przypieprzę komuś to znaczy że tego dnia będzie o jedno świństwo mniej.
Pomorzaku, skoro o tym dyskutujemy /mam nadzieje/, chce powiedziec, ze ja tez widze to inaczej. Uwazam to za poprawne, poniewaz roznica zdan sklania do dyskusji. Czytajac Twoj tekst mozna odniesc wrazenie, ze pisze to tolerancyjny czlowiek, ze zrozumieniem co pisze. Wszyscy mowia to samo, zamiast personalnych atakow lepiej odpuscic, no i zmiane zaczac od siebie. Wyglada na to, ze kazdy mowi to drugiemu, siebie pod uwage nie bierze. Kazdy czlowiek to samo zjawisko postrzega inaczej i nic nowego nie mowie. Kazdy ma prawo do wlasnych pogladow, przekonan itd., awanturuja sie ci, ktorzy nie toleruja innych pogladow niz ich wlasne. To tak, jak niektorzy mowia, ja nie wyznaje zadnej religii, ale pozuc swoja przyjmij moja. Oczywiscie nie stawiam ci zarzutow, ze reagujesz inaczej niz ja, masz do tego prawo. Chcialam tylko zapytac, czy Twoj brak reakcji na posty niektorych piszacych sa wynikiem tolerancji, czy w konkretnych przypadkach zaliczasz siebie do tych lepszych ktorych to nie dotyczy, stad brak reakcji.
Posluze sie przykladem, jezeli ktos pisze np. ublizajac katolikom i pozniej przeprasza tylko tych innych katolikow, to Ty uwazasz siebie za tego lepszego katolika? Bo nie reagujesz. Jesli ktos pisze o pielgrzymkach w ktorych Ty bierzesz udzial ordynarnie i nieprawde, nie reagujesz bo Ciebie to nie dotyczy, bimbru po prostu nie pijesz i nic nie wiesz o smrodzie spermy. Jesli ktos szydzi z symboli religijnych i religi, ktorej Ty jestes wyznawca jak pisales wielokrotnie, tez Ciebie nie dotyczy bo jestes "postepowy" katol a nie jakis tam ciemnogrod. itd., itd., Jest ok. wolno Ci, nie musisz, przyznasz jednak, ze milczenie mozna odebrac jako zgadzam sie z tym lub tchorzostwo, na pewno nie tolerancje. To jest moj punkt widzenia i nie musisz sie z tym zgadzac. Ja reaguje inaczej. Moje wojny z whp nie dotyczyly jego pogladow, ale jego traktowania ludzi i szyderstw pod adresem kosciola.
Ciekawi mnie, czy gdyby ktos taki jak "bialy" chodzil za Toba krok w krok jak za Godzilla i zasmiecal to forum tekstami, tez bylbys tolerancyjny? No, moze bys sie po prostu obrazil i przestal pisac.
Czy gdyby, pewna pani kazdy Twoj post oceniala i zamieszczala glupawe uwagi, tez bylbys tolerancyjny?
Watpie. Jak sam widzisz, nikt nie reaguje na durne posty i za przyzwoleniem wszystkich ten glupek pisze co chce. Wiesz dobrze dlaczego, bo lazi za tekajotem i Godzilla a nie np. za Toba. No i dobrze im tak, przynajmniej innych wyrecza. Tylko, ze przyklaskiwanie zlu zawsze obraca sie wkrotce rowniez przeciwko nam.
Tak latwo zgadzasz sie z opinia pani UWAGA WACEK, nie uwazasz, ze wlasnie ona powinna zaczac od siebie a juz wejscie jakiejs julki uwazam za brak elementarnych zasad dobrego wychowania.
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: nikita »

marycha pisze:
Jesli ktos szydzi z symboli religijnych i religi, ktorej Ty jestes wyznawca jak pisales wielokrotnie, tez Ciebie nie dotyczy bo jestes "postepowy" katol a nie jakis tam ciemnogrod. itd., itd., Jest ok. wolno Ci, nie musisz, przyznasz jednak, ze milczenie mozna odebrac jako zgadzam sie z tym lub tchorzostwo, na pewno nie tolerancje. To jest moj punkt widzenia i nie musisz sie z tym zgadzac. Ja reaguje inaczej. Moje wojny z whp nie dotyczyly jego pogladow, ale jego traktowania ludzi i szyderstw pod adresem kosciola.
Chrystus przypial ucho zolnierzowi, ktore podczas pojmania ucial sw.Piotr (pierwszy chrzescijanin) w obronie Chrystusa

...istota chrzescijanstwa, wedlug nauki Chrystusa, polega na bezwarunkowym znoszeniu (nie na "tolerancji") wszelkich aktow wrogosci, szyderstwa, przemocy wobec wiary i religii chrzescijanstwa i chrzescijan, oraz na odpowiadaniu dobrem za zlo...
katolicy sa chrzescijanami - tak? czy nie?
Pomorzak jest chrzescijaninem, katolikiem.
pipek
Posty: 2814
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:31 pm

Re: A co tam Panie w wielkim świecie słychać....

Post autor: pipek »

No proszę - niektórzy tutaj nawet nie potrafia być chrześcijanami,a rzucają się na biednego pipka,tylko za to,że próbuje ich utwalić w ich własnej wierze.
No cóż,katolicy tak mają juz od IV wieku n.e.,kiedy to zabrali się za masowe mordowanie prawdziwych chrześcijan...
Potemtego jem się z kretesem;
zamiast dobrem za zło,odpowiadają złem za dobro.
ODPOWIEDZ