i co to ma wspolnego z tym ze rzad ryzego powinien isc pod Trybunal?
Tylko rząd ryżego?
I nikt więcej?
Tak wygląda to twoje poszukiwanie prawdy?
Pozwolisz że ci odpowiem zaczynając od zacytowania samego siebie,bo w przeciwieństwie do Galwasa z cytatami nie mam problemów;
przez pipek » Pn kwi 12, 2010 11:17 am
Tylko pilot?
Czyżby?
No cóż - to nie była prywatna wycieczka pana pilota,ktory swoim samolotem przewoził 15 kg ziemniaków.
Ktoś tam tego pilota wysłał.
Ktoś uzgodnił trasę przelotu i środek transportu oraz wybrał lotnisko do lądowania.
Ktoś sporządzil harmonogram czasowy i zatwierdził liste pasażerów.
Ktoś następny sprawdzil pod względem technicznym i podrzucil na biurko faceta odpowiedzialnego za bezpieczeństwo.
Ktoś sprawdził warunki bezpieczeństwa i wyrazil swoją zgodę.
Ktoś powinien śledzić lot i sprawdzać co sie dzieje.
Tych ktosiów powinno być jeszcze przynajmniej sztuk kilka.
Ostatecznie na pokładzie samolotu nie tylko byli ludzie ale cała generalicja i GŁOWA PAŃSTWA.
Pilot,panie wiara i s był tylko ostatnim ogniwem w całym łańcuchu,a zawiódł cały łańcuch:
od prezydenta,poprzez długi szereg "ktosiów",do samego pilota włącznie.
A to właśnie pilota będzie się obwiniać,chociaż ciążyła na nim największa odpowiedzialność i był pod największą presją.
A pilot był tylko człowiekiem i dlatego KTOŚ,choćby nawet jego dowódca,powinien śledzić przebieg lotu
aby w odpowiednim momencie zdjąć z pilota ten ogrom odpowiedzialności i powiedzieć;
nawet o tym nie myśl bo narażasz prezydenta kraju i 100 innych osób.
A oni QWA panie wiara i s nawet nie wiedzieli ile tak właściwie jest osób na pokladzie.
Dziwię się że zdawali sobie sprawę z tego że samolot ma ogon,skrzydła i silniki.
Tak to widziałem zaraz po katastrofie i nie pomylilem się nic a nic.
Tyle tylko że do łańcucha winnych doszedł jeszcze cały rządek "niewinnych".
Począwszy od samego prezydenta najjaśniejszej ktory wcale nawet nie musiał zawinić bezpośrednio,chociaż po ujawnieniu treści pogawędki z bratem to różnie mogło to być.
Wystarczyła wyprzedzająca go opinia zażartego pieniacza i rusofoba.
Podejrzewam że gdyby rosyjscy kontrolerzy mieli do czynienia z kim innym to pogoniliby to towarzystwo w czortu,a tak to wpadli w panikę i też dołożyli swoją cegiełkę do tej katastrofy.
Oprócz nich,tak jak napisałem 12 kwietnia,zawinili wszyscy ci,którzy mieli cokolwiek z tą wycieczką wspólnego.
Kancelaria pana prezydenta też,skoro tak często i gęsto chwalili się przedtem że są współorganizatorami tego pikniku,to też są współwinni.
A BOR?
Jak czuwali nad bezpieczeństwem głowy państwa?
Czy ich zadaniem bylo tylko siedzenie na doopie i grzebanie w rozporku przy okazji sprawdzania gdzie jest spluwa?
Żaden z nich nie umiał sprawdzić co się dzieje na lotnisku?
Tak pracuje Biuro Ochrony Rządu,czy też jakąkolwiek nazwę posiada urząd zatrudnijący tych debili?
Łańcuch ktosiów sobie dzisiaj pominę (już o nich pisałem) ale w świetle poznanych faktów nie mogę nie zachaczyć o załogę Jaka,która zamiast alarmować kogo trzeba,sama zachęcała so samobójstwa.
A polskie media?
Banda nieprofesjonalnych obiboków,która widziała w jakich warunkach wylądował ich Jak,przyglądała się narastającej mgle,obserwowała horror przy probach lądowania Iła i co?
Rozleźli się po lotnisku nie próbując alarmować kogo się da?
Czy oni też nie są współwinni?
Czy ich zadaniem jest tylko spekulacja i manipulowanie faktami,jak to robili przez cały czas po katastrofie,wykazując się całkowitym brakiem moralności i etyki zawodowej?
Przez te wszystkie miesiące dali nam tylko pokaz wyścigu szczurów po pieniążki i pieszczoty.
Żaden nie potrafił uderzyć na alarm?
Może obudziłby kogo trzeba z pozostałej w Polsce silnej grupy w mocnym śnie.
Każden jeden,z bożej łaski,dziennikarzyna,który załapał się na ten piknik musiał mieć jakieś wtyki na górze.
Inaczej nie byłby przy tym korycie.
Nie mów mi godzil że oni nie są współwinni.
Ale przecież ty chcesz prawdy.
A dasz radę się z nią pogodzić?
Uważasz że sam pan prezes też jest bez winy?
Myślisz że w tej całej gromadzie baranów,którzy nie dopełnili swojego zawodowego lub obywatelskiego obowiązku nie bylo żadnego który znalazł się w jej szeregach z polecenia i poparcia pana prezesa?
Masz mnie godzil za jelenia?
Jak to w Polsce ludziska mówią;
a świstak siedzi i zawija w papierki.