Staranie na wiedzy zdobywanie.
Nie znasz fizykochemii.
Swojego organizmu.
Wiesz, że żyjesz na Ziemi.
Komórek altruizmu.
One mają specjalność.
Pomagają wzajemnie.
Zdrowie wymaga karność.
Nowotworów niszczenie.
Wszystko poukładane.
Żyjesz dzięki wątrobie.
Co z jelit dostarczane.
Mózg wyobraża sobie.
Lubisz zjeść i aktywność.
Ile jeszcze ja mogę?
Ponarzekasz na sprawność.
Obmyślasz dalszą drogę.
Komórki odnawiane.
Z dziedzicznego zapisu.
I bardziej wyczerpane.
Są końcem życiorysu.
Więc co jest tą komórką?
Jak zostały stworzone?
Że ewolucja powtórką?
Gdzie tylko zasiedlone?
Proste wytłumaczenie.
„Herezji” dociekanie.
Dzieła Boga tworzenie.
I wciąż rozczarowanie.
2026-05-29 almagus
Hymn alchemików - Julian Tuwim „Wiersz, który próbuje opisać coś większego niż świat”
https://www.youtube.com/watch?v=WWV0LJ2 ... I8&index=5
Maria Pawlikowska - Jasnorzewska, Historia o czarownicach – interpretacja
https://www.youtube.com/watch?v=VRL6B98 ... rt_radio=1
Maria Konopnicka – „Życiem jest przyroda” piosenka z wiersza | Slavic Epic Folk Music
https://www.youtube.com/watch?v=Cf2dgVh ... rt_radio=1
Alchemia Almaga.
Re: Alchemia Almaga.
Twoje pokolenie stąpiło na ziemie.
Poznaj tajniki fizyki.
Swojego wszechświata.
Przybyszu z Afryki.
Życia z godzin na lata.
Zapytasz i przeczytasz.
Lecz tak wiele nie wiemy.
W artefaktach poszukasz.
Teoria według weny.
Gotowe podpowiedzi.
Dogmaty do wierzenia.
Przekazane gawiedzi.
Bożych praw zalecenia.
Przesiewasz, wiesz zbyt wiele.
Potwierdzasz w eksperymencie.
Gdy zostają w kościele.
Ty jesteś na zakręcie.
I nabierasz szybkości.
I ciągle jest zbyt mała.
Łączysz siły ludzkości.
Rakieta poleciała.
Nie za życia twojego.
Co widzą teleskopy.
Szukasz czegoś lepszego.
W kosmos lecą nieloty.
Może zwijanie przestrzeni?
Może życie na wieki?
Szukanie drugiej Ziemi.
Co ma wodę nie ścieki.
Architektura, pomniki.
Antropo – fosylizacja.
Osiągnięcia techniki.
Ustrojem demokracja.
2026-06-12 almagus
Odlatuje nam.
Absurdalna kapitalizacja czy genialna wizja? SpaceX wchodzi na giełdę. Tłumy chętnych | Biznes na Next.Gazeta.pl
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32 ... wszym.html
Julian Tuwim "Archanioł"
https://www.youtube.com/watch?v=iWvFffq ... rt_radio=1
Bolesław Leśmian "Wiersz księżycowy"
https://www.youtube.com/watch?v=dmbADEI ... rt_radio=1
Wiersz księżycowy
Autor: BOLESŁAW LEŚMIAN
W księżycowy wniknąć chłód,
Wejść w to srebro na wskroś złote,
W niezawiły śmierci cud
I w zawiłą beztęsknotę!
Był tam niegdyś czar i śmiech,
Tłumy bogów w snów obłędzie, —
Było dwóch i było trzech —
Lecz żadnego już nie będzie!
Został po nich — rozpęd wzwyż,
I ta oddal bez przyczyny,
I ten złoty nadmiar cisz —
I te srebrne szumowiny…
Tam bym ciebie spotkać chciał!
Tam się przyjrzeć twemu licu!
Właśnie dwojga naszych ciał
Brak mi teraz na księżycu!
Noc oddycha naszą krwią,
Krew podziemną płynie miedzą…
Nasze ciała teraz śpią, —
Nasze ciała nic nie wiedzą…
Poznaj tajniki fizyki.
Swojego wszechświata.
Przybyszu z Afryki.
Życia z godzin na lata.
Zapytasz i przeczytasz.
Lecz tak wiele nie wiemy.
W artefaktach poszukasz.
Teoria według weny.
Gotowe podpowiedzi.
Dogmaty do wierzenia.
Przekazane gawiedzi.
Bożych praw zalecenia.
Przesiewasz, wiesz zbyt wiele.
Potwierdzasz w eksperymencie.
Gdy zostają w kościele.
Ty jesteś na zakręcie.
I nabierasz szybkości.
I ciągle jest zbyt mała.
Łączysz siły ludzkości.
Rakieta poleciała.
Nie za życia twojego.
Co widzą teleskopy.
Szukasz czegoś lepszego.
W kosmos lecą nieloty.
Może zwijanie przestrzeni?
Może życie na wieki?
Szukanie drugiej Ziemi.
Co ma wodę nie ścieki.
Architektura, pomniki.
Antropo – fosylizacja.
Osiągnięcia techniki.
Ustrojem demokracja.
2026-06-12 almagus
Odlatuje nam.
Absurdalna kapitalizacja czy genialna wizja? SpaceX wchodzi na giełdę. Tłumy chętnych | Biznes na Next.Gazeta.pl
https://next.gazeta.pl/next/7,151003,32 ... wszym.html
Julian Tuwim "Archanioł"
https://www.youtube.com/watch?v=iWvFffq ... rt_radio=1
Bolesław Leśmian "Wiersz księżycowy"
https://www.youtube.com/watch?v=dmbADEI ... rt_radio=1
Wiersz księżycowy
Autor: BOLESŁAW LEŚMIAN
W księżycowy wniknąć chłód,
Wejść w to srebro na wskroś złote,
W niezawiły śmierci cud
I w zawiłą beztęsknotę!
Był tam niegdyś czar i śmiech,
Tłumy bogów w snów obłędzie, —
Było dwóch i było trzech —
Lecz żadnego już nie będzie!
Został po nich — rozpęd wzwyż,
I ta oddal bez przyczyny,
I ten złoty nadmiar cisz —
I te srebrne szumowiny…
Tam bym ciebie spotkać chciał!
Tam się przyjrzeć twemu licu!
Właśnie dwojga naszych ciał
Brak mi teraz na księżycu!
Noc oddycha naszą krwią,
Krew podziemną płynie miedzą…
Nasze ciała teraz śpią, —
Nasze ciała nic nie wiedzą…