Przyjazne i groźne przestrzenie mroźne.
Patrzę na gwiazdy z balkonu.
Przeleciało i zgasło.
Wracać pora do domu.
W ciemnym krzaku bzu trzasło.
Czarne myśli odpędzam.
Światełek wypatruję.
Wzrokiem mknące dopędzam.
Chyba stację widuję.
Podziwiam, że tak lecą.
Te nasze dokonania.
Tam w dali gwiazdy świecą.
Ziemie do poszukania.
Z teleskopów widziane.
Wyobraźni filmiki.
Czy są oczekiwane?
Nam podobne ludziki.
Nie teraz Wielkim Wozem.
Zwierzyniec astrologii.
Czasoprzestrzeń jest mrozem.
Kiedyś będziemy mogli.
2026-09-08 almagus
Konstanty Ildefons Gałczyński - Polskie gwiazdy | Poezja śpiewana w nowoczesnej odsłonie
https://www.youtube.com/watch?v=XxJkvtH ... rt_radio=1