Przy wykonaniu jednego,jedynego odwiertu zmarnowano 15 000 metrów sześciennych wody,której i tak juz w Polsce brakuje.W 2011 roku należąca do grupy 3Legs Resources spółka Lane Energy Poland przeprowadziła odwiert w poszukiwaniu gazu łupkowego w okolicach Łebienia na Pomorzu (o głębokości ok. 4 tys. metrów). W sierpniu ub. roku wykonała zabieg szczelinowania hydraulicznego i odnalazła w otworze gaz. Do szczelinowania wykorzystano 17 tys. 322 metrów sześc. wody, do której dodano 462 metrów sześc. substancji chemicznych oraz 1 tys. 271 ton tzw. propantu (podsadzki piaskowej). Po szczelinowaniu z otworu wydostało się 2 tys. 781 metrów sześć. "płynu zwrotnego". Ten płyn został oczyszczony w zainstalowanej na terenie wiertni instalacji (separatory, osadniki i filtry), umieszczony w szczelnych basenach i przetransportowany na teren innego wiercenia
http://finanse.wp.pl/kat,104122,title,P ... omosc.html
Dla uzmysłowienia;
to zbiorniczek 100 metrów długi,50 metrów szeroki i na 3 metry głęboki.
Tyle wody,zatrutej substancjami chemicznymi,bulgocze se,gdzieś tam wedle tej jednej,jedynej dziurki.
Ile trzeba zmarnować wody,do wykonania wszystkich badawczych odwiertów,ktorych będą setki,albo i tysiące?
Ile będzie potrzeba wody,do przemysłowego wydobywania tego gazu?
No i ostatecznie,gdzie ten ocean zatrutej wody,po wymieszaniu się z wodami gruntowymi,w końcu wypłynie na powierznię ziemi?
A KOGO TO OBCHODZI?
Na pewno nie tych,którzy będą tłukli szmal na wydobywaniu gazu łupkowego.