Kto czym wojuje

Gdzie dwóch Polaków, tam trzy światopoglądy.
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Kto czym wojuje

Post autor: Galwas »

Nie pojmuję ludzi, którym się podoba Kaczyński i PIS. Czy oni są wszyscy ślepi i głupi? To dosyć nieprawdopodobne. Już dawno pisałem i nawet argumentowałem, (ale teraz mi się już nie chce snuć rozważań na ten temat, więc sobie je daruję), że poglądy człowieka nie wynikają z jego rozumu, ale czegoś, czego nie potrafię nazwać. Dajmy na to, że to jest „osobowość”. Wobec osobowości człowieka rozum pełni funkcję służebną. To nie on decyduje, co się jej podoba, a co nie. O tym decyduje owa osobowość … a może dusza człowieka (???) Jeżeli takowa istnieje. Umysł jest wobec niej, jak zarządca wobec dziedzica. Pan mówi, że chce tego i owego, a zadaniem zarządcy jest załatwienie, zorganizowanie życzenia. Inaczej mówiąc rozum i intelekt jest od tego, żeby nasze poglądy uzasadniać racjonalnie, obwarowywać argumentami i bronić ich, jeśli trzeba. A nie odwrotnie.
Argumentami nie da się zmienić poglądów drugiego człowieka. One są tylko narzędziem walki. Jak szpady w rękach szermierzy. Można zręcznie odparować cios, a nawet zranić czy zabić przeciwnika, ale przez to on nie zniknie. Będzie ranny lub martwy, ale pozostanie nadal. Dlatego mimo setek i tysięcy argumentów, które już padły na tym forum, nikt nigdy tutaj nikogo nie przekonał i jego poglądów nie zmienił.
Jeżeli jednak jest tak jak wyżej napisałem, a wierzę w to głęboko, to jak można racjonalnie zająć stanowisko wobec jakiegokolwiek sporu i ocenić spierające się strony obiektywnie? Nasze własne stanowisko jest nam przecież w każdej dyskusji z góry dane, przez naszą osobowość? Najpierw je zajmujemy tak jak ona nam każe, a potem opowiadamy się po jednej ze stron i naszego wyboru bronimy, używając do tego rozumu. Czy więc jest niemożliwością jakakolwiek obiektywna ocena poglądów politycznych? Nad tym się już od dawna zastanawiam. I myślę tak: ocenić dwie spierające się strony można przecież na podstawie broni, której używają do walki o swoje poglądy. Można przecież walczyć uczciwie i nieuczciwie.
W kwestii Platformy i PIS-u wiadomo, że jednej i drugiej stronie chodzi o to samo, czyli o władzę. To jest bezsporne. Natomiast interesujące jest to, czym się w tej walce posługują.
No i ja to widzę tak: Platforma nie mówi nic, co najwyżej odparowuje ciosy, ale sytuacje ma łatwiejszą, bo władzę już posiada, więc nie musi o nią walczyć i atakować. PIS władzy nie ma i musi być w ofensywie, tylko czym on walczy? Oszczerstwami, pomówieniami, sloganami i hasłami populistycznymi. Polska jest najważniejsza! Kochamy ojczyznę! PO ojczyzny nie kocha, tylko spiskuje z ruskimi!
Wszystko, co oni robią ma na celu wywołanie wrogości i nienawiści. Ludzie tego jak wiadomo potrzebują. To jest w gruncie rzeczy polityka kija i marchewki. Pokażmy wzniosły ideał – Ojczyzna, i pokażmy wroga tego ideału – czyli Platformę. Nieważne czy to prawda, czy nie. Chodzi o to, że sprawdzoną recepta musi te dwa elementy zawierać. Hitler zdobył władzę zapluwając się w przemówieniach o swojej miłości do pokoju i ojczyzny, i systematycznie wzniecając wrogość do Żydów, którzy jakoby obym ideałom zagrażali. Stalin, mógł rządzić absolutnie Rosją, pokazując ludziom wrednych burżujów i kułaków wrogów socjalizmu i piejąc peany na temat swojego zaangażowania w dobro ludzkości i robotników, i ideały Lenina.
Po katastrofie smoleńskiej PIS postępuje dokładnie według tych starych jak świat przepisów na władzę. Żadnej katastrofy nie było, tylko zamach. Jeżeli zamach, to o sprawcę i tym samym wroga nie trudno. Może nim być każdy: Rosjanie i Platforma, która w żaden zamach nie wierzy – zgodnie zresztą ze zdrowym rozsądkiem. PIS-owi wcale nie przeszkadza fakt, że to śledztwo przecież się jeszcze toczy, ale Tusk już teraz ma na rękach krew. Kiedy Palikot jednak mówi, myślę, że słusznie, że to Kaczyński ma na rękach krew prawie stu ludzi, to Pisowcy reagują z obłudnym oburzeniem. No i spojrzymy na ich szermierzy: Kaczyński, który zmienia poglądy jak chorągiewka, wykolegował podle Marcinkiwicza i o mało do dupy nie wszedł lewicy przed wyborami. No i najgorsi: Macierewicz, Kurski i debilny Ziobro, bodajże najpodlejsza kreatura w polskiej polityce! Mnie to wystarczy.
W tej sytuacji trzymam stronę Platformy i powyższe rozumowanie mnie w tym utwierdza.
Galwas
Galwas
Posty: 1255
Rejestracja: sob paź 17, 2009 8:51 pm

