Zaduma losu.

Miejsce do publikacji twórczości własnej uczestników Forum (poezja, próby literackie i inne).
almagus
Posty: 5666
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

krzyż babel 7.jpg
krzyż babel 7.jpg (40.09 KiB) Przejrzano 8766 razy
krzyż babel 8.jpg
krzyż babel 8.jpg (45.58 KiB) Przejrzano 8766 razy
krzyż stary - od pochodni 12.jpg
krzyż stary - od pochodni 12.jpg (40.85 KiB) Przejrzano 8766 razy
almagus
Posty: 5666
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

krzyż babel 9.jpg
krzyż babel 9.jpg (42.91 KiB) Przejrzano 8766 razy
krzyż babel 10.jpg
krzyż babel 10.jpg (43.32 KiB) Przejrzano 8766 razy
krzyż babel 11.jpg
krzyż babel 11.jpg (44.58 KiB) Przejrzano 8766 razy
almagus
Posty: 5666
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

To, że Polska się trzyma, przecież to Tuska wina.

http://www.tvn24.pl/2434069,28378,0,0,1,wideo.html

Przesadził Wojciech ogromnie.
Oni biorą dosłownie.
O zbawieniu bajeczki
Ojca Redyka zbióreczki.
Zawodna wiara gorzka.
Teofilia, chuć do Tośka.
Teokracja, rząd biskupi.
Z bogiem zgwałci i złupi.
Dając religię i pana.
Chce Tośka na kolana.
Ot tak, pomolestuje.
Pan jego wolą kieruje.
Zmolestowany führerem.
Łaski dostąpi z klerem.
Grzeszność ich, wola boska.
Cielesność Tośki i Tośka.


Ciekawość mi doskwiera,
Gdzie jest mogiła führera?
Krakowskie Przedmieście mieści?
Pamięć wodza bezcześci?
Co miał czaszkę kobiety.
Obupłciowy niestety.
Taka dzieweczka męska.
Dla potomności klęska.

To, że pan cierpi jak ośka.
Wódz winą obarcza Tośka.
Kręci, popluwa, naciąga.
Tak teofilia go wciąga.
Dlatego, dlatego krzyczy.
Posiądzie Tośka na pryczy.
Prawnie i sprawnie w areszcie.
Pokaz dzieł pana wreszcie.
Liberałów do lochów.
Osądzi grzechy pieszczochów.




almagus
Posty: 5666
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

„Mohery, pingwiny, foki”, nad nimi pan wysoki.

Religie są przeciw kobietom, czynią bezwolną, zamkniętą.
Przekaźnikiem niewoli, a pan jak chce swawoli.
Synek ma męskie zadanie i siostrze spuści lanie.
Kapłaństwo uwodziciela, demony w popędy wciela.
Kobieta rozbudzona, męczona i palona.
Różańcem splecione ręce, oczka wzniesione w podzięce.
Macierzyństwo od ducha, poddanie, czystość i skrucha.
Ojczulek strzyże owieczki, on pan, one mateczki.
Odziane w burki jak foki, okaleczone odwłoki.
Klejnot wrzucony w klejnoty, ciałko pałacu miernoty.
Wykształcona, samodzielna, piękna, jedyna, jedna.



http://www.tvn24.pl/-1,1703108,0,1,seks ... omosc.html



http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... zow__.html

Indie: zabiły córki, bo wybrały hinduskich mężów - "Zasłużyły sobie"
arak, AP 2011-05-15

almagus
Posty: 5666
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Widzenie inaczej świata, zamglony na kurnik lata.

Z remontem poświęcony, przetrwa szatańskie gromy.
Generał zażył ducha, duchem małpiaty chucha.
Kabinka przy kabinie, przekaz wodzowski płynie.
W roli autopilota, posłuch awansu cnota.
Wkurzy nieposłuszeństwo, z głupotą wykazać męstwo.
Generał wylatanie, nad nimi przykazanie.
Czcij pana, boga swego, wywalę co do jednego.
Prezydencka to misja, prokurator, eksmisja.
Wiadomo po konsultacji, mgła dziełem wrogiej nacji.
Dziadka z wehrmachtu, czekisty, ma być horyzont czysty.

Przed sobą nic nie widzicie, czemu nie lądujecie?
Zlecicie dla przykładu, jest rozkaz ‘ląduj dziadu’.
Gdzie spojrzysz siwiutki pas, lądujcie i to za-raz.

Wygląda na pomroczność, pewnie mają widoczność.
Amerykanie i NATO, i co ty Wania na to?
Są poniżej decyzji, schodzą pewnie na wizji.
Mają swoje sposoby, tak ważne w Katyniu groby.
Powinni być przy kurniku i o co tyle krzyku.
Nie ma „pticy” chłopaki. Roztrzaskani o krzaki.

„Słychać było, „strielali”, urwane dobijali”.

Strzelało piwko nagrzane, małpki pozakręcane.

