O takom Polskie...III

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: marycha »

Zgadzam sie z tym co napisal Galwas. Kobiety zostawiaja dzieci, meza i odchodza do innej kobiety. To samo mezczyzni. Okazuje sie czesto, ze cale zycie nie zdawali sobie sprawy ze swojej sklonnosci do tej samej plci. Co z tego, ze mi sie to nie podoba, tak po prostu jest. Jako mloda dziewczyna nigdy sie nad tym nie zastanawialam. Ten problem mnie nie interesowal, wychowalam sie w rodzinie hetero i tlumaczono mi, ze geje to zboczency. Dopiero w zyciu doroslym poznalam bardzo wartosciowych ludzi, ktorzy cale zycie zmarnowali zyjac w ciaglym strachu przed odrzuceniem przez bliskich, poczuciu winy, przezyli prawdziwa tragedie bo byli gejami.

Ps. ....i zeby mi nie bylo, ze jestem gejem bo poruszam ten temat.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Malina »

To, ze ktos koniecznie chce posiadac dzieci, nie znaczy ze musi je posiadac.
A kto i na podstawie jakich kryteriów ma prawo decydować kto ma prawo wychowywać dzieci a kto nie? Czy samo zapłodnienie i urodzenie załatwia prawa do wychowywania? Jeśli tak uważasz to dlaczego tyle dzieci potrzebuje domu, tyle dzieci oczekuje na adopcję lub rodzinę zastępczą?
Czy uważasz, że lepiej by te dzieci latami oczekiwały bez skutku na dom w którym ktoś się nimi zajmie niż by mogły być adoptowane przez pary gejowskie?
Z łatwością twierdzisz, że świat i ludzie są niedoskonali, brzmi to jak usprawiedliwienie dla ludzi porzucających swoje dzieci a jednocześnie nie sprzyjającym okiem patrzysz na chęć posiadania dzieci przez gejów przez adopcję?
To, ze ktos koniecznie chce posiadac dzieci, nie znaczy ze musi je posiadac.
Czy to samo twierdzenie odnosi się do par heteroseksualnych chętnych adoptować lub też skorzystać z metody in vitro?
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

marycha pisze:Wybacz Godzill, ze sobie tak pozwolilam ale nie rozumiem, nie rozumiem.........
jak nie rozumiesz to spytaj kogos kto rozumie... opisz mi w takim razie wlasnymi slowami jak geje zaspakajaja swoj poped seksualny fizycznie...

a jednak ciutke inaczej niz faceci z kobietami... i zeby nie wiem ile dymal - dzieci z tego nie bedzie... nieprawdaz?

bo o to mi chodzilo w konkretnym przypadku a te pier.doly o tym ze to tez sa ludzie itp. bo to akurat wiem...
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

Malina pisze:Czy to samo twierdzenie odnosi się do par heteroseksualnych chętnych adoptować lub też skorzystać z metody in vitro?
i znowu ta demagogia, to wlazenie komus na wiare i religie....

katolik powie ze nie powinni tego robic, ja powiem ze mam to w dupie i niech robia co chca byle nie pozwolic bandytom na zlikwidowanie calych narodow w ten sposob ze stworza np. system gdzie kazdy musi byc gejem bo nie pozwola mu pracowac aby mogl przezyc...
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Malina »

godzilla pisze: jak nie rozumiesz to spytaj kogos kto rozumie... opisz mi w takim razie wlasnymi slowami jak geje zaspakajaja swoj poped seksualny fizycznie...
Wiele sposobow i pozycji jest identycznych jak to czynią pary heteroseksualne.
godzilla pisze:a jednak ciutke inaczej niz faceci z kobietami... i zeby nie wiem ile dymal - dzieci z tego nie bedzie... nieprawdaz?
No wiesz godzill, jeśli pary heteroseksualne miałyby po każdym stosunku dzieci to ...........byłby problem nie tylko z przeludnieniem. Dlatego też dzieci mają 1-2-3 a seks czasem 5 razy w tygodniu do późnej starości.
Nie wspominam seksu samodzielnego wśród panów, który jest zjawiskiem powszechnym, niezależnie od wieku, klimatu, wykształcenia, narodowości, koloru i wyznania a z tego też dzieci nie ma.
godzilla pisze:bo o to mi chodzilo w konkretnym przypadku a te pier.doly o tym ze to tez sa ludzie itp. bo to akurat wiem...
No to już coś mamy ustalone. Homoseksualiści to też ludzie. Mały krok w poglądach, ogromy krok milowy w poglądach na tym forum.
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Malina »

godzilla pisze: i znowu ta demagogia, to wlazenie komus na wiare i religie....