Re: Kto czym wojuje

Post autor: Galwas »

Jeszcze tylko drobne uzupełnienie: zdanie "Można zręcznie odparować cios, a nawet zranić czy zabić przeciwnika, ale przez to on nie zniknie. Będzie ranny lub martwy, ale pozostanie nadal." powinno się kończyć tak, że antagonizm pozostanie.
Co zaś do Pisowców, to przcież prawda o nich jest prosta i czysta: spójrzcie na ich wredne mordy, metody dyskusji i w ogóle paskudne ryje. I spójrzcie na człowieka, którym się ta partia podpiera czyli Rydzyka - to jest przecież klasyczny faszysta (w potocznym rozumieniu tego słowa). W związku z tymi ludźmi, ja innego rozwiązania nie widzę, tylko eliminację fizyczną, która powinna być poprzedzony długim i starannym biciem w te mordy zakazane.
Galwas
marycha
Posty: 751
Rejestracja: ndz mar 28, 2010 3:51 pm

Re: Kto czym wojuje

Post autor: marycha »

Z tym obrażaniem to ja też nie jestem bez winy. Powiem więcej. Lubię sobie czasem te uczucia obrazić, bo wierzących to bardzo konsoliduje, i oni uwielbiają być prześladowani. Jedyne zreszą po czym można poznać wierzącego, to ta jego "zdumiewająca delikatność" w tym temacie, której gdzie indziej próżno by zresztą u nich szukać. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że to nieładnie, ale co ja mam począć, skoro ja kościoła i parafian serdecznie niecierpię, bo to są straszni ludzie. Ciemni, mściwi, bezmyślni, małostkowi, bezwzględni i prymitywni nienawistnicy. Więc jak ich tu nie obrażać?
Oczywiście są nieliczne wyjątki - tych przepraszam.
Galwas
______________________________________________________________________________

wedlug tego co napisales, to ty prawdziwy katolik jestes. Witamy w klubie

Nawet nie interesuje mnie jak ktos naduzywajacy slowa niwnawisc powinien zareagowac, mialby swietny temat.
Nalezysz Galwas to licznej grupy ludzi ktorzy tak jak ty mowia: "...jak ja nie cierpie tych czarnuchow, jak ja nie cierpie Zydow, jak ja nie cierpie katoli...itd. I jak to oni sie prosza zeby in dowalic.
Pijak, ktory zneca sie nad zona i dziecmi tez mowi, ze sie prosza zeby je tluc
Pedofil molestujacy dzieci tez mowi, ze sie az prosza.....
Morderca tez mowi, ze az sie prosi ofiara zeby ja....itd.
Podejrzewam, ze masz powazne zaburzenia emocjonalne albo jeszcze cos gorszego.
A co do twoich przeprosin to brzmi to mniej wiecej tak:
gdybym chciala cie obrazic to powiedzialabym, ze jestes zwykly kretyn - to jest bardzo brzydko i powinnam cie przeprosic co zrobie oczywiscie
ale jesli powiem, ze jestes wyjatkowy kretyn - to jest to wyroznienie
wiec ja cie bardzo przepraszam, ze powiedzialam kretyn ale ten zwykly
whiskeyprint1
Posty: 2482
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 6:44 am

Re: Kto czym wojuje

Post autor: whiskeyprint1 »

wszystko polega na pewnej i znanej zasadzie-

sa ludzie ktorzy mysla i pisza (mowia)
sa tez ludzie ktorzy pisza (mowia) i nie mysla

car wstystkim w imie boga wybaczy
amen
ODPOWIEDZ