W wielu trumnach zbyt mało, „wydali inne ciało”.
Wyciąga haki prezes, ubija z klerem interes.
Głosicie "morda ryża" i użyczacie krzyża.
Kasa za kryptę Wawelu, po mszy w pochodzie wielu.
Bez nas tubylec zdradza, im kara, a nam władza.
Delegacje ze świata, namaszczą ojczulka, brata.

Lecz wulkan Eyjafjallajokull, zdrajca puścił na ful.

* fon.: ''Eja-fjatla-jokutl''


http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/ ... ityke.html
Raport Macierewicza w formie książkowej: Tusk realizował politykę Rosji
wg 2011-05-15,

http://www.nie.com.pl/art24347.htm
Lampasy wiodą do nieba
Numer: 05/2011
Autor: MACIEJ MIKOŁAJCZYK
Strona: 3
Generał Błasik na Tu-154 nie był pasażerem, lecz odbywał lot inspektorski. To on rządził w kabinie.
almagus
Posty: 5666
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Historyczna mniemnologia, niemcorusofobia.

Nad grobem cicho, spokojnie, kto by tu myślał o wojnie.
O szabelce ułana, czołgami co rozjechana.
Postać Polakom znamienna, jego historia wojenna.
Pruskie Kunnegsgarbs, Królewiec, Kaliningrad blokowiec.
Urodzony w Königsbergu, pochowany w Bad Harzburgu.
To panzertruppe generał, Werner Kempf co wygrał, przegrał.
Rozprawa z polskim wojskiem, następnie uległ pod Kurskiem.
Tygrysy i pantery, kaput z T 34. (Te trzydzieści cztery).
Tanki, w których spaliny leciały do kabiny.
Nie ma już jego Heimatu, nowe granice światu.
Związek Radziecki, Rosja. Zniknęła jego posesja.
Lecz gdyby rozjechał te tanki, „Japońce” podeszli z flanki.
Przepadł Związek Radziecki, Związek Republik Niemiecki.
I Niemce Nadwołżańskie, arystokracja w państwie.
Znajomość rosyjskiego, pozwala grać swojskiego.
Nam opcja mechanizacji, spaliny w kabinie nacji.
W drodze na przesiedlenia, wolna "niemiecka" ziemia.
Życie nas nie minęło, umarło jego dzieło.
Gdy go kładli do grobu, było wzmożenie chłodu.
Sztywniaków w płaszczach skórzanych, faszystów nieprzejednanych.
Niech spoczywa w spokoju, nie zachęca do boju.
Na górze krzyż zatracenia, niech lekka jemu ziemia.


I czto wam „Fryce” ja winawat? Wojennyj trofiej Kaliningrad!

http://www.lexikon-der-wehrmacht.de/Per ... KempfW.htm
http://www.generals.dk/general/Kempf/We ... rmany.html




W.Kempf a.jpg
W.Kempf a.jpg (47.58 KiB) Przejrzano 8694 razy
W.Kempf b.jpg
W.Kempf b.jpg (28.15 KiB) Przejrzano 8694 razy
krzyż zatracenia.jpg
krzyż zatracenia.jpg (38.37 KiB) Przejrzano 8676 razy
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: Zaduma losu.

Post autor: nikita »

...widze, ze masz jakies blizsze koligacje z tym Bad Harzburgiem, Almagusie?...
no ladna miejscowosc przecie :)
pozdr. nikita (tez Werner z imienia w "pierwszym zyciu")
almagus
Posty: 5666
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Drogi @Nikito.
Mam związek taki jak z Sudetami.
Szukam Liczyrzepy (niem. Rübezahl). Do teraz jego nie spotkałem, mógł przenieść się do Harzu, zgodnie z losem swej byłej ludności.
Obecna ludność pyta się o powroty.
Czyli Liczyrzepa ma szansę.
Pozdrawiam.
nikita
Posty: 2516
Rejestracja: ndz paź 18, 2009 9:53 am
Lokalizacja: kraina

Re: Zaduma losu.

Post autor: nikita »

almagus pisze:Drogi @Nikito.
Mam związek taki jak z Sudetami.
Szukam Liczyrzepy (niem. Rübezahl). Do teraz jego nie spotkałem, mógł przenieść się do Harzu, zgodnie z losem swej byłej ludności.
Obecna ludność pyta się o powroty.
Czyli Liczyrzepa ma szansę.
Pozdrawiam.
...to se ne vrati - panie almagusie, bez obawy - zywa kultura, raz zabita, pozostaje tylko muzealnym skansenem...niestety
almagus
Posty: 5666
Rejestracja: sob paź 17, 2009 9:36 pm

Re: Zaduma losu.

Post autor: almagus »

Drogi @Nikito.
Pomiędzy lasem, a łąką jest tak zwany ekoton, jak pomiędzy litoralem a obrzeżem jeziora, czyli musza być pnioki i krzoki.
Teraz powinno iść to szybciej i bez terroryzmu.
Przygranica to nasz ekoton niewynaturzonych.

pozdrawiam!
Zablokowany