katolik powie ze nie powinni tego robic, ja powiem ze mam to w dupie i niech robia co chca byle nie pozwolic bandytom na zlikwidowanie calych narodow w ten sposob ze stworza np. system gdzie kazdy musi byc gejem bo nie pozwola mu pracowac aby mogl przezyc...
Nie wiem skąd wziąłeś tych katolików ale pytanie było ripostą na marychy twierdzenie.
Nic to.
Jeśli już jesteśmy przy katolikach to uważasz godzill, że katolicy bez większych wewnętrznych sprzeciwów pogodzą się z niemożnością posiadania własnych dzieci i dobrowolnie nie ulegną pokusie metody in vitro?
Jeśli stanowczo stwierdzisz, że tak, nie ulegną pokusie to mało wiesz o instynkcie macierzyńskim i rodzicielskim. Instynkt i natura jest silniejsza niż wszystkie światopoglądy bo człowiek to jednak animal - ssak konkretnie z DNA różniącym się od szympansa jedynie 0.3%
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

Malina pisze:No wiesz godzill, jeśli pary heteroseksualne miałyby po każdym stosunku dzieci to ...........byłby problem nie tylko z przeludnieniem. Dlatego też dzieci mają 1-2-3 a seks czasem 5 razy w tygodniu do późnej starości.
Nie wspominam seksu samodzielnego wśród panów, który jest zjawiskiem powszechnym, niezależnie od wieku, klimatu, wykształcenia, narodowości, koloru i wyznania a z tego też dzieci nie ma.
niby we wszystkim co piszesz masz racje a jednak dokladnie wiesz ze nie o to mi chodzi...
nie przypuszczam aby samotni panowie majacy seks sami ze soba czesciej mieli zachodzic w ciaze niz panowie majacy seks z innymi panami... komu w takim razie nalezaloby dawac niepotrzebne dzieci do zabawy? tym panom co to z innymi panami czy tym panom co to sami ze soba?
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

Malina pisze:Jeśli już jesteśmy przy katolikach to uważasz godzill, że katolicy bez większych wewnętrznych sprzeciwów pogodzą się z niemożnością posiadania własnych dzieci i dobrowolnie nie ulegną pokusie metody in vitro?
Jeśli stanowczo stwierdzisz, że tak, nie ulegną pokusie to mało wiesz o instynkcie macierzyńskim i rodzicielskim. Instynkt i natura jest silniejsza niż wszystkie światopoglądy bo człowiek to jednak animal - ssak konkretnie z DNA różniącym się od szympansa jedynie 0.3%
no tak... powtarzamy program telewizyjny dzisiaj pytanie - wczoraj odpowiedz...
zadalas pytanie, sama na nie odpowiedzialas... czego chciec wiecej?

moze dyskusji?

a komu ona potrzebna?

skad mi przyszli katolicy do glowy? stad skad tobie przyszlo wyskakiwac z tym tematem, bo wiesz dokladnie ze kosciol katolicki jest przeciwny in vitro...
Malina
Posty: 831
Rejestracja: sob paź 17, 2009 10:24 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: Malina »

godzilla pisze: no tak... powtarzamy program telewizyjny dzisiaj pytanie - wczoraj odpowiedz...
zadalas pytanie, sama na nie odpowiedzialas... czego chciec wiecej?

moze dyskusji?

a komu ona potrzebna?

skad mi przyszli katolicy do glowy? stad skad tobie przyszlo wyskakiwac z tym tematem, bo wiesz dokladnie ze kosciol katolicki jest przeciwny in vitro...
Czy to, że Kościół katolicki jest przeciwny in vitro oznacza, że jest to temat tabu? No miej litość godzill. jeśli takimi kategoriami będziemy się kierować w prowadzeniu dyskusji to niewiele nam pozostanie do przedyskutowania bo Kościół katolicki tak właściwie wszystkiemu co dzieje się poza kościołem jest przeciw a to co się dzieje w samym Kościele to nie istnieje.
Sam się ugryziesz we własny ogon uciekając się do takich unikowych metod. Dla mnie nie istnieją tematy tabu, rozmawiać należy o wszystkim bo o wszystkim można rozmawiać.
godzilla
Posty: 14353
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:49 pm

Re: O takom Polskie...III

Post autor: godzilla »

godzilla pisze:no tak... powtarzamy program telewizyjny dzisiaj pytanie - wczoraj odpowiedz...
zadalas pytanie, sama na nie odpowiedzialas... czego chciec wiecej?

moze dyskusji?

a komu ona potrzebna?
czytaj ze zrozumieniem... to TY ZADALAS PYTANIE, na ktore mi podsuwasz niby to "moja" odpowiedz, wiec ja nie widze sensu TAK "dyskutowac" bo mi to przypomina stare czasy...

argumenty kosciola w sprawie in vitro trzymaja sie kupy, jesli wziac pod uwage ich inne poglady...
to sprawa katolikow, nie uwazasz?
Zablokowany