Strona 1 z 1

Sonet XII-Patrząc na Ciebie.

: ndz sie 12, 2012 5:44 am
autor: JOZEF1949
Sonet XII-Patrząc na Ciebie

Boże!W wielkości i pięknie Cię widzę,
Przez dzieła Twoje,bo Twoja w tym ręka.
Niech oczu widnych popłynie podzięka.
Panie!Żem wątpił ,tak bardzo się wstydzę.

Obojętności ,ślepoty się brzydzę.
Przed Twą Wielkością dusza moja klęka.
Sądu i kary w wieczności się lęka.
Z maluczkich czasów dziś w bezmiarze szydzę.

Przyroda górska to czytelna księga.
Łaskę rozumu ,wlewa i rozdaje.
Z wersetów płynie piękno i potęga.

Surowym życiem,ludzkim obyczajem,
Ramieniem chwały Ciebie Boże sięga.
I zimą śnieżną ,jesienią i majem.

Józef Bieniecki

Do Twojej Piersi.

: ndz sie 12, 2012 5:47 am
autor: JOZEF1949
Do Twojej Piersi.

Do piersi Twojej -Matki,
Tulą się z ufnością dziadki.
Jako słowa brzmią w litanii,
Bądż nam Matką, Śliczna Pani.

Od Tatr pięknych ,po Wybrzeże,
Każdy Polak kocha szczerze.
I dziękuje albo prosi,
Swej miłości niosąc grosik.

Tyś szczególnie czułą Matką,
Gdy się chmur nazbiera stadko.
Kryjesz płaszczem swej opieki,
Dbasz o wszystkie polskie strzechy.

Matko Boska Częstochowska,
I Kozielska,Ostrobramska.
Ta, co niesie Cud Miłości,
Bądż w nadziei i radości.

I po górach i dolinach,
Niech się z Tobą dzień zaczyna.
Dniem, zmęczone koi oczy,
We śnie z Tobą się jednoczy.

Ufni Twej Matki możności,
Bądż przy zgonie w szczególności.
Tym, co bezdrożami kroczą,
Użycz światła grzesznym oczom.

Józef Bieniecki

Kapliczki.

: ndz sie 12, 2012 5:49 am
autor: JOZEF1949
Kapliczki.

Na drogach życia i krzyżowej drodze,
W głodzie i smutku,wojennej pożodze,
Te zębem czasu draśnięte boleśnie,
W deszczu ,szarudze,zapłakane we śnie.

To kwiatu pięknem ,porosłe powojem,
Kłosem zbóż letnich zapłakane znojem.
W Maryjnym pięknie z Dziecięciem na ręku,
We kwieciu polnym we majowym wdzięku.

W zapachu lipy we miodowym braniu,
W ptasich chorałach,w słowikowym graniu.
Na drodze polnej rozpalonej słońcem,
J w letniej łące pachnącej gorącem.

Przy wierzbie polskiej, która łzami rosi,
W imieniu ludu, dniem i nocą prosi.
W głębokiej puszczy na mogiły skraju,
Obrońców kości pochowane Kraju.

We wsi zapadłej z dala od świątyni,
Jej obowiązek, czasem zimą czyni.
W małym przysiółku,na roztajnych drogach,
Gdzie jest jedynym westchnieniem do Boga.

Przy domach naszych,w domowym kościele,
Przechodniów westchnień wysłuchuje wiele.
I w sercach naszych,ilości nie spiszę,
Wsłuchana w modlitw tajemniczą ciszę.

Józef Bieniecki

Wołanie duszy.

: ndz sie 12, 2012 5:51 am
autor: JOZEF1949
Wołanie duszy

Niech mi nie grają,
Bo mi szumią drzewa.
Niechaj mi lepiej ,
Modlitwę ktoś śpiewa.

Żyłem jak chciałem,
Według swych prawideł.
W miłości Bożej ,
Uniknąłem wideł.

W bezkresie czasu,
Który mi zostaje.
Jeden Bóg Jeden,
Dzieli i rozdaje.

Niech nad mym grobem,
Zapalają świeczki,
Choć słowem wspomną,
Mnie Boże owieczki.

Każda modlitwa,
Poświęcona Bogu,
Jest mym zbawieniem.
Na wieczności progu.

Józef Bieniecki

Matce Miłości.

: ndz sie 12, 2012 5:53 am
autor: JOZEF1949
Matce Miłości.

Matko Miłości, nie opuszczaj dzieci,
Ogarnij ciepłem serca Matczynego,
Doprowadż drogą, gdzie nic nie kaleczy,
We światłość Nieba do Syna Twojego.

W tym ciemnym czasie smutku i żałości,
Prosimy spędzaj, każdą chwilę z nami.
Nie daj oplatać w szatańskie podłości,
I prowadż,prowadż nas Swymi drogami.

Dzisiaj w rocznicę Twego narodzenia,
Bogu dziękuję ,że Ciebie darował.
Siebie przez Ciebie,stawia na Ołtarzu,
Przy Twoim Sercu to Dzieło zbudował.

Nieodgadnione są wyroki Boże,
Przymierzem związał z niegodnym
człowiekiem.
Syna ofiarę i życie w wieczności,
Dał Matkę Swoją ku naszej radości.

Popatrzaj na nas- jako małe dziatki,
Bo dzieciom winy wszystkie się wybacza.
Dotknij miłością i codzienną troską,
Przytul do siebie i ciepłem otaczaj.

W bezkresie szczęścia, które mogę
posiąść
Tobie o Matko będę to zawdzięczał.
Dzisiaj ja winien padnąć na kolana,
Mało by było gdybym życie -klęczał!!!

Józef Bieniecki